Wraz ze starzeniem się psów, pewne zmiany w ich zachowaniu są naturalne. Eksperci podkreślają jednak, że istnieje duża różnica między normalnym procesem starzenia a psią demencją.

Jak sugerują nowe badania opublikowane w „Frontiers in Veterinary Science”, zmiany w sposobie chodzenia psa mogą w przyszłości pomóc weterynarzom wcześniej wykrywać zaburzenia poznawcze u psów (CCD). Naukowcy odkryli, że psy z objawami zaburzeń poznawczych robiły mniejsze kroki przednimi łapami, nawet po uwzględnieniu wieku i odczuwanego bólu.

Choć wyniki otwierają nowe możliwości badawcze, dr Dani Powers, dyrektorka ds. neurologii w Thrive Pet Healthcare oraz neurolożka weterynaryjna w Thrive Pet Healthcare Specialists San Antonio, powiedziała „Newsweekowi”, że zmiana chodu u psa to tylko jedna z potencjalnych wskazówek, która sama w sobie nie wystarczy do postawienia diagnozy demencji. Zdaniem Powers, znaczenie tego badania jest podwójne: pozwala lepiej zrozumieć subtelne, wczesne objawy pogarszających się funkcji poznawczych u starzejących się psów, co może doprowadzić do wcześniejszej interwencji, jednocześnie dostarczając wskazówek dotyczących podobnych chorób u ludzi.

Chociaż nowe badania koncentrowały się na długości kroku, większość właścicieli może zauważyć stopniowe zmiany w zachowaniu psa.

— Pies może początkowo zapominać wyuczone zachowanie raz na kilka tygodni, ale w miarę postępu demencji tego typu sytuacje mogą pojawiać się co tydzień, a nawet codziennie — powiedziała. — Ta powolna zmiana jest zazwyczaj ważniejsza niż pojedyncze, odosobnione zdarzenia.

Długość kroku starzejącego się psa może być jednym z elementów układanki, jednak Powers podkreśliła, że ta informacja sama w sobie nie pozwala rozpoznać CCD. Weterynarze najczęściej zwracają uwagę na:

  • Dezorientację lub zagubienie
  • Zmiany w relacjach z domownikami lub innymi zwierzętami
  • Zaburzenia rytmu snu i czuwania, np. niepokój lub wybudzanie się w nocy
  • Załatwianie się w domu lub zapominanie wcześniej wyuczonych zachowań
  • Zmiany w poziomie aktywności
  • Nową lub nasilającą się lękliwość

Wielu właścicieli twierdzi, że zmiany te są naturalnym procesem starzenia, lecz jak zwraca uwagę Powers, jest to powszechny błąd.

— Sam wiek nie jest chorobą — powiedziała. — Jednak starzenie się zwiększa ryzyko wystąpienia chorób wymagających uwagi i leczenia.

Ból ortopedyczny, zaburzenia hormonalne oraz choroby neurologiczne mogą naśladować lub nakładać się na objawy spadku sprawności poznawczej, dlatego ocena weterynaryjna jest kluczowa. Powers zaleca, by wszelkie zmiany w zachowaniu, rutynie czy sprawności ruchowej psa omawiać podczas regularnych wizyt kontrolnych, zwłaszcza jeżeli mówimy o zwierzaku starszym niż 7 lat. Badania wykonywane raz na pół roku lub raz na rok mogą pomóc we wczesnym wykryciu problemów zdrowotnych i określić, czy potrzebna jest rozszerzona diagnostyka.

Ponieważ wiele chorób może powodować objawy podobne do demencji, weterynarze wykluczają inne możliwości przed rozpoznaniem zespołu zaburzeń poznawczych u psów.

W przeciwieństwie do wielu innych chorób, CCD nie można potwierdzić jednym testem. Jest to tzw. diagnoza z wykluczenia, co oznacza, że weterynarz najpierw sprawdza, czy objawy psa nie są wynikiem innych przyczyn, takich jak ból, artretyzm, zaburzenia hormonalne, utrata wzroku lub słuchu czy choroby neurologiczne.

— Jeśli badania nie wykażą problemów z przemianą materii, stawami czy układem nerwowym psa, wtedy coraz bardziej prawdopodobną przyczyną staje się zaburzenie funkcji poznawczych — wyjaśniła Powers.

Diagnostyka może obejmować badania krwi, badanie moczu, obrazowanie takie jak RTG lub rezonans magnetyczny, a także specjalne kwestionariusze do oceny sprawności umysłowej. Naukowcy badają również biomarkery — w tym amyloid beta, łańcuch neurofilamentu lekkiego i kwaśne białko glejowe — które w przyszłości mogą uczynić diagnozę bardziej obiektywną, choć obecnie testy te nie są jeszcze rutynowo dostępne.

Powers podkreśliła, że choć wyniki są obiecujące, pokazują one jedynie związek, a nie zależność przyczynowo-skutkową. Zanim zmiany w chodzie będzie można wykorzystać jako narzędzie diagnostyczne, potrzebne są dalsze badania.

Ograniczenia badania obejmowały brak randomizacji, brak grupy kontrolnej czy zaawansowanej diagnostyki wykluczającej inne przyczyny zmian chodu, a także możliwą stronniczość przy doborze próby i subiektywną ocenę stanu poznawczego. Wyniki odzwierciedlają także obserwacje dotyczące ludzi, u których postępująca neurodegeneracja, taka jak demencja czy choroba Alzheimera, również prowadzi do zmian w sposobie chodzenia. Powers przestrzega jednak, by właściciele nie zakładali, że sama zmiana chodu psa oznacza demencję.

— Sama długość kroku nie wystarczy, by rozpoznać zespół zaburzeń poznawczych u psa — podkreśliła Powers. — Badanie to poszerza naszą wiedzę, ale zmiany w chodzie to tylko jeden z wielu elementów szerszego obrazu klinicznego.

Obecnie nie istnieje skuteczne leczenie pozwalające całkowicie wyleczyć CCD. Wczesna interwencja może jednak pomóc utrzymać jakość życia psa na wysokim poziomie. Najczęściej stosuje się połączenie leków, suplementów diety, specjalistycznych karm, wzbogacenia środowiska, regularnego ruchu oraz modyfikacji zachowań dobranych indywidualnie do psa.

— Każdy pies jest inny — powiedziała Powers. — U jednych objawy rozwijają się powoli przez lata, u innych postępują znacznie szybciej.

Chociaż potrzeba jeszcze wiele badań, zanim zmiany w długości kroku staną się narzędziem diagnostycznym, ich analiza może w przyszłości stać się kolejną „częścią układanki” pozwalającą wcześniej rozpoznać CCD.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version