Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry

Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry

4 maja, 2026
Gliwice: Ogromny pożar na terenie dawnej fabryki. Trwa akcja gaśnicza

Gliwice: Ogromny pożar na terenie dawnej fabryki. Trwa akcja gaśnicza

4 maja, 2026
Cieśnina Ormuz. Tankowiec trafiony pociskami. USA ogłaszają „Projekt Wolność”

Cieśnina Ormuz. Tankowiec trafiony pociskami. USA ogłaszają „Projekt Wolność”

4 maja, 2026
Te 3 proste rzeczy ratują życie – Wprost

Te 3 proste rzeczy ratują życie – Wprost

4 maja, 2026
Komary nie lecą na ślepo. Znaczenie ma kolor i miejsce na ciele

Komary nie lecą na ślepo. Znaczenie ma kolor i miejsce na ciele

4 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Colossal Biosciences przywróci najpiękniejszą antylopę świata – antylopowiec modry
  • Gliwice: Ogromny pożar na terenie dawnej fabryki. Trwa akcja gaśnicza
  • Cieśnina Ormuz. Tankowiec trafiony pociskami. USA ogłaszają „Projekt Wolność”
  • Te 3 proste rzeczy ratują życie – Wprost
  • Komary nie lecą na ślepo. Znaczenie ma kolor i miejsce na ciele
  • Dlaczego rododendron ma żółte liście i jak im pomóc?
  • Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Trumpem. Komunikat KPRP
  • Nowy system zbierania deszczówki. Holendrzy wpadli na genialny pomysł
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Kacper wrócił po latach do licealnej miłości. Żałuje, bo powiedział jej o sobie za dużo
Kacper wrócił po latach do licealnej miłości. Żałuje, bo powiedział jej o sobie za dużo
Aktualności

Kacper wrócił po latach do licealnej miłości. Żałuje, bo powiedział jej o sobie za dużo

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości1 marca, 2026

Pary, które zeszły się po rozstaniu, oczekują, że tym razem będzie już pięknie, miło, romantycznie. A to błąd. Przecież wracają do siebie osoby z tym samym temperamentem, stylem przywiązania, wychowaniem. Jeśli para rozstała się w złości, żalu i bez nazwania potrzeb, po powrocie wszystko wraca. Czasem nawet z większą siłą.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Kiedy wreszcie się rozwiedli i opadł kurz, a raniące słowa poszły w zapomnienie, Marta (42 l.) pomyślała, że Krzysztof (48 l.) nie był w sumie taki zły. Utwierdziła się w tym, gdy zaczęła używać aplikacji randkowych. Okazało się, że wcale nie czekają na nią tabuny chętnych do stałej relacji mężczyzn. Marta nie miała ochoty ani na jednorazowy seks, ani na romanse z młodszymi (sporo miała takich propozycji). Chciała wejść w kolejny stały związek, najlepiej taki do końca życia. Ale nic z tego nie wyszło. Po dwóch latach randkowania czuła rozczarowanie i niepokój. Rodzice Marty powtarzali: „tego kwiatu jest pół światu”. No może jest, ale Marta nie znalazła nikogo, kto choć trochę przypominałby Krzysztofa. Bo po pewnym czasie zrozumiała, że to on jest miłością jej życia. Tyle że właśnie się rozwiedli.

Gorszy pomysł

Krzysztof miał romans w pracy. Marta odkryła to przypadkiem, gdy jej mąż zapomniał się wylogować ze wspólnego komputera stacjonarnego. Przeczytała maile zakochanej sekretnie pary: Krzysztof i nowa pracownica rozmawiali głównie w ten sposób. Obawiali się komunikatorów i social mediów. Ona też miała męża i dziecko.

Kiedy sprawa się wydała, Krzysztof był przerażony. Przeprosił żonę, zerwał kontakt z tamtą kobietą (ona wkrótce odeszła do innej pracy), ale w domu zaczęło się piekło. Nieustannie dochodziło do awantur, oczywiście zaczynała się lub kończyła wątkiem romansu Krzysztofa. Marta nie chciała przyznać, że jest współodpowiedzialna za rozpad związku. Codziennie znikała w telefonie albo piła samotnie wino, oglądając seriale. Kiedy Krzysztof proponował wyjście lub planszówkę, wzruszała ramionami.

Rozwód był trudnym doświadczeniem. Ustalili, że ich syn zostaje przy mamie, a ojciec będzie go zabierać do siebie w każdy weekend. W każdy piątek Krzysztof przyjeżdżał po dziecko, a Marcie na jego widok topiło się serce. Patrzyła na niego z rosnącą czułością. Zrozumiała, że się pogubili, zatracili, że pewnie oboje są winni rozłamom. Wreszcie zaczęli naprawdę rozmawiać, pierwszy raz od wielu lat. O ich relacji, nie o zakupach i pracy. Krzysztof coraz częściej zostawał do nocy, a w niedzielę wpadał z synem coraz wcześniej. Marta zaczęła gotować obiady na trzy osoby. Którejś niedzieli po prostu został.

Trzy lata od rozstania znowu zamieszkali razem. Marta z ulgą skasowała aplikacje randkowe. Przez pierwsze tygodnie byli na emocjonalnym haju. Radośni, podekscytowani. Sąsiedzi i rodzina gratulowali im ponownego zejścia. Mówili, że w nich wierzą, że kibicują. Syn był zachwycony, że znowu ma pełną rodzinę. Ale zaczęły się wypominki. I to one gubią dziś Martę i Krzysztofa. On chce wziąć kolejny raz ślub, ona uważa to za idiotyczny pomysł. Powtarza, że ślub jest jeden w życiu, rozwód też. Każda sprzeczka kończy się wypominaniem. „Bo ty tak, bo ty to, bo”…

Nadal się kochają, ale powoli zaczynają żałować, że dali sobie drugą szansę. Miało być tak pięknie, a jest tak trudno.

Pułapka nadziei

„Miało być tak pięknie” to wyraz tęsknoty za idealnym, romantycznym scenariuszem powrotu do siebie. Takim, w którym relacja po rozstaniu jest silniejsza, lepsza, bardziej wartościowa. Ale same chęci nie wystarczą.

„Teraz będzie super”, „Damy radę”, „Już wiemy, jakie błędy popełniliśmy, więc tym razem się uda”, deklarują pary, które się zeszły. Ale oczekiwania to jedno, a rzeczywistość to drugie. Pojawiają się „nowe-stare” kłótnie, pretensje, problemy, wyzwania. Dlaczego?

— Pary, które wracają do siebie, najczęściej robią to z nadzieją, ale niekoniecznie ze świadomością — komentuje Małgorzata Matuszewska, psychoterapeutka indywidualna i par. —W okresie rozstania działa bowiem kilka mechanizmów, które wpływają na to, co się dzieje po powrocie. Pierwszym jest idealizacja. Kiedy kogoś tracimy, dość łatwo zapominamy o frustracjach, lecz pamiętamy o tych dobrych rzeczach, które miały miejsce. Drugi mechanizm to iluzja wglądu. Wydaje nam się, że skoro już wiemy, co było błędem, problem jest właściwie rozwiązany. A to za mało. Wiedzieć to nie to samo, co umieć reagować inaczej. Po trzecie: wpadamy w pułapkę nadziei: „on/ona zrozumiał/a, co było nie tak i teraz będzie inny/a”… Ale tak naprawdę wracają do siebie te same osoby. Z tym samym temperamentem, stylem przywiązania czy historią wyniesioną z domu rodzinnego — podkreśla.

Matuszewska obserwuje, że jeśli para rozstała się bez tzw. realnego domknięcia swojego „starego” związku, czyli przeżycia złości i żalu, a także bez nazwania potrzeb, po powrocie wszystko wraca. — Tyle że z jeszcze większą siłą, bo dochodzi rozczarowanie: „przecież miało być inaczej!” — opowiada psychoterapeutka. — Rozbieżność między oczekiwaniem a rzeczywistością wynika więc głównie z tego, że zmieniła się narracja o związku, ale nie zawsze zmienił się sposób bycia w relacji.

Wyrzucanie przeszłości

Monika (33 l.) parę tygodni temu wróciła do swojej licealnej miłości, Kacpra (33 l.). Nie mieli kontaktu przez dziesięć lat. Łączy ich bardzo wiele: pierwszy seks, pierwszy buch marihuany w trzeciej klasie liceum, pierwsze wspólne mieszkanie (wynajęty pokój, gdy dostali się na studia w dużym mieście). Pod koniec studiów ich drogi się rozeszły; każde chciało spróbować innych relacji. Przestali się zupełnie kontaktować, weszli w nowe związki.

Aż nagle po dziesięciu latach oboje zjechali na święta w rodzinne strony. Spotkali się przypadkiem na ulicy w wigilijny poranek. Przegadali ponad godzinę: nawet nie zauważyli, kiedy minęła. Okazało się, że oboje są znowu singlami. Wymienili się Instagramami i numerami telefonów. Po powrocie do miasta zaczęli umawiać się na imprezy, do kina. Uczucie szybko odżyło. Podjęli decyzję: będziemy razem, teraz już do końca życia. Tyle że co chwilę wybuchają nieporozumienia. Monika jest zazdrosna o to, że Kacper miał dwa poważne związki przez tę dekadę. Z jedną z kobiet nawet zdążył się zaręczyć. Kacper ma dość pretensji o relacje sprzed lat. Żałuje, że powiedział Monice tak dużo o swoich związkach.

Inny problem mają Anna (49 l.) i Michał (53 l.). Poznali się na Tinderze kilka lat temu. Oboje po rozwodach, z dorosłymi już dziećmi. Obiecali sobie wyłączność, ale poróżniła ich ważna decyzja. Michał nie chciał zamieszkać razem z Anną. Powiedział, że pierwszy raz od trzech dekad chce pożyć w pojedynkę, poznać siebie. Poza tym akurat zmieniał pracę, często nie miał pieniędzy, musiała wszędzie za niego płacić. Po roku miała dość. Rozstali się.

Niedawno Michał napisał do niej piękną wiadomość na Whatsapp. Twierdził, że tęskni i potrzebuje jej w swoim życiu. I że wreszcie jest gotowy na wspólne zamieszkanie. Anna była zachwycona. Wierzyła, że w końcu dojrzał do tego związku. Michał wprowadził się do niej, ale szybko okazało się, że od dawna nie pracuje. I znowu nie ma pieniędzy.

Anna od razu pomyślała, że to główny powód, dla którego Michał chciał z nią zamieszkać. Ma o to pretensje. Podobnie jak o to, że on wciąż czeka na pracę marzeń; skoro brakuje mu pieniędzy, powinien wziąć na razie pierwszą lepszą fuchę. Anna nie zamierza utrzymywać partnera.

Zacznijmy od zera

Wiele znanych par zapragnęło dać sobie drugą szansę. W filmach, książkach i w show-biznesie nie brakuje takich historii. Niemal wszystkie są komentowane popularnym hasłem „stara miłość nie rdzewieje”. Aktorka Joanna Koroniewska i dziennikarz Maciej Dowbor tworzą szczęśliwy związek od ponad 20 lat, ale po drodze zdążyli się też rozstać, czego nie kryją. W mediach głośno było o powrocie Jennifer Lopez do Bena Afflecka po wielu latach. Miało być pięknie, ale już wiemy, że związek nie przetrwał. Pytanie, czy ponowne wejście w relację ma sens, jest dość częste na forach internetowych i w gabinetach terapeutów. Brakuje jednoznacznej odpowiedzi.

A co najczęściej bywa kością niezgody u par, które zeszły się i walczą o szczęście? O co się spierają? Na jakich polach zdarzają się największe nieporozumienia?

Małgorzata Matuszewska opisuje trzy główne obszary: — Pierwszy dotyczy tego, co się wydarzyło: nierozliczonej przeszłości. Kto odszedł, kto bardziej zawinił, kto bardziej cierpiał itd. Pod sposobem pojawia się pytanie: „Czy naprawdę wybrałeś/aś mnie, czy wróciłeś/aś, bo tak ci wygodnie?”. Drugi obszar to zaufanie i lojalność. W tej przerwie mogły się przecież pojawić nowe związki, nowe zauroczenia. Stąd zarzuty typu: „Jak mogłeś/aś być z kimś innym?!”. Dotykamy tu pierwotnego lęku o bycie niewystarczającym, zastępowalnym. A trzeci obszar kłótni dotyczy oczekiwania wobec nowego początku. Jedna osoba chce zamknąć temat i iść dalej, zaś druga potrzebuje porozmawiać, przeanalizować. Tak jakby jedna mówiła: „zacznijmy od zera”, a druga: „nie mogę, bo to mnie nadal boli”. Ponadto mogą pojawić się konflikty wokół kontroli, zazdrości, nowych-starych granic i tym podobne.

Każdy powrót zawiera cień rozstania

Po powrocie nie tylko często odżywają stare konflikty, ale pojawiają się całkiem nowe wyzwania. Partnerzy mogą mierzyć się choćby z chorobą czy starzeniem rodziców, z brakiem pracy, ze starzeniem, z zazdrością. Pewna para, która przyszła na terapię do seksuologa, po zejściu się miała problem z życiem intymnym, które kompletnie zamarło. A oni liczyli na to, że po kilkuletniej przerwie namiętność zapłonie jak na początku. Tymczasem pojawiły się poważne problemy z erekcją, z libido. Podczas pracy terapeutycznej okazało się, że w partnerach tkwiły niezabliźnione rany. Ona miała żal o to, że on o nią nie walczył. Po prostu odszedł. A jego nadal boli myśl, że to ona zaproponowała rozstanie. I że nawet nie płakała w czasie tej rozmowy.

Jak sobie zatem poradzić z bagażem emocjonalnym i rozczarowaniem? — Przede wszystkim podkreślmy, że zazdrość po powrocie nie jest niczym złym, ale bardzo ludzkim — przekonuje Małgorzata Matuszewska. — Zazdrość nie musi świadczyć o małości, a może być sygnałem, że „to było dla mnie ważne, bałem/am się, że cię straciłem/am na zawsze”. Dlatego w pierwszej kolejności zachęcam uznanie tych uczuć, a nie moralizowanie partnera czy partnerki. Kolejnym krokiem może być oddzielenie faktów od interpretacji. Czyli: „mój parter/ka spotykał/a się z kimś innym” to jest fakt, zaś interpretacja: „On/ona mnie nie kocha, byłem/am niewystarcząjcy/a”. Tacy partnerzy w terapii uczą się rozmawiać z pozycji „co czuję”, a nie z oskarżenia: „zraniłeś/aś mnie, spotykając się z kimś innym” — zauważa.

Zdaniem psychoterapeutki, każdy powrót zawierać będzie cień rozstania. Praca nad dojrzałym związkiem nie polega na tym, że jest zawsze gładko, tylko że potrafimy być razem w napięciu i nie uciekać od trudności. — A druga szansa to nie jest jakiś magiczny restart systemu. To zaproszenie do bardziej świadomej relacji— podkreśla.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Odpuszczali dzieciom, teraz są zdesperowani. „Usunęłam wszystko z pokoju syna”

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Dlaczego Karol Nawrocki mówi o konstytucji? Są dwa powody [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Gliwice: Ogromny pożar na terenie dawnej fabryki. Trwa akcja gaśnicza

Gliwice: Ogromny pożar na terenie dawnej fabryki. Trwa akcja gaśnicza

4 maja, 2026
Cieśnina Ormuz. Tankowiec trafiony pociskami. USA ogłaszają „Projekt Wolność”

Cieśnina Ormuz. Tankowiec trafiony pociskami. USA ogłaszają „Projekt Wolność”

4 maja, 2026
Te 3 proste rzeczy ratują życie – Wprost

Te 3 proste rzeczy ratują życie – Wprost

4 maja, 2026
Komary nie lecą na ślepo. Znaczenie ma kolor i miejsce na ciele

Komary nie lecą na ślepo. Znaczenie ma kolor i miejsce na ciele

4 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Dlaczego rododendron ma żółte liście i jak im pomóc?

Dlaczego rododendron ma żółte liście i jak im pomóc?

4 maja, 2026
Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Trumpem. Komunikat KPRP

Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Trumpem. Komunikat KPRP

4 maja, 2026
Nowy system zbierania deszczówki. Holendrzy wpadli na genialny pomysł

Nowy system zbierania deszczówki. Holendrzy wpadli na genialny pomysł

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.