-
Setki ptaków straciło życie podczas migracji nad Morzem Śródziemnym z powodu burz, które zmusiły je do zatrzymania się na Malcie, gdzie rozbiły się o skały lub zostały zastrzelone podczas polowań.
-
Raport BirdLife Malta podaje, że ponad 500 turkawek zostało zestrzelonych tylko na terenie rezerwatu w Buskett, a przypadki zabijania i ranienia innych gatunków miały miejsce w różnych miejscach Malty.
-
Według danych BirdLife International, Komisji Europejskiej i CMS, liczba ptaków zabijanych każdego roku nad Morzem Śródziemnym wzrosła ostatnio do 25 milionów, a w krajach takich jak Włochy, Egipt, Syria, Liban, Cypr czy Malta giną najczęściej migrujące kapturek, przepiórka, zięba, drozd śpiewak, wróbel i turkawka.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wstrząsających informacji dostarcza BirdLife Malta, w której raporcie czytamy o masowym strzelaniu do ptaków przelatujących nad Morzem Śródziemnym. I co roku, a w zasadzie dwa razy w roku, dochodzi tu do masowych polowań na te zwierzęta. Giną ich tysiące.
Raport BirdLife Malta informuje o tym, że w ostatnich dniach skala rzezi ptaków przybrała ogromne rozmiary. Jak czytamy, tylko na terenie rezerwatu ptaków w Buskett naliczono ponad 500 turkawek, które zostały zestrzelone. Ludzie zabijali też inne ptaki. Mamy raport o przypadkach zestrzelenia krasek w Girgenti i Xagħra tal-Isqof. Stado ponad 150 czapli białych znalazło pod ostrzałem w głębi Zatoki Świętego Tomasza. W locie zaobserwowano również kilka rannych ptaków, w tym ranne żołny w Wardiji, ślepowrony w Miżieb oraz czaple siwe z uszkodzoną nogą nad Marsaskali. Jedna ciężko ranna czapla siwa rozbiła się na terenie lotniska w La Valetta.
Burza wepchnęła ptaki pod lufy zabójców
Przypadków zabójstw ptaków jest tak dużo, bowiem nagła zmiana pogody nad Morzem Śródziemnym zmusiła zwierzęta do gwałtownej zmiany planów migracji nad tym akwenem i skierowania się na Maltę. Nad środkową częścią Morza Śródziemnego rozpętała się bowiem burza i ona uniemożliwiła wielu ptakom bezpośredni przelot z Włoch czy Sycylii już na kontynent afrykański, gdzie rozpoczyna się ich zimowisko. Ptaki zatrzymały się na Malcie, która ma niezwykle strategiczne położenie geograficzne.
Zdawano sobie z tego sprawę choćby podczas drugiej wojny światowej, gdy należąca do Wielkiej Brytanii grupa wysp maltańskich nazywana była „niezatapialnym lotniskowcem”. Leżąca pośrodku Morza Śródziemnego, którego wybrzeża były wtedy w większości opanowane przez państwa Osi, pozwalała utrzymać kontrolę nad tym akwenem. Malta jest także strategicznie ważna dla ptaków. Leży pośrodku morza między Europą a Afryką, a zatem dla wielu gatunków jest doskonałym miejscem odpoczynku i postoju. Pamiętajmy, że są ptaki, które unikają wody jak ognia, tzn. nie chcą lecieć bezpośrednio nad Morzem Śródziemnym. Woda nie tworzy bowiem ciepłych prądów termalnych, a unoszenie się na nich pozwala ptakom oszczędzać energię. To ważne, bo bez tych oszczędności niektóre z nich (nawet tak duże jak bociany) mogą nie przeżyć lotu nad morzem.
Te prądy są nad lądami, stąd ptaki korzystają z Malty, by unikać morza i by najeść się, odpocząć w połowie drogi z Europy do Afryki przez Morze Śródziemne. Bez ludzi Malta byłaby dla nich wymarzonym miejscem, na którym zagrozić im mogą jedynie wyspecjalizowane ptaki drapieżne jak sokół skalny. Ludzie jednak zamienili Maltę w miejsce masowego zabijania ptaków, podobnie jak w innych punktach nad Morzem Śródziemnym.
Nad Morzem Śródziemnym masowo zabija się ptaki
Dla nas w Polsce strzelanie do ptaków jest czymś niewyobrażalnym i głupim, poza ludzką kulturą i wrażliwością. Nad Morzem Śródziemnym to jednak powszechne. Tu zabija się ptaki na potęgę i tylko w pewnym zakresie zjadanie ich jako przysmaku jest powodem tych barbarzyńskich aktów. Tak dzieje się nie tylko na Malcie, ale także na wyspach greckich i tureckich, nad Włochami, Francją, Cyprem. Ptaki masakrowane są także w Libanie czy Syrii. Apele niewiele dają, a myśliwi mają mocne lobby w strukturach Unii Europejskiej.

Zmiana klimatu powoduje, że burze nad Morzem Śródziemnym są coraz gwałtowniejsze i trafiają się w czasie ptasich przelotów, a nie tylko latem. Latem nie stanowią problemu, bo ptaki wówczas do Afryki jeszcze nie lecą, ale teraz to komplikacja. Zwierzęta muszą ich unikać, więc zbaczają z kursu, nadrabiają drogi, tracą siły. Muszą odpoczywać. Ostatnie, wrześniowe burze nad Morzem Śródziemnym skierowały na Maltę liczne stada czapli, a także duże stada krasek, wilg i pustułek, błotniaków łąkowych, myszołowów i innych ptaków drapieżnych. Wśród zaobserwowanych ptaków znalazły się również spore stada turkawek, które szczególnie ucierpiały w czasie polowań.
Jak podają m.in. BirdLife International, Komisja Europejska i CMS, liczbę zabijanych corocznie nad Morzem Śródziemnym ptaków szacowaną niegdyś na 15-16 milionów należy podnieść do 25 milionów. Tyle ginie ich co roku teraz. 6-15 mln z tych przypadków przypada, według badań opublikowanych przez Uniwersytet Cambridge, na europejskie kraje śródziemnomorskie. W czołówce państw, w których zabija się migrujące ptaki, znajdują się Włochy, Egipt, Syria, Liban, Cypr i Malta. Wśród najczęstszych ofiar znajdują się m.in. kapturka, przepiórka, zięba, drozd śpiewak, wróbel oraz turkawka.















