W skrócie
-
Litwa zdecydowała o zamknięciu granicy z Białorusią po licznych naruszeniach litewskiej przestrzeni powietrznej przez balony meteorologiczne.
-
Alaksandr Łukaszenka określił tę decyzję jako absurdalną i wyraził swoje oburzenie, sugerując małostkowość władz litewskich.
-
Premier Litwy nazwała incydenty atakiem hybrydowym i zapowiedziała zaostrzenie kar za przemyt.
We wtorek władze Litwy ogłosiły tymczasowe zamknięcie granicy z Białorusią po serii naruszeń litewskiej przestrzeni powietrznej przez balony meteorologiczne.
Łukaszenka reaguje na ruch Litwy: Wariactwo
Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Litwy, tylko w niedzielę wieczorem wykryto 66 obiektów nadciągających z kierunku białoruskiego.
Alaksandr Łukaszenka potępił tę decyzję, określając ją jako „absurdalną” i „wariactwo” – donosi białoruska państwowa agencja prasowa.
– Nawet jak na tak mały kraj, jak Litwa, to przejaw małostkowości – powiedział. – Nie mówimy tu o żadnym nadzwyczajnym przemycie – dodał. Z kolei białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło działania Litwy jako „prowokację”.
Litwa zamyka granicę z Białorusią. Premier: Atak hybrydowy
Premier Litwy Inga Ruginienė powiedziała w poniedziałek, że balony, używane do przemytu papierosów, były „atakiem hybrydowym” i zapowiedziała podjęcie „najsurowszych środków”, w tym ich zestrzelenie.
– Dzisiaj zdecydowaliśmy się podjąć najsurowsze środki, nie ma innego wyjścia – powiedziała Ruginiene na konferencji prasowej, dodając, że jej rząd może również dyskutować o powołaniu się na konsultacje NATO w sprawie bezpieczeństwa na podstawie artykułu 4.
Premier dodała, że w środę rząd przedstawi projekt nowelizacji kodeksu karnego, który wprowadzi karę pozbawienia wolności za przemyt. – Jeśli wcześniej mówiliśmy o karach pieniężnych, to teraz rozważamy także więzienie – wyjaśniła.
Granica litewsko-białoruska o długości ok. 680 kilometrów pozostanie zamknięta co najmniej do środy, kiedy rząd podejmie decyzję o ewentualnym przedłużeniu ograniczeń.
Źródła: Politico, BelTA













