W skrócie
-
Stany Zjednoczone zamierzają przekazać pomoc humanitarną Kubie przez Kościół katolicki, o czym poinformował sekretarz stanu Marco Rubio.
-
Rubio podczas briefingu zapowiedział rozmowę z papieżem Leonem XIV na temat tej pomocy oraz innych kwestii, m.in. wolności religijnej w Afryce i sytuacji na Kubie.
-
Sekretarz stanu USA określił Kubę jako państwo upadłe i winą za kryzys humanitarny na wyspie obarczył niekompetencję rządu kubańskiego.
Marco Rubio z wizytą w Watykanie. „Jest wiele do omówienia”
Rubio mówił o swojej nadchodzącej wizycie w Rzymie podczas wtorkowego briefingu prasowego w Białym Domu. Jak zaznaczył, wizyta była od dawno planowana i nie ma związku z publicznym sporem i krytyką prezydenta USA Donalda Trumpa wobec papieża Leona XIV.
– Oczywiście, mieliśmy pewne rzeczy, które się wydarzyły. Ale słuchajcie, jest wiele do omówienia z Watykanem – mówił szef dyplomacji USA.
Jako przykład podał m.in. kwestię wolności religijnej w Afryce, skąd właśnie wrócił papież, ale również sytuację na Kubie, gdzie USA dążą do zmiany komunistycznego reżimu i gdzie Watykan pełnił rolę pośrednika między Waszyngtonem i Hawaną. Rubio zadeklarował, że USA są gotowe przekazać Kubie pomoc humanitarną.
– Przekazaliśmy Kubie 6 milionów dolarów pomocy humanitarnej, ale oczywiście nie pozwalają nam jej rozdysponować. Przekazaliśmy ją Kościołowi. Chcielibyśmy zrobić więcej. Jesteśmy gotowi przekazać Kubie więcej pomocy humanitarnej, rozprowadzanej za pośrednictwem Kościoła. Ale reżim kubański musi nam na to pozwolić – powiedział.
Sekretarz stanu USA o Kubie: Państwo upadłe
Rubio – katolik – zaznaczył, że choć papież jest dla niego namiestnikiem Chrystusa, to jest też również głową państwa.
Przekonywał też, że Kuba, mierząca się z kryzysem humanitarnym, brakiem paliw i częstymi blackoutami, nie jest przedmiotem amerykańskiej blokady. Za sytuację obwinił niekompetencję reżimu w Hawanie.
– Jedyną gorszą rzeczą od komunistów, są niekompetentni komuniści (…). Mamy 90 mil od naszych brzegów państwo upadłe, które jest jednocześnie przyjaznym terytorium dla niektórych naszych przeciwników. To niedopuszczalne – oświadczył amerykański sekretarz stanu.













