Zaczęło się od porażki z Serbią w Sosnowcu (2:3), a następie dwie wygrane – z Ukrainą (3:1) i Bułgarią (3:1) – które w łączym rozrachunku dały sukces w Silesia Cup 2026. Reprezentacja Polski siatkarzy udanie otworzyła sezon, a co ważne, trener Nikola Grbić miał okazję zobaczyć w akcji właściwie niemal wszystkim graczy.
Czwórka, którą wyróżnił Nikola Grbić. Ważne słowa trenera Polaków
Pod koniec maja Serb ma wskazać skład na pierwszy turniej w ramach Ligi Narodów. Czy będą niespodzianki? Z pewnością trener Grbić jest mądrzejszy o zgrupowanie w Spale, gdzie od początku maja siatkarze pracują na swoją przyszłość w reprezentacji.
Do tego zbierając występy w Silesia Cup 2026, można już wyciągać pierwsze, ciekawe wnioski w kontekście potencjału, jaki ma do dyspozycji selekcjoner. Sam Grbić zabrał głos już po zakończeniu turnieju, w opustoszałym, katowickim Spodku.
Kto zaskoczył trenera Polaków? Grbić wskazał na czwórkę.
– Na 100 proc. Majchrzak. Z każdym treningiem był lepszy. Być może nie wygląda fantastycznie pod względem techniki, ale on jest aktualnie naszym najlepszym zagrywającym. Na bloku, w ataku, po prostu nie robi błędów. To zawodnik, którym jestem pozytywnie zaskoczony. Do tego Zych. Nie patrzę dużo na statystyki, bo to często informacje, które nie są prawdziwe. Piłka bywa wysoka, trudna, a potem w statystykach jest to błąd. Zostaje z nami dalej pracować. Grabek też mi się podobał, jeśli chodzi o technikę i to, jak myśli na boisku. Aleks Nasewicz na początku nie mógł skończyć piłki, nawet na treningu. Dzisiaj nie wyglądał fantastycznie, ale jest lepiej. Musimy pracować nad zagrywką, bo ma siłę, ale nie ma kontroli – powiedział Grbić, po meczu Polaków z Bułgarami na koniec Silesia Cup 2026, w rozmowie dla Polsatu Sport.
Nikola Grbić gwarantem medali kadry Polski? Statystyka nie kłamie!
Serbski trener pracuje w reprezentacji Polski od początku 2022 roku. W przypadku Grbicia można śmiało przyznać, że czego nie dotknie się szkoleniowiec, zamienia w medal. Statystyka wskazuje jednoznacznie – w każdej z najważniejszych imprez (tj. igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata i Europy, Liga Narodów) Polacy pod batutą obecnego selekcjonera, stawali na podium.
Poczynając od rzeczonego 2022 rok: srebro MŚ i brąz VNL. Następnie rok 2023, zdecydowanie najbardziej udany dla Polaków – dwa złota, ME i Ligi Narodów. W 2024 roku za to brąz VNL i srebro w turnieju olimpijskim. Poprzedni sezon? Złoto VNL i brązowe medale MŚ.
Trudno się zatem dziwić, że Polacy są liderem rankingu światowego FIVB. Tę pozycję Polska piastuje zresztą, z małymi przerwami, od wielu lat. Pierwsza dłuższa dominacja w tym zestawieniu po biało-czerwonej stronie trwała od czerwca 2022 roku. Po lekkich perturbacjach w 2025 roku, kiedy na moment Polacy spadli na pozycję wicelidera, wszystko wróciło jednak „do normy” w lipcu ubiegłego roku.
Nie jest zatem niespodzianką, że niezależnie od składu osobowego reprezentacji Polski, ta jest wskazywana w każdym możliwym miejscu, jako jeden z faworytów do gry o najcenniejsze laury. To nie tylko zasługa trenera Grbicia, ale z pewnością konsekwentnie budowana pozycja, właściwie od momentu wicemistrzostwa świata z… 2006 roku.














