-
Od listopada 2025 r. w Kalifornii odnotowano 50 przypadków zatruć muchomorem sromotnikowym, z czego cztery osoby zmarły, a cztery wymagały przeszczepu wątroby.
-
Muchomor zielonawy, będący jednym z najsilniej trujących grzybów na świecie, odpowiada za większość śmiertelnych zatruć grzybami i rozprzestrzenia się w północnej oraz środkowej części stanu.
-
Służby zdrowia w Kalifornii zaleciły unikanie zbierania i spożywania leśnych grzybów, ostrzegając przed niebezpieczeństwem zatrucia oraz wysoką śmiertelnością, nawet po obróbce termicznej grzybów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Muchomor zielonawy jest jednym z najsilniej trujących znanych grzybów i to prawdopodobnie on zatruwa nieświadomych zagrożenia grzybiarzy. Gatunek ten, nawet przy zaawansowanym leczeniu, może być nie do pokonania i spowoduje śmierć po spożyciu. Grzyb pochodzi z Europy, skąd rozprzestrzenił się na inne obszary, stając się gatunkiem inwazyjnym.
Muchomor śmiertelnie trujący. „Epidemia” w Kalifornii
Muchomor zielonawy wraz z muchomorem jadowitym są najsilniej trującymi grzybami występującymi w Polsce. Muchomor zielonawy jest też niebezpieczny z tego powodu, że ma łagodny smak i może być pomylony z wieloma innymi gatunkami grzybów. Jest odpowiedzialny za 90 proc. śmiertelnych zatruć grzybami na świecie.
Ostatnimi latami w Stanach Zjednoczonych przybywa przypadków związanych z zatruciami tym europejskim grzybem. Główną toksyną odpowiedzialną za zatrucie po spożyciu muchomora zielonawego jest alfa-amanityna. Toksyny te powodują nieodwracalne uszkodzenie wątroby i innych narządów ciała.
Władze Kalifornii poinformowały, że zatrucia muchomorami urosły nawet do rozmiarów epidemii, która trwa już co najmniej siódmy miesiąc i przekroczyła skalę poprzednich zatruć grzybami w całym stanie.
„Anioły zniszczenia” w USA. To trujące muchomory
Przedstawiciele kalifornijskiej służby zdrowia stwierdzili, że zatrucia związane są nie tylko z muchomorem sromotnikowym, ale i innymi amerykańskimi odmianami Amanita.
Za zatrucia i zgony może odpowiadać też Amanita ocreata, zwana w Stanach Zjednoczonych „aniołem zniszczenia”. To niejako północnoamerykański odpowiednik znanego nam muchomora sromotnikowego, zaliczany do grzybów śmiertelnie trujących.
Nazwą „destroying angel” określa się kilka gatunków amerykańskich muchomorów, w większości są koloru białego. Można pomylić je z pieczarką.
Trujące muchomory zaczęły rosnąć coraz liczniej w w północnej Kalifornii i na środkowym wybrzeżu, także w rejonach, w których wcześniej nie pojawiały się zbyt często. Byc może dlatego są mylone z innymi gatunkami, a mieszkańcy nie mają jeszcze wystarczającej wiedzy na ich temat.

Od połowy kwietnia w Kalifornii zgłoszono 12 nowych przypadków zatrucia. Zdarzają się z roku na rok coraz częściej. Władze uważają, że ostatnie obfite opady mogły przyczynić się do pojawiajania się owocników muchomora sromotnikowego poza jego „normalnym sezonem” wzrostu.
Osoby, które zatruły się muchomorami relacjonowały, że grzyby zebrały w okolicznych parkach.
Objawy zatrucia muchomorem mogą obejmować biegunkę, nudności, wymioty, ból brzucha i odwodnienie w ciągu 6 do 24 godzin po spożyciu. Objawy mogą tymczasowo ustąpić, zanim u ofiar rozwinie się potencjalnie śmiertelne uszkodzenie wątroby w ciągu dwóch do czterech dni.
Służby zdrowia zaapelowały do mieszkańców Kalifornii, aby unikali zbierania i spożywania grzybów leśnych, jeśli nie są w stanie ich odpowiednio zidentyfikować. Zaalarmowano, że toksyny muchomorów pozostają w nich nawet po ugotowaniu, gotowaniu, zamrożeniu lub wysuszeniu. Mieszkańcom zaleca się kupowanie grzybów wyłącznie od zaufanych sprzedawców.














