-
Według części ornitologów bociany z zachodniej Polski częściej wybierają Niemcy jako miejsce lęgów ze względu na kilka przyczyn.
-
W Niemczech odnotowano rekordowy wzrost liczby par lęgowych bociana białego, podczas gdy w zachodniej Polsce liczebność spada, m.in. przez ubytek siedlisk i osuszanie terenów.
-
Zmiany liczebności bocianów w różnych krajach Europy są skutkiem jakości środowiska i projektów ochrony, a nie jednoznacznym migracyjnym przeniesieniem się ptaków z Polski do Niemiec.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Niemiecki Związek Ochrony Przyrody (NABU) poinformował niedawno, że liczba par lęgowych bociana białego w Niemczech wzrosła do około 15 tys., co jest najwyższym wynikiem w historii monitoringu. Niemiecka populacja jest dziś większa niż około sto lat temu, a jednocześnie ubywa bocianów z zachodniej Polski. Czy ma to ze sobą związek?
Więcej bocianów w Niemczech. Mniej w Polsce?
Polska należy do krajów o największej liczbie bocianów białych na świecie i pozostaje jednym z najważniejszych miejsc lęgowych tego gatunku. Z międzynarodowego liczenia bocianów z 2024 r. wynika, że w Polsce gniazduje około 45 tys. par, co stanowi około jedną szóstą światowej populacji bociana białego.
Choć w ostatnich latach liczebność bocianów w Polsce nieco spadła, nadal znajdujemy się w ścisłej światowej czołówce. Największe zagęszczenie ptaków występuje na Warmii i Mazurach, Podlasiu oraz Lubelszczyźnie, gdzie zachowały się rozległe łąki i tereny podmokłe sprzyjające żerowaniu.
Zmiany w środowisku sprawiają, że bociany z zachodniej Polski coraz częściej rezygnują z dotychczasowych miejsc lęgowych – np. z powodu ograniczonego dostępu do pożywienia.
Puste gniazda bocianów w zachodniej Polsce są już faktem
W Szczecinie, gdzie jeszcze niedawno znajdowały się trzy czynne gniazda, obecnie żadne z nich nie jest zajęte. Jak wyjaśnia w rozmowie z Polskim Radiem ornitolog Wojciech Mrugowski, główną przyczyną jest działalność człowieka, która prowadzi do stopniowego zanikania odpowiednich dla ptaków siedlisk. Coraz mniej jest terenów podmokłych i niewielkich zbiorników wodnych, które są ważnym elementem środowiska bocianów.
Część z nich wysycha na skutek zmiany klimatu, inne są celowo zasypywane lub osuszane. W efekcie ptaki mają coraz mniej miejsc do zdobywania pokarmu, ponieważ żerują na wilgotnych łąkach i pastwiskach.
Oprócz intensyfikacji rolnictwa i osuszania gruntów, wciąż przybywa nowych budynków – wiele otwartych terenów zajmują nowe osiedla mieszkaniowe oraz hale przemysłowe. To powoduje, że przestrzeni odpowiedniej do żerowania i zakładania gniazd jest z roku na rok coraz mniej.
Bociany wybierają inne miejsca do życia w Europie
Populacja bocianów w Niemczech jeszcze w latach 80. XX wieku wynosiła mniej niż 3 tys. par. Niektóre regiony tego kraju bociany w ogóle porzuciły. Jako główną przyczynę podano niedobory żywności – osuszanie podmokłych łąk, regulacja rzek, stosowanie pestycydów i nawozów oraz przekształcanie różnorodnych krajobrazów w rozległe monokultury, które ograniczyły dostęp do pokarmu. Teraz jednak się to zmienia.
Podobnie jest w innych krajach – lokalne populacje bocianów w Europie ulegają zmianom liczebności. Rekordowe wzrosty w Niemczech i Hiszpanii są m.in. efektami projektów ochrony siedlisk, czy planowania przestrzeni także pod kątem dobra zwierząt. Również łagodniejsze zimy związane ze zmianami klimatu ułatwiają przeżycie ptaków. Wiele z nich nie musi już pokonywać trasy do Afryki, a zostaje na zimę w Hiszpanii.
Nie można więc mówić wprost o przenoszeniu się bocianów z Polski do Niemiec. Co do zasady są ptakami wędrownymi, a młode osobniki często zakładają gniazda setki kilometrów od miejsca, w którym się wykluły. Zmiany liczebności w poszczególnych krajach wynikają z wielu czynników, przede wszystkim jednak z jakości siedlisk i warunków środowiskowych.
Dynamiczny wzrost populacji w Niemczech może częściowo wynikać z zasiedlania nowych terenów przez bociany pochodzące z sąsiednich państw, w tym z Polski, ale także z wysokiej skuteczności lęgów i lepszej przeżywalności ptaków. Sami ornitolodzy nie traktują tego jako dowodu na ucieczkę bocianów z Polski, lecz jako efekt zmian zachodzących w całej Europie.













