-
W górach Peru odkryto nowy gatunek puchacza, który dobrze radzi sobie w chłodnym, trudnodostępnym środowisku.
-
Gatunek Bubo jalca jest trudny do odróżnienia od puchacza ciemnego wizualnie, a jego odmienność potwierdzają różnice w głosie wykryte dzięki analizom dźwięku.
-
Nowy puchacz jest zagrożony przez wycinkę lasów pod plantacje sosny, co ogranicza jego siedliska.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Puchacze to największe z sów. Do tego rodzaju należą takie olbrzymy, jak żyjący w Polsce puchacz zwyczajny, który rozmiarami przebija jakąkolwiek inną polską sowę, a także równie wielki puchacz japoński czy puchacz śnieżny (sowa śnieżna) z Arktyki.
Sowy żyją również w tropikach i lasach deszczowych
Nie jest jednak tak, że puchacze są jedynie ogromnymi sowami z Północy albo klimatu umiarkowanego. Wiele gatunków mieszka w tropikach, np. południowej Azji, Afryce czy Ameryce Południowej.
Nie kojarzymy sów z tropikami i lasami deszczowymi, ale wiele z nich właśnie tam żyje i poluje, również puchacze. Jednym z nich jest puchacz ciemny, który jest mieszkańcem południowoamerykańskich górskich lasów andyjskich. Spotyka się go w Kolumbii, Ekwadorze i północnym Peru do mniej więcej Piury.
Kiedyś uważano go jedynie za podgatunek puchacza wirginijskiego, dobrze znanego w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, który jednak swym zasięgiem obejmuje rozległe tereny od Alaski aż po Brazylię. Dzisiaj uważa się, że puchacz ciemny to gatunek odrębny.
A obok niego ukrył się w górskich lasach Peru także nowy gatunek puchacza, nazwany Bubo jalca. Jak opisują go ornitologowie, jest trudny do odróżnienia od puchacza ciemnego.
O jego odkryciu czytamy w „Audiornis”. Nowo poznany puchacz zamieszkuje chłodne, wysoko położone siedliska trawiaste i deszczowe lasy w rejonie Huancabamba. To obniżenia terenu w peruwiańskich Andach, które oddziela ekosystem paramo na północy od puna na południu.
W znalezieniu nowego puchacza pomógł jego głos
Ptak żyje na bardzo ograniczonym i trudnym terenie, gdzie musi znosić spore chłody. Takie, jakich nie doświadcza puchacz ciemny. Pytanie zatem, co go od niego odróżnia, skoro nie wygląd. Okazuje się, że to głos.
W odkryciu nowego gatunku pomogły nagrania głosów ptaków i ich rozpoznawanie przez zaawansowane techniki komputerowe i sztuczną inteligencję. Głos tego peruwiańskiego puchacza można rozpoznać zarówno „na ucho”, jak i na podstawie struktury frazy na spektrogramach i oscylogramach, co czyni go specyficznym – uważają naukowcy.
Nowa sowa jest mało znana, a już na pewno zagrożona. W regionie wycina się lasy, by posadzić ważne dla przemysłu tartacznego sosny, więc powierzchnia dostępnych siedlisk spada.
Bubo jalca stoi w obliczu poważnych zagrożeń jako gatunek o ekstremalnie ograniczonym zasięgu, którego przetrwanie zależy nie tylko od presji ze strony plantacji sosnowych, ale także od sąsiadującego lasu deszczowego, którego powierzchnia spada
W Polsce mamy jeden lęgowy gatunek puchacza, a Peru doczekało się czwartego. Poza nowo odkrytym ptakiem mieszkają tam także: wspomniany puchacz ciemny, puchacz tropikalny i puchacz magellański.













