-
Naukowcy opracowali innowacyjną metodę biologicznej walki z komarami, wykorzystując grzyby wydzielające zapach kwiatowy.
-
Zmodyfikowany grzyb Metarhizium zwabia i eliminuje komary, nie stanowiąc zagrożenia dla ludzi i będąc tani w produkcji.
-
Rosnąca liczba komarów związana jest ze zmianami klimatu, a picie alkoholu przez ludzi zwiększa ryzyko ukąszenia.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Grzyby nadrzewne, ale i inne były od zawsze używane w praktycznych celach. Np. z huby pospolitej wytwarzano kapelusze. Rozmoczony miąższ zakładano na głowę, aby chronić się przed komarami i innymi owadami. Tlące się huby jak kadzidła również odstraszały owady. Teraz naukowcy znów wrócili do korzeni i potwierdzają, że grzyby mają moc w odstraszaniu komarów.
Grzyb może odstraszać komary, bo pachnie jak nektar
Szczep grzyba o kuszącym zapachu nektaru kwiatów ma za zadanie zwabiać komary i je skutecznie likwidować. Stworzona przez badaczy odmiana wydziela longifolen, czyli naturalny zapach, który zwabi każdego bzyczącego owada. Bo nektar, a nie krew, to podstawowe źródło pożywienia zarówno dla samców, jak i samic tych owadów.
Grzyb zabijający komary to zmodyfikowany szczep Metarhizium, który wydziela zapach przypominający kwiatowy nektar. Komary poszukują go jako źródła pożywienia, dlatego chętnie się do niego zlatują. Po zetknięciu się z grzybem, owady ulegają zakażeniu i giną w ciągu kilku dni.
Longifolen odpowiedzialny za kwiatowy zapach jest od dawna stosowany w przemyśle perfumeryjnym. Substancję, podobnie jak grzyba, uznano za bezpieczne. Biologiczna metoda likwidacji komarów jest skuteczna niemal w 100 proc.
Naukowcy podkreślają, że grzyb może zostać jeszcze bardziej zmodyfikowany, aby wydzielać inne atrakcyjne dla komarów zapachy. Być może wkrótce nowa metoda stanie się powszechna.
Wraz ze wzrostem temperatur i zmianą klimatu, komary przenoszące groźne choroby, np. malarię, dengę, gorączkę Zachodniego Nilu czy żółtą gorączkę pojawiają się w nowych regionach, także w Europie i Ameryce Północnej.
Komary ponadto lubią wkłuwać się w skórę osób, które… piją alkohol. Owady wyszukują bowiem swoich żywicieli na podstawie bodźców – dwutlenku węgla, emitowanego ciepła i zapachu ciała.
Wszystkie te sygnały są wzmacniane pod wpływem picia alkoholu, nasilającego pocenie się. Alkohol ponadto rozszerza skórne naczynia krwionośne, zwiększa oddawanie z organizmu ciepła i dwutlenku węgla. Wykazano, że ludzie w krótkim czasie po spożyciu piwa przyciągają więcej komarów od ludzi, którzy nie konsumowali tego trunku.













