-
Prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziom, blokując w ten sposób awanse głównie młodych sędziów z sądów rejonowych do okręgowych oraz kilku z okręgowych do apelacyjnych – wynika z ustaleń mediów.
-
Na liście nie znaleźli się sędziowie znani z krytyki wobec decyzji PiS w sprawie sądownictwa, decyzja ma dotyczyć głównie osób, które sprzeciwiały się działaniom jeszcze Zbigniewa Ziobry.
-
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowej Rady Sądownictwa ze względu na brak uzasadnienia. Waldemar Żurek mówił, że przesłanki mogą być „pozamerytoryczne”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w środę, że odmówił nominacji 46 sędziów. Zapowiedział, że żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację.
Spór wokół sędziowskich nominacji. Nowe informacje
Według Radia Eska decyzja dotyczy zablokowania awansów z sądów rejonowych do okręgowych i z okręgowych do apelacyjnych. Wnioski w tych sprawach miały trafić do Kancelarii Prezydenta już w 2021 roku i w latach kolejnych, a więc w czasie prezydentury Andrzeja Dudy.
Z ustaleń wynika, że wnioski dotyczą ośmiu sędziów, którzy mieli awansować do sądów apelacyjnych oraz 38 sędziów, którzy mieli awansować z sądów rejonowych do okręgowych.
Jak informował Nawrocki, awanse są zablokowane na pięć lat, czyli do końca tej kadencji prezydenta. Oznacza to, że sędziowie, o których mowa, dalej będą orzekać, ale w sądach, w których są obecnie.
Na liście nie ma znanych nazwisk. To głównie młodzi sędziowie
Onet podaje z kolei, że nie ma w tym gronie żadnego ze znanych sędziów, którzy krytykowali działania PiS w sądownictwie.
Wśród osób, których awanse zablokował Nawrocki, mają być głównie młodzi sędziowie, którzy pracują w sądach rejonowych, czyli na najniższym szczeblu sądownictwa.
„Na liście jest 38 sędziów rejonowych, którzy mieli dostać awans do sądów okręgowych, czyli na drugi szczebel sądowniczej struktury. Zresztą część z nich już pracuje na czasowych delegacjach do sądów okręgowych – w takich przypadkach prezydencka nominacja miała być zatwierdzeniem stanu faktycznego” – czytamy.
Onet również podaje, że wszystkie te nominacje trafiły do Kancelarii Prezydenta jeszcze za czasów Andrzeja Dudy, niektóre sięgają czterech lat wstecz.
Jak czytamy, Nawrocki ukarał większość młodych sędziów wyłącznie za to, że podpisywali listy w sprawie sytuacji w sądownictwie. „Chodzi przede wszystkim o akcję z 2021 r., gdy rekordowe cztery tysiące sędziów podpisało się pod listem wzywającym rząd PiS do respektowania orzeczeń TSUE, które kwestionowały tzw. reformy sądowe Zbigniewa Ziobry” – podano.
Chodziło m.in. o likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, którą TSUE uznał za sąd polityczny. „Izba Dyscyplinarna dostała szerokie uprawnienia do ścigania sędziów i składała się głównie z dawnych zaufanych prokuratorów Ziobry, którzy dostali zarobki o 40 proc. wyższe od sędziów innych izb Sądu Najwyższego” – czytamy.
Prezydent odmówił nominacji. „Brak uzasadnienia”
Kancelaria Prezydenta nie ujawniła listy osób, którym odmówiono nominacji ani nie podała, z jakiego okresu pochodziły uchwały Krajowej Rady Sądownictwa przedkładające prezydentowi wnioski o powołanie tych sędziów.
Resort sprawiedliwości i przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka informowali w środę, że otrzymali pisma z KPRP z postanowieniami o odmowie tych nominacji.
Z kolei przewodnicząca KRS przekazała, że chodzi o odmowę powołań na stanowiska sędziowskie w sądach okręgowych i apelacyjnych. – Od rekomendacji do odmowy upłynęło kilka lat – ujawniła Pawełczyk-Woicka.
Zdaniem rzecznika rządu Adama Szłapki odmowa nominacji 46 sędziów świadczy o próbie uzurpacji uprawnień przez prezydenta i jest próbą zakwestionowania konstytucyjnych zasad niezawisłości sędziów i niezależności sądów.
„Złe podszepty ministra Żurka”. Nawrocki tłumaczy swoją decyzję
– Odmawiam nominacji 46 sędziów. Jest to już nie tylko słowny sygnał, ale konkretna decyzja, aby nie dać nominacji. I nie będę także dawał awansów tym sędziom, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny Rzeczypospolitej – mówił w środę Nawrocki. Jak dodał, będzie to „brak zgody przez najbliższe pięć lat”.
Prezydent zaznaczył, że nie będzie dawał awansów sędziom, którzy „słuchają złych podszeptów ministra Żurka, który zachęca sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego Rzeczypospolitej”.
Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki, pytany o motywy decyzji w odniesieniu do tych 46 osób, wyjaśniał, że chodzi o kwestionowanie ustroju Rzeczypospolitej, kwestionowanie ustaw przyjmowanych przez Sejm, Senat i podpisywanych przez prezydenta, kwestionowanie statusu sędziów, którzy zostali powołani „zgodnie z procedurą – której konstytucyjności nikt nigdy nie zakwestionował”, kwestionowanie sędziów, którzy „otrzymali powołania i nominacje z rąk kolejnych prezydentów” oraz kwestionowanie poszczególnych izb Sądu Najwyższego „także powołanych w drodze ustawy”.
„Pozamerytoryczne przesłanki”. Minister sprawiedliwości zabrał głos
W ocenie szefa resortu sprawiedliwości Waldemara Żurka prezydent Nawrocki powinien uzasadnić swoją decyzję o odmowie nominacji sędziów.
– Z moich informacji wynika, że w tzw. zamrażarce u prezydenta, jeszcze u prezydenta Andrzeja Dudy, a teraz Karola Nawrockiego, czekało około stu potencjalnych kandydatów do objęcia stanowiska sędziego i z informacji, które posiadam, były to osoby, które przeszły konkurs przed tzw. neoKRS, czyli przed instytucją, która jest skutecznie kwestionowana przez polskich legalnych sędziów oraz sędziów europejskich trybunałów – mówił Żurek.
Minister podkreślił, że w związku z tym chciałby zobaczyć imienną listę tych 46 osób. – To jest istotne, bo wypowiedzi przedstawicieli KPRP wskazują na – moim zdaniem – pozamerytoryczne przesłanki do takiej odmowy – zaznaczył Żurek.
– Jeżeli te przesłanki odmowy nominacji prezydenta okażą się pozaustawowe, pozakonstytucyjne, no to widać, że prezydent idzie tutaj na jakiś rodzaj sporu, gdzie – moim zdaniem – może uzurpować sobie władzę, której nie przyznaje mu konstytucja – ocenił.
„Można by rzec: zaczynamy grać do jednej bramki, skoro prezydent odrzuca wnioski nielegalnej KRS” – ocenił zaś wiceszef resortu Dariusz Mazur. Jak jednak dodał, decyzja Nawrockiego „to niedopuszczalne nadużycie władzy, którego efektem będzie upolitycznienie sądownictwa”.
Według Boguckiego lista 46 sędziów wskazanych w postanowieniu prezydenta powinna być niezwłocznie opublikowana w Monitorze Polskim. Minister Żurek nie chciał jednak przesądzać, czy do takiej publikacji dojdzie.


