-
Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna twierdzi, że Rosja podejmuje próby ponownego nawiązania kontaktów z Europą z powodu trudnej sytuacji gospodarczej i problemów na froncie w Ukrainie.
-
Minister uważa, że obecnie nie powinno się podejmować rozmów z Rosją i należy dalej wywierać presję, wskazując na skuteczność sankcji i pogorszenie sytuacji w Rosji.
-
Prezydent Finlandii Alexander Stubb wcześniej postulował wznowienie negocjacji z Rosją. Wśród kandydatów na potencjalnych europejskich negocjatorów pojawili się Gerhard Schröder, Angela Merkel i Frank-Walter Steinmeier.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak podaje agencja Bloomberga, „Europa nie powinna dać się nabrać na sztuczkę Kremla i podejmować bezpośrednich negocjacji z Rosją„.
Według ministra spraw zagranicznych Estonii Ukraina zyskała przewagę w walce z Rosją. Margus Tsahkna uważa, że Moskwa zintensyfikowała swoje próby nawiązania kontaktów z Europą w obliczu pogarszającej się sytuacji gospodarczej i niezdolności jej sił zbrojnych do osiągania postępów na froncie.
Europa rozpocznie rozmowy z Rosją? „Teraz nie jest czas”
– Teraz nie jest czas na rozmowy ani negocjacje. Teraz jest czas, aby wywierać presję na Rosję – zaznaczył Tsahkna.
Minister zauważył, że Europa postrzega ewentualne negocjacje z Rosją jako szansę na wpłynięcie na przebieg negocjacji pokojowych, ale nazwał takie podejście „bardzo niebezpiecznym”.
– Nie jesteśmy zbyt entuzjastycznie nastawieni do pomysłu, że wszyscy pędzą do Moskwy i proponują rozpoczęcie negocjacji, bo Rosja osłabła. Teraz nie jest na to czas – podkreślił Tsahkna.
Estoński minister ocenił, że zachodnie sankcje działają. Zauważył, że Władimir Putin nie osiągnął zamierzonego celu inwazji, a rosyjskie wojska wciąż ponoszą ogromne straty.
„To najlepszy moment”. Estoński minister nie ma wątpliwości
Tsahkna zwrócił też uwagę na rosnące niezadowolenie w Rosji z powodu ograniczeń w dostępie do internetu i kryzysu gospodarczego. Przypomniał również, że Putin stracił ważnego sojusznika w Unii Europejskiej w osobie byłego premiera Węgier Viktora Orbana, co pozwoliło UE na przyjęcie kolejnego pakietu sankcji wobec Rosji i zatwierdzenie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro dla Ukrainy.
– Ton się zmienił. Wszyscy rozumieją, że teraz jest najlepszy moment, aby wywierać presję na Rosję. Ogólnie rzecz biorąc, widzimy, że Rosja znajduje się teraz w niepewnej sytuacji – powiedział Tsahkna.
Prezydent Finlandii chce wznowienia negocjacji z Rosją
Wcześniej prezydent Finlandii Alexander Stubb przekonywał, że Europa powinna rozpocząć niezależne negocjacje z Rosją, gdyż obecna polityka amerykańska wobec Moskwy i Kijowa nie reprezentuje europejskich interesów.
Stubb zauważył, że nie wiadomo, który z liderów powinien reprezentować Europę podczas ewentualnych rozmów z Rosją. Podkreślał, że wszystko musi zostać uzgodnione między krajami europejskimi zwłaszcza Europejskiej Piątki – Niemcami, Francją, Włochami, Wielką Brytanią i Polską – oraz krajami nordyckimi i bałtyckimi.
Władimir Putin sugerował, by rolę pośrednika w ewentualnych rozmowach między Rosją a Europą pełnił były niemiecki kanclerz Gerhard Schröder. Ta propozycja spotkała się z szybką reakcją Brukseli. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła, że umożliwienie Moskwie wyznaczenia negocjatora w imieniu Unii Europejskiej „nie byłoby zbyt mądre”.
Tygodnik „Spiegel” donosił potem, że w kręgach politycznych rozważane są jeszcze dwa nazwiska: byłej kanclerz NiemiecAngeli Merkel oraz obecnego prezydenta tego kraju Franka-Waltera Steinmeiera.
-
Niemcy nie nabrały się na sztuczkę Putina. Chłodna reakcja Berlina
-
Natychmiastowa reakcja z UE na propozycję Putina. „Wysokiej rangi lobbysta”










