-
Na Malediwach zmarł wojskowy nurek biorący udział w poszukiwaniach pięciu włoskich nurków, którzy zaginęli w grocie na atolu Vaavu.
-
Śledztwo wyjaśnia przyczyny śmierci pięciu osób, wśród których były doświadczone nurkinie oraz instruktor, a ciała szukanych znajdują się na dużej głębokości.
-
Władze Malediwów zawiesiły licencję jachtu przewożącego nurków, a w ciągu pięciu ostatnich lat w wodach archipelagu zginęło 112 turystów, w tym 42 nurków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak wyjaśniono, nurek z sił zbrojnych Malediwów zmarł w szpitalu z powodu choroby dekompresyjnej.
Władze Malediwów i prokuratura w Rzymie prowadzą dochodzenie w celu ustalenia przyczyn śmierci pięciorga włoskich nurków podczas eksploracji groty na głębokości ponad 50 metrów w rejonie atolu Vaavu.
Dotychczas znaleziono jedno ciało, a poszukiwania były wcześniej utrudnione z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. Służby meteorologiczne wydały dla regionu żółty alert dotyczący bezpieczeństwa żeglugi.
Tragedia na Malediwach. Zginęło pięcioro nurków
Ofiary to w większości osoby z dużym doświadczeniem w nurkowaniu. Zginęła m.in. profesorka biologii z uniwersytetu w Genui z 20-letnią córką, które razem nurkowały około 500 razy. Był z nimi także instruktor.
Wśród możliwych przyczyn wypadku wymienia się toksyczność tlenu w butli, możliwe problemy ze sprzętem oraz panikę pod wodą i zagubienie w jaskini, a także zejście na zbyt dużą głębokość.
Ten ostatni aspekt jest szczególnie analizowany, ponieważ na mocy przepisów obowiązujących na Malediwach nurkowanie rekreacyjne dozwolone jest do głębokości 30 metrów, podczas gdy uczestnicy tej wyprawy zeszli głębiej.
Malediwy. Decyzja władz po śmierci grupy włoskich nurków
Ponadto, władze Malediwów bezterminowo zawiesiły licencję operacyjną luksusowego jachtu MV Duke of York, który zawiózł piątkę Włochów w miejsce nurkowania. Ministerstwo Turystyki zapowiedziało szczegółowe dochodzenie, mające wyjaśnić, dlaczego nurkowie znaleźli się znacznie poniżej dopuszczalnej głębokości.
Rzecznik rządu Malediwów Mohamed Hussain Shareef przekazał, że jedyne dotąd odnalezione ciało znajdowało się na głębokości około 60 metrów. Według lokalnych władz był to najtragiczniejszy wypadek nurkowy w historii archipelagu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że grupa próbowała eksplorować podwodne jaskinie położone poniżej bezpiecznego poziomu. Wojsko poinformowało, że czterech zaginionych najprawdopodobniej znajduje się w tej samej głębokiej jaskini, w której prowadzone są działania poszukiwawcze.
W akcji ratunkowej wykorzystano łodzie, samoloty i zespoły nurków. Jak przypomina „Le Parisien”, w ostatnich latach na Malediwach dochodziło już do śmiertelnych wypadków podczas nurkowania. Lokalne media podają, że w ciągu pięciu lat w wodach archipelagu zginęło 112 turystów, w tym 42 nurków.
-
Rzucił się na pomoc, nagle porwał go wir. Tragedia w turystycznym raju
-
„To prawdziwy cud”. Uratowali pasażerów rozbitego samolotu











