Jest za ciężka. Ja się z nią zabiję. Nie dam rady — Bogusław Linda narzekał na planie filmowym, że torba na prawym ramieniu, z którą miał biec od kasy biletowej do odjeżdżającego pociągu jest zbyt wypchana.
Reżyser Krzysztof Kieślowski uspokajał go: — Stary, jakbyś chciał wiedzieć, to ona była dokładnie zważona. Daj, pokażę ci, jak to zrobić.
Reżyser powiesił ją sobie na ramieniu i pobiegł po peronie. Przewrócił się, wypadł mu dysk.
Newsweek Historia 100 lat PKP
Foto: Newsweek
W „Przypadku” Kieślowski, uważny obserwator lat 70., nie opisuje już gierkowskiej Polski z jej sprzecznościami, przestały go interesować dylematy moralne, zajął się losem. Wszyscy, każdego dnia stoimy przed jakimś wyborem, który może naznaczyć nasze przyszłe życie, z czego nie do końca zdajemy sobie sprawę. Właściwie nigdy nie wiemy, od czego ono zależy. Dla Kieślowskiego kluczowe jest miejsce w jakiejś grupie, która nas pcha dalej. W „Przypadku” to kolejowy peron staje się dla Witka Długosza, studenta medycyny, furtką do kolejnych środowisk.
Scena na peronie dworca Łódź Fabryczna pojawia się trzykrotnie. Za każdym razem Witek goni odjeżdżający pociąg do Warszawy. Za pierwszym razem w ostatniej chwili wskazuje na stopnie, w środku spotyka starego komunistę, za jego sprawą robi karierę w organizacji młodzieżowej. Za drugim razem chłopak nie dogania pociągu, za to kolegium do spraw wykroczeń skazuje go na miesiąc robót publicznych, podczas których poznaje działacza opozycji i sam do tejże przystaje. Za trzecim razem również nie dogania pociągu, tyle że przy wyjściu z dworca spotyka koleżankę z roku. Biorą ślub, a on poświęca się pracy naukowej, nie angażuje się w politykę…
Scena pogoni za odjeżdżającym pociągiem jest zatem kluczowa. To ona sugeruje znaczenie tytułowego przypadku w życiu człowieka.
Tyle film.
Życie pisało też bardziej przewidywalne scenariusze. 13 sierpnia 1991 r. Barbara Kotowska czekała na peronie w Zbąszynku na męża, który wracał z mistrzostw świata w pięcioboju w San Antonio. Było co świętować. Arkadiusz Skrzypaszek indywidualnie zdobył złoty medal oraz srebrny z drużyną.
A my zapraszamy do świętowania 100 lat PKP i lektury naszego wydania specjalnego „Newsweeka”.

