-
Liczba żubrów w Polsce wzrosła do ponad 3 tysięcy, podczas gdy sto lat temu gatunek był uznawany za wymarły na wolności.
-
Populacja żubrów kaukaskich, które wyginęły w 1927 roku, ma zostać odtworzona na Kaukazie dzięki międzynarodowym projektom.
-
W Azerbejdżanie rozpoczęto reintrodukcję żubrów, a obecnie w górach Shahdagh mieszka ich 90 w ramach programu przywracania gatunków kluczowych dla ekosystemu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gdybyśmy komuś przed stu laty powiedzieli, że w drugiej dekadzie XXI wieku na świecie będzie żyło ponad 10 tys. żubrów, z czego większość na wolności, nie uwierzyłby. Wtedy gatunek wydawał się być niemal wymarły. Żubra uznano za zwierzę wymarłe na wolności, a ostatni wolno żyjący osobnik został zastrzelony w Polsce, w Puszczy Białowieskiej w 1919 r. albo 1921 r. (w zależności od źródeł).
Ocaleniem dla żubra okazały się imponujące rozmiary i majestatyczny wygląd, przez co przez całe setki lat był on zwierzęciem przykuwającym uwagę władców i możnych. Był świetnym prezentem, jakim obdarowywali się królowie i książęta, stąd gdy w 1921 r. zniknął z lasów, zostało jeszcze trochę tych ssaków z zamkniętych zwierzyńcach. Na ich podstawie udało się gatunek odtworzyć, najpierw w Puszczy Białowieskiej, a potem w wielu innych miejscach Polski i świata.
Liczba żubrów rośnie nie tylko w Polsce
Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, zeszłoroczne liczenie polskich żubrów wykazało, że jest ich 3086. Polska przekroczyła w 2025 r. magiczną granicę 3 tys. zwierząt, co wydaje się niewyobrażalne. To wielki sukces, jedno z największych w dziejach osiągnięć w odtwarzaniu zagrożonych zwierząt. Dzisiaj żubry w Polsce spotykane są prawie w całym kraju, niekiedy można nawet obserwować całe ich stada. A przecież jeszcze w roku 1939 w Puszczy Białowieskiej było już tylko 16 zwierząt, które szczęśliwie przetrwały II wojnę światową.
Zwierzęta żyjące w Polsce należą do podgatunku zwanego żubrem nizinnym, typowym dla pradawnych puszcz Europy. Istniał jednak jeszcze jeden, niepewny podgatunek tego ssaka, zwany żubrem karpackim albo inaczej żubrem węgierskim, który lepiej radził sobie w górach. On wymarł pod koniec XVIII wieku. Wreszcie mieliśmy jeszcze żubra kaukaskiego.
Żubry kaukaskie także zniknęły z gór
Tu sprawa jest bardziej zawiła, gdyż część zoologów jest zdania, iż w wypadku żubrów żyjących niegdyś na Kaukazie powinniśmy mówić już nie o podgatunku, ale odrębnym gatunku żubra, zwanym Bos caucasicus. Uważa się, że żubr kaukaski był mniejszy od nizinnego z Puszczy Białowieskiej, miał krótsze i bardziej okrągłe kopyta, bardziej rozwinięte obręcze barkowe, znacznie grubsze i większe rogi, mniej kudłatą sierść i kręcone włosy z tyłu głowy – wszystko to sprawiało, że lepiej czuł się w górach. Trudno to jednak jednoznacznie stwierdzić, gdyż i on wymarł. W 1927 r. zastrzelono ostatniego z nich.
Na dodatek w zwierzyńcach całego świata trzymano często żubry, które były hybrydami łączącymi cechy żubrów nizinnych i kaukaskich. One stały się protoplastami współcześnie żyjących zwierząt, co jeszcze bardziej zatarło różnice między żubrami nizinnymi i kaukaskimi.
Jeszcze w czasach Związku Radzieckiego podejmowane były próby odtworzenia żubrów na Kaukazie. Co więcej, wypuszczano tam nawet przeróżne mieszańcem np. żubrów z bizonami. Oryginalnej populacji tych zwierząt w górach Kaukazu jednak nie udało się odtworzyć.
Azerbejdżan odtwarza swoje żubry. Wymarły 100 lat temu
„Mamy teraz historyczną szansę na odbudowę naszego gatunku” – mówi Mirey Atallah, kierowniczka działu Adaptacji i Odporności Programu ONZ ds. Środowiska (UNEP), a ma na myśli projekt powrót żubrów na Kaukaz, realizowany w Azerbejdżanie. Ten kaukaski kraj zamierza odtworzyć populację tych wielkich, wymarłych tu ssaków, gdyż – jego zdaniem – żubry są niezbędne miejscowym ekosystemów i kształtują je. Sto lat bez tych zwierząt sprawia, że przyroda kaukaska stała się koślawa.

Żubrami zajmuje się program „Powrót wielkich roślinożerców Kaukazu”, opracowany przez Program ONZ ds. Środowiska (UNEP), Światowy Fundusz na rzecz Przyrody (WWF), Ministerstwo Ekologii i Zasobów Naturalnych Azerbejdżanu oraz Stowarzyszenie Publiczne IDEA. Już ruszył, w tej chwili w górach Shahdagh na północy Azerbejdżanu, blisko granicy z Rosją i Dagestanem, mieszka 90 żubrów, w tym ciężarne samice.
Jak podaje azerbejdżańska agencja informacyjna Azertac, osadzanie w górach tych zwierząt to część szerszego, ogólnokrajowego wysiłku na rzecz odbudowy ekosystemów Azerbejdżanu poprzez reintrodukcję gatunków, w tym tych, które wyginęły na wolności.
„Działania te mają na celu złagodzenie skutków zmian klimatu, które powodują wzrost temperatur, zaburzenia wzorców opadów i zwiększenie ryzyka pożarów i osuwisk w całym kraju” – pisze agencja.
Żubry mogą pomóc, gdyż ich wpływ na ekosystem, wygląd i rozwój okolicy i miejscowej przyrody jest kolosalne. To jak żyją, co jedzą, nawet ich odchody mają poważne znaczenie przyrodnicze. Ministerstwo Ekologii i Zasobów Naturalnych Azerbejdżanu twierdzi, że żubry to „inżynierowie ekosystemów”, rozsiewający nasiona w swoich odchodach i zmieniający skład i jakość gleby. „Ich przemieszczanie się i nawyki żerowania pozwalają na oczyszczanie gęstego podszytu, tworząc mozaikowe wzory roślinności, które pozwalają łąkom na regenerację i przyciągają mniejszych roślinożerców.
Takie łąki przyciągają również różne owady, a owady przyciągają różne gatunki ptaków. W ten sposób ekosystem może się regenerować, a bogatszy ekosystem jest bardziej odporny na zmiany klimatu” – czytamy w uzasadnieniu.
90 żubrów to dopiero początek. Azerbejdżan chce zbudować o wiele większą, liczniejszą populację górskich żubrów w swoich lasach. Pod tym względem jest pionierem. Ponad sto lat temu żubry zamieszkiwały także Armenię, Gruzję, Dagestan, Czeczenię, Osetię oraz przyległe części Turcji, Nigdzie tam ich nie ma, poza Azerbejdżanem.














