-
Rekordowe zyski z kaucji. Skrajne przypadki testują system
-
Kiedy oddawanie butelek staje się biznesem? Perspektywa urzędu skarbowego
System kaucyjny został wprowadzony 1 października 2025 roku, jednak dopiero w 2026 roku osiągnął „pełne obroty”. Coraz więcej osób chętnie oddaje puszki i butelki – dla zdecydowanej większości Polaków jest to zwykłe odzyskanie kaucji za napoje kupione dla siebie oraz swojej rodziny.
Niemniej dla niektórych osób, które oddają po setki i tysiące butelek – stało się to źródłem dodatkowego dochodu. Czy taką sytuacją może zainteresować się skarbówka? Takie doniesienia pojawiły się m.in. w mediach społecznościowych.
Rekordowe zyski z kaucji. Skrajne przypadki testują system
Kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych – tyle najczęściej większość z nas odzyskuje podczas oddawania butelek. Wiele osób robi to raz na tydzień lub dwa. Jednak rekordziści mogą pochwalić się znacznie lepszymi wynikami. Rekordy są bite niemalże co tydzień. Obecnie najwięcej oddał pan Wiesław Galwas, który przyniósł 7851 puszek i butelek, za co otrzymał zwrot w wysokości 3925,50 zł. Cały proces zajął mu aż osiem godzin. Nie brakuje też innych wyników opiewających na kilka tysięcy złotych.
Co na to urzędy skarbowe? Większość osób oddających opakowanie nie ma najmniejszych powodów do obaw.
Kiedy oddawanie butelek staje się biznesem? Perspektywa urzędu skarbowego
Kluczowa dla prawa podatkowego jest pochodzenie butelek i puszek. Główny doradca podatkowy InFakt.pl Piotr Juszczyk w rozmowie z fakt.pl wskazał, że oddawanie opakowań, które wcześniej się kupiło, jest całkowicie zwolnione z opodatkowania. W takiej sytuacji po prostu odzyskuje się kaucję, którą wcześniej się uiściło. Z punktu widzenia prawa nie dochodzi do żadnego wzbogacenia – to jedynie zwrot wcześniej zamrożonych funduszy. W takim scenariuszu skarbówka nie ma najmniejszych podstaw prawnych, by żądać uiszczenia podatku.
Sytuacja zmienia się, gdy zaczynamy zbierać puszki innych osób. Wtedy każde 50 groszy staje się realnym zyskiem, który – co do zasady – powinien zostać opodatkowany – stwierdził ekspert w rozmowie z „Faktem”.
Doniesienia te zdementowało jednak Ministerstwo Finansów w korespondencji z Konkret24. Resort nie pracuje nad nałożeniem podatku na osoby zbierające i oddające nieswoje butelki – podkreślono. Oznacza to, że każdy chętny może zbierać nawet setki czy tysiące butelek i nie będzie to traktowane jako działalność gospodarcza.
Podatek VAT płacą tylko operatorzy od niezwróconej kaucji – podkreśliła w rozmowie z RMF FM ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Jak wyjaśniła, zbieranie i oddawanie butelek nie jest objęte żadnym dodatkowym podatkiem.
Zebranie puszki z parku, lasu czy łąki podczas spaceru z czworonożnym pupilem nie wiąże się z ryzykiem podatkowym. Taki incydentalny zarobek jest kwalifikowany jako przychód z tzw. innych źródeł (art. 10 ust. 1 pkt 9 ustawy PIT). Powinien być on wpisany do rocznego zeznania PIT-36. Niemniej, dopóki suma wszystkich rocznych dochodów mieści się w kwocie wolnej od podatku, obowiązek zapłacenia podatku nas omija.













