— Nigdy nie widziałem, żeby ludzie tak bardzo chcieli dostać na coś bilety — twierdzi Donald Trump. — To będzie coś wyjątkowego — zapowiada. Ale budowana na terenie Białego Domu tymczasowa arena Ultimate Fighting Championship (UFC), na której odbyłyby się walki, to dla niektórych już za dużo. Zwłaszcza, że wydarzenie zaplanowano na 14 czerwca, a więc w dniu urodzin samego Trumpa. Będzie to też część obchodów 250. rocznicy powstania USA.
Organizowana przez Donalda Trumpa gala UFC spotkała się z falą krytyki, która odzwierciedla zmartwienia Amerykanów związane z wykorzystywaniem środków publicznych do organizowania widowiskowych wydarzeń politycznych. Jak twierdzą demokraci, impreza zaciera granicę między oficjalnymi zadaniami rządu a rozrywką w stylu kampanii wyborczej. Administracja przekonuje jednak, że gala byłaby częścią obchodów ważnej dla Amerykanów daty.
W marcowym wywiadzie dla magazynu „Sports Business Journal” prezes firmy TKO Group Holdings Mark Shapiro zapewnił jednak, że UFC za budowę areny ma zapłacić ok. 60 mln dol. W tej samej rozmowie dyrektor generalny UFC Dana White potwierdził, że wszelkie koszty związane z wydarzeniem pokryje właśnie organizacja, a nie państwo.
Trump realizuje swoją wizję świętowania
Zdjęcie pokazujące rozpoczęcie budowy areny skomentował m.in. gubernator Kalifornii Gavin Newsom. „Panie prezydencie, my chcemy tylko niższych cen paliwa” — czytamy we wpisie biura prasowego Newsoma opublikowanym na platformie X.
„Trump stawia złotą salę balową na swoją imprezę urodzinową i organizuje walkę UFC na terenie Białego Domu, a wy walczycie, by móc opłacić rachunki za ten miesiąc. Czy da się być jeszcze bardziej oderwanym od rzeczywistości?” — napisał kalifornijski senator Adam Schiff, reagując na kolejne zdjęcia z budowy.
„Płacicie więcej za zakupy. Więcej za paliwo. Więcej za opiekę zdrowotną. A w tym samym czasie Donald Trump wydaje wasze pieniądze na kiczowaty, 75-metrowy łuk przy Arlington Cemetery, budowę klatki UFC i wyburza wschodnie skrzydło Białego Domu, by zbudować swoją salę balową. To musi się skończyć” — napisał z kolei w serwisie X Jared Huffman, kolejny demokrata z Kalifornii.
— Demokraci są przeciwni wszystkiemu, co celebruje wielkość naszego kraju, ponieważ zawsze stawiają Amerykę na ostatnim miejscu — odpowiada rzecznik Białego Domu Davis Ingle we wtorkowym oświadczeniu dla „Newsweeka”. — To będzie jedno z największych i najważniejszych wydarzeń sportowych w historii, a to, że prezydent Trump organizuje je w Białym Domu, jest zobrazowaniem jego wizji świętowania monumentalnej 250. rocznicy Stanów Zjednoczonych.
Trump: To będzie coś wyjątkowego
— To będzie historyczna, niepowtarzalna walka — powiedział w rozmowie ze „Sports Business Journal” prezes UFC Dana White, potwierdzając, że organizacja pokryje wszelkie koszty związane z wydarzeniem. — Płacimy za wszystko z własnej kieszeni — zadeklarował.
— Nawet jeśli stracimy na tej imprezie prognozowane 30 mln, czy to naprawdę jest strata? — stwierdził z kolei Mark Shapiro. — Inne firmy oddałyby wiele, by mieć taką okazję jak my. To będzie wielkie wydarzenie pod względem zainteresowania, zasięgu medialnego i zadowolenia naszych fanów.
We wtorek UFC opublikowało wpis na platformie X, w którym poinformowało o postępach przy budowie ringu. „Rozpoczęła się budowa przy Białym Domu na potrzeby UFC Freedom 250” — podała organizacja, udostępniając zdjęcia powstającego łuku przed Białym Domem.
UFC opublikowało także wizualizacje tego, jak może wyglądać arena po zakończeniu budowy. Wokół klatki i sceny zaplanowano tysiące miejsc siedzących, łącznie z miejscami przy ringu przeznaczonymi specjalnie dla orkiestry dętej. Trump zapowiedział, że arena pomieści „pięć tysięcy widzów tuż przed wejściem do Białego Domu”. Dodatkowe duże ekrany transmitujące walki pojawią się także w pobliskim parku Ellipse. UFC planuje rozdać nawet 85 tys. bezpłatnych biletów na to wydarzenie.
— Nigdy nie widziałem, żeby ludzie tak bardzo chcieli dostać na coś bilety — powiedział niedawno Donald Trump. — To będzie coś wyjątkowego.
Trump świętuje 250 lat USA
Główne wydarzenie zaplanowano na amerykański Dzień Flagi 14 czerwca. Eliminacje rozpoczną się o godz. 16 czasu wschodnioamerykańskiego, a główna walka zaplanowana jest na godz. 20. White określił galę jako „najważniejsze wydarzenie sportowe w historii”, dodając, że „każda walka tej nocy ma szansę na zostanie walką wieczoru”.
Impreza idealnie wpisuje się w planowany przez administrację program obchodzenia 250 lat istnienia USA. W planach są też m.in. wyścig samochodowy IndyCar, który przejedzie obok Białego Domu, oraz wielki festyn Great American State Fair w pobliskim parku National Mall.
Według komunikatu prasowego UFC w wydarzeniu wezmą udział tacy zawodnicy, jak Ilia Topuria, Justin Gaethje, Alex Pereira i Ciryl Gane. Gala ma być transmitowana za pośrednictwem platformy Paramount+.
W artykule wykorzystano informacje agencji Associated Press.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

