Stopnie przyznane miały zostać funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Uroczystość zaplanowana została na piątkowe popołudnie – ujawnił szef rządu. Jednak, w związku z decyzją głowy państwa, który nie podpisał nominacji, została ona odwołana.
„Żeby być prezydentem, nie wystarczy wygrać wyborów” – stwierdził we wpisie Donald Tusk. „Żeby być premierem, nie wystarczy wrzucanie postów na X” – zareagował na uszczypliwe słowa przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej były prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
„Bitwa” najważniejszych polityków na X. „Dalszy ciąg wojny z polskim rządem”
Zaczęło się od filmu Tuska, który ujawnił, że 7 listopada „136 dzielnych Polek i Polaków, przyszłych wywiadowców z kontrwywiadu wojskowego – z ABW – miało otrzymać promocje na pierwszy stopień oficerski”. „Przed każdym 11 listopada [przed Narodowym Świętem Niepodległości – przyp. red.] tego typu wnioski płyną do Kancelarii Prezydenta. Ci młodzi ludzie, po studiach, po kursach oficerskich, idą tam nie dla kariery – to są patrioci. Wszyscy czekali na I st. oficerskie. Oni – przyszli bohaterowie, ich rodziny, ich matki – idą tam [do pracy w służbach – przyp. red.], żeby (…) służyć Polsce. To jest ich jedyny wybór. (…) Nie dostaną ich jednak [promocji], nie wiem, dlaczego. Tym razem głowa państwa uznała, że nie podpisze nominacji. To taki dalszy ciąg jej wojny z polskim rządem” – ocenił.
Na materiał wideo zareagował wkrótce wywołany do tablicy Nawrocki. „Trzeba umieć stawiać państwo ponad partyjne interesy. Pan premier w swoim stylu skłamał i nie wyjaśnił, co naprawdę się wydarzyło. (…) Tusk podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. W ten sposób, po raz kolejny, premier wykorzystał służby w walce politycznej. W czasie, gdy za naszą wschodnią granicą [polsko-ukraińską] trwa wojna, zdecydował, że (…) Zwierzchnik Sił Zbrojnych ma być pozbawiony dostępu do najważniejszych informacji o bezpieczeństwie państwa” – wskazał.
Nawrocki o Tusku: Musi zrozumieć, że nie jest królem
Prezydent powiedział też, że „przedstawicielowi posiedzenia kolegium ds. służb specjalnych odmówiono udzielenia istotnych informacji, dotyczących bezpieczeństwa państwa”. „Odwołano cztery moje spotkania z szefami służb specjalnych. To właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski. Miały też zapaść decyzje dot. nominacji oficerskich. Tak się jednak nie stało, bo pomylono interes państwa z interesami partyjnymi. Na to nie może być i nie będzie mojej zgody. Pan premier Tusk musi zrozumieć, że nie jest królem, ale szefem rządu, a to oznacza obowiązek współpracy z głową państwa, wybraną przez Polaków – zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa kraju” – podkreślił polityk popierany przez Prawo i Sprawiedliwość.
„Wykorzystywanie służb specjalnych dla chwilowej sławy w mediach społecznościowych jest skrajnie nieodpowiedzialne i nieakceptowalne. Żołnierze i funkcjonariusze nie mogą być zakładnikami cynicznych rozgrywek premiera. Bezpieczeństwo Polaków nie ma barw partyjnych – premierze rządu bezprawia” – zwrócił się do lidera KO.














