– Kaczyński do pewnego czasu jest dumny i zadowolony, gdy wyznacza kogoś, kto ma dobre notowania, kto idzie na konfrontację z Tuskiem, z Platformą itd. Ale w pewnym momencie musi powiedzieć: sprawdzam. Musi zrobić coś, żeby takiego człowieka postawić do pionu, żeby realizował jego polecenia – mówił w podkaście „Stan Wyjątkowy” Andrzej Stankiewicz z Onetu. Dlatego Kaczyński i Nawrocki są skazani na konfrontację – uważają autorzy „SW”
Tak było np. w przypadku Beaty Szydło. Kiedy została szefową rządu, Kaczyński przeprowadził z jej pomocą proces wprowadzenia dublerów do Trybunału Konstytucyjnego i niedrukowania orzeczeń Trybunału. – To był taki moment, kiedy on ją zglanował po to, żeby nie mogła zbudować swojej niezależnej pozycji i na przykład rozmawiać z ówczesną opozycją. I żeby zawsze pozostała w cieniu Kaczyńskiego – mówił Stankiewicz.
I przywoływał przykład Andrzeja Dudy, który wielokrotnie padł ofiarą machinacji Jarosława Kaczyńskiego. – Andrzej Duda się otwiera, ten ból z niego wychodzi i prędzej czy później z Nawrockim też tak będzie – dodaje Stankiewicz.
Zdaniem prowadzących podkast, Tusk, wycofując się i nie wchodząc w konfrontację z Nawrockim, dając mu szerokie pole do popisywania się, wie, że prędzej czy później to zdenerwuje Kaczyńskiego.



