Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
„Życie na Ziemi” Davida Attenborough. Telewizyjna rewolucja w Polsce

„Życie na Ziemi” Davida Attenborough. Telewizyjna rewolucja w Polsce

10 maja, 2026
Mauna Kea: wulkan wyższy niż Mount Everest. Poznaj prawdziwego giganta

Mauna Kea: wulkan wyższy niż Mount Everest. Poznaj prawdziwego giganta

10 maja, 2026
Skorpiony z metalowymi żądłami – jak cynk, mangan i żelazo wzmacniają egzoszkielet drapieżnika

Skorpiony z metalowymi żądłami – jak cynk, mangan i żelazo wzmacniają egzoszkielet drapieżnika

10 maja, 2026
Straty wojenne po stronie Rosji. Opublikowano nowy raport

Straty wojenne po stronie Rosji. Opublikowano nowy raport

10 maja, 2026
Jak Szwecja walczy z pożarami lasów – nowe samoloty i sprzęt gaśniczy

Jak Szwecja walczy z pożarami lasów – nowe samoloty i sprzęt gaśniczy

10 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • „Życie na Ziemi” Davida Attenborough. Telewizyjna rewolucja w Polsce
  • Mauna Kea: wulkan wyższy niż Mount Everest. Poznaj prawdziwego giganta
  • Skorpiony z metalowymi żądłami – jak cynk, mangan i żelazo wzmacniają egzoszkielet drapieżnika
  • Straty wojenne po stronie Rosji. Opublikowano nowy raport
  • Jak Szwecja walczy z pożarami lasów – nowe samoloty i sprzęt gaśniczy
  • Rosja i Iran omijają sankcje. Tajny transport przez Morze Kaspijskie
  • Turystyka na Antarktydzie a hantawirus – czy lodowy kontynent jest bezpieczny?
  • Kemerowo. Wpadka dziennikarki podczas marszu z okazji Dnia Zwycięstwa
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » W rosyjskiej armii walczą tysiące najemników z Afryki i Azji. Często nie mają wyboru
W rosyjskiej armii walczą tysiące najemników z Afryki i Azji. Często nie mają wyboru
Aktualności

W rosyjskiej armii walczą tysiące najemników z Afryki i Azji. Często nie mają wyboru

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 kwietnia, 2025

Pojmanie dwóch chińskich żołnierzy w Ukrainie może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Po stronie Rosji walczą Uzbecy, Ugandyjczycy, Kongijczycy. Nie zawsze robią to z własnej woli. Kreml daje im wybór: albo podpiszą kontrakt, albo zostaną deportowani. Ukraińska armia pojmuje coraz więcej takich osób. Nikt się za nimi nie wstawia i nie uczestniczą w wymianie jeńców.

Według informacji podanych przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ukraińskie siły pojmały w regionie Doniecka dwóch chińskich obywateli, którzy walczyli po stronie rosyjskiej. Zełenski zasugerował, że zaangażowanie chińskich obywateli w konflikt może być szersze. Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło te oskarżenia, nazywając je „całkowicie bezpodstawnymi” i podkreślając, że Chiny nie dostarczają Rosji wsparcia wojskowego.

Nie jest to do końca prawda, gdyż z Chin dostarczana jest elektronika, która może być wykorzystywana w systemach uzbrojenia. Ponadto już jesienią pierwszego roku wojny do Rosji zaczęły trafiać ciężarówki 8×8 Shacman Shaanxi SX2300 mogące przewozić do 17 ton towarów i mniejsze Shaanxi SX2190 z napędem 6×6, z których wiele zostało dostarczonych w wersji do przewożenia paliw. Ciekawym pojazdem jest też Desertcross 1000-3, który trafił na Ukrainę na początku lata ubiegłego roku. To lekki pojazd osobowo-transportowy, który już brał udział w szturmach na Zaporożu, zastępując bojowe wozy piechoty, których brakło.

Pojawienie się chińskich najemników może oznaczać, że Państwo Środka przymyka oczy na służbę swoich obywateli w rosyjskiej armii. Rzecznik chińskiego ministerstwa Lin Jian podkreślił, że Chiny wzywają swoich obywateli do unikania stref konfliktu i powstrzymania się od udziału w działaniach wojennych. Dodał, że chińskie władze sprawdzają te informacje z Ukrainą. Podkreślono, że jeśli obywatele Chin zdecydowali się na udział w konflikcie, uczynili to na własną rękę, bez oficjalnego wsparcia czy zgody rządu chińskiego. Może to być prawda. Rosja od dawna aktywnie działa za granicą, rekrutując obywateli innych państw.

Repatriacja po rosyjsku

Rosyjskie media państwowe w styczniu przedstawiły historię rodziny rosyjskiego pochodzenia z Brazylii, która w ramach programu repatriacyjnego wróciła do kraju przodków i osiedliła się we Władywostoku, w Kraju Nadmorskim. Cała pięcioosobowa rodzina otrzymała rosyjskie obywatelstwo. Wraz z paszportem Porfirij Guśkow dostał także kartę powołania do wojska.

Rosyjski paszport otrzymali również cudzoziemcy, którzy dobrowolnie wstąpili do armii – jak Niemiec Erich Bittermann czy Włoch Gianni Chenni, który został niedawno pojmany przez Ukraińców pod Kupiańskiem. Chenni, były kucharz z włoskiej restauracji w Samarze, tłumaczył, że „poszedł walczyć z faszystami”.

Kremlowska propaganda przedstawia ich jako wzór patriotyzmu, bohaterów, którzy z dumą przyjmują swój obowiązek wobec ojczyzny i zachęca innych, by poszli w ich ślady. Tego typu praktyki werbunkowe są dość powszechne, szczególnie w odniesieniu do obywateli krajów byłego ZSRR oraz migrantów z Afryki.

Inaczej wygląda sytuacja wielu obywateli Azji Środkowej i Afryki. Kazachowie, Uzbecy czy Ugandyjczycy często nie mają wyboru: przyjęcie rosyjskiego obywatelstwa i służba wojskowa stają się jedyną alternatywą wobec deportacji. Dotyczy to zarówno pracowników fizycznych, jak i studentów – szczególnie z kierunków medycznych i technicznych, których brakuje na froncie.

Afrykański korpus Kremla

Kreml wciąż unika ogłoszenia pełnej mobilizacji, aby nie przyznać, że wojna faktycznie się toczy i to niezbyt zgodnie z oczekiwaniami. Dlatego próbuje zdobywać „zasoby ludzkie” alternatywnymi sposobami. Jedną z metod jest rekrutacja w krajach, które zachowują neutralność lub popierają Moskwę. Pierwsi zagraniczni ochotnicy zginęli już w 2022 r.

W marcu tamtego roku ówczesny minister obrony Siergiej Szojgu chwalił się, że do służby zgłosiło się 16 tysięcy ochotników z Bliskiego Wschodu i Afryki.Rzeczywistość okazała się mniej imponująca. Kampanie werbunkowe w państwach takich jak Erytrea, Etiopia, Mali, Republika Środkowoafrykańska czy Zimbabwe nie przyniosły zamierzonych efektów.

Lansowany przez propagandę pomysł stworzenia Afrykańskiego Korpusu Rosji upadł. Udało się zwerbować nieco ponad 2 tys. żołnierzy i oficerów, w tym wielu byłych członków Grupy Wagnera z doświadczeniem w Syrii, Libii, Burkina Faso i Nigrze. Jednostka została zaobserwowana podczas walk w regionie Charkowa na Ukrainie. Brak znajomości języka rosyjskiego, brak przeszkolenia i prostacka taktyka sprawiły, że wielu Afrykanów ginęło w bezsensownych szturmach.

Pomimo niepowodzeń Rosja kontynuuje rekrutację w Afryce i Azji. Oferuje chętnym 2,2 tys. dolarów miesięcznej pensji, premię za podpisanie kontraktu w wysokości 2 tys. dol., ubezpieczenie zdrowotne oraz obywatelstwo dla rekruta i jego bliskich. Efekty są marne. Według informacji podanych przez Biełsat, w 2023 r. zaledwie 50 cudzoziemców podpisało kontrakt z rosyjską armią. Danych za zeszły rok nie opublikowano. W odpowiedzi na brak zainteresowania Kreml zaczął wysyłać mobilne zespoły, które zatrzymują cudzoziemców w rosyjskich miastach i zmuszają ich do podpisania umów.

Ukrywanie obcokrajowców

Nie licząc kilku propagandowych przypadków, Kreml stara się ukrywać służbę obcokrajowców w armii. Dlatego Rosja nie posiada formalnego korpusu międzynarodowego na wzór ukraińskiego Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej. Zamiast tego polega na różnych grupach najemników i zagranicznych bojownikach.

W Europie najbardziej aktywne grupy rekruterów działały w krajach sprzyjających Rosji – w Serbii i na Węgrzech. Serbscy ochotnicy od 2014 r. walczą w Donbasie, a od początku pełnoskalowej wojny serbski wywiad aktywnie wspierał Rosjan podczas wojny w Ukrainie, nie tylko przekazując informacje. Zaangażował się nawet w rekrutację ochotników do Grupy Wagnera. Aleksandar Vulin, były szef serbskiego wywiadu, a wcześniej szef MSW, chronił także rosyjską siatkę wywiadowczą.

Ostatecznie w styczniu 2023 r. prezydent Serbii, Aleksandar Vučić, pod naciskiem Stanów Zjednoczonych i Brukseli, publicznie skrytykował Grupę Wagnera za próby rekrutacji Serbów poprzez ogłoszenia w języku serbskim. Podkreślił, że takie działania są sprzeczne z serbskim prawem, które zabrania udziału obywateli w konfliktach zbrojnych za granicą. Vulin otrzymał zarzuty prokuratorskie za „niezgodną z prawem pomoc w rekrutacji obywateli Serbii przez obcą armię i przekroczenie obowiązków”. Wcześniej, po konflikcie w 2014 r., serbskie sądy skazały ponad dwadzieścia osób za udział w walkach na obcych frontach.

Niedawno węgierskie media donosiły o tajnej organizacji, znanej jako „Legion Świętego Stefana”, która od lipca 2024 r. rekrutowała węgierskich obywateli do walki po stronie Rosji na Ukrainie. Ogłoszenia pojawiały się na rosyjskich platformach społecznościowych, oferując wysokie wynagrodzenie i priorytet dla węgierskich obywateli.

Ponadto pojawiły się informacje o kubańskich rekrutach w rosyjskich szeregach. We wrześniu 2023 r. kubańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło odkrycie siatki handlu ludźmi, która rekrutowała kubańskich obywateli do walki po stronie Rosji w Ukrainie.

Porzuceni

Najemnicy, którzy trafiają do ukraińskiej niewoli, są pozostawieni sami sobie. Ukraińskie organizacje pozarządowe szacują, że jest ich przynajmniej kilka tysięcy. W teorii są oni jeńcami wojennymi i tak powinni być traktowani. Ale zgodnie z literą prawa najemnicy nie podlegają Konwencji Genewskiej. Ich status ma określić proces, który się jeszcze nie rozpoczął.

Rosja nie prowadzi w ich sprawie rozmów o wymianie jeńców, tłumacząc, że nie są obywatelami rosyjskimi. Faktycznie bowiem nie otrzymali rosyjskich paszportów, a kiedy dostali się do niewoli, dla Kremla stali się niepotrzebni, więc nie ma sensu próbować ich odzyskać. W końcu są traktowani jako wkład mięsny do munduru. Z kolei kraje macierzyste, zwłaszcza afrykańskie, nie interesują się ich losem.

Zwłaszcza że bardzo często „ochotnicy” są wyposażani w dokumenty wypisane na nieżyjących już rosyjskich żołnierzy. Niedawno został pojmany Azjata, który posiadał rosyjską legitymację wojskową wydaną na inną osobę zarejestrowaną w Republice Tuwy w Federacji Rosyjskiej. W tym przypadku Rosja zaoszczędza także pieniądze. Martwy czy wzięty do niewoli nie upomni się o żołd.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Przemek zachwycił się życiem na Filipinach. Otrzeźwienie przyszło szybko

Przemek zachwycił się życiem na Filipinach. Otrzeźwienie przyszło szybko

Polacy podbijają Cannes. To już nie pojedyncze nazwiska

Polacy podbijają Cannes. To już nie pojedyncze nazwiska

Premier Hiszpanii pokazał, jak walczyć z Trumpem. „Stał się symbolem oporu”

Premier Hiszpanii pokazał, jak walczyć z Trumpem. „Stał się symbolem oporu”

Szokujące tajemnice Jerzego Andrzejewskiego. Podwójne życie autora „Popiołu i diamentu”

Szokujące tajemnice Jerzego Andrzejewskiego. Podwójne życie autora „Popiołu i diamentu”

Złamali przysięgę wierności Rzeczypospolitej. Z punktu widzenia prawa stali się przestępcami

Złamali przysięgę wierności Rzeczypospolitej. Z punktu widzenia prawa stali się przestępcami

Sztuka, nawet bez zrozumienia, poprawia samopoczucie. Mózg automatycznie reaguje na piękno

Sztuka, nawet bez zrozumienia, poprawia samopoczucie. Mózg automatycznie reaguje na piękno

Rosyjskie macki w Zondacrypto. Ćwiklak: to nie może być przypadek

Rosyjskie macki w Zondacrypto. Ćwiklak: to nie może być przypadek

W pułapce kobiecej ambicji. „Te historie pokazują, że sukces zawsze ma swoją cenę”

W pułapce kobiecej ambicji. „Te historie pokazują, że sukces zawsze ma swoją cenę”

Roboty koszące tańsze niż myślisz. Znaleźliśmy kilka perełek poniżej 2500 zł
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Media Expert, 
    
    Ceneo

Roboty koszące tańsze niż myślisz. Znaleźliśmy kilka perełek poniżej 2500 zł W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Media Expert, Ceneo

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Mauna Kea: wulkan wyższy niż Mount Everest. Poznaj prawdziwego giganta

Mauna Kea: wulkan wyższy niż Mount Everest. Poznaj prawdziwego giganta

10 maja, 2026
Skorpiony z metalowymi żądłami – jak cynk, mangan i żelazo wzmacniają egzoszkielet drapieżnika

Skorpiony z metalowymi żądłami – jak cynk, mangan i żelazo wzmacniają egzoszkielet drapieżnika

10 maja, 2026
Straty wojenne po stronie Rosji. Opublikowano nowy raport

Straty wojenne po stronie Rosji. Opublikowano nowy raport

10 maja, 2026
Jak Szwecja walczy z pożarami lasów – nowe samoloty i sprzęt gaśniczy

Jak Szwecja walczy z pożarami lasów – nowe samoloty i sprzęt gaśniczy

10 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rosja i Iran omijają sankcje. Tajny transport przez Morze Kaspijskie

Rosja i Iran omijają sankcje. Tajny transport przez Morze Kaspijskie

10 maja, 2026
Turystyka na Antarktydzie a hantawirus – czy lodowy kontynent jest bezpieczny?

Turystyka na Antarktydzie a hantawirus – czy lodowy kontynent jest bezpieczny?

10 maja, 2026
Kemerowo. Wpadka dziennikarki podczas marszu z okazji Dnia Zwycięstwa

Kemerowo. Wpadka dziennikarki podczas marszu z okazji Dnia Zwycięstwa

10 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.