W skrócie
-
W katastrofie helikoptera w okolicach Doncaster zginął 70-letni mężczyzna, a trzy osoby, w tym 10-letni chłopiec, odniosły niegroźne obrażenia.
-
Śledztwo prowadzi policja hrabstwa South Yorkshire oraz Air Accidents Investigation Branch, które poszukują świadków i nagrań z miejsca wypadku.
-
Helikopter był prywatną maszyną, która wystartowała z lotniska Gamston; rodzina ofiary otrzymała wsparcie służb.
Jak donosi Sky News, policja została wezwana do zgłoszenia katastrofy helikoptera na polu przy Ings Lane w Bentley w pobliżu Doncaster. Na pokładzie maszyny były cztery osoby: 41-letni pilot i trójka pasażerów – 70-letni mężczyzna, 58-letnia kobieta i 10-letni chłopiec.
Służby przekazały, że obrażenia 70-latka okazały się zbyt poważne i mimo podjętych działań ratunkowych jego życia nie udało się uratować. Pozostałe osoby, w tym dziecko, odniosły lekkie obrażenia.
Policja zapewniła, że rodzina zmarłego została poinformowana tragicznym finale wypadku i otrzymuje wsparcie od funkcjonariuszy.
Wielka Brytania. Katastrofa niedługo po starcie, policja szuka świadków
Helikopter, który uległ wypadkowi, był prywatną maszyną. Tuż przed tragedią wystartował z lotniska Gamston, które wydało oświadczenie w sprawie.
„Potwierdzamy, że statek powietrzny stacjonujący w naszym porcie lotniczym, obsługiwany przez najemcę na miejscu, uległ wypadkowi. W tej chwili nie posiadamy żadnych dalszych informacji” – przekazano.
Przyczyny i okoliczności wypadku zbada policja hrabstwa South Yorkshire i Air Accidents Investigation Branch (AAIB). Służby poszukują też potencjalnych świadków oraz osoby, które mogą posiadać nagrania helikoptera przed katastrofą.













