Kwestia diagnostyki precyzyjnej w leczeniu nowotworów była poruszona na panelu otwarcia konferencji Wizjonerzy Zdrowia. Eksperci podkreślali, że mamy obecnie wiele refundowanych nowych terapii, jednak często pacjenci nie mogą ich dostać przez to, że nie mają wcześniej wykonanej precyzyjnej diagnostyki.

– Kluczowe jest położenie nacisku na diagnostykę patomorfologiczną, powinna ona jednak być od razu sprzężona z diagnostyką molekularną. Twórzmy ośrodki leczenia poszczególnych nowotworów (tzw. unity). Niezbędna jest też szybka i precyzyjna diagnostyka. Mamy już bardzo dobrze przygotowany system wystandaryzowanej opieki patomorfologicznej, opartej o certyfikowane ośrodki – mówił prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Zaznaczył, że wciąż jeszcze trwa proces certyfikacji ośrodków, jednak w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej, która będzie wprowadzona w przyszłym roku, kluczowe jest, by wszystkie ośrodki opierały się o wystandaryzowaną diagnostykę patomorfologiczną, która od razu powinna być połączona z diagnostyką molekularną, jeśli ta jest wskazana.

– Nie powinno się tej diagnostyki wykonywać sekwencyjnie, ponieważ czas stawiania diagnozy za bardzo by się wydłużył – zaznaczył.

Obecnie badań molekularnych w Polsce wykonuje się zdecydowanie za mało. –Wydatki na diagnostykę molekularną to dziś ok. 1 proc. nakładów na onkologię. Co trzeci chory z rakiem płuca ma wykonywaną diagnostykę molekularną. Jeszcze gorzej jest w raku piersi, gdzie tylko co czwarta pacjentka ma wykonywane badania molekularne. Stosunkowo najlepsza sytuacja jest w raku jajnika: na 3800 zachorowań rocznie wykonuje się ok. 1750 badań molekularnych, choć tak naprawdę to każda nowo zdiagnozowana pacjentka powinna mieć takie badania wykonane; zwłaszcza że są refundowane leki, które można podawać – mówił Krzysztof Jakubiak, prezes Modern Healthcare Institute.

Polskie Towarzystwo Onkologiczne przygotowało w ubiegłym roku kartę świadczeń opieki zdrowotnej, która została przekazana do MZ, a potem do AOTMiT. AOTMiT pozytywnie zarekomendowała wprowadzenie kompleksowych badań genetycznych w onkologii. – Czekamy na wprowadzenie odrębnego świadczenia gwarantowanego: kompleksowego profilowania genomowego wykonywanego metodą wysokoprzepustowego sekwencjonowania następnej generacji (NGS), to badanie pozwala zbadać ok. 300 mutacji, m.in., w tym także np. w raku płuca tzw. mutacje oporności i zaplanować leczenie – mówiła Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji To Się Leczy.

Eksperci apelowali również, żeby wykonywanie badań molekularnych mogło być wykonywane w ramach AOS (ambulatoryjnej opieki szpitalnej), a nie tylko w szpitalach.

– Badanie NGS powinno być w części nowotworów wykonywane; 99 proc diagnostyki molekularnej może być wykonana w ramach AOS; to nie jest już sytuacja sprzed kilu lat, gdy było to wyrafinowane badanie. Ta diagnostyka jest coraz tańsza i refundowana. Nie można prawidłowo leczyć bez wykonania diagnostyki, bo jeśli podejmiemy złe decyzje terapeutyczne, to czasu nie da się cofnąć, pacjent nie dostanie optymalnego leczenia – zaznaczał prof. Rutkowski.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version