Z informacji opublikowanej przez Kancelarię Sejmu wynika, że marszałek Szymon Hołownia udał się w poniedziałek z wizytą do Kijowa.

„Na zaproszenie przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Rusłana Stefańczuka, weźmie udział w szczycie przewodniczących parlamentów poświęconym trzeciej rocznicy masakry dokonanej przez rosyjskie wojska w podkijowskiej Buczy, wyzwolenia miasta spod rosyjskiej okupacji oraz upamiętnieniu ofiar zbrodni wojennej” – podano.

We wcześniejszym wpisie podkreślono z kolei, że w drodze do stolicy Ukrainy Hołownia odwiedził Chełm, gdzie złożył kwiaty przed Pomnikiem Pamięci Polaków Pomordowanych na Kresach Wschodnich, poświęconym ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich – członków OUN-UPA w latach 1943 – 1945.

Szymon Hołownia w Ukrainie. Nie pierwszy raz

To nie pierwsza wizyta marszałka Sejmu w Ukrainie w czasie, gdy jest on drugą osobą w naszym państwie. Tym razem jednak w Polsce trwa kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi, w których jako kandydat Trzeciej Drogi udział bierze lider Polski 2050.

Szymon Hołownia gościł w Kijowie także w czerwcu 2024 r. i wówczas również spotkał się z Rusłanem Stefanczukiem, podkreślając konieczność współpracy na poziomie parlamentarnym między naszymi krajami i podtrzymując polskie stanowisko dotyczące wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.

Marszałek wystąpił też przed ukraińskimi deputowanymi, wygłaszając przemówienie, w którym zaznaczył, że polski Sejm w pełni popiera integralność terytorialną Ukrainy oraz wszelkie działania na rzecz deokupacji i reintegracji Półwyspu Krymskiego.

Następnie doszło do spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, premierem Denysem Shmyhalem, ówczesnym szefem MSZ Dmytro Kułebą oraz ministrem obrony Rustemem Umerowem.

Ostatnim punktem wizyty było udanie się do Buczy, gdzie w towarzystwie mera miejscowości złożył kwiaty przed pomnikiem ofiar rosyjskiej inwazji w tej miejscowości oraz zapalił symboliczny znicz.

Sławomir Menzten we Lwowie

W kontekście wyborów prezydenckich w Polsce należy wspomnieć także ostatnią wizytę we Lwowie kandydata Konfederacji – Sławomira Mentzena. Polityk nagrał serię filmów, m.in. na tle pomnika Stepana Bandery i domagał się głośno, żeby Ukraińcy przestali chwalić ultranacjonalistycznego lidera.

Nagranie te później skrytykował mer Lwowa Andrij Sadowy, który nazwał Menztena „prorosyjskim politykiem z polskim paszportem” i polecił mu wybrać się na front.

„Powinien się Pan wstydzić, że w tak wspaniałym mieście zgadza się pan na kult ludobójców, zbrodniarzy i morderców moich rodaków. To pan powinien mieć zakaz wjazdu do Polski. Proszę wierzyć, że jak wygram, pilnie się tym zajmę” – napisał w odpowiedzi polityk Konfederacji.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version