-
Jedna z osób poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech opisywała, że to była jej pierwsza pielgrzymka. Ocalali dzielą się swoimi relacjami.
-
Autokar z 59 pielgrzymami wracającymi z Medjugorie miał tragiczny wypadek na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a 10 zostało ciężko rannych.
-
Według wstępnych ustaleń, przyczyną wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy, a prokuratura prowadzi śledztwo i pozostaje w kontakcie z węgierskimi służbami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Autokarem, którym podróżowali pielgrzymi wracający z Medjugorie podróżowało 59 osób. 12 z nich poniosło śmierć, stan 10 określany jest jako ciężki. Pozostali odnieśli niewielkie obrażenia.
Część poszkodowanych zdołała już podzielić się swoimi relacjami z mediami. – Zamknęłam oczy i nagle usłyszałam taki dziwny szum – opowiadała jedna z kobiet w rozmowie z TVN24.
Tragedia podczas pielgrzymki. Poruszające relacje uczestników wypadku
Kobieta, z którą rozmawiała telewizja wskazywała, że tuż przed wypadkiem leżała na podłodze autokaru, ponieważ bolała ją noga. – Posypało się coś na mnie, piasek, czy szkło. Coś ostrego – mówiła.
Jak wskazywała, uczestnicy pielgrzymki próbowali pomagać sobie wzajemnie. – Młody chłopak wybił luk i zaczęli mnie ludzie wyciągać – opowiadała.
Inny z rozmówców medium bagatelizował odniesione przez siebie rany. – Mam mało obrażeń – mówił i przyznał, że pielgrzymka do Medjugorie była pierwszą, w której uczestniczył.
– Było tak pięknie – mówił, gdy w jego oczach szkliły się łzy.
Kolejny mężczyzna, z którym rozmawiała stacja wskazywał, że jemu i jego żonie udało się wyjść z autokaru o własnych siłach. – Widok był makabryczny. Ludzie byli pod spodem, wypadli z autobusu – opowiadał.
12 osób zginęło w wypadku pielgrzymkowego autokaru
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier. Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokar z pielgrzymami wracającymi do Polski z Bośni i Hercegowiny zjechał ze swojego pasa ruchu, a pojazd wpadł do rowu i dachował.
Śledczy ustalili wstępnie, że kierowca najprawdopodobniej zasnął za kierownicą.
Prokuratura w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie. „Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi MSZ” – przekazał prokurator generalny Waldemar Żurek.
Bliscy poszkodowanych mogą skorzystać ze specjalnej infolinii uruchomionej przez Ambasadę RP w Budapeszcie: +36 20 472 9502.
-
Tragiczny wypadek na Węgrzech. Zaangażowano polską policję
-
Tu sprowadzono ciała ofiar wypadku na Węgrzech. „Szukamy brata”














