Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej

Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej

16 sierpnia, 2026
Szwajcaria. Tragiczny wypadek powozu konnego. Jedna osoba nie żyje

Szwajcaria. Tragiczny wypadek powozu konnego. Jedna osoba nie żyje

16 sierpnia, 2026
Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru

Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru

16 sierpnia, 2026
Mornel zjawił się w Polsce. To arktyczny i nietypowy gatunek

Mornel zjawił się w Polsce. To arktyczny i nietypowy gatunek

16 sierpnia, 2026
Węgry. Wypadek polskiego autobusu. Pokazano nagranie z akcji strażaków

Węgry. Wypadek polskiego autobusu. Pokazano nagranie z akcji strażaków

16 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej
  • Szwajcaria. Tragiczny wypadek powozu konnego. Jedna osoba nie żyje
  • Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru
  • Mornel zjawił się w Polsce. To arktyczny i nietypowy gatunek
  • Węgry. Wypadek polskiego autobusu. Pokazano nagranie z akcji strażaków
  • Wypadek na Węgrzech. Odwołane dożynki, zmienione plany. Reagują po tragedii
  • Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców
  • Gracz futbolu amerykańskiego uniknął śmierci. W kasku był jadowity wąż
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Zakupoholizm rodziców. „Sama sobie sukienki nie kupię, ale dziecku nie odmówię”
Zakupoholizm rodziców. „Sama sobie sukienki nie kupię, ale dziecku nie odmówię”
Aktualności

Zakupoholizm rodziców. „Sama sobie sukienki nie kupię, ale dziecku nie odmówię”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości28 listopada, 2025

Przypadki skrajne? Kobiecie nie chce się żyć, wstać z łóżka, pójść do pracy, przygniata ją poczucie winy. W końcu dotarło do niej, że w szale zakupów kupiła dziecku kolejne drogie buty za pieniądze na prezent urodzinowy dla babci. Sobie w życiu by tej sukienki nie kupiły, bo przecież ich nie stać. Ale dziecku? Dziecku nie odmówisz.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Ekspedientka z zabawkowego w Krakowie mogłaby mówić długo o nowych tendencjach w branży. Na przykład, że rośnie popyt na zabawki latające. — A poza tym od mniej więcej dwóch lat zakupy robią u nas nie dorośli, tylko dzieci. Dziecko podchodzi do półki, bierze zabawkę i do kasy. Nie ma podpowiedzi, nie ma pytań. My tylko nabijamy towar i odbieramy pieniądze od rodziców — tłumaczy. U Sylwii z Warszawy jest tak: jak tylko wejdą do sklepu, na buzi jej 7-letniej Alicji pojawiają się krwiste rumieńce. I zmienia jej się głos. — Normalnie mówi cichutko. Ale w sklepie jest jak tysiąc dzwoneczków, woła co chwilę: „Mama, jeszcze to!” — opowiada Sylwia.

Ostatnio wyszły z dyskontu z siatką pełną słodyczy i butami z futerkiem. — Prawdziwa skóra, częściowy lakierek, obcas, aplikacja. Naprawdę tanio — wylicza Sylwia. Faktycznie, 85 złotych to nie majątek. Tylko że to dwudziesta para butów Alicji. Kiedyś matka próbowała odmawiać. Dziewczynka wyła i kopała sklepowe regały. — Chcę — płakała. — Chcę, chcę, chcę.

— Człowiek się wstydzi, wycofuje, rozkłada ręce — Sylwia tłumaczy, dlaczego córce w takiej sytuacji ustępuje.

Lila, 10-letnia córka Marty z Krakowa, uwielbia się stroić. Sama o sobie mówi, że jest jak córka słynnego piłkarza Harper Seven Beckham, 5-letnia ikona stylu. — Ta — pokazała ostatnio palcem na sukienkę w sklepie. — Ta! Wygląda ślicznie!

Marta wyciągnęła kartę i zapłaciła. — 800 złotych, już po przecenie — wzdycha.

Państwo R. z Wrocławia 2,5-letniej Zosi oddaliby wszystko. Przed tegorocznymi świętami kupili córeczce domek dla lalek, taki z windą i grającym pianinem, za prawie tysiąc złotych. I jeszcze misia pluszowego i trzy lalki. Dziewczynka rozpakowywała prezenty, chwilkę na nie patrzyła, a potem buch na ziemię. I wyciągała rączki po kolejne. — Daj, daj — mówiła.

— Jak miałam jej powiedzieć, że to koniec podarunków? Skłamałam, że w sklepie był pożar, zabawki w popłochu uciekły. Ale na pewno wrócą — opowiada mama Zosi. Dziewczynka jakoś dała się przebłagać, ale mamie zrobiło się przykro, bo mała już się potem nowymi zabawkami nie bawiła.

— Najwięcej rodziców z depresją zakupową przychodzi do mnie po Nowym Roku. Bo te osiemset na przecenie za sukienkę kończy się czasem u matki próbą podcięcia sobie żył — wzdycha Katarzyna Kucewicz, psycholog i terapeutka z Warszawy. Specjalizuje się w pomocy osobom uzależnionym od zakupów, napisała poradnik dla takich nałogowców, rujnujących sobie i innym życie. Przypadki skrajne? Kobiecie nie chce się żyć, wstać z łóżka, pójść do pracy, przygniata ją poczucie winy. W końcu dotarło do niej, że w szale zakupów kupiła dziecku kolejne drogie buty za pieniądze na prezent urodzinowy dla babci. Inna wydała na markowe zabawki i ubrania dla córki sporą część środków odłożonych z mężem na remont kuchni. Jeszcze u innej rozwód wisi na włosku, bo mąż nie wie, jak mogło się nagle zdematerializować 5 tys. złotych z ich wspólnego konta.

Najczęściej, tak wynika z badań, w nałóg wpadają kobiety. — To te matki snujące się w galeriach od alejki do alejki. Raz kupią misia, raz książkę, sukienkę dla córki. Po drodze sięgną po paluszki, zjedzą ciastko. Sobie w życiu by tej sukienki nie kupiły, bo przecież ich nie stać. Ale dziecku? Dziecku nie odmówisz — tłumaczy Kucewicz.

W efekcie matki popadają w te same kłopoty, co inni nałogowcy — piętrzące się problemy finansowe prowadzą do obniżonego samopoczucia, poczucia bezsilności i winy, apatii, wreszcie myśli o śmierci. W wielu wypadkach pomóc może jedynie długa terapia, podobna do tych, jakim poddają się alkoholicy czy hazardziści. — Zakupoholiczkom z nałogu jest wyjść trudno. Bo o ile alkoholik może unikać barów, zanim nauczy się inaczej regulować emocje, a hazardzista może unikać kasyn, to jak unikać wizyt w sklepach, w których wszystko jest na wyciągnięcie ręki? — tłumaczy terapeutka.

Już ponad dekadę temu amerykańska socjolog Juliet B. Schor nazwała współczesne dzieci, a szczególnie dziewczynki, „urodzonymi do kupowania”. Kilka lat temu badacze z Uniwersytetu Hertfordshire w Wielkiej Brytanii odkryli, że czteroletnie dziewczynki mają przeciętnie o 20 procent więcej ubrań niż chłopcy w tym samym wieku. Zdaniem uczonych, rodzice częściej w przypadku dziewczynek niż chłopców podkreślają, jak ważny jest wygląd. To między innymi dlatego dziewczynki obsypywane są stosami ubrań „jak dla księżniczki”.

Czytam blogi dla matek, dla rodziców, przeglądam portale. Wszędzie zachwyty nad fryzurami dziewczynek, ich nowymi sukienkami i balerinami. Obok wyliczanki — co jeszcze i jeszcze można kupić dziecku.

I oczywiście prośby o poradę.

Matka dziesięciolatki pyta, czy oprócz nowych baletek warto też kupić córce drona? Wyjaśnia, że szła z nią ulicą i zobaczyły napis na sklepie. Dziewczynka palnęła, że kamienica z tym sklepem może fajnie wyglądać z góry. No i teraz dylemat: kupić, nie kupić? Usłyszała od innych rodziców, że kupić. Dziecko rozwinie się, pogłębi wiedzę z architektury, sprawdzi, czy to renesans, czy barok. Z dronem i w baletkach na pewno będzie wyglądać prześlicznie.

Na znanym portalu dla dzieci inna matka opisuje zakupową obsesję: „Potrafiłam w internecie zacząć szukać sukienki dla córki na odświętną okazję i kupić pięć takich sukienek. Których oczywiście później nie miała kiedy nosić. Bo ile razy 3-letnie dziecko może pójść na wesele, zanim wyrośnie? Wylicza: w szafie córki jest kilkanaście par spodni, kilkanaście spódnic, sukienek, bluzek z krótkim i długim rękawem, kilka płaszczy, kurtek i bluz z kapturem. „Córka ma więcej ciuchów ode mnie” — zwierza się matka. „Nie mogę przestać kupować dla niej kolejnych, i kolejnych, i kolejnych”.

Rynek towarów dla dzieci oceniany jest w Polsce na ponad 10 miliardów złotych rocznie. I rośnie jak na drożdżach. Na przykład wartość rynku zabawek wzrosła w 2015 roku (nowszych danych jeszcze nie ma) o ponad 11 proc. Mało który kraj mógł nam pod tym względem dorównać. W grudniu 2016 roku przeciętne polskie dziecko dostało trzy do czterech prezentów.

Z opublikowanego jesienią raportu „Kids’ Power” agencji badawczej IQS wynika, że polskie dzieci decydują o zabawkach, butach i marce sprzętu sportowego. — Ale też o zakupie mebli, a nawet kolorze samochodu. Dziś dzieci rządzą rodzicami. Pierwszy raz w historii świata mamy autentyczną pajdokrację [władzę dzieci — przyp. red.] — mówi prof. Tomasz Szlendak, znany socjolog rodziny.

W zasadzie go to nie dziwi, od dawna naukowcy alarmują, że na naszych oczach dorasta (na Zachodzie już zresztą dorosło) pokolenie egocentryków. Młodzi ludzie po miesiącu od dostania posady rzucają pracę. Żyją na koszt państwa lub rodziców. Wiecznie sfrustrowani, nienasyceni. — A ich rodzice? Nowi mieszczanie, którzy odbijają sobie braki z dzieciństwa. Oni mieli jednego misia, jedną lalkę, gołe ściany w pokoju. Swoim dzieciom chcą dać wszystko — mówi prof. Szlendak.

Katarzyna Kucewicz, psycholog: — Kryje się pod tym niska samoocena rodziców; ich problemy z wyrażaniem i odbieraniem emocji. Najczęściej strach przed smutkiem dziecka, jego samotnością w świecie zabawek, z których już nie potrafi się nawet cieszyć.

Sprzedawczyni z galerii handlowej w Krakowie, refleksyjnie: — Dziwna sprawa. Ludzie gadają, że zbliża się wojna, koniec świata, a my przed świętami musieliśmy zatrudnić dodatkową Śnieżynkę. Chudy, niski student, za 15 złotych na godzinę. Dla sprawy wygolił sobie nogi. Ale nawet jakby nie wygolił, dzieci by nie zauważyły. Tak były zajęte wybieraniem dla siebie prezentów — domaganiem się ich.

Prof. Szlendak: — Dorośli powinni sobie powiedzieć jasno: nigdy dotąd dzieci nie żyły w świecie tak pozbawionym granic. Rodzice się zatracili, dają światu dzieci, które nie znają słowa „nie”.

Zdaniem socjologa będą z tego same kłopoty. Bo z tych dzieci wyrosną ludzie, którzy chcą mieć wszystko i już. A tak się przecież w dorosłym świecie nie da.

Psycholog rozwojowa z Uniwersytetu Warszawskiego doktor Aleksandra Piotrowska zauważa, że dorośli rzadko uświadamiają sobie, że ich dzieci nie dokonują w sklepach racjonalnych wyborów. — Kierują się impulsami, emocjami, chwilowymi odczuciami, Śnieżynka potrafi im wcisnąć wszystko.

Jak uratować dzieci przed skrajnym konsumpcjonizmem? Jest tylko jedna prosta metoda: nie chodzić z nimi po sklepach.

— To niemożliwe — przyznaje szczerze mama 2,5-letniej Zosi. Zawsze zabiera córkę do galerii. A co innego mogłaby robić? Tego domku dla lalek zresztą nie żałuje. Sama się pobawi, jak Zosia nie chce.

Współpraca Zuzanna Bukłaha

Imiona bohaterek na ich prośbę zostały zmienione

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

02.01.2017

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

Szadkowski: wciąż nie wyciągnięto wniosków z klęski Trzaskowskiego. To kardynalny błąd

Szadkowski: wciąż nie wyciągnięto wniosków z klęski Trzaskowskiego. To kardynalny błąd

Bada nastroje Polaków i widzi sukces Rosji. „To gorączka. Nigdy nie było tak źle”

Bada nastroje Polaków i widzi sukces Rosji. „To gorączka. Nigdy nie było tak źle”

Trump chce radykalnie przebudować lotniskowce USA. Chodzi o wygląd

Trump chce radykalnie przebudować lotniskowce USA. Chodzi o wygląd

Piotr buduje przy swoim domu schron. Wydał już 70 tys. zł, pod ziemią urządził stanowisko łączności

Piotr buduje przy swoim domu schron. Wydał już 70 tys. zł, pod ziemią urządził stanowisko łączności

Wspólny wyjazd miał był testem dla ich związku. „Jeśli znów nie wyjdzie nam w łóżku to koniec”

Wspólny wyjazd miał był testem dla ich związku. „Jeśli znów nie wyjdzie nam w łóżku to koniec”

Krzysztof Bosak zyskuje kosztem PiS. „Zwrot był nagły, ale trzyma się obranego kierunku” [KULISY]

Krzysztof Bosak zyskuje kosztem PiS. „Zwrot był nagły, ale trzyma się obranego kierunku” [KULISY]

Majmurek o przemówieniu prezydenta Nawrockiego: atak na SAFE był niestosowny i małostkowy

Majmurek o przemówieniu prezydenta Nawrockiego: atak na SAFE był niestosowny i małostkowy

Stalin rozpętał terror niespotykany w historii. Zaczęło się od „zbrodni stulecia”

Stalin rozpętał terror niespotykany w historii. Zaczęło się od „zbrodni stulecia”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Szwajcaria. Tragiczny wypadek powozu konnego. Jedna osoba nie żyje

Szwajcaria. Tragiczny wypadek powozu konnego. Jedna osoba nie żyje

16 sierpnia, 2026
Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru

Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru

16 sierpnia, 2026
Mornel zjawił się w Polsce. To arktyczny i nietypowy gatunek

Mornel zjawił się w Polsce. To arktyczny i nietypowy gatunek

16 sierpnia, 2026
Węgry. Wypadek polskiego autobusu. Pokazano nagranie z akcji strażaków

Węgry. Wypadek polskiego autobusu. Pokazano nagranie z akcji strażaków

16 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wypadek na Węgrzech. Odwołane dożynki, zmienione plany. Reagują po tragedii

Wypadek na Węgrzech. Odwołane dożynki, zmienione plany. Reagują po tragedii

16 sierpnia, 2026
Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

16 sierpnia, 2026
Gracz futbolu amerykańskiego uniknął śmierci. W kasku był jadowity wąż

Gracz futbolu amerykańskiego uniknął śmierci. W kasku był jadowity wąż

16 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.