Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej była we wtorek gościem programu „Jeden na jeden” w TVN24. Jednym z wątków rozmowy była kwestia zrównania wieku emerytalnego.


W ostatnim czasie duży rozgłos zyskała propozycja ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która w wywiadzie dla Wirtualnej Polski zasugerowała, że kobiety posiadające dzieci mogłyby zachować prawo do emerytury w wieku 60 lat, natomiast kobiety bezdzietne przechodziłyby na świadczenie na takich samych zasadach jak mężczyźni, czyli po ukończeniu 65 lat.

Wiek emerytalny w Polsce nie wzrośnie? Ważna deklaracja Dziemianowicz-Bąk


Nie będzie podwyższania wieku emerytalnego – podkreśliła Dziemianowicz-Bąk, zaznaczając, że deklaracja ta dotyczy obu płci.


Szefowa resortu pracy zapowiedziała również, że jest gotowa na dyskusję dotyczącą zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, „ale bez podwyższania”. – Możemy rozmawiać o tym, w jaki sposób zrównywać go w dół – powiedziała ministra.


Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła także, że „nie będzie żadnego liczenia dzieci” i „karania tych osób, które dzieci nie posiadają”.


Z najnowszego sondażu pracowni SW Research dla „Wprost” wynika, że aż 56,3 proc. Polaków uważa, że bezdzietne kobiety nie powinny przechodzić na emeryturę później niż matki. Propozycję Pełczyńskiej-Nałęcz popiera natomiast jedna czwarta respondentów (24,8 proc.). Niespełna 19 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.


Do pomysłu krytyczniej podchodzą kobiety (aż 67,2 proc. wyraziło sprzeciw, a zaledwie 17 proc. go poparło), ale również wśród mężczyzn odsetek przeciwników przewyższa grono zwolenników (odpowiednio 43,7 proc. i 34 proc.). Przeciwnikami propozycji w największym stopniu są jednak respondenci z miast liczących od 200 do 500 tys. mieszkańców (69,6 proc.).

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version