-
ZUS zamraża środki, które emeryci przez lata odkładali
-
To nie są jednostkowe przypadki. Znamy skalę problemu
-
Kto może stracić składki z ZUS?
Luka prawna opisana przez Wyborcza.biz dotyczy sytuacji, w której ZUS po wielu latach może uznać, że dana osoba nie powinna podlegać ubezpieczeniom społecznym z określonego tytułu, mimo że przez cały ten czas regularnie odprowadzała składki.
ZUS zamraża środki, które emeryci przez lata odkładali
Wśród podanych spraw jest m.in. przypadek przedsiębiorcy, któremu zakwestionowano podleganie ubezpieczeniom od kilku dekad (dokładnie od 1999 roku). Wartość opłaconych składek, które mogą mu przepaść opiewa na aż milion złotych.
Inna sprawa dotyczy 72-letniej kobiety, która dorabiała do emerytury na zleceniach. ZUS zakwestionował umowy, obniżył emeryturę o 800 zł miesięczni i zażądał oddania ponad 92 tys. zł – czytamy.
W czerwcu 2026 roku redakcja wróciła do luki, wskazując, że problem dotyczy znacznie większej grupy osób.
To nie są jednostkowe przypadki. Znamy skalę problemu
Źródłem kontrowersji są przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych dotyczące zwrotu opłaconych składek oraz nowelizacje wprowadzone w ramach Polskiego Ładu.
Na ich podstawie ZUS może po wielu latach uznać, że wpłacane składki były nienależne. Jednocześnie art. 24 ust. 6g ustawy przewiduje pięcioletni termin przedawnienia roszczenia o ich zwrot. To właśnie połączenie tych regulacji sprawia, że część osób może odzyskać tylko niewielką część pieniędzy wpłacanych przez wiele lat na przyszłą emeryturę.
Skala zjawiska okazała się większa, niż wcześniej przypuszczano. Jak podała Wyborcza.biz, dane uzyskane z ZUS w trybie dostępu do informacji publicznej pokazują, że w latach 2020-2025 wydano blisko 1900 decyzji kwestionujących podleganie ubezpieczeniom społecznym w związku z pracą wykonywaną we własnej spółce.
Szczyt przypadł na 2022 rok, kiedy ZUS wydał 512 takich decyzji. Później skala zjawiska nie zmalała znacząco, ponieważ każdego roku zapadało jeszcze kilkaset podobnych rozstrzygnięć.
Kto może stracić składki z ZUS?
Warto podkreślić, że problem nie dotyczy typowych pracowników. Opisywane przypadki koncentrują się przede wszystkim wokół osób prowadzących działalność w formie spółek, które jednocześnie były w nich zatrudnione na podstawie umowy o pracę.
To właśnie w takich sytuacjach ZUS może po latach dojść do wniosku, że zatrudnienie nie spełniało wszystkich cech klasycznego stosunku pracy, ponieważ osoba ubezpieczona miała znaczący wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstwa lub faktycznie sprawowała nad nim kontrolę.
Podobne ryzyko pojawia się również w bardziej skomplikowanych przypadkach związanych ze zbiegiem różnych tytułów do ubezpieczeń społecznych. Chodzi między innymi o osoby, które jednocześnie prowadziły działalność gospodarczą, pracowały na etacie i wykonywały zlecenia.
W takich sytuacjach ZUS może analizować, czy składki były odprowadzane z właściwego tytułu oraz czy rzeczywiście istniał obowiązek ich opłacania. To właśnie tego rodzaju niestandardowe konfiguracje zatrudnienia najczęściej stają się przedmiotem sporów z Zakładem.
Sprawa wykracza jednak poza samą grupę przedsiębiorców i wspólników spółek. Zwraca bowiem uwagę na szerszy problem związany ze stabilnością przepisów i funkcjonowaniem systemu emerytalnego. Kontrowersje budzi możliwość podważania podstawy ubezpieczenia po wielu latach przy równoczesnym obowiązywaniu przepisów, które znacząco ograniczają możliwość odzyskania nienależnie opłaconych składek.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad zmianą przepisów, jednak wciąż nie ustalono ich ostatecznych ram.
-
Nie zawsze 800 plus. W tych sytuacjach rodzic dostaje tylko 400 zł
-
Renta wdowia po zmianach. ZUS podniósł limit i szykuje kolejne podwyżki















