-
Przywódcy Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich poprosili Donalda Trumpa o odłożenie planowanego ataku na Iran ze względu na prowadzone negocjacje pokojowe.
-
Trump ogłosił, że zawiesza operację militarną, ale utrzymuje gotowość amerykańskich sił do szeroko zakrojonego ataku w razie nieosiągnięcia akceptowalnego porozumienia.
-
Strona irańska podkreśliła chęć utrzymania zawieszenia broni i wyraziła wątpliwości co do szczerości intencji USA, twierdząc, że Iran nie odpowiada za kryzys w regionie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Emir Kataru, Tamim ibn Hamad Al Thani, następca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed ibn Salman al Saud, oraz prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Mohammed ibn Zajid al Nahajjan, zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie planowanego na jutro ataku militarnego na Islamską Republikę Iranu” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
Jak wyjaśnił, stało się tak, „ponieważ obecnie trwają poważne negocjacje” i zdaniem liderów z Bliskiego Wschodu, których nazwał „Wielkimi Przywódcami i Sojusznikami”, zostanie zawarte porozumienie, „które będzie w pełni akceptowalne dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a także dla wszystkich krajów Bliskiego Wschodu i nie tylko”.
Amerykański przywódca polecił siłom USA, by wstrzymały się z atakiem, ale też by były gotowe do przeprowadzenia „pełnego, zakrojonego na szeroką skalę ataku na Iran w każdej chwili, w przypadku braku akceptowalnego porozumienia”. Podkreślił, że wypracowane porozumienie ma zapewnić, iż Iran nigdy nie będzie miał broni jądrowej.
Ostre słowa Donald Trumpa wobec Iranu. „Nic z was nie zostanie”
W niedzielę Trump ostrzegł, że brak szybkiego porozumienia może doprowadzić do „całkowitych konsekwencji” dla Iranu.
„Dla Iranu czas ucieka i lepiej, żeby się szybko zabrali do działania, bo inaczej nic z nich nie zostanie. Czas jest najważniejszy!” – napisał wówczas. W niedzielę do tych ataków zachęcał go jeden z jego kluczowych sojuszników politycznych, senator Lindsey Graham.
Lider Stanów Zjednoczonych nie zapowiadał jednak, że uderzenie ma nastąpić we wtorek. Według portalu Axios miał we wtorek odbyć naradę z czołowymi doradcami, by omówić opcje militarne.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. USA „wykazały pewną elastyczność”
Irańskie media podały w poniedziałek, że USA „wykazały pewną elastyczność” w negocjacjach i że Iran przesłał swoją odpowiedź na wcześniejszą krytykę propozycji pokojowej Teheranu.
Ponadto agencja Tasnim podała, że USA zgodziły się wstrzymać sankcje na eksport irańskiej ropy naftowej na czas prowadzonych przez te państwa negocjacji, choć anonimowy urzędnik Białego Domu zaprzeczył tym doniesieniom.
Z kolei według anonimowego urzędnika – cytowanego przez agencję Reutera – Waszyngton zezwolił też Iranowi na kontynuowanie w ograniczonym zakresie cywilnego programu atomowego.
-
Szef MSZ Iranu stawia warunki USA. Chodzi o negocjacje, „mamy wątpliwości”
-
Jeden atak mógł pogrążyć reżim. Trump sprzeciwił się propozycji Izraela













