Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Chorwacja. Katastrofa samolotu na półwyspie Istria. Zginęły cztery osoby

Chorwacja. Katastrofa samolotu na półwyspie Istria. Zginęły cztery osoby

4 czerwca, 2026
Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”

Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”

4 czerwca, 2026
Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości

Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości

4 czerwca, 2026
Żeglarze na Mazurach muszą poczekać. Nie będzie darmowego odbioru ścieków

Żeglarze na Mazurach muszą poczekać. Nie będzie darmowego odbioru ścieków

4 czerwca, 2026
Ukraina – Rosja. Niespodziewany ruch Zełenskiego. Napisał list do Putina

Ukraina – Rosja. Niespodziewany ruch Zełenskiego. Napisał list do Putina

4 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Chorwacja. Katastrofa samolotu na półwyspie Istria. Zginęły cztery osoby
  • Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”
  • Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości
  • Żeglarze na Mazurach muszą poczekać. Nie będzie darmowego odbioru ścieków
  • Ukraina – Rosja. Niespodziewany ruch Zełenskiego. Napisał list do Putina
  • Ekshumacje na Wołyniu. Jest przełom, Ukraina wyraziła zgodę
  • O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko
  • Donald Tusk z reakcją na sukces Mai Chwalińskiej. Mocne słowa o rakietach – Tenis – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko
O jedną gałkę za daleko. Pezda:  Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko
Aktualności

O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 czerwca, 2026

Nie chodzi o lody ani o wolność przedsiębiorcy. Chodzi o to, czy jesteśmy gotowi odpuścić wyścig szczurów w szkole. Awantura o lody ujawnia, że jeszcze nie.

Jedno ogłoszenie na ścianie skromnej budki z lodami w Pszczynie wystarczyło, żeby wszcząć ogólnonarodową awanturę. Ministra Barbara Nowacka stanęła przeciw Rzeczniczce Praw Dziecka, pod rękę za to z konfederatą Przemysławem Wiplerem. Mamy oburzonych i oskarżonych, nowych bohaterów i kolejną odsłonę starego hasła: lody, a sprawa polska.

Dzięki lodom w małej Pszczynie chwilowo nie ma już w Polsce podziału na prawicę i lewicę, są nowe obozy: lodożerców i lodołamaczy.

Najpierw o lodach

Uśpiony lenistwem Bożego Ciała naród udało się pobudzić lokalnej gazecie z 25–tysięcznej Pszczyny. Pod nagłówkiem „Kontrowersje!” portal Pszczyna Nasze Miasto ogłosił: „Nie będzie darmowych lodów za dobre świadectwo”.

Portal opisał perypetie właścicielki Lodziarni Pod Dębem. Po latach „kultywowania lokalnego zwyczaju” miała zostać „zmuszona do zaprzestania rozdawania darmowych lodów uczniom”. Decyzję podjęła po otrzymaniu oficjalnego pisma od Rzecznika Praw Dziecka Moniki Horny–Cieślak.

„Z bólem serca informujemy, że po raz pierwszy od 25 lat, w dniu rozdania świadectw szkolnych, nie będziemy mogli kontynuować naszej tradycji – ogłosiła w przeddzień na Facebooku właścicielka lodziarni Jolanta Hałas. Portalowi powiedziała: „Akcję zapoczątkował jeszcze mój śp. mąż około 25 lat temu (…) Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci… i co im mam teraz powiedzieć?”.

I tak, w państwie, gdzie dzieci szkolne miesiącami czekają do psychiatry, brakuje nauczycieli, trwa wojna o edukację seksualną, przedszkola i szkoły są zamykane – największe emocje wywołała gałka lodów.

***

Za lodziarnią ujął się lokalny radny: „Mówimy o prawie 20‑letniej lokalnej tradycji, która nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość” – napisał na Facebooku Jacek Granda.

Na RPD posypały się gromy.

„Złożę zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (…). Postawmy tamę samowoli urzędników psującym nam życie za nasze pieniądze” – ogłosił poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

Po tej samej stronie stanęła ministra edukacji. „Litości…Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy” – napisała platformie X Barbara Nowacka.

***

W ciągu dwóch dni Monika Horna-Cieślak została „głupią babą”, „lewaczką”, która „chce karać najlepszych”. Bardziej wulgarni komentatorzy wykorzystali fakt, że słowo „lód” w języku potocznym ma więcej niż jedno znaczenie.

Co takiego napisała rzeczniczka?

Oto fragmenty „interwencji”, która poruszyła pół Polski:

„Zwracam się do Państwa z apelem o rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagradzania dzieci, które nie będą dzieliły dzieci ze względu na ich osiągnięcia edukacyjne” – napisała do właścicieli lodziarni. Zresztą już dawno, bo już w lipcu ubiegłego roku!

Pismo zaczyna się zresztą od pochwały inicjatywy Lodziarnia Pod Dębem, jako formy „wspierania dzieci i docenienia ich wysiłków edukacyjnych”.

Nie było zakazu. Nie było groźby. Nie było nawet wezwania do zakończenia akcji.

Jak podaje portal Pszczyna Nasze Miasto, pismo miało być odpowiedzią na skargę jednego z rodziców. Czy rzeczywiście tak było? Nie wiadomo.

Z dokumentów udostępnionych przez właścicieli lodziarni wynika, że już czerwcu 2025 r. rzeczniczka pisała do sieci handlowych i właścicieli sklepów, prosząc o „uważność” przy akcjach promocyjnych uzależniających rabaty na sprzęt elektroniczny od ocen lub świadectwa z czerwonym paskiem.

„Każda osoba młoda jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce” – argumentowała.

I tu kończą się wspólne lody, a zaczyna prawdziwy spór.

Mała budka kontra wielki urząd

„Szanuję intencję, ale reakcja jest nieadekwatna do skali i charakteru tej inicjatywy” – zarzucił rzeczniczce pszczyński radny Jacek Granda.

Trudno nie rozumieć tego argumentu. W niewielkiej Pszczynie stoi drewniana budka z lodami i kilka stolików. Fakt, że Rzeczniczka Praw Dziecka zajęła się właśnie tą budką, ma w sobie coś z komedii.

Łatwo zobaczyć w tej historii opowieść, którą Polacy znają i lubią: mały przedsiębiorca kontra państwowa instytucja. Drobny gest życzliwości przeciw urzędniczej nadgorliwości. Dlatego sympatia opinii publicznej szybko stanęła po stronie lodziarni.

Tyle że jest w tej historii jeszcze druga strona.

Nie chodzi o lody

Horna-Cieślak dotknęła bardzo czułej struny. Nie dlatego, że odebrała dzieciom lody. Dlatego, że zakwestionowała coś, co przez dziesięciolecia wydawało się oczywiste: że dobre wyniki w szkole należy publicznie wyróżniać i nagradzać.

Jej apel można streścić prosto: nie budujmy podziału między dziećmi na podstawie szkolnych osiągnięć. Nie przypisujmy ocenom większego znaczenia, niż rzeczywiście mają.

Tu zaczyna się prawdziwy dylemat. Czerwony pasek krytykuje się powszechnie i od lat. A jednak wystarczyło zakwestionować lokalny pomysł na celebrowanie czerwonego paska, by wywołać niemal narodowe powstanie.

Tak, jakby szkoła bez wyróżnień, nagród i symbolicznych dowodów uznania była szkołą pozbawioną sensu.

Okazało się, że w kraju, który od lat narzeka na „wyścig szczurów”, selekcję do szkół, presję ocen i korepetycyjną gorączkę; w tym samym kraju, który alarmuje o kryzysie zdrowia psychicznego dzieci i nastolatków, powstałym na bazie nieustannego porównywania się – jakiś relikt w postaci czerwonego paska nadal jest świętością. A Rzeczniczce Praw Dziecka nie wolno zasugerować, że to źle. I że szkolne sukcesy niekoniecznie wymagają publicznej nagrody.

Pasek nic nie znaczy. Pasek znaczy wszystko

W polskiej szkole wszystko straciło już znaczenie. A jednocześnie wszystko nadal się liczy. Mówimy dzieciom: nie przejmuj się ocenami. Nie porównuj się do innych. Pasek nie świadczy o twojej wartości. A potem siadamy nad Librusem i liczymy, czy średnia wyniesie 4,74 czy 4,75.

Polski system edukacji próbuje dziś robić dwie rzeczy jednocześnie. Mówi językiem dobrostanu, indywidualizacji i wspierania każdego ucznia. Jednocześnie działa językiem selekcji: przyznaje punkty za pasek, buduje rankingi i zmusza uczniów do walki o setne części średniej. Dlatego rodzic słyszy od ekspertów: „Nie porównujmy dzieci”. A potem patrzy, jak czerwony pasek daje dodatkowe punkty do liceum.

Dlatego nauczyciel słyszy: „Ocenianie ma wspierać rozwój”. A potem wystawia ocenę, która decyduje o dalszej edukacji ucznia. Dlatego Rzeczniczka Praw Dziecka mówi: „Nie definiujmy dzieci przez czerwony pasek”. A rodzic odpowiada: „Łatwo powiedzieć. Za ten pasek moje dziecko dostaje punkty”.

Pszczyńska awantura jest więc czymś więcej niż awanturą o lody.

Jest pytaniem o to, czy naprawdę jesteśmy gotowi zrezygnować z wyróżniania dzieci ze względu na szkolne wyniki. Każdego dziecka – również naszego. Tego dziecka, któremu opłaciliśmy korepetycje, kursy językowe i dodatkowe zajęcia. Właśnie po to, by się wyróżniło.

Nagroda czy waluta?

Pytanie nie brzmi więc, czy nagradzać szkolne sukcesy. Pytanie brzmi, czy czerwony pasek nadal nagradza to, co myślimy, że nagradza. Kiedyś był przede wszystkim szkolnym wyróżnieniem. Dzisiaj coraz częściej jest elementem strategii edukacyjnej rodziny.

Ta sprzeczność nie dotyczy zresztą wyłącznie rodziców. Barbara Nowacka stanęła po stronie lodziarni i przekonywała, że pracowitość, ambicje i talent warto nagradzać. Trudno się z tym nie zgodzić. Tyle że to samo ministerstwo od miesięcy opowiada o indywidualizacji nauczania, dobrostanie uczniów i odchodzeniu od kultury porównywania dzieci. W strategii „Kompas Jutra” zapisuje potrzebę wzmacniania mocnych stron każdego ucznia, a nie ustawiania ich w jednym szeregu.

Państwo mówi więc dziś dwoma językami jednocześnie. Jednym przekonuje, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Drugim nadal rozdaje punkty za czerwone paski i broni symboli szkolnej selekcji.

Mój czerwony pasek

Jako dziecko cieszyłam się z czerwonego paska na świadectwie. Moja pierwsza nagroda „za dobre wyniki w nauce” – Wiersze Jana Brzechwy – stoi za mną na półce.

Tylko że tamten czerwony pasek był nagrodą. I koniec. Nie wliczałam go do średniej, nie podnosił moich szans na liceum, nie dawał mi darmowych lodów, ani zniżki na rower. Dzisiaj przeciwnie – czerwony pasek jest walutą. I zdobywa się go nie tylko indywidualną pracą dziecka przy biurku. Zdobywa go cała rodzina – ta, która potrafi i ta, którą na to stać.

Na to nam zwraca uwagę RPD Monika Horna0Cieślak. W piśmie do przedsiębiorców pisze wprost: „Dzieci osiągają różne wyniki w nauce, z wielu przyczyn, które nie zawsze zależą wyłącznie od nich samych”.

Czerwony pasek nie jest już dziś niewinną nagrodą za pilność, jaką pamiętają starsze pokolenia. Jest częścią systemu, który decyduje o punktach rekrutacyjnych, dostępie do najlepszych szkół i życiowych szansach. Systemu, w którym coraz większą rolę odgrywa zasobność portfela rodziców i miejsce życiowego startu.

W małej lodziarni w Pszczynie przez 25 lat nikomu nie przeszkadzały darmowe lody dla dzieci z czerwonym paskiem na świadectwie. Od początku tej akcji dzielą nas jednak lata korepetycji, rankingów, punktów rekrutacyjnych i edukacyjnego wyścigu. To już nie jest dokładnie ten sam symbol.

W jednej z wielu dyskusji o lodach i Rzeczniczce Praw Dziecka przeczytałam ironiczny komentarz: „Idąc tym tokiem myślenia, należy usunąć czerwony pasek, bo krzywdzi inne dzieci”.

Tak, właśnie tak.

Jestem za.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Była menedżerką, straciła pracę. „Na rekrutacjach było widać, że nie jestem już najmłodsza. I odpadałam”

Była menedżerką, straciła pracę. „Na rekrutacjach było widać, że nie jestem już najmłodsza. I odpadałam”

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury

Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury

Powtarzasz te same błędy? Twój mózg upraszcza świat

Powtarzasz te same błędy? Twój mózg upraszcza świat

Mieli się zaopiekować Fabianem, zgotowali mu piekło. „Bito go po całym ciele”

Mieli się zaopiekować Fabianem, zgotowali mu piekło. „Bito go po całym ciele”

Czego naprawdę brakuje w polskim zbiorkomie? Jeden element do poprawy

Czego naprawdę brakuje w polskim zbiorkomie? Jeden element do poprawy

Mają dość najmu krótkoterminowego. „Ta branża rozwija się jak choroba zakaźna”

Mają dość najmu krótkoterminowego. „Ta branża rozwija się jak choroba zakaźna”

Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności

Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności

Co kobieta słyszy od lekarza? „Mężczyzna szybciej dostanie leki przeciwbólowe”

Co kobieta słyszy od lekarza? „Mężczyzna szybciej dostanie leki przeciwbólowe”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”

Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”

4 czerwca, 2026
Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości

Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości

4 czerwca, 2026
Żeglarze na Mazurach muszą poczekać. Nie będzie darmowego odbioru ścieków

Żeglarze na Mazurach muszą poczekać. Nie będzie darmowego odbioru ścieków

4 czerwca, 2026
Ukraina – Rosja. Niespodziewany ruch Zełenskiego. Napisał list do Putina

Ukraina – Rosja. Niespodziewany ruch Zełenskiego. Napisał list do Putina

4 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ekshumacje na Wołyniu. Jest przełom, Ukraina wyraziła zgodę

Ekshumacje na Wołyniu. Jest przełom, Ukraina wyraziła zgodę

4 czerwca, 2026
O jedną gałkę za daleko. Pezda:  Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko

O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko

4 czerwca, 2026
Donald Tusk z reakcją na sukces Mai Chwalińskiej. Mocne słowa o rakietach – Tenis – Sport Wprost

Donald Tusk z reakcją na sukces Mai Chwalińskiej. Mocne słowa o rakietach – Tenis – Sport Wprost

4 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.