Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

22 sierpnia, 2026
Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

22 sierpnia, 2026
Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

22 sierpnia, 2026
Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

22 sierpnia, 2026
Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”
  • Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu
  • Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego
  • Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty
  • Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję
  • Debiut marzenie w reprezentacji Polski. Nastolatka została bohaterką! – Siatkówka – Sport Wprost
  • Jak się liczy wiek psa? Zasada 7 lat to mit. Jest nowy wzór
  • Kraków. Auto wjechało w pieszych na chodniku. Dwie osoby nie żyją
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko
O jedną gałkę za daleko. Pezda:  Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko
Aktualności

O jedną gałkę za daleko. Pezda: Czerwony pasek nic nie znaczy? Pasek znaczy wszystko

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 czerwca, 2026

Nie chodzi o lody ani o wolność przedsiębiorcy. Chodzi o to, czy jesteśmy gotowi odpuścić wyścig szczurów w szkole. Awantura o lody ujawnia, że jeszcze nie.

Jedno ogłoszenie na ścianie skromnej budki z lodami w Pszczynie wystarczyło, żeby wszcząć ogólnonarodową awanturę. Ministra Barbara Nowacka stanęła przeciw Rzeczniczce Praw Dziecka, pod rękę za to z konfederatą Przemysławem Wiplerem. Mamy oburzonych i oskarżonych, nowych bohaterów i kolejną odsłonę starego hasła: lody, a sprawa polska.

Dzięki lodom w małej Pszczynie chwilowo nie ma już w Polsce podziału na prawicę i lewicę, są nowe obozy: lodożerców i lodołamaczy.

Najpierw o lodach

Uśpiony lenistwem Bożego Ciała naród udało się pobudzić lokalnej gazecie z 25–tysięcznej Pszczyny. Pod nagłówkiem „Kontrowersje!” portal Pszczyna Nasze Miasto ogłosił: „Nie będzie darmowych lodów za dobre świadectwo”.

Portal opisał perypetie właścicielki Lodziarni Pod Dębem. Po latach „kultywowania lokalnego zwyczaju” miała zostać „zmuszona do zaprzestania rozdawania darmowych lodów uczniom”. Decyzję podjęła po otrzymaniu oficjalnego pisma od Rzecznika Praw Dziecka Moniki Horny–Cieślak.

„Z bólem serca informujemy, że po raz pierwszy od 25 lat, w dniu rozdania świadectw szkolnych, nie będziemy mogli kontynuować naszej tradycji – ogłosiła w przeddzień na Facebooku właścicielka lodziarni Jolanta Hałas. Portalowi powiedziała: „Akcję zapoczątkował jeszcze mój śp. mąż około 25 lat temu (…) Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci… i co im mam teraz powiedzieć?”.

I tak, w państwie, gdzie dzieci szkolne miesiącami czekają do psychiatry, brakuje nauczycieli, trwa wojna o edukację seksualną, przedszkola i szkoły są zamykane – największe emocje wywołała gałka lodów.

***

Za lodziarnią ujął się lokalny radny: „Mówimy o prawie 20‑letniej lokalnej tradycji, która nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość” – napisał na Facebooku Jacek Granda.

Na RPD posypały się gromy.

„Złożę zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (…). Postawmy tamę samowoli urzędników psującym nam życie za nasze pieniądze” – ogłosił poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

Po tej samej stronie stanęła ministra edukacji. „Litości…Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy” – napisała platformie X Barbara Nowacka.

***

W ciągu dwóch dni Monika Horna-Cieślak została „głupią babą”, „lewaczką”, która „chce karać najlepszych”. Bardziej wulgarni komentatorzy wykorzystali fakt, że słowo „lód” w języku potocznym ma więcej niż jedno znaczenie.

Co takiego napisała rzeczniczka?

Oto fragmenty „interwencji”, która poruszyła pół Polski:

„Zwracam się do Państwa z apelem o rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagradzania dzieci, które nie będą dzieliły dzieci ze względu na ich osiągnięcia edukacyjne” – napisała do właścicieli lodziarni. Zresztą już dawno, bo już w lipcu ubiegłego roku!

Pismo zaczyna się zresztą od pochwały inicjatywy Lodziarnia Pod Dębem, jako formy „wspierania dzieci i docenienia ich wysiłków edukacyjnych”.

Nie było zakazu. Nie było groźby. Nie było nawet wezwania do zakończenia akcji.

Jak podaje portal Pszczyna Nasze Miasto, pismo miało być odpowiedzią na skargę jednego z rodziców. Czy rzeczywiście tak było? Nie wiadomo.

Z dokumentów udostępnionych przez właścicieli lodziarni wynika, że już czerwcu 2025 r. rzeczniczka pisała do sieci handlowych i właścicieli sklepów, prosząc o „uważność” przy akcjach promocyjnych uzależniających rabaty na sprzęt elektroniczny od ocen lub świadectwa z czerwonym paskiem.

„Każda osoba młoda jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce” – argumentowała.

I tu kończą się wspólne lody, a zaczyna prawdziwy spór.

Mała budka kontra wielki urząd

„Szanuję intencję, ale reakcja jest nieadekwatna do skali i charakteru tej inicjatywy” – zarzucił rzeczniczce pszczyński radny Jacek Granda.

Trudno nie rozumieć tego argumentu. W niewielkiej Pszczynie stoi drewniana budka z lodami i kilka stolików. Fakt, że Rzeczniczka Praw Dziecka zajęła się właśnie tą budką, ma w sobie coś z komedii.

Łatwo zobaczyć w tej historii opowieść, którą Polacy znają i lubią: mały przedsiębiorca kontra państwowa instytucja. Drobny gest życzliwości przeciw urzędniczej nadgorliwości. Dlatego sympatia opinii publicznej szybko stanęła po stronie lodziarni.

Tyle że jest w tej historii jeszcze druga strona.

Nie chodzi o lody

Horna-Cieślak dotknęła bardzo czułej struny. Nie dlatego, że odebrała dzieciom lody. Dlatego, że zakwestionowała coś, co przez dziesięciolecia wydawało się oczywiste: że dobre wyniki w szkole należy publicznie wyróżniać i nagradzać.

Jej apel można streścić prosto: nie budujmy podziału między dziećmi na podstawie szkolnych osiągnięć. Nie przypisujmy ocenom większego znaczenia, niż rzeczywiście mają.

Tu zaczyna się prawdziwy dylemat. Czerwony pasek krytykuje się powszechnie i od lat. A jednak wystarczyło zakwestionować lokalny pomysł na celebrowanie czerwonego paska, by wywołać niemal narodowe powstanie.

Tak, jakby szkoła bez wyróżnień, nagród i symbolicznych dowodów uznania była szkołą pozbawioną sensu.

Okazało się, że w kraju, który od lat narzeka na „wyścig szczurów”, selekcję do szkół, presję ocen i korepetycyjną gorączkę; w tym samym kraju, który alarmuje o kryzysie zdrowia psychicznego dzieci i nastolatków, powstałym na bazie nieustannego porównywania się – jakiś relikt w postaci czerwonego paska nadal jest świętością. A Rzeczniczce Praw Dziecka nie wolno zasugerować, że to źle. I że szkolne sukcesy niekoniecznie wymagają publicznej nagrody.

Pasek nic nie znaczy. Pasek znaczy wszystko

W polskiej szkole wszystko straciło już znaczenie. A jednocześnie wszystko nadal się liczy. Mówimy dzieciom: nie przejmuj się ocenami. Nie porównuj się do innych. Pasek nie świadczy o twojej wartości. A potem siadamy nad Librusem i liczymy, czy średnia wyniesie 4,74 czy 4,75.

Polski system edukacji próbuje dziś robić dwie rzeczy jednocześnie. Mówi językiem dobrostanu, indywidualizacji i wspierania każdego ucznia. Jednocześnie działa językiem selekcji: przyznaje punkty za pasek, buduje rankingi i zmusza uczniów do walki o setne części średniej. Dlatego rodzic słyszy od ekspertów: „Nie porównujmy dzieci”. A potem patrzy, jak czerwony pasek daje dodatkowe punkty do liceum.

Dlatego nauczyciel słyszy: „Ocenianie ma wspierać rozwój”. A potem wystawia ocenę, która decyduje o dalszej edukacji ucznia. Dlatego Rzeczniczka Praw Dziecka mówi: „Nie definiujmy dzieci przez czerwony pasek”. A rodzic odpowiada: „Łatwo powiedzieć. Za ten pasek moje dziecko dostaje punkty”.

Pszczyńska awantura jest więc czymś więcej niż awanturą o lody.

Jest pytaniem o to, czy naprawdę jesteśmy gotowi zrezygnować z wyróżniania dzieci ze względu na szkolne wyniki. Każdego dziecka – również naszego. Tego dziecka, któremu opłaciliśmy korepetycje, kursy językowe i dodatkowe zajęcia. Właśnie po to, by się wyróżniło.

Nagroda czy waluta?

Pytanie nie brzmi więc, czy nagradzać szkolne sukcesy. Pytanie brzmi, czy czerwony pasek nadal nagradza to, co myślimy, że nagradza. Kiedyś był przede wszystkim szkolnym wyróżnieniem. Dzisiaj coraz częściej jest elementem strategii edukacyjnej rodziny.

Ta sprzeczność nie dotyczy zresztą wyłącznie rodziców. Barbara Nowacka stanęła po stronie lodziarni i przekonywała, że pracowitość, ambicje i talent warto nagradzać. Trudno się z tym nie zgodzić. Tyle że to samo ministerstwo od miesięcy opowiada o indywidualizacji nauczania, dobrostanie uczniów i odchodzeniu od kultury porównywania dzieci. W strategii „Kompas Jutra” zapisuje potrzebę wzmacniania mocnych stron każdego ucznia, a nie ustawiania ich w jednym szeregu.

Państwo mówi więc dziś dwoma językami jednocześnie. Jednym przekonuje, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Drugim nadal rozdaje punkty za czerwone paski i broni symboli szkolnej selekcji.

Mój czerwony pasek

Jako dziecko cieszyłam się z czerwonego paska na świadectwie. Moja pierwsza nagroda „za dobre wyniki w nauce” – Wiersze Jana Brzechwy – stoi za mną na półce.

Tylko że tamten czerwony pasek był nagrodą. I koniec. Nie wliczałam go do średniej, nie podnosił moich szans na liceum, nie dawał mi darmowych lodów, ani zniżki na rower. Dzisiaj przeciwnie – czerwony pasek jest walutą. I zdobywa się go nie tylko indywidualną pracą dziecka przy biurku. Zdobywa go cała rodzina – ta, która potrafi i ta, którą na to stać.

Na to nam zwraca uwagę RPD Monika Horna0Cieślak. W piśmie do przedsiębiorców pisze wprost: „Dzieci osiągają różne wyniki w nauce, z wielu przyczyn, które nie zawsze zależą wyłącznie od nich samych”.

Czerwony pasek nie jest już dziś niewinną nagrodą za pilność, jaką pamiętają starsze pokolenia. Jest częścią systemu, który decyduje o punktach rekrutacyjnych, dostępie do najlepszych szkół i życiowych szansach. Systemu, w którym coraz większą rolę odgrywa zasobność portfela rodziców i miejsce życiowego startu.

W małej lodziarni w Pszczynie przez 25 lat nikomu nie przeszkadzały darmowe lody dla dzieci z czerwonym paskiem na świadectwie. Od początku tej akcji dzielą nas jednak lata korepetycji, rankingów, punktów rekrutacyjnych i edukacyjnego wyścigu. To już nie jest dokładnie ten sam symbol.

W jednej z wielu dyskusji o lodach i Rzeczniczce Praw Dziecka przeczytałam ironiczny komentarz: „Idąc tym tokiem myślenia, należy usunąć czerwony pasek, bo krzywdzi inne dzieci”.

Tak, właśnie tak.

Jestem za.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

22 sierpnia, 2026
Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

22 sierpnia, 2026
Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

22 sierpnia, 2026
Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

22 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Debiut marzenie w reprezentacji Polski. Nastolatka została bohaterką! – Siatkówka – Sport Wprost

Debiut marzenie w reprezentacji Polski. Nastolatka została bohaterką! – Siatkówka – Sport Wprost

22 sierpnia, 2026
Jak się liczy wiek psa? Zasada 7 lat to mit. Jest nowy wzór

Jak się liczy wiek psa? Zasada 7 lat to mit. Jest nowy wzór

22 sierpnia, 2026
Kraków. Auto wjechało w pieszych na chodniku. Dwie osoby nie żyją

Kraków. Auto wjechało w pieszych na chodniku. Dwie osoby nie żyją

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.