Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Andrzej Adamczyk: Michał Drewnicki był oczekiwanym w PiS kandydatem

Andrzej Adamczyk: Michał Drewnicki był oczekiwanym w PiS kandydatem

4 czerwca, 2026
Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

4 czerwca, 2026
Gol Przemysława Wiśniewskiego. Piękne trafienie na PGE Narodowym – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Gol Przemysława Wiśniewskiego. Piękne trafienie na PGE Narodowym – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

4 czerwca, 2026
Czy sklepy są otwarte w Boże Ciało? Przepisy są jasne – Biznes Wprost

Czy sklepy są otwarte w Boże Ciało? Przepisy są jasne – Biznes Wprost

4 czerwca, 2026
Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot

Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot

4 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Andrzej Adamczyk: Michał Drewnicki był oczekiwanym w PiS kandydatem
  • Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła
  • Gol Przemysława Wiśniewskiego. Piękne trafienie na PGE Narodowym – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Czy sklepy są otwarte w Boże Ciało? Przepisy są jasne – Biznes Wprost
  • Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot
  • Izrael i Liban wprowadzą zawieszenie broni. Warunkiem zaprzestanie walk przez Hezbollah
  • „Wakacje z wojskiem” 2026. Kto może się zgłosić i ile można zarobić?
  • Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury
Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury
Aktualności

Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 czerwca, 2026

Poprzez „rozdawnictwo” i „socjal” chce się klasie średniej zabrać poczucie wyjątkowości, jakie dawały wczasy nad morzem i za granicą, kupno Thermomixa i AirFryera, abonament w prywatnej przychodni, obiad w pizzerii albo (lepiej!) wycieczki do Neapolu na pizzę, przywilej wysyłania dzieci na dodatkowe zajęcia pozaszkolne, obozy językowe i w ogóle korzystania z coraz bardziej skomercjalizowanej edukacji.

Mit dotyczy udręczonej i oblężonej klasy średniej. Bo choć o klasach i konfliktach klasowych mówimy rzadko, akurat klasa średnia – jako jedyna! – dość regularnie pojawia się wymieniona z nazwy w naszych dyskusjach. To również dziedzictwo historii. Tak jak w komunizmie podziały miały zniknąć, a wszystkie decyzje podejmowano w imieniu i dla dobra robotników, tak po 1989 roku polski kapitalizm dokonał analogicznej operacji z klasą średnią.

Nie było już warstw społecznych, wszyscy mieli dołączyć do średnioklasowego mieszczaństwa. Zniknęły także kategorie ludzi biednych i bogaczy. Pozostała co najwyżej klasa średnia w chwilowych kłopotach. Albo odwrotnie: klasa średnia, której bardzo dobrze się powodzi. A jeśli ona zyskiwała, to dobrze, bo wszyscy do niej należą, a na pewno są już w niej normalni, czyli przeciętni, Polacy. Być może dlatego, że klasa średnia została tak dowartościowana symbolicznie, tak wielu Polaków widzi się w niej i do niej przyznaje.

W badaniach z 2022 roku przeprowadzonych przez IBRiS przynależność do niej deklarowało ponad 72 proc. Polaków. Tak wysoki odsetek, nawet zdaniem samych badaczy, „stoi w sprzeczności ze wszystkimi stosowanymi przez socjologów i ekonomistów kryteriami przynależności do klasy średniej”.

A jednak aż trzy czwarte z nas uważa się za członków tej niezbędnej dla trwania kapitalistycznej demokracji i dźwigającej jej krzyż klasy. Dlaczego oblężonej? Bo ten mit polityczny mówi, że klasa średnia nie tylko jest zagrożona zburzeniem hierarchii i właściwego porządku przez świadczenia w rodzaju 500+. Musi utrzymywać wszystkie pozostałe klasy i grupy, które na niej „pasożytują”. Afronty i przeciwności spotykają ją z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, zaś lud szturmuje jej mury od dołu. Poprzez „rozdawnictwo” i „socjal” chce się jej zabrać poczucie wyjątkowości, jakie dawały wczasy nad morzem i za granicą, kupno Thermomixa i AirFryera, abonament w prywatnej przychodni, obiad w pizzerii albo (lepiej!) wycieczki do Neapolu na pizzę, przywilej wysyłania dzieci na dodatkowe zajęcia pozaszkolne, obozy językowe i w ogóle korzystania z coraz bardziej skomercjalizowanej edukacji.

Oddajmy głos Marcinowi Dumie, który stał za cytowanymi wyżej badaniami. W magazynie „Forum IDEI IBRiS” pisał: „Obiegowa krytyka programu 500+ oparta na publicystycznych kliszach mediów liberalnego centrum bardzo skutecznie utrwaliła w oczach Polaków – także tych z kręgów Prawa i Sprawiedliwości – artefakt »patologii«: wyimaginowanej, licznej grupy społecznej, która żyje z finansowanego »z naszych podatków« obfitego »socjalu«, najchętniej pożytkując wypłacane zasiłki w sklepach monopolowych. (…) W oczach Polaków z aspirującej klasy niższej i średniej artefakt »patologii« odgrywa bardzo istotną rolę. Pozwala bowiem pozycjonować się zdecydowanie wyżej od owej »patologii«, a dzięki niej aspirujący przedstawiciele klasy niższej i średniej mogą mieć poczucie bycia pośrodku społecznej hierarchii, »bo tam na dole jest ludzkie piekło«.

Rewolucja ambicji

Pocieszenie, które daje bycie lepszym od „patoli”, przestaje jednak wystarczać. Wraz z rosnącą zamożnością polskiego społeczeństwa i zacieraniem się różnic w konsumpcji zmniejsza się też dystans oddzielający klasę średnią od wszystkich, uważanych do tej pory za gorszych. Oni teraz naprawdę szturmują ich plaże i ich wydmy, a klasa średnia przeżywa swoją Normandię. W tym sensie wizja „rozdawnictwa” i „socjalu”, niszczących społeczne bariery i porządek, jest w oczach niektórych nawet nie tyle pewną teorią opisu rzeczywistości, co najbardziej precyzyjną diagnozą ich położenia i opisem rzeczywistości jako takiej. Granice, które powodowały, że klasa średnia czuła się względnie pewna, znikają. Nie tylko nad polskim morzem.

W przychodni, do której chodziliśmy, nagle czekamy na swoją kolej razem z Ukrainkami i ich dziećmi, podobnie na wywiadówkach szkolnych spotykamy mieszkańców bloków komunalnych, a na pilatesie w klubie fitness sprzedawczynię z warzywniaka. Obecność kolejnych wyrafinowanych towarów w tanich marketach czyni konsumpcję coraz bardziej demokratyczną. Dziewczyny ze wsi ubierają się dzięki internetowym zakupom w te same marki, co bywalczynie galerii handlowych butikowych sklepów i „pop-up shopów” w Poznaniu i Trójmieście. Prawie każdy był w Tajlandii i Dubaju. Aby rzeczywiście się odróżnić, trzeba uciec w konsumpcję prawdziwie luksusową i odbić się od bram klasy wyższej.

„Awans do klasy wyższej jest w powszechnej świadomości niemożliwy” – opisuje dalej to poczucie oblężenia Marcin Duma. Zarazem „przedstawiciele starej klasy średniej mają pełną świadomość, że pod względem materialnym doganiają ich ludzie z klasy niższej. Mamy tu coś w rodzaju sumy wszystkich strachów klasy średniej”. To znaczy, że awans do góry jest zamknięty, za to w najlepsze rozwija się mechanizm –”rozdawnictwo”! – który pozwoli innym dołączyć do klasy średniej. Jeśli zaś wszyscy z dołu do niej wejdą, to nie tylko będzie ciaśniej na plażach i w restauracjach, ale zniszczona zostanie sama tożsamość klasy średniej i poczucie wyjątkowości zbudowanej ciężką pracą i sukcesem milionów Polaków.

„To bardzo stresuje zarówno osoby z klasy średniej, jak i tych wciąż do niej aspirujących Polaków (…) bo jej przedstawiciele mają dominujące poczucie, że uzyskali swój status poprzez ciężką pracę własnych rąk. Tymczasem aspirujący do niej za sprawą redystrybucji zorganizowanej przez państwo, mogą sobie pozwolić na to samo, co osoby, które dorobiły się swoją pracą. Co gorsza, według opinii członków klasy średniej, pieniądze, które »rozdaje« państwo, pochodzą wprost z podatków… klasy średniej. W ten sposób utrwala się, że państwo »karmi biedotę«. Że klasa aspirująca wyhodowana jest »na krwi« klasy średniej. A mitem założycielskim polskiej klasy średniej jest niezwykle silne przekonanie jej przedstawicieli, że do wszystkiego, co mają, doszli całkiem sami” – czytamy dalej w analizie opublikowanej w magazynie „Forum IBRiS”.

Do tego opisu należałoby dodać tylko jedno uzupełnienie – nie jest to bynajmniej część mitologii polskiej klasy średniej, ale część mitologii globalnego kapitalizmu. Podobne opinie możemy spotkać od Portugalii po Japonię, być może z wyjątkiem najbardziej socjalnie zorientowanych społeczeństw skandynawskich. Przekonanie o społeczeństwie jako o grze o sumie zerowej (żeby komuś dać, trzeba komuś zabrać) i wizja klasy średniej w podwójnym uścisku (oszukiwanej z góry i z dołu) nie są typowe wyłącznie dla nas. Taka sama opowieść stoi przecież u podstaw antyestablishmentowej polityki w USA i Wielkiej Brytanii. Tam jednak za „patologię przejadającą socjal” robią migranci i uchodźcy. Ludziom żyje się źle, a przecież mogłoby żyć się lepiej, gdyby rząd nie rozdawał pieniędzy tym, którzy na to nie zasługują.

Jak zauważył właśnie w brytyjskim kontekście socjolog Will Davies, ta formuła już tak się utarła, że przypomina gotowy skrypt, za pomocą którego można nakręcić popularny filmik na TikToka, ale i napisać program polityczny. Weź dowolny problem, a okaże się, że jest jedno proste rozwiązanie: dla nas byłoby więcej, gdyby rząd nie rozdał tamtym. Zawsze działa! Również w Polsce wraz z pojawieniem się uchodźców z Ukrainy lęk przed rodzimą „patologią” szybko został zastąpiony niechęcią do rozszerzania zdobyczy państwa socjalnego na Ukraińców, którzy swoją obecnością w Polsce „zabierają” należne świadczenia Polakom. I w tym sensie zatem mit polskiej klasy średniej nie jest bardzo oryginalny. W tym kontekście można przywołać tezę doktor Oleny Babakovej wygłoszoną jesienią 2025 roku podczas organizowanej przez warszawski klub Dwie Lewe Ręce dyskusji o nastrojach antyukraińskich w Polsce. Dziennikarka i badaczka mówiła, że za rosnącą niechęcią do obywateli Ukrainy stoi zmniejszający się dystans społeczno-ekonomiczny między Ukraińcami a Polakami.

Przed 2022 rokiem Ukraińcy, najczęściej mężczyźni wykonujący prace fizyczne i migranci sezonowi, byli polską under-class, ludźmi, którzy z definicji nie mogli pod względem klasy stać na równi lub wyżej niż Polacy. Po 2022 roku dołączyli do nich ukraińscy uchodźcy wojenni wywodzący się z klasy średniej, a nawet wyższej, czyli względnie zamożni ludzie. Ich dzieci – pod względem stroju, nawyków i konsumpcji niczym nieodróżniające się od polskich rówieśników – trafiły do polskich szkół. Uchodźcy otrzymali pewne „przywileje” oraz specjalną ochronę, a poziom ich życia niejednokrotnie okazał się całkiem „normalny”, nawet wyższy niż części Polaków, co obudziło bardzo negatywne emocje wśród rodzimej klasy średniej.

Babakova opisywała szok i poczucie zaburzonych hierarchii, jakie przeżywają niektórzy Polacy, spotykając Ukraińców i Ukrainki już nie tylko w Żabce, ale i w drogim SPA czy hotelu. Tego typu sytuacje pogłębiają u części polskiej klasy średniej wrażenie „oblężenia z każdej strony”. Nie może więc dziwić, że po mit oblężenia sięgały różne siły polityczne odwołujące się do etosu przedsiębiorczości i zaradności przeciwko kolejnym rządom, które „niszczą” klasę średnią. Po części jest on również, co widzieliśmy w kampanii prezydenckiej, użyteczny dla sił niechętnych Ukrainie oraz uchodźcom. Korzystają z niego chętnie przedstawiciele biznesu i ludzie bardzo zamożni. Występując w imieniu klasy średniej – „zwykłych średniaków!” – uzyskują obniżki podatków i składek czy opóźniają wejście w życie reform. Skoro przedsiębiorcza klasa średnia dźwiga na plecach innych, należy jej się „ulga dla klasy średniej”, obniżona składka zdrowotna i wakacje od ZUS.

W bardzo ciekawym wywiadzie opublikowanym w 2017 roku w „Gazecie Wyborczej” profesor Maciej Gdula opowiadał, jak klasa najwyższa, ludzie naprawdę bardzo zamożni, „ukrywa się” w Polsce za klasą średnią, udając przeciętnych mieszczan i unikając dyskusji o swoich majątkach. „To metoda na zachowanie wyższości. Kiedy klasa wyższa udaje, że obowiązują ją te same zasady co klasę średnią, nie musi na przykład brać udziału w dyskusjach o redystrybucji. Może powiedzieć: pracujemy tak samo jak klasa średnia, bogacimy się, konkurujemy, dlaczego mamy się dzielić?” Gdula pokazywał, jak przez takie same, czy przynajmniej deklarowane jako takie same, zwyczaje konsumpcyjne i wartości klasa wyższa skutecznie się kamufluje i udaje „zwykłych ludzi”. Przedstawiają się jako fani biegania w parku, Netfliksa i włoskiej kuchni oraz – przede wszystkim! – ciężko pracujący we własnych firmach ludzie, choć w rzeczywistości stać ich na dużo więcej, a majątki odziedziczyli lub nie muszą pracować wcale. „Dzięki ukryciu się klasa wyższa chroni środki pozwalające żyć na wysokiej stopie. Gdyby była klasą jawną, zaraz zaczęłyby się pytania, czy faktycznie zasługuje na swoją wyższość” – tłumaczył Gdula.

Publikujemy fragment książki Jakuba Dymka „Rewolucja ambicji. Jak zmienia się Polska” wydana przez wydawnictwo Port / Marginesy.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Powtarzasz te same błędy? Twój mózg upraszcza świat

Powtarzasz te same błędy? Twój mózg upraszcza świat

Mieli się zaopiekować Fabianem, zgotowali mu piekło. „Bito go po całym ciele”

Mieli się zaopiekować Fabianem, zgotowali mu piekło. „Bito go po całym ciele”

Czego naprawdę brakuje w polskim zbiorkomie? Jeden element do poprawy

Czego naprawdę brakuje w polskim zbiorkomie? Jeden element do poprawy

Mają dość najmu krótkoterminowego. „Ta branża rozwija się jak choroba zakaźna”

Mają dość najmu krótkoterminowego. „Ta branża rozwija się jak choroba zakaźna”

Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności

Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności

Co kobieta słyszy od lekarza? „Mężczyzna szybciej dostanie leki przeciwbólowe”

Co kobieta słyszy od lekarza? „Mężczyzna szybciej dostanie leki przeciwbólowe”

Wakacje odwołane?  „Bilety już podrożały o 20 proc.”

Wakacje odwołane? „Bilety już podrożały o 20 proc.”

Wołodymyr Zełenski złamał obietnicę daną Karolowi Nawrockiemu. „Okazał się oszustem”

Wołodymyr Zełenski złamał obietnicę daną Karolowi Nawrockiemu. „Okazał się oszustem”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

Ewa Drobik nie chciała już pracować po godzinach. Dyrektorka ją zastraszyła

4 czerwca, 2026
Gol Przemysława Wiśniewskiego. Piękne trafienie na PGE Narodowym – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Gol Przemysława Wiśniewskiego. Piękne trafienie na PGE Narodowym – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

4 czerwca, 2026
Czy sklepy są otwarte w Boże Ciało? Przepisy są jasne – Biznes Wprost

Czy sklepy są otwarte w Boże Ciało? Przepisy są jasne – Biznes Wprost

4 czerwca, 2026
Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot

Lubogoszcz. Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Zginął pilot

4 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Izrael i Liban wprowadzą zawieszenie broni. Warunkiem zaprzestanie walk przez Hezbollah

Izrael i Liban wprowadzą zawieszenie broni. Warunkiem zaprzestanie walk przez Hezbollah

4 czerwca, 2026
„Wakacje z wojskiem” 2026. Kto może się zgłosić i ile można zarobić?

„Wakacje z wojskiem” 2026. Kto może się zgłosić i ile można zarobić?

4 czerwca, 2026
Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury

Klasę średnią przeciwności spotykają z każdej strony. Elity jej nie rozumieją, lud szturmuje jej mury

4 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.