Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Jak zwalczać muszki owocówki? Dzięki temu pozbędziesz się ich raz na zawsze

Jak zwalczać muszki owocówki? Dzięki temu pozbędziesz się ich raz na zawsze

12 sierpnia, 2026
Sanepid ostrzega, woda niezdatna do picia. Chodzi o wodociąg Lesznowola-Pole

Sanepid ostrzega, woda niezdatna do picia. Chodzi o wodociąg Lesznowola-Pole

12 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Kijów wstrzymał ataki na tankowce, interweniował J.D Vance

Wojna na Ukrainie. Kijów wstrzymał ataki na tankowce, interweniował J.D Vance

12 sierpnia, 2026
W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera

W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera

12 sierpnia, 2026
Co dzieje się z fotowoltaiką podczas zaćmienia Słońca?

Co dzieje się z fotowoltaiką podczas zaćmienia Słońca?

12 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Jak zwalczać muszki owocówki? Dzięki temu pozbędziesz się ich raz na zawsze
  • Sanepid ostrzega, woda niezdatna do picia. Chodzi o wodociąg Lesznowola-Pole
  • Wojna na Ukrainie. Kijów wstrzymał ataki na tankowce, interweniował J.D Vance
  • W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera
  • Co dzieje się z fotowoltaiką podczas zaćmienia Słońca?
  • Miastko. Skandaliczne praktyki w szpitalu. 458 zabiegów na zamkniętym oddziale
  • USA. Donald Trump otrzymał drogi prezent. Senatorowie żądają wyjaśnień
  • Sondaż. Polacy o pomyśle deportacji Ukraińców. Jedna opinia przeważa
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera
W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera
Aktualności

W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości12 sierpnia, 2026

Gdyby podążać utartymi kulinarnymi szlakami, to Wielkopolską rządzi pyra, a na deser rogal świętomarciński. Ten region kulinarnie ma jednak o wiele więcej do zaoferowania.

Pyra na wielkopolskich glebach przyjęła się wyjątkowo dobrze. I chociaż ziemniaki pojawiły się tutaj, jak w całej Polsce, dopiero w XIX w., to ten region może poszczycić się największą ich uprawą w całym kraju. Pyry są dumą Wielkopolski, podobnie jak wiele potraw, które z nich powstają: szare kluchy, plyndze, szagówki, zupa ślepe ryby i oczywiście pyry z gzikiem. Ziemniaki były zawsze tanie, łatwe w uprawie, czyli pod ręką. Podobnie jak twaróg, z którego powstaje gzik, wyrabiany na wsiach. Pyry z gzikiem są więc proste do zrobienia, smaczne i sycące. Kiedy przyjeżdżam na wizytę do Krystyny Bruździńskiej, od ponad 40 lat przewodniczącej Koła Gospodyń Wiejskich w Cichej Górze, Wielkopolanki z babki prababki, na stole już na mnie czekają.

Ryby są dumą Wielkopolski, podobnie jak wiele potraw, które z nich powstają: szare kluchy, plyndze, czy… pyry z gzikiem

Foto: Fot. Magdalena Gorlas

— Witam po wielkopolsku. Dawniej do zrobienia gzika używano zawsze domowego sera z własnego gospodarstwa. Moja mama wyrabiała go w kamionkowej misce drewnianą kulką, więc miał zawsze lekkie grudki. Dodawała śmietanę i cebulę, bo ze szczypiorkiem i przyprawami bywało różnie — opowiada Krystyna Bruździńska, podając mi jako dodatek olej lniany z Grodziska Wielkopolskiego. W ubiegłym roku za to danie KGW Cicha Góra zdobyło drugie miejsce w konkursie potrawy regionalnej w Nowym Tomyślu.

Dawniej pyry z gzikiem jadało się głównie na wsiach, później w miastach, dziś danie często pojawia się w menu restauracji. W samej Wielkopolsce gzik wytwarza się też na większą skalę. Obecnie do największych producentów należy m.in. Spółdzielnia Mleczarska we Wrześni. Miejsce z tradycjami istniejące od 1929 r. Spółdzielnia wychowała pokolenia mleczarzy w szkole, której budynek istnieje do dzisiaj. Poza gzikiem (posiada certyfikat „Jakość Tradycja”), który jest naprawdę smaczny i do kupienia w dużych sieciach handlowych, w ofercie spółdzielni mamy masę twarogów, masła, mleka czy jogurtów.

Poza gzikiem jest jeszcze jeden produkt, który powstaje na bazie twarogu — wielkopolski ser smażony, który najczęściej występuje w dwóch postaciach: naturalny albo z kminkiem. Do jego powstania zawsze potrzebny jest… czas.

Pierwsze domowe receptury pojawiły się w Wielkopolsce razem z holenderskimi i niemieckimi osadnikami. Sam pomysł smażenia sera wziął się natomiast z… nadmiaru mleka. To, czego nie sprzedano na targach albo nie wypito w domach, ukwaszano na twaróg. Praktyczne wielkopolskie gospodynie wykorzystywały jego resztki, przesmażając je na maśle, dodając (lub nie) jajko oraz przyprawy. Masa gliwiała, czyli żółkła i przyjmowała charakterystyczny, dosyć nieprzyjemny i ostry zapach. Po kilku dniach wystarczyło dodać masło, przesmażyć raz jeszcze i ser był gotowy. Pierwszy przepis pojawił się w książce kucharskiej „Gospodyni doskonała, czyli przepisy utrzymywania porządku w domu i zaopatrzenia…” z 1899 r. 110 lat później Wielkopolski ser smażony został wpisany w 2009 r. do unijnego rejestru jako Chronione Oznaczenie Geograficzne.

Dziś ser smażony produkowany jest w wielu miejscach w Wielkopolsce. Często czerpie z domowej tradycji i rodzinnych przepisów — jak w Zakładzie Produkcji Spożywczej i Handlu rodziny Frąckowiaków w Granowie, gdzie powstaje od ponad 30 lat na bazie receptury od babci. Jolanta i Andrzej Frąckowiakowie na początku działalności dostarczali go jedynie mieszkańcom swojej gminy. — Widząc jednak zapotrzebowanie na gotowe produkty, które większość ludzi przygotowywała w domach, rodzice postanowili wyprodukować tradycyjny ser smażony w skali półprzemysłowej, który mógłby być pakowany w kubeczki i sprzedawany detalicznie — opowiada Nikodem Frąckowiak, który pięć lat temu, razem z siostrą Esterą, jako drugie pokolenie przejął prowadzenie firmy.

Jedzenie sera smażonego, najlepiej podgrzanego, prosto z kubeczka nie znudziło mu się do dzisiaj. To z tej miłości do sera zakład wprowadził jako jedyny na rynku wersję bio, certyfikowany ekologiczny ser smażony, którego składniki pochodzą wyłącznie z gospodarstw produkujących ekologiczne twaróg i masło.

Wielkopolski ser smażony można jeść podgrzany lub na zimno, posypany np. czosnkiem lub czarnuszką. Wyśmienicie smakuje ze świeżym chlebem.

Wielkopolska jest też liderem w uprawie szparagów (dwie trzecie krajowej powierzchni upraw przypada na ten region), które występują w trzech kolorach: białym, zielonym i fioletowym. Każda odmiana ma swoich zwolenników. Białe są łagodniejsze, zielone intensywniejsze w smaku, a fioletowe twardsze i słodsze od pozostałych. Stolicą szparagów jest wielkopolska gmina Przemęt (ma nawet swoje święto szparaga).

Było słono, będzie słodko, ale jeszcze nie o rogalu. W najstarszym mieście w Polsce od końca XVIII w. powstają andruty kaliskie: delikatne i kruche wypieki z połączenia mąki pszennej, cukru i wody. Okrągłe, delikatnie beżowe, z wizerunkiem trębacza, który jest też w herbie miasta. Przypuszcza się, że wywodzą się z tradycji produkcji macy, tak popularnej w Kaliszu, gdzie Żydzi pojawili się już w XII w. Udokumentowana tradycja wypiekania andrutów sięga pierwszej połowy XIX w. Lokalni cukiernicy sprzedawali je w parku miejskim w Kaliszu. Wytwarzano je głównie w piekarniach oraz zakładach cukierniczych. Receptury i sposób ich przygotowania przechodziły tam z pokolenia na pokolenie. Andruty pieczone były w specjalnych — okrągłych lub kwadratowych — formach zwanych „żelazkami”.

Tak jest do dzisiaj. Zakład Cukierniczy Urszuli Cichej-Kinowskiej działa od 1960 r. i prowadzony jest już przez trzecie pokolenie. W 2005 r. andruty z tego miejsca nagrodzono Perłą za najlepszy polski regionalny produkt żywnościowy przyznaną przez Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego.

Każdego roku 11 listopada, czyli w imieniny Marcina, główną ulicą Poznania przechodzi wielki, widowiskowy orszak. Tego dnia niemniej ważny jest inny rozpoznawalny symbol Poznania i Wielkopolski – słodki rogal. Pierwsza informacja o nim pojawiła się w 1852 r. w „Gazecie Wielkiego Księstwa Poznańskiego” w reklamie Cukierni Antoniego Pfitzera. Rogal jest grubo posmarowany pomadą, posypany rozdrobnionymi orzechami i wypełniony masą makową. Od 2008 r. tradycyjnie wypiekany poznański rogal świętomarciński jest Produktem o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej. Trafił na prestiżową listę regionalnych produktów, które powstają z lokalnych surowców i według oryginalnych przepisów. Musi spełniać określone wymagania, czyli być wykonany z: białego maku, cukru, jaj, tłuszczu, rodzynek, orzechów, owoców w syropie lub kandyzowanych. Można natknąć się też na rogal autorski (listopadowy), wypiekany bez certyfikatu. Często bazuje na maśle zamiast margaryny, co zmienia smak i teksturę ciasta. — W naszej kawiarni Rogal w domkach budniczych na Starym Rynku [budnikami kiedyś nazywano handlarzy śledziami — red.] robimy obie wersje — mówi Adrian Mieszała, właściciel. Siedzimy w innej jego kawiarni Kociak przy ulicy Święty Marcin, którą, razem ze swoim tatą Pawłem i bratem Aleksandrem, przywrócił kilka lat temu do życia.

Kociak to kultowy adres i legenda Poznania. Kiedy byłam dzieckiem, przychodziłam tutaj z mamą na deser w postaci truskawek z bitą śmietaną. Kiedy rozmawiam z Adrianem Mieszałą, co chwilę ktoś podchodzi do stolika i mówi właścicielowi, że kawiarnia oddaje klimat tego, co było kiedyś, a w kolejnym zdaniu zawsze pojawiają się wspomnienia. Tak właśnie działa to miejsce i dlatego tutaj postanowiłam zakończyć kulinarną podróż po Wielkopolsce i przyszłam zjeść brzdąca. Kultowe ciastko poznańskie, cukierniczy diament, jeszcze z czasów PRL. I tak jak kult rogala wyszedł daleko poza granice regionu, o brzdącu mało kto słyszał. To ciastko charakteryzujące się jasnym biszkoptem waniliowym, przełożonym masą ze śmietany, kakao i spirytusu. Z charakterystycznym wzorem fali na wierzchu. Jego nazwa pochodzi od kawiarni Brzdąc, działającej dawniej na poznańskim Rynku Jeżyckim. — Przepis mamy od świętej pamięci Józefa Probańskiego, jednego z najznamienitszych cukierników w Poznaniu. Przekazał recepturę oraz nóż cukierniczy z drewnianą rączką mojemu tacie, kiedy ten zdobył tytuł mistrza świat w cukiernictwie — opowiada Adrian Mieszała.

Jem swoje ciastko powoli, przypominając sobie, jak chodziłam z babcią kupować je do małej osiedlowej cukierenki i dumnie niosłam potem paczkę w białej bibule i z kokardką ze sznurka. Brzdąc w Kociaku jest wyśmienity, klasyka gatunku. Jak dam radę, to do Warszawy zabiorę jeszcze rożki makaronikowe, też hit z Poznania. No tak, to miasto ma jeszcze kilka słodkich asów w rękawie.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

30.06.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

To nie jest sprawiedliwe

To nie jest sprawiedliwe

Są sygnały, że Putin coś szykuje. „Zasoby do eskalacji są dostępne”

Są sygnały, że Putin coś szykuje. „Zasoby do eskalacji są dostępne”

Co potrafi ORP „Wicher”? Nowa duma marynarki to przełom dla Polski [WYJAŚNIAMY]

Co potrafi ORP „Wicher”? Nowa duma marynarki to przełom dla Polski [WYJAŚNIAMY]

Wielkie ucieczki Donalda Trumpa. Ciężarówką z cateringiem przed Irańczykami, opancerzonym wózkiem spod lufy zamachowca

Wielkie ucieczki Donalda Trumpa. Ciężarówką z cateringiem przed Irańczykami, opancerzonym wózkiem spod lufy zamachowca

Wtórny wstrząs na zapleczu PiS. „Wszyscy sami złożyli rezygnacje”

Wtórny wstrząs na zapleczu PiS. „Wszyscy sami złożyli rezygnacje”

Kreml bierze pod but rosyjski internet. Widać rosnące wpływy służb

Kreml bierze pod but rosyjski internet. Widać rosnące wpływy służb

„Bardzo mocne słowa, kurs na czołówkę”. Iskrzy między Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem a Karolem Nawrockim

„Bardzo mocne słowa, kurs na czołówkę”. Iskrzy między Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem a Karolem Nawrockim

Z egzaminem Macieja stało się coś dziwnego. Tak działa drugi obieg matur w Polsce

Z egzaminem Macieja stało się coś dziwnego. Tak działa drugi obieg matur w Polsce

Służby bały się irańskiego zamachu, Trump uciekał z samolotu w furgonetce z jedzeniem. „Przerażające”

Służby bały się irańskiego zamachu, Trump uciekał z samolotu w furgonetce z jedzeniem. „Przerażające”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Sanepid ostrzega, woda niezdatna do picia. Chodzi o wodociąg Lesznowola-Pole

Sanepid ostrzega, woda niezdatna do picia. Chodzi o wodociąg Lesznowola-Pole

12 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Kijów wstrzymał ataki na tankowce, interweniował J.D Vance

Wojna na Ukrainie. Kijów wstrzymał ataki na tankowce, interweniował J.D Vance

12 sierpnia, 2026
W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera

W tym regionie rządzą ziemniaki. Ale to też królestwo szparagów i sera

12 sierpnia, 2026
Co dzieje się z fotowoltaiką podczas zaćmienia Słońca?

Co dzieje się z fotowoltaiką podczas zaćmienia Słońca?

12 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Miastko. Skandaliczne praktyki w szpitalu. 458 zabiegów na zamkniętym oddziale

Miastko. Skandaliczne praktyki w szpitalu. 458 zabiegów na zamkniętym oddziale

12 sierpnia, 2026
USA. Donald Trump otrzymał drogi prezent. Senatorowie żądają wyjaśnień

USA. Donald Trump otrzymał drogi prezent. Senatorowie żądają wyjaśnień

12 sierpnia, 2026
Sondaż. Polacy o pomyśle deportacji Ukraińców. Jedna opinia przeważa

Sondaż. Polacy o pomyśle deportacji Ukraińców. Jedna opinia przeważa

12 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.