Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

18 lipca, 2026
Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

18 lipca, 2026
Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

18 lipca, 2026
Małopolskie. Wykolejenie pociągu, wagony w wodzie. Akcja potrwa wiele cni

Małopolskie. Wykolejenie pociągu, wagony w wodzie. Akcja potrwa wiele cni

18 lipca, 2026
Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu
  • Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki
  • Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G
  • Małopolskie. Wykolejenie pociągu, wagony w wodzie. Akcja potrwa wiele cni
  • Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom
  • Mecz, którego nikt na mundialu nie chce. Koszmarne doniesienia!
  • L4 nie chroni przed utratą pracy. Kiedy trzeba liczyć się ze zwolnieniem? – Biznes Wprost
  • Punkty wspinaczkowe zagrażające przyrodzie zostały zlikwidowane
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Donald Tusk się wściekł. Zniecierpliwienie premiera ma drugie dno [KULISY]
Donald Tusk się wściekł. Zniecierpliwienie premiera ma drugie dno [KULISY]
Aktualności

Donald Tusk się wściekł. Zniecierpliwienie premiera ma drugie dno [KULISY]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości7 czerwca, 2024

Premier nigdy nie miał tak trudnej końcówki kampanii. Musiał ugasić pożar, który Koalicję Obywatelską może kosztować punkty w zbliżających się wyborach i to punkty na miarę pierwszego realnego zwycięstwa nad PiS-em. Tym razem premier naprawdę się wściekł.

Piątkowe spotkanie z wicepremierem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Adamem Bodnarem nie przebiegało w przyjacielskiej atmosferze wzajemnego zrozumienia swoich błędów.

I o ile sytuacja w resorcie zarządzanym przez Adama Bodnara jest obiektywnie trudna, bo prokuratura po prostu jest wciąż pełna ludzi Ziobry, to już Władysław Kosiniak-Kamysz miał usłyszeć od premiera kilka przykrych słów.

„Polityczne skutki będą złe”

Nie chodzi o nadzór nad armią jako taki, ale o to, że Donald Tusk o sprawie polskich żołnierzy zakutych w kajdanki przez Żandarmerię Wojskową dowiedział się z tekstu Onetu, a nie od ministra obrony narodowej.

Zdaniem ludzi z otoczenia Donalda Tuska zupełnie inaczej sytuacja wyglądałaby, gdyby to premier rozbroił ten temat, czyli wyszedł i powiedział, jakie podjęto kroki i jakie proponuje w związku z tym zmiany w prawie.

Piątkowe oświadczenie jest jednak reakcją, a nie narzuceniem narracji, mówimy tu wyłącznie o polityce i mechanizmach politycznego PR-u, a nie sytuacji żołnierzy na polsko-białoruskiej granicy, a reakcja zawsze wygląda gorzej niż wychodzenie z inicjatywą. Kiedy narzuca się temat, ma się wpływ na to, w jakim kierunku się rozwija. Reagowanie zawsze jest wtórne i zwłaszcza na końcu kampanii może mieć politycznie bardzo negatywne skutki.

Zdaniem naszych rozmówców z PO problem polega na tym, że Władysław Kosiniak-Kamysz wciąż uczy się wojska i tego, co jest ważne, a co rutynowe. Po prostu nie docenił politycznej wagi zatrzymania żołnierzy przez Żandarmerię Wojskową. Potraktował to jako kolejny „incydent na granicy”. Jak słyszymy, tak mu to zresztą przedstawiono pod koniec marca. O dalszych pracach prokuratorów zwyczajnie nie wiedział. Ludzie z otoczenia wicepremiera mówią z kolei „że gdyby Władek chciał rozbrajać każdą historię na granicy, to by trzy razy dziennie musiał konferencję prasową zwoływać”.

Nie każda historia ma jednak taki ładunek polityczny jak ta, bo na wyobraźnię najbardziej działają kajdanki na rękach „obrońców granicy”. Donald Tusk doskonale wie, co to może oznaczać dla jego formacji i dlatego był tak widocznie zły, relacjonując swoje piątkowe spotkanie z Bodnarem i Kosiniakiem-Kamyszem, a w rozmowie z tym drugim miały paść przykre słowa.

— Zasada proporcjonalności została chyba w tym przypadku dość wyraźnie naruszona. Nie przepisy, ale sposób wykorzystywania przepisów w tej sprawie, która tak zbulwersowała polską opinię publiczną. Jestem przekonany, że po tym zdarzeniu zarówno prokuratura, jak i Żandarmeria czy Policja, będą z wyczuciem tej zasady proporcjonalności traktowały sprawy związane z polskim bezpieczeństwem i z działaniem polskich żołnierzy. Ochrona prawna polegająca na dobrym stosowaniu prawa, ale także dobrym zabezpieczeniu prawnym, jeśli coś się wydarzy naszym żołnierzom, jest zadaniem numer jeden dzisiaj dla ministrów Kosiniaka-Kamysza i Bodnara — mówił premier.

Rozliczenia się ślimaczą

Ale Donalda Tuska irytuje jeszcze coś i coraz częściej daje temu wyraz. Otóż po pół roku w resortach nadal siedzą ludzie Prawa i Sprawiedliwości, w dodatku siedzą na często kluczowych stanowiskach, bo nie było ich do tej pory kim zastąpić. To jest problem resortu Bodnara. Jak słyszymy od ludzi znających sytuację w prokuraturze „nowa władza” panuje może nad ⅓ prokuratorów, w dodatku na niższych szczeblach. Nie udało się odwołać zastępców Prokuratora Krajowego, bo do tego potrzebny jest podpis prezydenta, a ten od samego początku nie ukrywał, że nie zamierza pomóc w porządkowaniu prokuratury.

Nie po to na ostatniej prostej, tuż przed wyborami we wrześniu zeszłego roku, podpisał ustawę betonującą wpływy PiS w prokuraturach, żeby teraz ułatwiać rządowi Tuska rozkucie betonu. Kłopot polega także na tym, że urzędników da się zastąpić w miarę szybko, ale prokuratorów czy sędziów już nie.

— Czasami brak determinacji, niektórych przedstawicieli dzisiejszej władzy w czyszczeniu kadrowym, w dymisjonowaniu ludzi, którzy nie gwarantują prawidłowego działania, którzy nie mają takiej determinacji, żeby dobrze służyć ojczyźnie. Brak tej determinacji może doprowadzać czasami do takich sytuacji, że nie jesteśmy czasem pewni czy na przykład prokuratura wojskowa sensownie postępowała w tej sytuacji (…). Mam nadzieję, że w reszcie wszyscy, nie czekając już na żadne przykre wydarzenia, zrozumieją, że są odpowiedzialni także za jakość ludzi, z którymi pracują i że powinni naprawdę poważnie podejść do tej kwestii oczyszczania administracji na najwyższych szczeblach z ludzi, którzy nie gwarantują sensownego działania a czasami wręcz przeciwnie. A czasami można odnieść wrażenie, że są gotowi działać na niekorzyść państwa polskiego — mówił premier, mając przy tym bardzo poważną i zaciętą minę.

PiS wykorzysta ten kryzys

To już drugi raz w ciągu paru dni, kiedy publicznie Donald Tusk wyraża niezadowolenie z szybkości działań swoich ministrów. Podobnie, chociaż w innym tonie, mówił na wiecu 4 czerwca.

Niecierpliwość Donalda Tuska ma jeszcze jedną przyczynę. Zawsze, za pierwszym razem i za drugim, kiedy był premierem, uważał, że nic tak dobrze nie rozwiązuje problemu wizerunkowego, jak kilka dymisji. A teraz nie bardzo może sobie na nie pozwolić.

Prokurator Janeczek był jedynym, którego mógł, a nawet — z politycznego punktu widzenia — musiał zwolnić. Władysław Kosiniak-Kamysz nie może stracić teki wicepremiera i ministra, bo jest szefem koalicyjnego PSL-u i jego odejście, a nawet sama sugestia Tuska, że powinien odejść, może zakończyć projekt, jakim jest Koalicja 15 października. Tu nic się nie da zrobić.

Dymisja Adama Bodnara poza satysfakcją PiS-u niczego by nie zmieniła, bo układ sił w prokuraturze by się od tego nie zmienił. W dodatku w tej chwili Donald Tusk nie ma kim Bodnara zastąpić. Oczywiście zawsze w blokach startowych jest Roman Giertych, ale o ile jego żądza zemsty na ziobrystach gwarantowałaby czystki w prokuraturze i ministerstwie, to nie byłaby gwarancją na przykład doprowadzenia do końca prac nad ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa, która jest jednym z warunków dalszego naprawiania naszych kontaktów z Brukselą. Giertych to zbrojne ramię i showman, którego Tusk oczywiście potrzebuje, ale akurat nie w jednym z kluczowych resortów.

Prawo i Sprawiedliwość do ostatnich godzin kampanii wyborczej odkłada wszystkie inne tematy na bok. Dla PiS w tej chwili najważniejsze jest to, by jak najbardziej rozkręcić temat granicy, ataków i śmierci polskiego żołnierza. Prawdopodobnie także w weekend politycy PiS niestartujący w wyborach, czyli na przykład Jarosław Kaczyński albo Mateusz Morawiecki będą odnosić się do sytuacji na granicy.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Daria myślała, że mąż kogoś ma.  „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

Daria myślała, że mąż kogoś ma. „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Zadzwonił do matki, była „jakaś dziwna”. Później zrozumiał, właśnie była okradana [TEKST ARCHIWALNY]

Zadzwonił do matki, była „jakaś dziwna”. Później zrozumiał, właśnie była okradana [TEKST ARCHIWALNY]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

18 lipca, 2026
Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

Pająk zbudował pułapkę jak starożytna machina. Przeciążenie 130 G

18 lipca, 2026
Małopolskie. Wykolejenie pociągu, wagony w wodzie. Akcja potrwa wiele cni

Małopolskie. Wykolejenie pociągu, wagony w wodzie. Akcja potrwa wiele cni

18 lipca, 2026
Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

18 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Mecz, którego nikt na mundialu nie chce. Koszmarne doniesienia!

Mecz, którego nikt na mundialu nie chce. Koszmarne doniesienia!

18 lipca, 2026
L4 nie chroni przed utratą pracy. Kiedy trzeba liczyć się ze zwolnieniem? – Biznes Wprost

L4 nie chroni przed utratą pracy. Kiedy trzeba liczyć się ze zwolnieniem? – Biznes Wprost

18 lipca, 2026
Punkty wspinaczkowe zagrażające przyrodzie zostały zlikwidowane

Punkty wspinaczkowe zagrażające przyrodzie zostały zlikwidowane

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.