Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran

Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran

25 lipca, 2026
Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

25 lipca, 2026
Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

25 lipca, 2026
Szyb „Grzegorz” zapewni węgiel na dekady. PKW prosi o 4 mld zł by utrzymać płynność – Biznes Wprost

Szyb „Grzegorz” zapewni węgiel na dekady. PKW prosi o 4 mld zł by utrzymać płynność – Biznes Wprost

25 lipca, 2026
Złodzieje dokonali skoku na plantację malin. Kamery to nagrały

Złodzieje dokonali skoku na plantację malin. Kamery to nagrały

25 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran
  • Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku
  • Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”
  • Szyb „Grzegorz” zapewni węgiel na dekady. PKW prosi o 4 mld zł by utrzymać płynność – Biznes Wprost
  • Złodzieje dokonali skoku na plantację malin. Kamery to nagrały
  • USA. Gala Stowarzyszenia Korespondentów. Donald Trump z deklaracją w sprawie wyborów
  • USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu
  • To koniec ery własności. Korporacje mogą zabrać ci to, za co zapłaciłeś
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu
USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu
Aktualności

USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości25 lipca, 2026

Operacja militarna kosztowała 2,5 bln dol., życie straciło 4614 amerykańskich żołnierzy i niewykluczone, że aż milion Irakijczyków. Odniosła spektakularny sukces. Po czym zaczęły się kolejno spełniać wszystkie najbardziej ponure prognozy ekspertów.

Gdy 5 lutego 2003 r. sekretarz stanu Colin Powell prezentował Radzie Bezpieczeństwa ONZ dowody na to, że Irak ma broń masowego rażenia, byłem akurat w Białym Domu. Relacjonowałem wizytę Leszka Millera. Premier obiecał, że Polska zrobi wszystko, by „rozbroić Saddama Husajna i zlikwidować to potworne zagrożenie”. Argumentacji Powella nie słyszał, bo rozmawiał akurat z George’em W. Bushem. Ja natomiast oglądałem wystąpienie sekretarza stanu w biurze prasowym rezydencji prezydenta — zagłuszane złośliwymi komentarzami i wybuchami śmiechu. Korespondenci czołowych amerykańskich mediów, najlepiej poinformowani ludzie w Waszyngtonie, weterani swojego fachu, nie wierzyli ani jednemu słowu szefa dyplomacji. I jednocześnie mu współczuli. Powell szargał nienaganną reputację budowaną ponad cztery dekady od czasu frontowej służby w Wietnamie, gdzie został ranny. Jako szef sztabu generalnego (1989-1993) kierował 28 akcjami militarnymi, m.in. inwazją na Panamę, pierwszą wojną w Zatoce Perskiej, operacją „przywracania nadziei” Somalii. A teraz to.

Bush nie wie, co jest grane

Nie dysponując żadnymi konkretami, Powell podkreślił, że Husajn notorycznie utrudnia ONZ kontrole arsenałów, więc ich wyniki są niewiarygodne. Wytwarza broń biologiczną w ruchomych laboratoriach, które trudno namierzyć. Kontynuuje program jądrowy, a gazy bojowe produkuje w obiektach sfotografowanych przez satelity szpiegowskie. Skąd sekretarz stanu to wiedział? Otóż „dzień lub dwa przed inspekcjami” ciężarówki wywoziły stamtąd niesprecyzowane materiały, zaś rozmowy podsłuchane przez wywiad USA wskazywały ponoć, że owe materiały są nielegalne. Powell usiłował też przekonać zebranych o powiązaniach reżimu z Al-Kaidą, choć nie trzeba było nadzwyczajnej znajomości regionu, by wiedzieć, że bzdurzy. Sekularny prezydent Iraku wywodził się z socjalistycznej partii BAAS, religijny fanatyk Osama bin Laden dążył do stworzenia opartego na szariacie i obejmującego wszystkich muzułmanów ponadnarodowego kalifatu.

Dziewięć dni po wystąpieniu Powella jego argumentację zbił szef Komisji Monitorującej, Weryfikującej oraz Inspekcyjnej Narodów Zjednoczonych (UNMOVIC) Hans Blix. Zapewnił, że Irakijczycy nie mogli nic wywozić ze wspomnianych budynków tuż przed inspekcjami, bo nie znali ich terminów. Badań jądrowych nie prowadzą od lat. Współpracują z inspektorami, a ci nie znaleźli żadnych zapasów broni masowego rażenia ani śladów po niej. Naprawdę USA chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy naftowej i gazu, a także przywrócenie monopolu dolara na światowym rynku energetycznym, bo Husajn rozliczał kontrakty w euro. Ponadto wojna miała wzmocnić autorytet Busha, nadszarpnięty tragedią 11 września, i kompleks militarno-przemysłowy.

Rozpętali ją reprezentujący interesy branży zbrojeniowej wiceprezydent Dick Cheney, sekretarz obrony Donald Rumsfeld, jego zastępca Paul Wolfowitz i podsekretarz ds. strategii Douglas Feith oraz wicesekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego John Bolton, by wymienić głównych architektów inwazji. Powell nie należał do wewnętrznego kręgu. Prezydent został oszukany. Rzeczeni doradcy podsuwali mu zmanipulowane raporty pisane na specjalne zamówienie przez analityków drugiego sortu. Nie pokazali kompleksowych opracowań centrum antyterrorystycznego CIA i wywiadu wojskowego, z których jednoznacznie wynikało, że Irak nie produkuje ani nie przechowuje broni chemicznej czy biologicznej. Autorzy dokumentów podważali również tezę, że dyktator ma rakiety dalekiego zasięgu.

Nawet Brytyjczycy wiedzieli, że otoczenie Busha blokuje im dostęp do prawdziwych ustaleń agencji szpiegowskich. W Londynie zachowały się protokoły posiedzenia rządu, na którym szef sztabu generalnego Michael Boyce mówił premierowi Tony’emu Blairowi: „Tylko Rumsfeld i jego ludzie znają plan. Możesz rozmawiać z Bushem czy [doradczynią ds. bezpieczeństwa narodowego Condoleezzą — red.] Rice, ale oni zwyczajnie nie wiedzą, co jest grane”. Blair uważał, że wojna przyniesie katastrofalne skutki, strategia USA to myślenie życzeniowe oparte na niekompetencji. Zdecydował się stanąć po stronie Waszyngtonu, by stworzyć rozsądną przeciwwagę wobec podżegań Cheneya. Poza tym zdaniem premiera otwarty sprzeciw stanowiłby „największy zwrot w polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii od pół wieku”.

Amerykańscy żołnierze na patrolu. Bagdad, 15 maja 2003 r.

Foto: Lynsey Addario/Getty Images Reportage

Polskie alibi

Jesienią 2002 r. Cheney pojechał ocenić sytuację w Iraku. Wizyta była zagrywką propagandową. Wiceprezydenta nie obchodziły fakty. Powiedział Blixowi, że jeśli eksperci nie pogrążą dyktatora, Biały Dom zdyskredytuje ich jako ludzi niekompetentnych. Dwa miesiące później szef inspektorów spotkał się z Rice. Oświadczył, że raporty amerykańskiego wywiadu są błędne, w żadnym spośród obiektów wytypowanych przez CIA nie znaleziono nic podejrzanego. Doradczyni odparła, że jego zadaniem nie jest osądzanie agencji, tylko „znalezienie tego, co powinien”.

Gdy kolejna runda kontroli nie przyniosła rezultatu, Waszyngton zażądał sfabrykowania oskarżeń. Dowodem na złamanie przez Husajna postanowień ONZ miały być m.in.: drewniany dron z silnikiem motocyklowym i zardzewiała bomba sprzed kilkudziesięciu lat. Blix odmówił zakwalifikowania rupieci jako naruszających prawo międzynarodowe, Biały Dom spełnił groźbę Cheneya. Rozsiewał pogłoski, że urządzenia są skrajnie groźne, za takie właśnie uznali je inspektorzy, a przewodniczący UNMOVIC to nieobiektywny łamaga.

Amerykańskie lotnictwo szykowało grunt pod inwazję przez blisko rok. Całkowicie zniszczyło obronę powietrzną Husajna, następnie wybrane centra dowodzenia i łączności oraz umocnienia sił lądowych. 17 marca 2003 r. USA, Wielka Brytania i Hiszpania wycofały projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa, która dopuszczałaby interwencję zbrojną. Nie miał szans zatwierdzenia, więc Biały Dom wolał uderzyć bez podkładki niż po jej odrzuceniu, czyli faktycznie wbrew woli ONZ. Tego samego dnia o godz. 20 Bush ogłosił w telewizji ultimatum: Husajn i jego dwaj synowie mają 48 godzin na opuszczenie kraju. Jeśli tego nie uczynią, 180-tysięczna armia zaatakuje „w chwili, którą Stany Zjednoczone uznają za dogodną”.

Dogodna okazała się 5.30 rano czasu lokalnego 20 marca. Do Iraku wkroczyło 130 tys. żołnierzy amerykańskich, 45 tys. brytyjskich, 2 tys. australijskich i 194 polskich, w tym 74-osobowy pododdział usuwania skażeń chemicznych i promieniotwórczych. Polacy ryzykowali życie, by stworzyć USA alibi. Aleksander Kwaśniewski twierdzi, że wierzył Amerykanom. Można spytać, w której kwestii: broni masowego rażenia czy korzyści, jakie miał odnieść nasz kraj z udziału w konflikcie, ale nie odniósł. Sam Kwaśniewski owszem.

Był jednym z najbardziej faworyzowanych przez Busha światowych przywódców. Pięć razy odwiedzał Biały Dom, został uhonorowany wizytą szczebla państwowego, nawiązał kontakty z waszyngtońską elitą. Georgetown University przyznał mu tytuł Wybitnego Badacza Praktyki Światowego Przywództwa i zaprosił go na wykłady. Przyjaźń z Bushem eksprezydent dyskontował również, uświetniając imprezy korporacyjne za 25 tys. dol. od występu. Miller dostał stypendium Wilson Center, gdzie prowadził studia nad stosunkami polsko-amerykańskimi i pisał pracę o „roli współczesnej Polski w przestrzeni wschodnioeuropejskiej”. Brał 5 tys. dol. kieszonkowego miesięcznie.

Skończyło się w Ukrainie

Operacja militarna przyniosła spektakularny sukces. W ciągu miesiąca alianci obalili rząd, zniszczyli iracką armię, zajęli pola naftowe oraz główne miasta. 13 grudnia aresztowali Husajna i oddali marionetkowemu rządowi, który bezzwłocznie wykonał karę śmierci orzeczoną przez równie marionetkowy sąd. I wtedy zaczęły się kolejno spełniać wszystkie najbardziej ponure prognozy ekspertów z prawdziwego zdarzenia. Zwycięzcy siedzieli w bazach, nie obchodził ich los cywilów ani obiektów pozbawionych strategicznego znaczenia.

Najpierw łupem złodziei padły muzea, w których znajdowały się bezcenne zabytki najstarszych cywilizacji świata, bo dorzecze Tygrysu i Eufratu to kolebka ludzkości. Kiedy zabrakło podstawowych produktów, do akcji wkroczyli mniej wyrafinowani rabusie. Kradli wszystko. Co gorsza, Irak — jak doskonale wiedzieli planiści z Białego Domu — był sztucznym tworem brytyjskiego kolonializmu. Zlepkiem trzech zwaśnionych grup etniczno-religijnych: sunnitów, szyitów i Kurdów. Reżim trzymał ich w ryzach, gdy padł, wzięli się za łby.

Uciekły 4 mln ludzi pozbawionych dachu nad głową i zagrożonych śmiercią. Amerykanie przyjęli 85 tys. Populacja chrześcijan stopniała z 1,5 mln do 275 tys. Jedna trzecia dzieci głodowała. Dostęp do czystej wody straciło 70 proc. Irakijczyków. Wybuchła epidemia cholery. Według ONZ wskutek samych uszkodzeń infrastruktury zmarło 110 tys. cywilów. Zniszczeniu uległo 736 szybów naftowych, do zbiorników wodnych przeciekło milion baryłek ropy. Efekt pożarów to dodatkowe 50 mld ton dwutlenku węgla w atmosferze. Sojusznicy zostawili 2 tys. ton amunicji utwardzanej uranem. W ziemię wsiąkło 50 tys. m sześc. trujących chemikaliów ze zrujnowanych fabryk. Liczba zachorowań na raka wzrosła o 35 proc. Wyginęło kilkadziesiąt gatunków roślin i zwierząt.

Szczytem hucpy było przyznanie wojennych kontraktów firmie Halliburton, którą przed objęciem wiceprezydentury kierował Cheney. Początkowo miała gasić pożary instalacji naftowych. Później administracja zleciła jej naprawę szybów oraz import ropy z krajów trzecich i sprzedaż władzom okupacyjnym po uprzedniej rafinacji (tak, w Iraku zabrakło paliwa!), zwiększając wartość umowy do 7 mld dol. Audyt wykazał, że budżet płacił Halliburtonowi 0,72 dol. za litr benzyny, inne firmy dostawały 0,27 dol. Obsługa wojsk okupacyjnych przyniosła spółce 8,6 mld dol. Cheney zrezygnował z funkcji prezesa, ale miał akcje. Niby zamrożone na specjalnym koncie, lecz gotowe do odebrania po zakończeniu służby publicznej. Za zwyżkę ich notowań amerykańscy podatnicy zapłacą ogółem, bo licznik wciąż bije, wliczając kombatanckie renty dla 200 tys. żołnierzy i koszty opieki nad 32 tys. okaleczonych — 6 bln dol.

Wiosną 2004 r. świat dowiedział się prawdy o więzieniu Abu Ghraib. Amerykanie układali gołych jeńców w pryzmy, szczuli psami, prowadzali na smyczy, zmuszali do zachowań homoseksualnych, mazali flamastrami, najczęściej wypisując wulgaryzmy. Zdarzało się polewanie fosforem ze stłuczonych lamp, gwałcenie świetlówką czy kijem od szczotki. Normę stanowiły tortury zalegalizowane przez rząd: przytapianie, pozbawianie snu, sadzanie na odwróconym stołku. Horror i groteska. Jak cała ta wojna.

W Iraku nie było ani broni masowego rażenia, ani Al-Kaidy. Pierwsze struktury organizacji powstały zaraz po upadku Husajna. Islamiści toczyli walki partyzanckie, przeprowadzali zamachy terrorystyczne, brali zakładników i ścinali im głowy, filmując egzekucje. W 2006 r. przemianowali się na Państwo Islamskie.

Osiem lat później u szczytu powodzenia kontrolowali jedną trzecią terytorium Iraku i pół Syrii. Ruszyła kolejna fala uchodźców. Władimir Putin dolewał oliwy do ognia, by wzmocnić w Europie nastroje antyimigranckie i tym samym przychylne mu ugrupowania polityczne. Z Syrii zrobił sobie poligon. Testował nie tylko nowe pociski, lecz także odporność Zachodu na zbrodnie wojenne przed zaatakowaniem Ukrainy.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

11.06.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

Żonaci mężczyźni na Tinderze. „Niektórzy chcą być przyłapani”

Żonaci mężczyźni na Tinderze. „Niektórzy chcą być przyłapani”

Bartka przeraża to, co stanie się z Pyszne.pl. „Załamałem się, bo to oznacza powrót poniżenia”

Bartka przeraża to, co stanie się z Pyszne.pl. „Załamałem się, bo to oznacza powrót poniżenia”

Siepacze Łukaszenki nie mogli jej złamać. Wtedy zaczęli mówić o dzieciach

Siepacze Łukaszenki nie mogli jej złamać. Wtedy zaczęli mówić o dzieciach

„I tak się spotkamy”. Przed Morawieckim i Kaczyńskim są teraz trzy drogi [SCENARIUSZE]

„I tak się spotkamy”. Przed Morawieckim i Kaczyńskim są teraz trzy drogi [SCENARIUSZE]

W podziemiach gestapo Kusociński był bity, torturowany i głodzony. Nikogo nie wydał

W podziemiach gestapo Kusociński był bity, torturowany i głodzony. Nikogo nie wydał

Długosz: Odejście Morawieckiego niczego nie zmieni. To koniec Kaczyńskiego, jakiego znamy

Długosz: Odejście Morawieckiego niczego nie zmieni. To koniec Kaczyńskiego, jakiego znamy

Jakie są źródła rozłamu w PiS? Nie chodzi tylko o stowarzyszenie Morawieckiego

Jakie są źródła rozłamu w PiS? Nie chodzi tylko o stowarzyszenie Morawieckiego

Jak przejść od stanu stresu do równowagi? „Siłę daje osadzenie w chwili”

Jak przejść od stanu stresu do równowagi? „Siłę daje osadzenie w chwili”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

25 lipca, 2026
Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

Arnold Schwarzenegger zdradza sekret zdrowia po 70. „Nigdy tego nie zaakceptowałem”

25 lipca, 2026
Szyb „Grzegorz” zapewni węgiel na dekady. PKW prosi o 4 mld zł by utrzymać płynność – Biznes Wprost

Szyb „Grzegorz” zapewni węgiel na dekady. PKW prosi o 4 mld zł by utrzymać płynność – Biznes Wprost

25 lipca, 2026
Złodzieje dokonali skoku na plantację malin. Kamery to nagrały

Złodzieje dokonali skoku na plantację malin. Kamery to nagrały

25 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

USA. Gala Stowarzyszenia Korespondentów. Donald Trump z deklaracją w sprawie wyborów

USA. Gala Stowarzyszenia Korespondentów. Donald Trump z deklaracją w sprawie wyborów

25 lipca, 2026
USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu

USA kłamały od samego początku. Naprawdę chodziło o przejęcie kontroli nad złożami ropy i gazu

25 lipca, 2026
To koniec ery własności. Korporacje mogą zabrać ci to, za co zapłaciłeś

To koniec ery własności. Korporacje mogą zabrać ci to, za co zapłaciłeś

25 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.