-
Premier Donald Tusk postawił ultimatum wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i posłów Polski 2050 w związku z możliwym poparciem wniosku o wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski.
-
W klubie parlamentarnym Polski 2050 przeważa zgoda na odwołanie Hennig-Kloski, a decyzja w tej sprawie uzależniona jest od działań minister oraz losów projektów ustaw.
-
Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski odbędzie się najpóźniej podczas posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 28-30 kwietnia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas piątkowej konferencji prasowej szef rządu był pytany, czy po czwartkowym spotkaniu z minister funduszy i polityki regionalnej, szefową Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz ma pewność, że cała koalicja rządząca zagłosuje przeciwko wnioskowi o wotum nieufności dla minister klimatu oraz o to, co jeśli znajdą się politycy koalicji, którzy zagłosują za tym wnioskiem.
– Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – podkreślił Tusk. – Muszą dokonać tego wyboru – dodał.
Spór o wotum nieufności. Tusk spotkał się z Pełczyńską-Nałęcz
Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z Centrum z funkcji minister trafił do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS.
Zarzucili szefowej MKIŚ m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu Czyste Powietrze, zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
Z informacji zbliżonych do zarządu Polski 2050 wynika, że podczas czwartkowego spotkania w KPRM Tusk bronił minister klimatu i środowiska, podczas gdy Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że jej partia zagłosuje „odpowiedzialnie”. – Decyzję klubu uzależniła od działań Hennig-Kloski do czasu głosowania wotum – zaznaczyło źródło związane z Polską 2050 znające kulisy spotkania.
Premier powiedział w piątek, że ostatnie zdanie, jakie skierował w czwartek do minister Pełczyńskiej-Nałęcz odnosiło się do zachowań wewnątrz koalicji i brzmiało: „Albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego„.
Premier stawia ultimatum Polsce 2050. „Pożegnamy się”
Szef rządu przypomniał w piątek, że minister Hennig-Kloska została wyznaczona przez Polskę 2050, jeszcze przed podziałem tej partii. W lutym bieżącego roku, po przegranych przez Hennig-Kloskę wyborach na przewodniczącą Polski 2050, w partii doszło do rozłamu, w wyniku którego szefowa MKiŚ wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum. Na początku marca ogłoszono powstanie stowarzyszenia Centrum Polska, którego prezeską została Hennig-Kloska.
– Kiedy mówię, że nie będę współpracował z kimś, kto będzie głosował za odwołaniem własnego ministra z własnego rządu, to mówię o tym, bo taka metoda jest nie do zaakceptowania – podkreślił Tusk. Jak dodał, jeżeli ktoś – na przykład minister Pełczyńska-Nałęcz – ma poczucie, że Paulina Hennig-Kloska jest złym ministrem, „to trzeba o tym uczciwie rozmawiać”. Według premiera, jeżeli pretensje są uzasadnione, trzeba zastanowić się nad zmianami w rządzie, a nie destabilizować go razem z opozycją.
– Powiedziałem otwarcie. (…) Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować – zaznaczył.
Do wypowiedzi premiera podczas piątkowej konferencji prasowej odniosła się za pośrednictwem mediów społecznościowych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„Najpierw docinki na radzie ministrów, teraz ultimatum w mediach. W umowie koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy” – napisała.
Napięcia w koalicji. Poszło o przyszłość Pauliny Hennig-Kloski
Według rozmówcy PAP, „w niemal całym klubie parlamentarnym Polski 2050 panuje zgoda” by odwołać Hennig-Kloskę ze stanowiska szefowej MKiŚ, co ma związek z żalem, który towarzyszy parlamentarzystom po rozłamie w tym ugrupowaniu. Sprzeciw wobec Hennig-Kloski otwarcie demonstruje m.in. poseł Bartosz Romowicz.
To, jak zagłosują przedstawiciele Polski 2050, zależy od kilku kwestii. Decyzja może być uzależniona m.in. od tego, jakie będą losy zaproponowanych przez nich projektów ustaw. W tym kontekście usłyszeć można m.in. o „odblokowaniu” projektu ustawy „AntyPolExitowej” oraz projekcie, którego celem jest podwyższenie drugiego progu podatkowego.
Rozmówca zauważył, że przychylne głosy ws. odwołania szefowej MKiŚ wyrażają także posłowie PSL-u w kuluarowych rozmowach z politykami Polski 2050.
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w czwartek, że w sprawie wniosku o wotum nieufności wobec minister Hennig-Kloski jego klub będzie głosował lojalnie „tak jak koalicja umówiła się na początku”. – To nie znaczy, że nie mamy pytań do pani minister – zastrzegł Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodał, że minister klimatu otrzymała zaproszenie na posiedzenie klubu parlamentarnego PSL, gdzie posłowie chcą porozmawiać o systemie kaucyjnym, gospodarce leśnej, różnych sprawach związanych z funkcją którą pełni Hennig-Kloska.
Rozpatrzenie wniosku o wyrażenie przez Sejm wotum nieufności i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia i nie później niż na następnym posiedzeniu. Wniosek musi być więc rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia.
-
Poseł Polski 2050 grozi Hennig-Klosce sądem. Żąda przeprosin
-
Podział funkcji w klubie Centrum. Znamy nazwisko przewodniczącego














