Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
13. emerytura. Ostatnia transza wypłat tuż przed majówką – Biznes Wprost

13. emerytura. Ostatnia transza wypłat tuż przed majówką – Biznes Wprost

23 kwietnia, 2026
Grecja: Ateny nie chcą nowych hoteli. Władze rozważają zakaz

Grecja: Ateny nie chcą nowych hoteli. Władze rozważają zakaz

23 kwietnia, 2026
Konrad Berkowicz ukarany. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję

Konrad Berkowicz ukarany. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję

23 kwietnia, 2026
Eurojackpot 21 kwietnia. Sprawdź wyniki losowania – Biznes Wprost

Eurojackpot 21 kwietnia. Sprawdź wyniki losowania – Biznes Wprost

23 kwietnia, 2026
Dolny Śląsk: Bakteria E. coli w wodociągu. Komunikat służb

Dolny Śląsk: Bakteria E. coli w wodociągu. Komunikat służb

23 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • 13. emerytura. Ostatnia transza wypłat tuż przed majówką – Biznes Wprost
  • Grecja: Ateny nie chcą nowych hoteli. Władze rozważają zakaz
  • Konrad Berkowicz ukarany. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję
  • Eurojackpot 21 kwietnia. Sprawdź wyniki losowania – Biznes Wprost
  • Dolny Śląsk: Bakteria E. coli w wodociągu. Komunikat służb
  • Cieśnina Ormuz. Media: Usunięcie irańskich min może zająć kilka miesięcy
  • Rada Klimatu i Środowiska. Prezydent Karol Nawrocki powołał 38 członków
  • Co 7 lat 3 miesiące płatnego urlopu regeneracyjnego. Alternatywa Związkowa przypomina – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dr Simon: opowiadano, że pandemia jest jedną wielką inscenizacją, nikt nie choruje, nikt nie umiera
Dr Simon: opowiadano, że pandemia jest jedną wielką inscenizacją, nikt nie choruje, nikt nie umiera
Aktualności

Dr Simon: opowiadano, że pandemia jest jedną wielką inscenizacją, nikt nie choruje, nikt nie umiera

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości30 września, 2025

To był czas próby. Jedni ubijali interesy i nie obchodziło ich, ilu ludzi zachoruje. A drudzy narażali się, ratując życie chorych – prof. Krzysztof Simon wspomina czasy pandemii.

  • Ten tekst jest częścią cyklu „Newsweeka” o najważniejszych wydarzeniach XXI w. Jakie jeszcze wydarzenia wybraliśmy? Sprawdź tutaj

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

„Newsweek”: COVID-19 zabił na świecie ponad 7 mln ludzi. Już powoli o tym zapominamy? Było, minęło?

PROF. KRZYSZTOF SIMON: W Polsce zmarło około 150 tys. osób. Mieliśmy jeden z najwyższych w Europie wskaźników zgonów nadmiarowych. To, co mnie zdumiało, to początkowa kompletna bierność rządu. Nikt nas, lekarzy, nie słuchał, a ostrzegaliśmy, że fala zachorowań nie ominie naszego kraju, trzeba się przygotować. Gdy przyszła pierwsza fala, byliśmy nieprzygotowani — ani organizacyjnie, ani mentalnie. I tak już było niemal przez cały czas trwania pandemii — decyzje, które były raz lepsze, raz gorsze, często podejmowano z opóźnieniem. O ile z zakupem leków przeciwwirusowych, szczepionek i programem szczepień Ministerstwo Zdrowia ostatecznie poradziło sobie bardzo dobrze, o tyle jednak było wiele „wtop”, politycznych idiotyzmów. Denerwowałem się, słysząc, że nie można u nas wprowadzić rozwiązań, które mogłyby ograniczyć liczbę zakażeń, a które były już wtedy stosowane w Niemczech czy Francji, bo to może się wyborcom nie spodobać.

To był oficjalny argument?

— Gdy jakiś polityk mówił: „wyborcy się na to nie zgodzą”, nie było o czym rozmawiać. Byłem w grupie doradców ministra zdrowia i premiera, niestety politycy zbyt często ignorowali to, co doradzaliśmy. Wprowadzali obostrzenia, kiedy chcieli i jakie chcieli. Po czym obywatele ignorowali to, co wprowadzali politycy. Zabrakło radykalnych działań na samym początku, a później były pomysły tak absurdalne, jak zakaz wchodzenia do lasów albo próba przeprowadzenia wyborów w szczycie pandemii. Myślałem, jakie to polskie: namawiać ludzi do tego, żeby umierali masowo, z pieśnią na ustach!

Oddział Zakaźny Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu, 14 grudnia 2020 r.

Oddział Zakaźny Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu, 14 grudnia 2020 r.

Foto: Przemek Błaszkiewicz

Nie tylko politycy byli oporni na wiedzę.

— Tak, szybko pojawiły się ruchy głoszące, że nie trzeba nosić maseczek ani wykonywać testów, a później nawołujące do tego, żeby się nie szczepić. Te ruchy inspirowane ze Wschodu wykorzystywały ludzką naiwność i głupotę. Nie mogłem zrozumieć, że można bezkarnie i aż na taką skalę działać na szkodę innych. Co chwilę ktoś głosił jakieś brednie, promowano amantadynę, która nie działała, były napaści na punkty, w których wykonywano testy, a później na punkty szczepień. Opowiadano, że pandemia jest jedną wielką inscenizacją, nikt nie choruje, nikt nie umiera, w szpitalach leżą statyści. To było irytujące, groźne, trudno było pojąć, po co ktoś to rozsiewa.

Skrajna prawica budowała sobie polityczny kapitał?

— Pamiętam konferencje Grzegorza Brauna, na których wzywał, żeby nie nosić masek, sam ostentacyjnie nie nosił. Dlaczego na to pozwalano? Przecież swoim zachowaniem i tym, co mówił, stwarzał realne zagrożenie. Opowiadanie ludziom, że nie ma pandemii, więc nie muszą się zabezpieczać, było jak nakłanianie ich do popełnienia samobójstwa albo zabójstwa: mogli umrzeć albo — przez swoją głupotę — kogoś zabić. Zastanawiałem się, jak bardzo złym człowiekiem trzeba być, żeby nie liczyć się ze skutkami swoich działań. Gdyby nie ta zadziwiająco duża aktywność grup antymaseczkowych i antyszczepionkowych, mniej osób by zachorowało, mniej by umarło.

Po stronie antymaseczkowców i antyszczepionkowców stanęło około stu lekarzy. Za to, że wtedy podawali kłamstwa o pandemii i szczepionkach, mają teraz procesy. Jednak one się ciągną i nie wiadomo, czym skończą. Na razie ukaranych zostało niewielu, w dodatku najwyżej upomnieniem, naganą.

— A wiele osób, szczególnie starszych, a więc w grupie największego ryzyka, uwierzyło tym złym ludziom, nie robiło testów, nie zaszczepiło się i zmarło. Ten, kto za tym stał, powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Upomnienie czy nagana to zdecydowanie za mało. Lekarz, który głosił kłamstwa o pandemii i szczepionkach, powinien stracić możliwość wykonywania zawodu, choćby na rok. Niech w tym czasie — zamiast przyjmować pacjentów i zarabiać — sprząta szpital. Nie powinniśmy przechodzić do porządku dziennego nad tym, co robili niemoralni ludzie. Doskonale pamiętam, kto mówił chorym na nowotwory, żeby — właśnie z powodu choroby onkologicznej — nie zgadzali się na szczepienie. Później tacy pacjenci trafiali do mnie na oddział w ciężkim stanie, dusili się, umierali. I to nie nowotwór ich zabijał, ale covid.

Doskonale pamiętam atmosferę lęku przed szczepionkami. Gdy w końcu udało się ściągnąć je do Polski, byłem jednym z pierwszych zaszczepionych i słyszałem: Simon zwariował. Ludzie pukali się w czoło, mieli mnie za szaleńca, bo zdążyli się już nasłuchać bzdur, że szczepionki zabijają. Na szczęście większość mojego zespołu szybko się zaszczepiła, ale wiem, że w innych szpitalach było różnie, nie wszyscy medycy chcieli, część się bała. Niektórzy próbowali zdobyć zaświadczenie o szczepieniu, choć nie zamierzali tego robić. Sam miałem takie przypadki — ludzie przychodzili, mówili, że się boją, prosili, żeby im pójść na rękę i dać zaświadczenie. Z takimi, którzy liczyli na to, że dostaną je po znajomości, natychmiast zrywałem kontakty. Jednak w wielu miejscach w kraju powstały grupy, które w tym dostrzegły interes — zaczęły zarabiać na wydawaniu zaświadczeń o zaszczepieniu tym, którzy nie chcieli się zaszczepić.

Brały za takie zaświadczenie od 500 do 1500 zł.

— Co trzeba mieć w głowie, żeby wpaść na coś takiego? Wydawali zaświadczenia, a szczepionki wylewali do zlewu. Na szczęście, poza tymi, którzy robili „interesy” na maseczkach czy respiratorach, byli ludzie, którzy zachowali się w tamtym czasie przyzwoicie. I tych była większość. Pandemia to był czas próby. Jedni ubijali interesy i nie obchodziło ich, ilu ludzi zachoruje. A drudzy narażali się, ratując tych, którzy ­zachorowali.

Pacjenta zero, czyli pierwszy, rozpoznany przypadek zakażenia SARS-CoV-2, mieliśmy 4 marca 2020 r. W miesiąc było już ponad 2,5 tys. zakażonych. Pamięta pan panikę, że to tak szybko się rozprzestrzenia?

— Byliśmy przygotowani na incydentalne przypadki gorączki krwotocznej ebola, ale nie na pandemię o takiej skali. W naszej klinice kilku lekarzy w starszym wieku nerwowo nie wytrzymało i zaraz po tym, jak wykryto w Polsce pierwszy przypadek SARS-CoV-2, odeszło z pracy. Później, gdy zaczęli do nas trafiać pacjenci w coraz cięższym stanie i było coraz więcej zgonów, część pielęgniarek powiedziała, że dłużej tego nie wytrzyma, też odeszła. Natomiast reszta nadzwyczajnie się zmobilizowała. Od samego początku była w ludziach niezwykła energia, szybko ustaliliśmy sposób postępowania, dostosowaliśmy szpital, wydzielając strefy, korytarze.

W pierwszej fazie pandemii wszystkiego brakowało: nie mieliśmy leków, masek, rękawiczek, środków dezynfekujących, kombinezonów. Każdy z pracowników przynosił, co miał w domu albo co udało mu się zdobyć, włącznie z podkładami i pampersami dla pacjentów. Panowało pospolite ruszenie, praca po 12-15 godzin dziennie, w strasznych warunkach. Kombinezony, które początkowo mieliśmy, były ciężkie, ograniczały ruchy, człowiek natychmiast się w tym pocił, część mdlała. Byliśmy wykończeni, zestresowani. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak dużo ryzykujemy. Dopóki nie było szczepionek, zakażenie mogło oznaczać śmierć. W sumie w naszym szpitalu mieliśmy wśród medyków 200 zakażeń, mnie też nie ominęło. Część bardzo ciężko chorowała i już nie wróciła do zdrowia, przeszła na rentę. Jednym z pierwszych bardzo ciężkich przypadków był mój bardzo dobry kolega, chirurg. Cudem udało się nam go uratować. Niestety, kilka osób z naszego szpitala zmarło, zanim się zaszczepiło.

W sumie w całym kraju od marca 2020 do połowy 2022 r. życie z powodu COVID-19 straciło 768 lekarzy, pielęgniarek, położnych, farmaceutów, fizjoterapeutów.

— Początkowo ludzie doceniali to, jak się staramy i jak wiele ryzykujemy. W pierwszym, szlachetnym odruchu wszyscy, bez względu na opcję — i z prawa, i z lewa — chcieli nam pomagać. Nawet kibole. Jedni przywozili wodę, inni jedzenie. Ktoś fartuchy i maski szyte w domach.

Co się takiego stało, że osłabły brawa i wyrazy wsparcia, a zaczęło się grożenie śmiercią?

— Najwięcej gróźb zacząłem dostawać, gdy pojawiły się pierwsze partie szczepionek. Namawiałem do tego, żeby każdy, kto może, się zaszczepił.

Przekonywał pan, że zaszczepiając każde tysiąc osób, można uratować życie przynajmniej 20. Tylu ludzi nie umrze, jeżeli tysiąc zachowa się, jak trzeba.

— Tłumaczyłem, że to, co robią antyszczepionkowcy, jest barbarzyństwem, ale to było jak rzucanie grochem o ścianę. Oczywiście ci wszyscy, którzy odradzali ludziom zaszczepienie się, nie wzięli później na siebie żadnej odpowiedzialności za zgony, do których doszło.

Antyszczepionkowcy w kolportowanych masowo ulotkach straszyli, że po podaniu szczepionki nastąpi „atak na własne organy wewnętrzne”, „ludzie będą padali jak muchy”, staną się ofiarami „eksperymentu genetycznego” przygotowanego przez „żydowskie koncerny”. Grozili lekarzom, że po pandemii staną przed trybunałem, będą odpowiadać za ludobójstwo.

— Dostawaliśmy wiadomości, że wyroki śmierci już zostały na nas wydane. Ja byłem informowany, że poderżną mi gardło. „Już nie żyjesz, Simon!”, „Będziesz szukał języka w Odrze!” Grozili mnie, mojej rodzinie. Niedawno dowiedziałem się, że w pubie Sławomira Mentzena w Toruniu jest moje zdjęcie na liście osób, które mają tam zakaz wstępu: „Tych klientów nie obsługujemy”. Dawniej były lokale, w których nie obsługiwano Żydów, były lokale, do których nie mogły wejść osoby o innym kolorze skóry niż biały. Teraz to lekarze, którzy mówią o konieczności szczepień? Szanuję to, że przed drugą turą wyborów pan Mentzen porozmawiał z panem Trzaskowskim i w przeciwieństwie do niego nie zawieszam tabliczki „Tych nie obsługujemy”. Jeśli zachoruje ktoś z Nowej Nadziei Mentzena czy z Konfederacji Korony Polskiej Brauna, przyjmę, zajmę się najlepiej, jak umiem, wykorzystując najnowszą wiedzę, jaką mamy na temat chorób.

Choć skrajna prawica — co było widać w czasie pandemii — woli wiedzę odrzucać.

— Ci, którzy wówczas opowiadali bzdury o szczepionkach chroniących przed ciężkim przebiegiem COVID-19, teraz z wielkim zacięciem odradzają jakiekolwiek szczepienia, podczas gdy do tej pory nie wymyślono nic bardziej zbawiennego. Dzięki ich powszechności udało się opanować choroby, które wcześniej zabijały i dewastowały całe pokolenia. Przed II wojną światową jedna czwarta wszystkich zgonów w Polsce to był skutek chorób zakaźnych. Później, między innymi dzięki szczepieniom, liczba zgonów z tego powodu spadła do 3 proc. Wydłużyła się średnia długość życia, coraz więcej osób zaczęło dożywać 90, a nawet 100 lat. To, jak dewastujące są pandemie, przypomniała nam ta ostatnia. Wirus, który po ewolucji, jaką przeszedł, jest bardzo zakaźny, nie jest już tak groźny dla całej populacji, jak był na początku. Wywołuje objawy przypominające przeziębienie, lekką grypę.

Co, poza tym wirusem, zostało nam jeszcze po pandemii?

— Przede wszystkim doświadczenie. Okazało się, że potrafimy się zmobilizować, zorganizować, poświęcać. Patrzyłem z szacunkiem na tych, którzy narażali swoje życie, żeby ratować życie innych. Zdarzyło się coś, co — merytorycznie, intelektualnie, duchowo — trudno porównać z czymkolwiek innym. Udało nam się. Poradziliśmy sobie jako Polacy. Dzięki myślącej o innych, przyzwoitej większości społeczeństwa i mimo gigantycznego oporu tych, którzy ignorują wiedzę medyczną, pałają nienawiścią do ludzi wykształconych. W czasie pandemii stali się bardzo aktywni. Ciekaw jestem, kto tę aktywność finansował.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

29.09.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Trump zbliża się do symbolicznej granicy. Tak źle jeszcze nie było

Trump zbliża się do symbolicznej granicy. Tak źle jeszcze nie było

Wybitny historyk boi się o przyszłość Europy. „Bardzo mnie boli, że to mówię”

Wybitny historyk boi się o przyszłość Europy. „Bardzo mnie boli, że to mówię”

50 budżetowych podróży Weroniki za najniższą krajową. Ekspert: ta taktyka sprawdza się od lat

50 budżetowych podróży Weroniki za najniższą krajową. Ekspert: ta taktyka sprawdza się od lat

Scena na peronie dworca pojawia się trzykrotnie. Za każdym razem Witek goni odjeżdżający pociąg

Scena na peronie dworca pojawia się trzykrotnie. Za każdym razem Witek goni odjeżdżający pociąg

Airfryer trzy w jednym i do tego z dwiema niezależnymi szufladami
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Ceneo, 
    
    Media Expert

Airfryer trzy w jednym i do tego z dwiema niezależnymi szufladami W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Ceneo, Media Expert

Co w warsie, zostanie w warsie. Tu każdy był równy i musiał odstać swoje w kolejce

Co w warsie, zostanie w warsie. Tu każdy był równy i musiał odstać swoje w kolejce

Dwie bariery dla polskiej kolei. Jeśli sobie z nimi nie poradzimy, przegramy

Dwie bariery dla polskiej kolei. Jeśli sobie z nimi nie poradzimy, przegramy

„Mogę zadzwonić do zmarłej mamy”. Tak AI zmienia przeżywanie żałoby

„Mogę zadzwonić do zmarłej mamy”. Tak AI zmienia przeżywanie żałoby

Prokuratura ma dowody ws. nielegalnego finansowania kampanii PiS. Wiemy, co zeznali świadkowie

Prokuratura ma dowody ws. nielegalnego finansowania kampanii PiS. Wiemy, co zeznali świadkowie

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Grecja: Ateny nie chcą nowych hoteli. Władze rozważają zakaz

Grecja: Ateny nie chcą nowych hoteli. Władze rozważają zakaz

23 kwietnia, 2026
Konrad Berkowicz ukarany. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję

Konrad Berkowicz ukarany. Marszałek Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję

23 kwietnia, 2026
Eurojackpot 21 kwietnia. Sprawdź wyniki losowania – Biznes Wprost

Eurojackpot 21 kwietnia. Sprawdź wyniki losowania – Biznes Wprost

23 kwietnia, 2026
Dolny Śląsk: Bakteria E. coli w wodociągu. Komunikat służb

Dolny Śląsk: Bakteria E. coli w wodociągu. Komunikat służb

23 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Cieśnina Ormuz. Media: Usunięcie irańskich min może zająć kilka miesięcy

Cieśnina Ormuz. Media: Usunięcie irańskich min może zająć kilka miesięcy

23 kwietnia, 2026
Rada Klimatu i Środowiska. Prezydent Karol Nawrocki powołał 38 członków

Rada Klimatu i Środowiska. Prezydent Karol Nawrocki powołał 38 członków

23 kwietnia, 2026
Co 7 lat 3 miesiące płatnego urlopu regeneracyjnego. Alternatywa Związkowa przypomina – Biznes Wprost

Co 7 lat 3 miesiące płatnego urlopu regeneracyjnego. Alternatywa Związkowa przypomina – Biznes Wprost

23 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.