Wspaniałe jest być dziewczynką. I wspaniale mieć córkę, siostrzenicę, bratanicę, wnuczkę, wychowankę, uczennicę. Gdybym nie była dziewczynką i nie miała córki (i siostrzenic), to zazdrościłabym wszystkim dziewczynkom. Tego, że nie mogę należeć do uprzywilejowanej grupy tych, które przełamują schematy, wchodzą na barykady, pomagają wygrywać wybory.
Tego, że nie mogę walczyć ze stereotypami i z przekonaniami, które krzywdzą. Że nie mogę udowodnić reszcie świata, jak bardzo się myli, gdy we mnie nie wierzy i nie daje szansy. I tego, że może nie jest łatwo, ale za to wciąż jest tyle do zrobienia.
W świecie dziewczyńskości jest pełno – myśli, wartości, uczuć, miejsca dla innych. Tu jest miękkość, w którą można się wtulać, i twardość, która umie się bronić. Tu jest ciekawość, otwartość i wolność. Uparte dążenia. Wytrwałość. Cenne skarby, którymi można obdzielać.
Brońmy naszej dziewczyńskości. Wspierajmy ją, gdy się gubi w hałasie albo ukrywa za niepewnością. Bo to powód do radości, nie do walki o prawo. Bo dopóki dziewczyńskość jest w nas, nasze dziewczynki są bezpieczne.
Iwona Zabielska-Stadnik, redaktor naczelna






