-
Według badaczy z Monash Biomedicine Discovery Institute, niektóre naczelne, które uznano dotąd za bliskie małpom, wykazują więcej cech wspólnych z człowiekiem i mogłyby zostać zaliczone do rodzaju Homo.
-
Nowy raport sugeruje, że rodzaje takie jak gigantopitek, Paranthropus czy Australopithecus powinny zostać rozważone jako członkowie rodzaju Homo ze względu na cechy anatomiczne i podobieństwa z ludźmi.
-
Dr Ian Towle uważa, że potrzeba dalszych badań nad przynależnością Gigantopithecus i Ouranopithecus, ale przeklasyfikowanie Paranthropus i Australopithecus mogłoby pomóc w zrozumieniu ewolucji człowieka.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gigantopiteki są zaliczane do hominidów, czyli człowiekowatych. Wraz z gibonami tworzą one nadrodzinę człekokształtnych i są dość blisko spokrewnione z nami. Jak blisko jednak?
Dzisiaj człowiekowatymi są ludzie, goryle, szympansy i orangutany, ale niegdyś takich naczelnych istniało więcej. Najstarszym był Graecopithecus, który ponad 7 milionów lat temu żył w Grecji i Bułgarii. Do takich człowiekowatych zalicza się także gigantopiteki, największe ze znanych naczelnych. Te wymarłe około 215 tys. lat temu małpy były o wiele większe niż współczesne goryle. Gigantopiteki mieszkały na terenie Azji (Chiny, Wietnam, Tajlandia) i osiągały nawet 3 metry wysokości oraz 300 kg wagi. Dotąd były łączone z orangutanami, może gorylami, ale raczej nie z ludźmi.
Tymczasem „American Journal of Biological Anthropology” donosi, że być może powinniśmy przeprowadzić weryfikację systematyki człowiekowatych, w tym kilku gatunków takich jak gigantopiteki, a także takich naczelnych jak Paranthropus i Australopithecus, łączonych już bezpośrednio z ewolucją człowieka. Chodzi o zaliczenie ich do rodzaju Homo, tak jak człowieka.
Klasyfikacja naczelnych powinna zostać zmieniona
„Proponujemy ponowną klasyfikację wszystkich gatunków człowieka i naszych blisko spokrewnionych kopalnych krewnych, którzy żyli w ciągu ostatnich 4-5 milionów lat, jako części rodzaju Homo” – czytamy w oświadczeniu naukowców opublikowanym przez „EurekAlert”. I dodają, że ewolucję człowieka często przedstawia się jako prosty proces zachodzący w obrębie poszczególnych gatunków – od przodków przypominających małpy człekokształtne, przez australopiteki i wcześniejszych przedstawicieli rodzaju Homo, aż do współczesnego Homo sapiens. Jednak zapis kopalny przedstawia o wiele bardziej złożoną historię, a nowe odkrycia wciąż zacierają cechy, które kiedyś uważano za definiujące nas i naszych bliskich krewnych.
Tymczasem szczątki kilku rodzajów wymarłych małp człekokształtnych wykazały, że te naczelne mają mniejsze i bardziej przypominające ludzkie kły. Jest też wiele innych podobieństw anatomicznych, zwłaszcza w uzębieniu. Chodzi o rodzaje Indopithecus (okazały krewny gigantopiteka z Indii), Ouranopithecus (żyjący w Grecji i Macedonii) i Gigantopithecus – czytamy w oświadczeniu.
Wielkość mózgu nie jest żadnym wyznacznikiem
Rodzaj Homo został wydzielony dla gatunków, które charakteryzowały duże mózgi, umiejętność posługiwania się zaawansowanymi narzędziami oraz szczególne cechy anatomii i zachowania. Jednakże takie zachowania występowały prawdopodobnie także u Paranthropus i Australopithecus, za to z kolei Homo floresiensis i Homo naledi wcale nie miały dużych mózgów.
Dr Ian Towle z Monash Biomedicine Discovery Institute twierdzi, że w wypadku Gigantopithecus i Ouranopithecus należy się jeszcze wstrzymać z zakwalifikowaniem ich do rodzaju Homo, ale przeklasyfikowanie gatunków Australopithecus i Paranthropus do rodzaju Homo pozwoli na lepsze zrozumienie naszej historii ewolucyjnej i pozwoli uniknąć ciągłego redefiniowania, gdy odkryjemy nowe skamieniałości i dowiemy się więcej o naszych przodkach.













