Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

18 sierpnia, 2026
Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

18 sierpnia, 2026
Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Hiszpania zmaga się z suszą. Dziesiątki gmin bez wody, w akcji cysterny

Hiszpania zmaga się z suszą. Dziesiątki gmin bez wody, w akcji cysterny

18 sierpnia, 2026
Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób.  „Posłowie chcieli się wkręcić”

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób. „Posłowie chcieli się wkręcić”

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • „Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co
  • Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost
  • Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost
  • Hiszpania zmaga się z suszą. Dziesiątki gmin bez wody, w akcji cysterny
  • Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób. „Posłowie chcieli się wkręcić”
  • Ceny w sklepach znów spadły. Ten produkt tanieje najmocniej – Biznes Wprost
  • Brazylia odkryła ropę u ujścia Amazonki. To wszystko zmieni
  • Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Jadą na święta, ale się nie cieszą. „Marzę, żeby w końcu spędzić ten czas sama”
Jadą na święta, ale się nie cieszą. „Marzę, żeby w końcu spędzić ten czas sama”
Aktualności

Jadą na święta, ale się nie cieszą. „Marzę, żeby w końcu spędzić ten czas sama”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości29 marca, 2024

W świętach nie widzą magii. Kojarzą je raczej z czasem napięcia. Mimo to spotykają się w tym czasie z rodziną. Michał nauczył się, by unikać tematów kościelnych. Dusi w sobie chęć dyskusji ze względu na syna. – Nie chcę, żeby zapamiętał święta jako czas kłótni – mówi.

– Moje podejście można podsumować stwierdzeniem, że obchodzę święta, ale się nie cieszę – mówi 32-letnia Sandra. I zaraz dodaje, że właściwie to nie tyle, co się nie cieszy, ale cierpi. Jeździ do domu rodzinnego, tylko za względu na matkę. Ta wywiera na niej presję: mówi, że nie chce być w tym wszystkim sama, że potrzebuje wsparcia, że tęskni. Często płacze.

Sandra wyjaśnia, że w każde święta dochodzi do kłótni. Jej ojciec ma problem z alkoholem. Nie jest alkoholikiem jak ze stereotypów: świetnie zarabia, wypełnia wszystkie obowiązki w pracy, dobrze wygląda, zabiera żonę na drogie wakacje. Ale pije. Większość wieczorów i święta spędza ze szklanką whisky w ręce. I wypiera, że coś jest nie tak, bo funkcjonuje, a zresztą uzależnieni nie piją whisky.

Sama, ale spokojna

– Próbowałam mu tłumaczyć, czym jest wysoko funkcjonujący alkoholizm, podsyłałam teksty, podcasty, ale jak sądzę, nigdy do nich nie zajrzał – podkreśla Sandra. Mówi, że ojciec po alkoholu zaczyna mieć pretensje do całego świata. Wypomina matce, jak przyłapał ją na flircie ze współpracownikiem 20 lat temu. Robi wyrzuty Sandrze, jak mogła pójść w grafikę, a nie została prawnikiem lub lekarzem – to są porządne zawody. Dostaje się też młodszemu bratu, który słyszy o sobie, że jest zniewieściały i zawiódł wszystkie nadzieje ojca. Jego tyrady szybko przeradzają się w krzyki.

Sandra marzy, że któregoś dnia powie matce „nie” i zostanie na święta w Warszawie. Sama, ale przynajmniej spokojna. Na razie nie jest się jednak w stanie postawić. Ulega, a potem wraca do siebie zmęczona tak, jakby przebiegła maraton. – To wykańcza psychicznie i fizycznie. Niszczy moje poczucie wartości. Nawet nie ze względu na to, co mówi ojciec. Tylko dlatego, że jestem tak słaba, że nawet nie potrafię o siebie zawalczyć – opowiada kobieta.

Dodaje, że jest w terapii i uczy się stawiać granice. Najtrudniej jest je jednak postawić własnej matce. Przez lata stawała w jej obronie, stała się jej powierniczką i splotła z nią tak mocno, że teraz ciężko jej z tego wyjść. – Ale wierzę, że w końcu się z tego wyplączę. Że nadejdą święta, na które nie będę czekać ze ściśniętym żołądkiem – podsumowuje.

Katolicka doktryna

Michał na święta do rodziny jeździ z pozytywnym nastawieniem. Wie, że jego dziewięcioletni syn, będzie miał okazję pobawić się z kuzynami od strony żony. Ma świadomość, jak dużą radość mu to sprawia i trochę zaraża się tą radością. Jednocześnie wie, że musi się uzbroić w cierpliwość i trzymać język za zębami.

Rodzina jego żony jest religijna, a jemu od Kościoła tak daleko, jak to tylko możliwe. – Rozstałem się z tą instytucją jako nastolatek. Ksiądz na rozmowach przed bierzmowaniem zaczął mnie wypytywać, co bym zrobił, gdyby moja mama umarła. Kazał mi wizualizować sobie jej śmierć. Pewnie, żeby dowiedzieć się, czy będę za to winił boga. Rozsierdziło mnie to, uważam, że to jakiś rodzaj tortur. Więcej w nie postawiłem nogi w kościele – opowiada 39-latek.

Bierze go wściekłość, gdy kuzyni żony zmuszają swoich synów do bycia ministrantami. Nie rozumie, po co wciskać dzieciom na siłę katolicką doktrynę. Nic nie ma przeciwko samej wierze, ale instytucję widzi jako opresyjną. – To jest dla mnie grupa przestępcza – stwierdza.

Zasznurowane usta

Złości się, tym bardziej że tę rodzinę lubi. Uważa, że to dobrzy ludzie i nie może się nadziwić, jak to się stało, że tak inteligentne, wykształcone osoby, dały się wciągnąć w tryby kościoła. Na początku próbował o tym rozmawiać, tłumaczyć, pokazywać, ile złego Kościół zrobił. Te próby, kończyły się zawsze kłótnią, z której nic nie wynikało. Każdy pozostawał okopany przy swoich poglądach.

To, że ma odmienne podejście do katolicyzmu, pokazuje więc już tylko symbolicznie. W Boże Narodzenie nie tyka opłatka, a w Wielkanoc święconki. – Czasem rzucę pod nosem, że nie będę wkładał do ust czegoś, co było tak blisko księdza – śmieje się.

Nauczył się jednak sznurować usta. Przede wszystkim dlatego, żeby jego syn nie zapamiętał świąt, jako czasu rodzinnych kłótni. Sam też chce się zresztą zrelaksować. Chociaż nie ukrywa, że napięcie związane z różnicą poglądów, jest gdzieś pod powierzchnią. – Staram się je ignorować. Raz na jakiś czas, można się poświęcić – stwierdza.

Uwikłani w relacje

Psycholożka Katarzyna Wieloch uważa, że czasem unikanie wrażliwych tematów, jest dobrą taktyką. Szczególnie kiedy wiemy, że nie zmienimy czyjegoś podejścia. Zauważa, że chęć przeżycia świąt w spokoju, jest wystarczającym powodem, by zrezygnować ze sporów. O ile oczywiście, jest to w zgodzie z nami i nie ponosimy zbyt dużych strat emocjonalnych.

– Jednocześnie warto się do takiego czasu przygotować. Zastanowić, jak będziemy odpowiadać, jeśli pojawią się jakieś niewygodne pytania, poćwiczyć mówienie „stop”, jeśli coś będzie dla nas za trudne. I zaplanować, co będziemy robić po takich świętach, żeby przetrawić powstałe w nas odczucia. To może być coś drobnego jak wyjście do kina czy na spacer. Ważne, żeby sprawiało nam przyjemność i dawało poczucie, że o siebie zadbaliśmy – mówi.

Jednak, kiedy wizyta u rodziny wiąże się z przemocą psychiczną czy fizyczną, albo doprowadza nas do stanów lękowych, jej radą jest odpuścić taki wyjazd. – To oczywiście trudne, bo bywamy mocno uwikłani w relacje rodzinne, niejednokrotnie, wracając do domu, znów stajemy się bezbronnym dzieckiem, które w rodzicu widzi autorytet i musi go słuchać – podkreśla psycholożka.

Uważa, że w takim przypadku może pomóc terapia i dostrzeżenie, że jesteśmy dorośli i relację z rodzicami możemy postrzegać właśnie z tej perspektywy. Dobrze jest podjąć próbę rozmowy, jak dorosły z dorosłym, mówiąc jasno o swoich potrzebach i granicach. – Czasem rodzina nie dostrzega, jaką krzywdę na robi i jasny komunikat, może im pomóc w refleksji i zmianie zachowania. Jeśli to się jednak nie udaje, to tak jak wspomniałam – zadbajmy o siebie. Może bliscy będą źli, że nie przyjechaliśmy, ale za to nasze zdrowie psychiczne nie ucierpi – wyjaśnia Wieloch.

Święta mogłyby nie istnieć

Marta potrzebowała czasu, żeby ułożyć swoją relację ze świętami, bo te kojarzą się jej z konfliktem. Mogłyby dla niej nie istnieć, nie lubi związanego z nimi napięcia. Chociaż jest towarzyską osobą przymus spotykania się i robienia czegoś z innymi członkami rodziny, nawet jeśli się za nimi nie przepada, uważa za absurd. Nie przemawia do niej też ta osławiona magia świąt, nie zachwyca się migoczącymi światełkami czy malowaniem jajek. Mimo to Wielkanoc organizuje w tym roku u siebie.

– Mój mąż bardzo lubi święta. Pochodzi z tradycyjnej, katolickiej rodziny. To dla niego ważny czas. Dlatego wytrzymuję własny dyskomfort. Jestem w stanie przeżyć te trzy dni, bo nie chcę mu odbierać radości – wyjaśnia 35-latka.

We własnym łóżku

To, że święta odbywają się w ich domu, jest formą kompromisu. Jeśli już Marta ma je spędzać z rodziną, to woli to robić „na swoim gruncie” i na swoich zasadach. Zapraszając innych do siebie, ustala, kto co przywiezie do jedzenia, kiedy się pojawi. Łatwiej zorganizować też spacer w jakieś ciekawe miejsce – jeśli teściowie chcą iść do kościoła, to może chociaż wybrać taki w ładnej okolicy, w której jest coś do zwiedzania. No i śpi we własnym łóżku, a nie po pokojach gościnnych, czy na kanapie.

– Gdybym była sama, pewnie wybrałabym wyjazd gdzieś nad Bałtyk czy do ciepłych krajów. Bo moje wymarzone święta to brak świąt. Ale musiałabym zrobić ogromną rewolucję w domu i mierzyć się z tym, że mąż jest nieszczęśliwy. Świadomie wybieram, żeby mu tego nie robić – podkreśla.

Dodaje, że jest w trakcie dokładnego sprzątania domu i gotuje. Jak święta się skończą, będzie zmęczona. Ale z tym też nauczyła się sobie radzić. Bierze zawsze dwa dni wolnego, wyleguje się w łóżku, czyta, idzie na masaż. Mówi: – Zawsze czekam na ten czas i jeśli z czegoś wokół świąt mam przyjemność, to właśnie z tej mojej małej „tradycji”.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

„Pieniędzy nie ma i nie będzie”. KO chce spełnić swoją kluczową obietnicę, ale nie ma za co

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób.  „Posłowie chcieli się wkręcić”

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób. „Posłowie chcieli się wkręcić”

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

Ta wojna stanie się jeszcze bardziej zacięta. Bo Rosja i Ukraina będą produkować coraz bardziej innowacyjną broń w coraz większej ilości

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

„Śniadanie jadam na kolację”. Coraz więcej Polaków żyje jak u Barei

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

PiS stał się ofiarą dezinformacji. Ekspert: mają gorzej niż KO

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Wakacje bez „łóżka”. „A ja tyle zapłaciłem, żeby było super”

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

Zaskakująca reakcja Danuty Holeckiej na antenie TV Republika. Poszło o Tomczyka – Wprost

18 sierpnia, 2026
Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

Szykuje się katastrofa ekologiczna. Miliony ton odpadów górniczych trafią do morza – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Hiszpania zmaga się z suszą. Dziesiątki gmin bez wody, w akcji cysterny

Hiszpania zmaga się z suszą. Dziesiątki gmin bez wody, w akcji cysterny

18 sierpnia, 2026
Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób.  „Posłowie chcieli się wkręcić”

Karol Nawrocki robi w swojej rezydencji imprezę na tysiąc osób. „Posłowie chcieli się wkręcić”

18 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ceny w sklepach znów spadły. Ten produkt tanieje najmocniej – Biznes Wprost

Ceny w sklepach znów spadły. Ten produkt tanieje najmocniej – Biznes Wprost

18 sierpnia, 2026
Brazylia odkryła ropę u ujścia Amazonki. To wszystko zmieni

Brazylia odkryła ropę u ujścia Amazonki. To wszystko zmieni

18 sierpnia, 2026
Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców

Włochy. Burmistrza Como potrącił rower. Jego decyzja podzieliła mieszkańców

18 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.