Konserwatywni chrześcijanie zalali media społecznościowe komentarzami popierającymi kardynała Roberta Saraha jako następcy zmarłego papieża Franciszka. Duchowny znany jest z tradycyjnego stanowiska w kwestiach seksualności i doktryny kościelnej. Wyraża też sprzeciw wobec masowej imigracji i islamu.

Poparcie dla afrykańskiego kardynała rośnie w czasie ideologicznego podziału w katolicyzmie. Kościół zmaga się z kwestiami nowoczesności, tożsamości seksualnej i pluralizmu religijnego. Do głosu doszły również prawicowe ruchy polityczne w Europie i innych krajach, które kwestionują to, co postrzegają jako ortodoksję liberalnej globalnej elity.

W przeciwieństwie do papieża Franciszka, który często skłaniał się ku postępowym postawom w zakresie sprawiedliwości społecznej i integracji, Sarah reprezentuje zupełnie inną wizję zakorzenioną w doktrynalnej sztywności i kulturowym konserwatyzmie. Obecnie nie znajduje się jednak w czołówce typowanych kandydatów, pomimo poparcia na X i w innych platformach społecznościowych.

Sarah jest znany ze zdecydowanego sprzeciwu wobec liberalnej teologii, ideologii gender i tego, co postrzega jako moralny upadek zachodniego sekularyzmu.

Sarah ostrzega, że zachodni sekularyzm — powiązany jego zdaniem z aborcją, eutanazją, pornografią i ideologią gender — niszczy chrześcijańskie fundamenty cywilizacji.

— W Kościele nie ma „problemu homoseksualizmu”. Jest problem grzechów i niewierności — powiedział w wywiadzie dla „The Catholic Herald” w 2019 r.

W ramach sprzeciwu wobec papieża Franciszka katoliccy biskupi z Afryki i Madagaskaru odrzucili w 2024 r. jego zgodę na błogosławieństwa dla par tej samej płci. Księża z Afryki Subsaharyjskiej odegrali również znaczącą rolę w kształtowaniu konserwatywnych poglądów katolickich w Stanach Zjednoczonych.

W 2015 r. Catholic News Agency podała, że Sarah opisał fundamentalizm islamski jako jedną z dwóch „apokaliptycznych bestii”, wymieniając organizacje takie jak Boko Haram, Państwo Islamskie i Al-Kaida.

Kardynał wywodzi się z zachodnioafrykańskiej Gwinei, gdzie islam jest najbardziej rozpowszechnioną religią, ale ma tradycję tolerancji. Został tam biskupem w czasach represyjnej dyktatury.

Amerykański konserwatywny pisarz katolicki Michael Warren Davis opowiedział się za tym, by Sarah został następcą Franciszka, argumentując, że jego głębokie przywiązanie dla tradycji i liturgii czyni go idealnym kandydatem na przywódcę.

Żaden papież nie przybył jeszcze z Afryki, która ma ponad 250 mln katolików i jedne z najszybciej rozwijających się społeczności chrześcijańskich na świecie.

Kardynał Robert Sarah powiedział „The Catholic Herald” w 2019 r.: — Jako biskup mam obowiązek ostrzec Zachód! Barbarzyńcy są już w mieście. Barbarzyńcami są wszyscy ci, którzy nienawidzą ludzkiej natury, wszyscy ci, którzy depczą sacrum, wszyscy ci, którzy nie cenią życia, wszyscy ci, którzy buntują się przeciwko Bogu, Stwórcy człowieka i natury. Zachód jest zaślepiony nauką, technologią i pragnieniem bogactwa.

Konserwatywny komentator polityczny Joey Mannarino napisał na X: — „Ci, którzy używają Biblii do usprawiedliwiania masowej imigracji, są zaczarowani”. „Ideologia gender jest lucyferyczną odmową przyjęcia seksualnej natury od Boga”. Oba cytaty pochodzą od kardynała Roberta Saraha z Gwinei. Niech zostanie następnym papieżem!

Prawicowy dziennikarz i podcaster Nick Sortor dodał na X: — WOW! Jeden z kandydatów na papieża, kardynał Robert Sarah, jest twardym przeciwnikiem masowej migracji!

Wybór następnego papieża odbędzie się spośród 135 kardynałów, którzy kwalifikują się do udziału w papieskim konklawe w nadchodzących tygodniach. Chociaż jest mało prawdopodobne, aby Sarah została kolejnym papieżem, gdyby tak się stało, oznaczałoby to silny kontrast z dziedzictwem Franciszka.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version