Szczupak jest królem wód, tak jak lew jest królem dżungli. Złowienie tego potężnego drapieżnika to nie lada trofeum dla bywalców nabrzeży jezior i rzek. Tak było w Polsce przynajmniej do niedawna. Teraz szczupaka znaleźć w naszych wodach jest jeszcze trudniej. Jak mówią badacze, wszystko przez ocieplenie.

Szczupaki były niegdyś jak karpie

Ta drapieżna ryba występuje w wodach słodkich niemal w całej Europie oprócz Hiszpanii, Włoch, Grecji, Bałkanów, czyli południa oraz w słabo zasolonym Bałtyku. Średnio osiąga długość ok. 1,5 m oraz masę ok. 10 kg. Kiedyś to właśnie szczupak był podawany na bożonarodzeniowym stole jako główne danie. Karp występował jako dodatek.

Drapieżnik odgrywa również bardzo ważną rolę w ekosystemie wodnym – reguluje populację ryb i bezkręgowców, eliminuje planktonożerców, co prowadzi do poprawy jakości wody oraz stymuluje intensywność żerowania, czyli wprowadza równowagę pomiędzy różnymi gatunkami ryb. 

Niestety polskie akweny są coraz cieplejsze, przez co niektóre gatunki ryb mają coraz większy problem z przetrwaniem w nich. Piotr Bednarek, doktorant w Zakładzie Hydrologii Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego, wylicza, że temperatura wody polskich rzek średnio rośnie w tempie 0,3-0,4°C na dekadę.

Odłów szczupaka spadł aż o połowę w ciągu 15 lat

Ocieplenie zmienia wzorce rozmnażania ryb. Może więc dojść do tego, że okresy tarła różnych gatunków zaczną się na siebie nakładać lub rozminą się np. z okresem wylęgu larw owada, którymi dany gatunek się żywi. Ponadto rosnąca temperatura sprzyja też rozwijaniu glonów i sinic, które mogą być się toksyczne dla ryb. Do gatunków ryb, których sytuacja nie wygląda w Polsce najlepiej należy właśnie m.in. szczupak.

„Zarówno upały, jak i silne nagrzewanie się powierzchniowych warstw wody sprzyjają silniejszym oraz częściej występującym zakwitom fitoplanktonu, które prowadzi do występowania deficytu tlenowego w środkowej warstwie wody w jeziorach” – zauważają dr Krystyna Kalinowska, dr Dariusz Ulikowski oraz dr hab. Łucjan Chybowski w „Komunikatach Rybackich” z 2019 r.

Z danych zebranych przez doktora Marka Trellę z Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie oraz z corocznych przeglądów naukowych Instytutu wynika, że w ciągu 15 lat odłów szczupaka spadł aż o połowę. Jeszcze w 2007 r. w polskich rzekach i jeziorach wyłowiono szczupaki o łącznej masie 321,5 ton, podczas gdy w 2022 r. – tylko 169,9 ton.

Ogromny sum wyłowiony z Odry. „To prawdziwy zabytek natury”Polsat News

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version