Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek

Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek

5 sierpnia, 2026
Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

5 sierpnia, 2026
„Polityczny WF”: Grill Morawieckiego. PiS rozesłało SMS-y. Oto ich treść

„Polityczny WF”: Grill Morawieckiego. PiS rozesłało SMS-y. Oto ich treść

5 sierpnia, 2026
W PiS znów się kłócą, mimo wyrzucenia Morawieckiego. Tym razem o szefa EKR – Wprost

W PiS znów się kłócą, mimo wyrzucenia Morawieckiego. Tym razem o szefa EKR – Wprost

5 sierpnia, 2026
Polacy stawiają na mieszkania wakacyjne. Własny second home wygrywa z wymianą mieszkań – Biznes Wprost

Polacy stawiają na mieszkania wakacyjne. Własny second home wygrywa z wymianą mieszkań – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Na Alasce zaobserwowano szarego niedźwiadka. To wyjątek
  • Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz
  • „Polityczny WF”: Grill Morawieckiego. PiS rozesłało SMS-y. Oto ich treść
  • W PiS znów się kłócą, mimo wyrzucenia Morawieckiego. Tym razem o szefa EKR – Wprost
  • Polacy stawiają na mieszkania wakacyjne. Własny second home wygrywa z wymianą mieszkań – Biznes Wprost
  • Psy coraz gorzej znoszą upały. Te rasy są najbardziej zagrożone
  • Kraków. Łukasz Gibała wystartuje w wyborach na prezydenta miasta
  • Wojna na Ukrainie. Ataki na Kramatorsk, nakazano ewakuację miasta
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ofiary botoksu. „Moja twarz przypominała worek treningowy, do lekarza trafiłam w ostatniej chwili”
Ofiary botoksu. „Moja twarz przypominała worek treningowy, do lekarza trafiłam w ostatniej chwili”
Aktualności

Ofiary botoksu. „Moja twarz przypominała worek treningowy, do lekarza trafiłam w ostatniej chwili”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości3 lutego, 2024

Musiałam podpisać oświadczenie, że jestem świadoma ewentualnych efektów ubocznych zabiegu – wspomina Weronika. – Potem instruktorka i kursantki pracowały na dwie ręce: w zrobione w skórę nakłucia tłoczyły kwas hialuronowy. Szkoląca robiła mój lewy policzek, szkolone – prawy. Do lekarza trafiła w ostatniej chwili, natychmiast podał jej dożylnie antybiotyk.

Bożena ma 61 lat, od pięciu jest modelką fryzur. Czyli oddaje swoje włosy w ręce kursantek uczących się fachu fryzjerek. – Lubię to – przyznaje Bożena. – No i jest taniej, bo strzyżenie i farbowanie podczas takiego kursu kosztuje 100 złotych. Dwa, trzy razy taniej niż w profesjonalnym salonie.

Ale kwestie finansowe są dla niej na drugim planie. Na pierwszym jest przygoda, bo za każdym razem oddaje się w ręce kogoś innego. Można wtedy pogadać, wymienić się spostrzeżeniami na temat trendów. Teraz na przykład modne są – czego na kursach uczą się adepci fryzjerstwa – ombre i sombre, keratynowe prostowanie i odżywienie, czyli botoks i bioplastia włosów. – Gdyby nie kursy, nie miałabym o tym pojęcia – mówi Bożena. – A tak czuję, że nie tylko nadążam za trendami, ale i jestem wśród ludzi. Wszystko w myśl zaleceń lekarzy, którzy nie pozwalają mi osiąść w miejscu. Moja mama osiadła i szybko dostała alzhaimera.

Bożena nie zamierza – tak jak matka – poddać się monotonii i odpłynąć w otępienie. Dlatego na emeryturze postanowiła pracować: razem z synem założyli burgerownię. Serwują najbardziej popularne burgery wege. Bożena nie tylko je przygotowuje i podaje, ale też robi zakupy i stoi na zmywaku.

– Bycie modelką mnie odstresowuje – mówi. – No i wychodzę, tak jak dziś, po podcięciu końcówek i nałożonym na włos ciemnym brązie, o 10 lat młodsza. Taka „zrobiona” polecę wieczorem na przedstawienie, w którym gra moja wnuczka, odwiedzę drugiego wnuka, a wieczorem jeszcze skoczę do burgerowni na zmywak. Bycie modelką jest OK.

Ćwiczenie na modelkach

Podobnego zdania jest Anna Widłak z Kreatywnego Centrum Szkoleniowego, organizatorka kursów i szkoleniowiec w jednym. Rozmawiamy w przerwie szkolenia, w którym cztery kursantki „zrobią” dwanaście modelek. Najpierw zaliczą farbowanie, potem cięcie. Po stronie modelek są między innymi Bożena i zarabiająca najniższą krajową Karolina, naukowiec z branży biomedycznej. Po stronie kursantek są: Bogdana i Alona z Ukrainy, była spedytorka Weronika, która zgłosiła się na szkolenie w celu zmiany zawodu, i fryzjerka Ewelina, która chce nadrobić kilkuletnią przerwę, podczas której sprzątała apartamenty w Londynie.

– Najwięcej kursantek to absolwentki szkół fryzjerskich – mówi Anna Widłak. – Przez kilka lat nawijają wałki i ćwiczą na główkach, czyli sztucznych włosach. Na naszych kursach często mają po raz pierwszy kontakt z modelkami.

Widłak przyznaje, że problemy adeptek fryzjerstwa często wynikają z systemu nauczania: szkoły odsyłają uczennice na praktyki do salonów fryzjerskich, a tam nikt nie ma czasu, żeby je uczyć. Po szkole zgłaszają się do pracy, ale niewiele umieją, więc zaliczają zawrotkę z salonu na kasę w Biedronce. Na kursach mają nie tylko do czynienia z żywym włosem, ale też emocjami modelek. A modelki fryzjerskie, jak mówi Anna Widłak, dzielą się na problematyczne i wzorowe, jak Bożena czy Karolina. Te pierwsze po zakończonej usłudze ze zdumieniem zauważają, że nie wzięły portfela, wychodzą, żeby go przynieść i już nigdy nie wracają. Bywa też, że już podczas próbnego cięcia czy koloryzacji robią dym: wszystko po to, żeby z rąk młodego adepta fryzjerstwa trafić do doświadczonego szkoleniowca.

– A ja nie mogę pozwolić, żeby moje kursantki były zestresowane, dlatego często już od progu robię selekcję modelek – mówi Anna Widłak. – Po dwudziestu latach w zawodzie widzę, kto będzie sprawiał kłopoty.

Modelki problematyczne trafiają w branży fryzjerskiej na działającą na Facebooku tzw. czarną listę modelek, ale w Kreatywnym Centrum Szkoleniowym wystarczy adnotacja przy numerze w telefonie: nie zapisywać.

Krzywy uśmiech

Maria (imię zmienione, przedszkolanka) słyszała, że są zadowolone modelki fryzjerskie, jednak ona jest – jak mówi – dowodem na to, że oddawanie twarzy w celach testowych nie jest dobrym pomysłem. Po pierwsze – ale tego dowiedziała się już po szkoleniu z powiększania ust – w polskim prawie brak regulacji, kto może wykonywać zabiegi medycyny estetycznej. Samorząd lekarski chce, żeby mogli je przeprowadzać wyłącznie lekarze i lekarze dentyści. Jest już w tej sprawie projekt ustawy, ale dopóki nie wejdzie w życie, branża beauty – w odróżnieniu od branży fryzjerskiej – to w Polsce wolnoamerykanka. Szkolenia, podczas których dochodzi do ingerencji w ludzką tkankę, to również wolnoamerykanka, bo często przeprowadzają je pozbawieni takich praw kosmetolodzy czy kosmetyczki. Dysponujący dyplomami, które z kolei wystawili im inni adepci kilku-, kilkunastogodzinnych kursów.

– Dlaczego zgłosiłam się na kurs? Zarabiam najniższą krajową, nie stać mnie na wydatek 2 tys. zł, za oddanie ust kursantkom płacę połowę mniej. Poza tym szkolenie robiła znana w mieście kosmetolożka – mówi Maria. – Były cztery modelki i cztery kursantki, kosmetyczki. My, modelki, leżałyśmy na łóżkach polowych. Kosmetolożka najpierw nas wszystkie znieczuliła, a potem po kolei – razem z kursantkami – wstrzykiwała nam kwas hialuronowy w usta.

Króliki doświadczalne

Foto: Adam Wójcicki / Newsweek

Maria była ostrzykiwana na koniec. Bolało, bo znieczulenie przestało działać. Z jednej strony ust igłę wbijała kosmetolożka, z drugiej kursantka. Efekt? Usta opuchnięte i asymetryczne.

– Opuchlizna zejdzie za kilka dni – przekonywała prowadząca szkolenie, ale po kilku dniach wargi były nie tylko ogromne, ale też pełne grudek. I bolały. Maria dzwoniła do kosmetolożki z prośbą o pomoc, ale ta w końcu przestała odbierać od niej telefony.

– Nie wiedziałam nawet, jaki preparat mi wstrzyknęła – wspomina. – Poszłam do lekarza, który robi zabiegi medycyny estetycznej, a ten na mój widok złapał się za głowę. Zaproponował hialuronidazę, czyli rozpuszczenie kwasu. Coś, co miało być tanie, zamieniło się w drogą imprezę, bo hialuronidaza kosztowała mnie 2 tys. zł. Efekt? Wiotkie, rozepchnięte usta. Ładniejsze były moje własne.

Spływająca opalenizna

– Nigdy nie zgodziłabym się na testowe ostrzyknięcie ust, ale nie miałam złych doświadczeń z kosmetolożką, która – żeby powiększyć sobie portfolio – ćwiczyła na mnie makijaż permanentny brwi. I to za darmo – mówi Anna Kret, na co dzień asystentka w kancelarii prawnej, po godzinach trenerka personalna i dietetyczka. Od kilku lat – z sukcesami – startuje w sportach sylwetkowych w kategorii bikini trained. Ma na swoim koncie czwarte miejsce w mistrzostwach Europy. W jej fachu wygląd to podstawa. Problem w tym, że dzień Anny – po treningach z klientami – kończy się o 22. Wtedy trudno znaleźć kogoś, kto zrobi paznokcie, przyklei rzęsy czy wykona opalanie natryskowe. Co innego w sobotę, kiedy większość szkoleniowców poszukuje modelek.

– Wchodzę na strony z ogłoszeniami i wrzucam post, co muszę sobie zrobić. Chętni sami się zgłaszają – mówi Anna. – Nigdy nie wiadomo, do kogo się trafi, ale nie mam wielu złych doświadczeń.

Jednym z nich był kurs na doklejanie rzęs. Myślała o usłudze 1-1, czyli jednej kępce sztucznych rzęs przyklejonej do jednej swojej rzęsy. Dostała 2-1, czyli dwie sztuczne kępki na jedną naturalną. Efekt? Nienaturalnie posklejane rzęsy, klej, który dostał się do oka. Pieczenie i ból. Następnego dnia ledwo znalazła specjalistkę, która rozpuściła klej i odczepiła sztuczne kępki. Gdyby nie ona, mogłaby nawet z obcym ciałem w oku trafić do szpitala.

Innym razem zgłosiła się na szkolenie z opalania natryskowego. W pierwszej chwili było widać efekt, ale następnego dnia zostało po nim tylko wspomnienie w postaci zacieków. Kolejnym razem trafiła na szkolenie z tzw. wolumetrii, czyli modelowania twarzy kwasem hialuronowym. Nie mogła się doprosić informacji, co konkretnie wstrzyknięto jej w brodę. Dostała za to do podpisania oświadczenie, że dobrowolnie zgadza się na zabieg i jest świadoma ryzyka. Na szczęście nie tylko nic się nie stało, ale też niewiele było widać.

Efekty uboczne botoksu

Weronika (imię zmienione, urzędniczka państwowa) miała mniej szczęścia. Na szkolenie z wolumetrii twarzy zgłosiła się, żeby poprawić samoocenę. Niedawno urodziła dziecko, rozstała się z partnerem. Oddanie twarzy w celach szkoleniowych miało zapewnić jej piękny owal. No i pozwolić zaoszczędzić przynajmniej 3 tys. zł, bo jako modelka płaciła połowę. Szkolenie przeprowadzała kobieta znana z telewizji (potem okazało się, że nie miała nawet wyższych studiów kosmetologicznych, tylko świadectwa kilkudniowych kursów m.in. z podawania botoksu). – Najpierw musiałam podpisać oświadczenie, że jestem świadoma ewentualnych efektów ubocznych zabiegu – wspomina Weronika. – Potem instruktorka i kursantki pracowały na dwie ręce: w zrobione w skórę nakłucia tłoczyły kwas hialuronowy. Szkoląca robiła mój lewy policzek, szkolone – prawy.

Już od początku oba policzki były asymetryczne, ale nie to było najgorsze. Po powrocie do domu Weronika dostała wysokiej gorączki, oddychała płytko. Potem gorączka drastycznie spadła, aby znów po kilku godzinach pójść do góry.

– Twarz już nie była asymetryczna, ale przypominała nierówno obity worek treningowy – wspomina Weronika. – Była kwadratowa, bo kulki wstrzykniętego kwasu przesunęły się na dół twarzy i zamiast ją wypełniać, obciążały. Zadzwoniłam do prowadzącej szkolenie i usłyszałam, że mam masować twarz, bo wtedy kwas pójdzie na górę. Przekonywała też, że minie kilka dni i gorączka spadnie. Na szczęście jej nie posłuchałam, pobiegłam do lekarza, który natychmiast podał mi dożylnie antybiotyk. Po badaniach krwi usłyszałam, że przyszłam w ostatniej chwili, bo po kilku dniach mogłam dostać sepsy. Kiedy doszłam do siebie, postanowiłam pozwać prowadzącą kurs. Sprawa o narażenie życia i zdrowia ruszy na początku lipca.

Weronika przyznaje, że leczenie i koszty sądowe – ponad 20 tys. zł – pochłonęły jej całe oszczędności na remont domu.

– Najgorsze jednak są straty moralne: wstyd, że dobrowolnie dałam sobie zrobić krzywdę – mówi. – Ktoś powie: sama chciała, to teraz ma, ale która z nas nie chce być piękna? Nawet kosztem zostania królikiem doświadczalnym?

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
26

25.06.2023

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Majmurek: sukces Morawieckiego na trzech polach. Kluczowe są sondaże

Majmurek: sukces Morawieckiego na trzech polach. Kluczowe są sondaże

Zagórski: Rakieta spadła, ale syreny milczały, bo dyżurny spał? Ukraińcy mają na to sposób [OPINIA]

Zagórski: Rakieta spadła, ale syreny milczały, bo dyżurny spał? Ukraińcy mają na to sposób [OPINIA]

Jak mało kto poznał świat superbogatych. „Uważają, że nie są w stanie zapobiec katastrofie”

Jak mało kto poznał świat superbogatych. „Uważają, że nie są w stanie zapobiec katastrofie”

Wesele bez alkoholu? Oficjalnie nikt nie narzekał. Aż przyjechało pogotowie

Wesele bez alkoholu? Oficjalnie nikt nie narzekał. Aż przyjechało pogotowie

Europa stoi przed historycznym wyzwaniem. „Przeżywamy najniebezpieczniejszy moment od 1948 r.”

Europa stoi przed historycznym wyzwaniem. „Przeżywamy najniebezpieczniejszy moment od 1948 r.”

Jadwiga bała się siostrzeńca i słusznie. „Groszek” ze „Świrem” wykonali zlecenie

Jadwiga bała się siostrzeńca i słusznie. „Groszek” ze „Świrem” wykonali zlecenie

26-latka myślała, że „na wszystko ma jeszcze czas”. Spotkanie z koleżankami ją otrzeźwiło

26-latka myślała, że „na wszystko ma jeszcze czas”. Spotkanie z koleżankami ją otrzeźwiło

Rozbijał gangi złodziei samochodów. „Nie było w Warszawie drugiego takiego patrolu. I właśnie dlatego warto było nas usunąć”

Rozbijał gangi złodziei samochodów. „Nie było w Warszawie drugiego takiego patrolu. I właśnie dlatego warto było nas usunąć”

Guru pseudomedycyny w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy kulisy spotkania

Guru pseudomedycyny w Pałacu Prezydenckim. Ujawniamy kulisy spotkania

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

Bliski Wschód. Iran ogłasza porozumienie z Omanem. Chodzi o cieśninę Ormuz

5 sierpnia, 2026
„Polityczny WF”: Grill Morawieckiego. PiS rozesłało SMS-y. Oto ich treść

„Polityczny WF”: Grill Morawieckiego. PiS rozesłało SMS-y. Oto ich treść

5 sierpnia, 2026
W PiS znów się kłócą, mimo wyrzucenia Morawieckiego. Tym razem o szefa EKR – Wprost

W PiS znów się kłócą, mimo wyrzucenia Morawieckiego. Tym razem o szefa EKR – Wprost

5 sierpnia, 2026
Polacy stawiają na mieszkania wakacyjne. Własny second home wygrywa z wymianą mieszkań – Biznes Wprost

Polacy stawiają na mieszkania wakacyjne. Własny second home wygrywa z wymianą mieszkań – Biznes Wprost

5 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Psy coraz gorzej znoszą upały. Te rasy są najbardziej zagrożone

Psy coraz gorzej znoszą upały. Te rasy są najbardziej zagrożone

5 sierpnia, 2026
Kraków. Łukasz Gibała wystartuje w wyborach na prezydenta miasta

Kraków. Łukasz Gibała wystartuje w wyborach na prezydenta miasta

5 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Ataki na Kramatorsk, nakazano ewakuację miasta

Wojna na Ukrainie. Ataki na Kramatorsk, nakazano ewakuację miasta

5 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.