Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wojna na Ukrainie. Rosja chce „formuły z Anchorage”. Pieskow: Mają opuścić Donbas

Wojna na Ukrainie. Rosja chce „formuły z Anchorage”. Pieskow: Mają opuścić Donbas

23 stycznia, 2026
Friedrich Merz z prośbą do Donalda Trumpa. Niemcy jak najsłabsze ogniwo w Unii Europejskiej?

Friedrich Merz z prośbą do Donalda Trumpa. Niemcy jak najsłabsze ogniwo w Unii Europejskiej?

23 stycznia, 2026
Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

23 stycznia, 2026
Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

23 stycznia, 2026
Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

23 stycznia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wojna na Ukrainie. Rosja chce „formuły z Anchorage”. Pieskow: Mają opuścić Donbas
  • Friedrich Merz z prośbą do Donalda Trumpa. Niemcy jak najsłabsze ogniwo w Unii Europejskiej?
  • Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę
  • Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost
  • Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”
  • Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie
  • Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”
  • Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa
Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa
Aktualności

Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 grudnia, 2025
Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa

Kiedy ukochana osoba znika z naszego życia, uczucie do niej często pozostaje żywe. Miłość potrafi przetrwać nawet taką nieobecność. Pulsuje w naszej pamięci, w tęsknocie i w wewnętrznym dialogu. Co czujemy do kogoś, kogo już nie ma?

Newsweek-Psychologa-Dorosly

Foto: Materiały prasowe

W psychologii o uczuciu do bliskiej osoby, która już nie żyje, mówi się jako o kontynuowaniu więzi. Wydaje się nam, że bliska osoba, choć fizycznie odeszła, wciąż „żyje” w naszych myślach i sercu.

Psychologia postrzega miłość jako bardzo złożony fenomen — to nie tylko jedna emocja, ale dynamiczny proces łączący uczucia, myśli i zachowania. Tworzenie intymnych więzi między ludźmi uważane jest za fundament rozwoju — zachowania przywiązaniowe towarzyszą człowiekowi przez całe życie, zwłaszcza w bliskich relacjach. Nasze doświadczenia z dzieciństwa i styl przywiązania także „budują fundamenty” późniejszych związków. Początkową fazę zakochania silnie napędzają biologiczne mechanizmy: przypływ dopaminy wywołuje euforię, pobudzenie i ekscytację, a z czasem na pierwszy plan wysuwają się oksytocyna i wazopresyna, sprzyjające przywiązaniu. Jednak same chemiczne fajerwerki nie wystarczą — miłość wymaga też pracy i wzajemnego zaufania, by przeżyć próbę czasu.

Najnowszy Newsweek Psychologia jest już dostępny w kioskach

Najnowszy Newsweek Psychologia jest już dostępny w kioskach

Foto: Materiały prasowe

Miłość dojrzewa

W myśleniu amerykańskiego psychologa Roberta Sternberga miłość obejmuje trzy główne składniki: intymność, namiętność oraz zaangażowanie. Intymność oznacza zaufanie i wzajemne zrozumienie — rodzaj relacji opartej na bliskości, szacunku i dzieleniu się przeżyciami. Namiętność jest jak ognisty przypływ emocji: powstaje z połączenia silnych uczuć (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych) oraz pragnienia zjednoczenia się z partnerem. Intensywność namiętności bardzo szybko rośnie, by potem stopniowo opadać. Z kolei zaangażowanie to ten bardziej świadomy element — rośnie stopniowo i stabilizuje się na długim odcinku, wyznaczając gotowość do podtrzymania związku na całe życie. Obserwujemy, że zaangażowanie wzrasta powoli i dopiero po osiągnięciu szczytu łączy się z innymi składnikami miłości. Pełna i trwała relacja według Sternberga to połączenie wszystkich tych trzech składowych.

Intuicyjnie czujemy, że miłość zmienia się z czasem: w długotrwałych związkach namiętność często słabnie, ustępując miejsca głębszej czułości, wzajemnemu szacunkowi i przywiązaniu. Mówiąc prościej: miłość dojrzewa — motylki w brzuchu z początku związku zamieniają się w trwałe, spokojniejsze uczucia. Psychologia podkreśla, że miłość jest kształtowana przez nasz cały życiowy kontekst — codzienne wybory, kulturę, ale też osobiste lęki i potrzeby.

Serce krzyczy: „Nie!”

Utrata bliskiej osoby wywołuje w nas burzę emocji. Z jednej strony jesteśmy „zranieni” — zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa. Już początkowo żałobie towarzyszy silny protest emocjonalny: tęsknota za fizyczną obecnością, napięcie, niepokój — jakby serce krzyczało: „nie!” i buntowało się na rozłąkę. Według teorii kontynuowania więzi, zanim pogrążymy się w smutku, często walczymy o możliwość utrzymania bliskości (np. szukając kontaktu w myślach czy śnie); jeśli to się nie udaje, emocje mogą przechodzić w rozpacz.

Możemy wtedy zacząć doświadczać melancholii, czyli głębokiego przygnębienia, utraty zainteresowania światem i — paradoksalnie — nawet utraty zdolności kochania. Przez żal często przechodzimy jak przez ból fizyczny — od szoku i niedowierzania, przez gniew i poczucie winy, aż wreszcie do głębokiego smutku. Naturalne jest, że budzi to w nas również lęk (np. strach przed własną śmiertelnością) czy poczucie pustki.

Choć pierwszy etap żałoby bywa paraliżujący, wiele modeli teoretycznych mówi o późniejszej fazie adaptacji. William Worden, psycholog specjalizujący się w psychologii straty, uważał, że po przepracowaniu bólu przechodzimy do ponownego budowania życia — uczymy się akceptować rzeczywistość straty i „przekierowywać” emocje na własny rozwój. Oznacza to, że zmarłej osobie pozwalamy zostać w naszej pamięci czy w tradycji rodzinnej, a sami stopniowo zaczynamy angażować się ponownie w codzienne życie. Innymi słowy: emocjonalna energia, która dotąd podtrzymywała relację z utraconą osobą, zostaje powoli przeformułowana na siłę do budowania przyszłości. Wszystko to sprawia, że miłość nie znika od razu — po prostu przeobraża się.

Kontynuacja więzi

Więź z bliskimi nie musi całkowicie wygasać po śmierci czy rozstaniu. Wręcz przeciwnie — dla wielu osób kluczowym elementem zdrowej żałoby jest kontynuowanie więzi. Możemy to robić poprzez wspomnienia, rytuały, pielęgnowanie wartości, które były ważne w relacji. Niektórzy noszą przy sobie pamiątkę, inni odwiedzają miejsca związane z ukochaną osobą, jeszcze inni rozmawiają z nią w myślach. Osobom z zewnątrz takie postępowanie może wydawać się dziwne, a jednak tego typu wewnętrzne rozmowy są częścią procesu zdrowienia dla osób w żałobie.

Badania nad stratą pokazują, że wspomnienia i symbole tworzą nową jakość relacji — nie fizyczną, lecz psychiczną. Zamiast brutalnie „zerwać łańcuch” uczuć, wielu ludzi na nowo układa swoją historię z utraconą osobą, odwołując się do tego, co najpiękniejsze we wspólnej przeszłości. Jest to uznawane za adaptacyjną formę żałoby: pozwala jej toczyć się dalej, ale w mniej boleśnie ograniczony sposób. Po pewnym czasie w końcu stopniowo konstruujemy sobie wewnętrzny obraz zmarłej osoby, z którym od tej pory żyjemy. Miłość w takim ujęciu przypomina echo: nawet jeśli głos zamilkł, jego brzmienie unosi się jeszcze długo, nadając przestrzeni nowy kształt. To echo bywa źródłem bólu, ale i siły — bo przypomina, że jesteśmy zdolni kochać i że ta miłość wciąż coś w nas buduje.

Utkać nowy wzór

W ujęciu ericksonowskim człowieka traktuje się jako kogoś pełnego wyjątkowych zasobów — nawet wtedy, gdy doświadcza głębokiego cierpienia. W podejściu tym strata nie jest „problemem do naprawienia”, ale doświadczeniem, które można oswoić i przemienić w wartość.

Ericksonowscy terapeuci tworzą przestrzeń, gdzie mają prawo zaistnieć wszystkie emocje: ból, tęsknota, złość, ale też czułość czy wdzięczność. Tu uczucia nie muszą być spychane ani zaprzeczane — mogą zostać przyjęte z szacunkiem i łagodnością. Milton Erickson podkreślał, że ludzie dysponują nieświadomym potencjałem do samouzdrawiania — nie chodzi o zapomnienie o uczuciach, lecz o ich przeprojektowanie. Dlatego terapia w tym nurcie jest procesem konstruktywnym i twórczym. Opiekuje się emocjami jak delikatnymi nićmi — nie przecina ich, ale pomaga utkać nowy wzór. Uczy, że relacja z bliską osobą może pozostać w innej formie: jako wspomnienie, inspiracja, wewnętrzne poczucie obecności, które nas wzbogaca. Celem nie jest odcięcie się od przeszłości, ale znalezienie sposobu, by ta obecność mogła współistnieć z codziennym życiem i nowymi doświadczeniami. Takie podejście pokazuje, że strata nie musi być tylko końcem. Może stać się początkiem nowego etapu, w którym ból łączy się z wdzięcznością, a pamięć o miłości staje się źródłem siły.

Miłość to jedno z najpotężniejszych doświadczeń człowieka. Gdy bliska osoba odchodzi, uczucie nie znika jak zdmuchnięta świeca. Częściej przypomina żar. Tli się on w sercu — nie tak gorący jak dawniej, ale nadal daje ciepło, nadal można się nim ogrzać.

Psychologia i psychoterapia uczą nas, że chęć podtrzymania więzi po stracie to coś naturalnego. Miłość, która przetrwała odejście, jest jak most: łączy to, co było, z tym, co jeszcze przed nami. Dzięki niej uczymy się, że nawet w rozstaniu nie jesteśmy sami — bo ślady drugiego człowieka w nas samych mogą być obecne na zawsze.

Zuzanna Jarosz – psycholog, psychoterapeutka ericksonowska, specjalistka komunikacji w biznesie. Zaangażowana w zwiększanie społecznej świadomości zdrowia psychicznego. Prowadzi psychoterapię dorosłych, współpracuje z firmami. Kieruje pracą zespołu Balans Psychoterapia w Poznaniu. www.balanspsychoterapia.pl

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
6

19.11.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Energetyka odsłania karty. Dostępne moce stają się kluczowym wskaźnikiem dla biznesu

Energetyka odsłania karty. Dostępne moce stają się kluczowym wskaźnikiem dla biznesu

Czy Donald Trump jest chory? Wróciły spekulacje, że cierpi na zaburzenia kognitywne

Czy Donald Trump jest chory? Wróciły spekulacje, że cierpi na zaburzenia kognitywne

Marzenia o Wielkich Węgrzech popchnęły polityków i dowódców w ramiona Adolfa Hitlera

Marzenia o Wielkich Węgrzech popchnęły polityków i dowódców w ramiona Adolfa Hitlera

Poparcie dla Donalda Trumpa wciąż spada. Kolejne sondaże nie wróżą mu dobrze

Poparcie dla Donalda Trumpa wciąż spada. Kolejne sondaże nie wróżą mu dobrze

Cały świat przyglądał się Davos. Oto pięć momentów, które zapamiętamy

Cały świat przyglądał się Davos. Oto pięć momentów, które zapamiętamy

Kumple z Doliny Krzemowej przekonali Donalda Trumpa, że warto położyć łapę na surowcach Grenlandii

Kumple z Doliny Krzemowej przekonali Donalda Trumpa, że warto położyć łapę na surowcach Grenlandii

Nie masz pomysłu na szybki obiad? Dietetyczka podaje sprawdzone przepisy

Nie masz pomysłu na szybki obiad? Dietetyczka podaje sprawdzone przepisy

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Friedrich Merz z prośbą do Donalda Trumpa. Niemcy jak najsłabsze ogniwo w Unii Europejskiej?

Friedrich Merz z prośbą do Donalda Trumpa. Niemcy jak najsłabsze ogniwo w Unii Europejskiej?

23 stycznia, 2026
Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

Dla Ukraińców to najtrudniejsza zima od początku wojny. Ciepła nie ma nawet 20 godzin na dobę

23 stycznia, 2026
Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

Reforma PIP jeszcze w lutym? Dziemianowicz-Bąk zabrała głos – Biznes Wprost

23 stycznia, 2026
Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

Rada Pokoju. Kolejny kraj odmówił Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”

23 stycznia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

Alert RCB z powodu smogu. Pył zawieszony na Śląsku i Opolszczyźnie

23 stycznia, 2026
Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

Co się wydarzyło w rodzinie Beckhamów? „Nie miałem innego wyjścia”

23 stycznia, 2026
Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

Czasami głośno u nas w ulu, ale jesteśmy pracowici jak pszczoły – Wprost

23 stycznia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.