Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Morskie Oko. Fiakrzy zaskoczyli aktywistów. Pokrzyżowali im plany

Morskie Oko. Fiakrzy zaskoczyli aktywistów. Pokrzyżowali im plany

18 lipca, 2026
Tragedia w szwajcarskich Alpach. Piorun zabił 97 owiec

Tragedia w szwajcarskich Alpach. Piorun zabił 97 owiec

18 lipca, 2026
Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

18 lipca, 2026
Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

18 lipca, 2026
Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Morskie Oko. Fiakrzy zaskoczyli aktywistów. Pokrzyżowali im plany
  • Tragedia w szwajcarskich Alpach. Piorun zabił 97 owiec
  • Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”
  • Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza
  • Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!
  • Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost
  • Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował
  • Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa
Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa
Aktualności

Serce krzyczy: „Nie!”. Zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 grudnia, 2025

Kiedy ukochana osoba znika z naszego życia, uczucie do niej często pozostaje żywe. Miłość potrafi przetrwać nawet taką nieobecność. Pulsuje w naszej pamięci, w tęsknocie i w wewnętrznym dialogu. Co czujemy do kogoś, kogo już nie ma?

Newsweek-Psychologa-Dorosly

Foto: Materiały prasowe

W psychologii o uczuciu do bliskiej osoby, która już nie żyje, mówi się jako o kontynuowaniu więzi. Wydaje się nam, że bliska osoba, choć fizycznie odeszła, wciąż „żyje” w naszych myślach i sercu.

Psychologia postrzega miłość jako bardzo złożony fenomen — to nie tylko jedna emocja, ale dynamiczny proces łączący uczucia, myśli i zachowania. Tworzenie intymnych więzi między ludźmi uważane jest za fundament rozwoju — zachowania przywiązaniowe towarzyszą człowiekowi przez całe życie, zwłaszcza w bliskich relacjach. Nasze doświadczenia z dzieciństwa i styl przywiązania także „budują fundamenty” późniejszych związków. Początkową fazę zakochania silnie napędzają biologiczne mechanizmy: przypływ dopaminy wywołuje euforię, pobudzenie i ekscytację, a z czasem na pierwszy plan wysuwają się oksytocyna i wazopresyna, sprzyjające przywiązaniu. Jednak same chemiczne fajerwerki nie wystarczą — miłość wymaga też pracy i wzajemnego zaufania, by przeżyć próbę czasu.

Najnowszy Newsweek Psychologia jest już dostępny w kioskach

Najnowszy Newsweek Psychologia jest już dostępny w kioskach

Foto: Materiały prasowe

Miłość dojrzewa

W myśleniu amerykańskiego psychologa Roberta Sternberga miłość obejmuje trzy główne składniki: intymność, namiętność oraz zaangażowanie. Intymność oznacza zaufanie i wzajemne zrozumienie — rodzaj relacji opartej na bliskości, szacunku i dzieleniu się przeżyciami. Namiętność jest jak ognisty przypływ emocji: powstaje z połączenia silnych uczuć (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych) oraz pragnienia zjednoczenia się z partnerem. Intensywność namiętności bardzo szybko rośnie, by potem stopniowo opadać. Z kolei zaangażowanie to ten bardziej świadomy element — rośnie stopniowo i stabilizuje się na długim odcinku, wyznaczając gotowość do podtrzymania związku na całe życie. Obserwujemy, że zaangażowanie wzrasta powoli i dopiero po osiągnięciu szczytu łączy się z innymi składnikami miłości. Pełna i trwała relacja według Sternberga to połączenie wszystkich tych trzech składowych.

Intuicyjnie czujemy, że miłość zmienia się z czasem: w długotrwałych związkach namiętność często słabnie, ustępując miejsca głębszej czułości, wzajemnemu szacunkowi i przywiązaniu. Mówiąc prościej: miłość dojrzewa — motylki w brzuchu z początku związku zamieniają się w trwałe, spokojniejsze uczucia. Psychologia podkreśla, że miłość jest kształtowana przez nasz cały życiowy kontekst — codzienne wybory, kulturę, ale też osobiste lęki i potrzeby.

Serce krzyczy: „Nie!”

Utrata bliskiej osoby wywołuje w nas burzę emocji. Z jednej strony jesteśmy „zranieni” — zerwana więź to jak naruszenie naturalnego poczucia bezpieczeństwa. Już początkowo żałobie towarzyszy silny protest emocjonalny: tęsknota za fizyczną obecnością, napięcie, niepokój — jakby serce krzyczało: „nie!” i buntowało się na rozłąkę. Według teorii kontynuowania więzi, zanim pogrążymy się w smutku, często walczymy o możliwość utrzymania bliskości (np. szukając kontaktu w myślach czy śnie); jeśli to się nie udaje, emocje mogą przechodzić w rozpacz.

Możemy wtedy zacząć doświadczać melancholii, czyli głębokiego przygnębienia, utraty zainteresowania światem i — paradoksalnie — nawet utraty zdolności kochania. Przez żal często przechodzimy jak przez ból fizyczny — od szoku i niedowierzania, przez gniew i poczucie winy, aż wreszcie do głębokiego smutku. Naturalne jest, że budzi to w nas również lęk (np. strach przed własną śmiertelnością) czy poczucie pustki.

Choć pierwszy etap żałoby bywa paraliżujący, wiele modeli teoretycznych mówi o późniejszej fazie adaptacji. William Worden, psycholog specjalizujący się w psychologii straty, uważał, że po przepracowaniu bólu przechodzimy do ponownego budowania życia — uczymy się akceptować rzeczywistość straty i „przekierowywać” emocje na własny rozwój. Oznacza to, że zmarłej osobie pozwalamy zostać w naszej pamięci czy w tradycji rodzinnej, a sami stopniowo zaczynamy angażować się ponownie w codzienne życie. Innymi słowy: emocjonalna energia, która dotąd podtrzymywała relację z utraconą osobą, zostaje powoli przeformułowana na siłę do budowania przyszłości. Wszystko to sprawia, że miłość nie znika od razu — po prostu przeobraża się.

Kontynuacja więzi

Więź z bliskimi nie musi całkowicie wygasać po śmierci czy rozstaniu. Wręcz przeciwnie — dla wielu osób kluczowym elementem zdrowej żałoby jest kontynuowanie więzi. Możemy to robić poprzez wspomnienia, rytuały, pielęgnowanie wartości, które były ważne w relacji. Niektórzy noszą przy sobie pamiątkę, inni odwiedzają miejsca związane z ukochaną osobą, jeszcze inni rozmawiają z nią w myślach. Osobom z zewnątrz takie postępowanie może wydawać się dziwne, a jednak tego typu wewnętrzne rozmowy są częścią procesu zdrowienia dla osób w żałobie.

Badania nad stratą pokazują, że wspomnienia i symbole tworzą nową jakość relacji — nie fizyczną, lecz psychiczną. Zamiast brutalnie „zerwać łańcuch” uczuć, wielu ludzi na nowo układa swoją historię z utraconą osobą, odwołując się do tego, co najpiękniejsze we wspólnej przeszłości. Jest to uznawane za adaptacyjną formę żałoby: pozwala jej toczyć się dalej, ale w mniej boleśnie ograniczony sposób. Po pewnym czasie w końcu stopniowo konstruujemy sobie wewnętrzny obraz zmarłej osoby, z którym od tej pory żyjemy. Miłość w takim ujęciu przypomina echo: nawet jeśli głos zamilkł, jego brzmienie unosi się jeszcze długo, nadając przestrzeni nowy kształt. To echo bywa źródłem bólu, ale i siły — bo przypomina, że jesteśmy zdolni kochać i że ta miłość wciąż coś w nas buduje.

Utkać nowy wzór

W ujęciu ericksonowskim człowieka traktuje się jako kogoś pełnego wyjątkowych zasobów — nawet wtedy, gdy doświadcza głębokiego cierpienia. W podejściu tym strata nie jest „problemem do naprawienia”, ale doświadczeniem, które można oswoić i przemienić w wartość.

Ericksonowscy terapeuci tworzą przestrzeń, gdzie mają prawo zaistnieć wszystkie emocje: ból, tęsknota, złość, ale też czułość czy wdzięczność. Tu uczucia nie muszą być spychane ani zaprzeczane — mogą zostać przyjęte z szacunkiem i łagodnością. Milton Erickson podkreślał, że ludzie dysponują nieświadomym potencjałem do samouzdrawiania — nie chodzi o zapomnienie o uczuciach, lecz o ich przeprojektowanie. Dlatego terapia w tym nurcie jest procesem konstruktywnym i twórczym. Opiekuje się emocjami jak delikatnymi nićmi — nie przecina ich, ale pomaga utkać nowy wzór. Uczy, że relacja z bliską osobą może pozostać w innej formie: jako wspomnienie, inspiracja, wewnętrzne poczucie obecności, które nas wzbogaca. Celem nie jest odcięcie się od przeszłości, ale znalezienie sposobu, by ta obecność mogła współistnieć z codziennym życiem i nowymi doświadczeniami. Takie podejście pokazuje, że strata nie musi być tylko końcem. Może stać się początkiem nowego etapu, w którym ból łączy się z wdzięcznością, a pamięć o miłości staje się źródłem siły.

Miłość to jedno z najpotężniejszych doświadczeń człowieka. Gdy bliska osoba odchodzi, uczucie nie znika jak zdmuchnięta świeca. Częściej przypomina żar. Tli się on w sercu — nie tak gorący jak dawniej, ale nadal daje ciepło, nadal można się nim ogrzać.

Psychologia i psychoterapia uczą nas, że chęć podtrzymania więzi po stracie to coś naturalnego. Miłość, która przetrwała odejście, jest jak most: łączy to, co było, z tym, co jeszcze przed nami. Dzięki niej uczymy się, że nawet w rozstaniu nie jesteśmy sami — bo ślady drugiego człowieka w nas samych mogą być obecne na zawsze.

Zuzanna Jarosz – psycholog, psychoterapeutka ericksonowska, specjalistka komunikacji w biznesie. Zaangażowana w zwiększanie społecznej świadomości zdrowia psychicznego. Prowadzi psychoterapię dorosłych, współpracuje z firmami. Kieruje pracą zespołu Balans Psychoterapia w Poznaniu. www.balanspsychoterapia.pl

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
6

19.11.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Wybitny bułgarski pisarz: Próbowałem przekonać babcię, że nie ma Boga, a usłyszałem, że w Bułgarii niczego nie ma. Nawet oleju i papryki

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Varga: Oto największa wartość filmu Nolana. Oby nie umknęła purystom i wszelkiej maści specom

Daria myślała, że mąż kogoś ma.  „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

Daria myślała, że mąż kogoś ma. „Myliłam się. Zniszczyła nas codzienność”

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

„Nie można codziennie jeść rolady”. Szymon Bracik zdradza sekrety śląskiej kuchni

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

Stankiewicz: To koniec PiS, jakie znamy? Kaczyński nie może się cofnąć

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

„Dojne krowy” Donalda Trumpa. Prezydent się denerwuje, ale obywatele nie chcą go słuchać

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

To jeden z najbardziej kuriozalnych aktów w dziejach Polski. „Lekcja, jak nisko może upaść państwo”

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Udar w bardzo młodym wieku. Magda miała tylko 30 lat. „Bardzo długo uczyłam się chodzić” [TEKST ARCHIWALNY]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Tragedia w szwajcarskich Alpach. Piorun zabił 97 owiec

Tragedia w szwajcarskich Alpach. Piorun zabił 97 owiec

18 lipca, 2026
Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

Bliscy Łukasza Litewki zabierają głos. „Nikt z nas nie miałby śmiałości”

18 lipca, 2026
Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

Katarzyna Kasia o polskiej polityce: nuda upiorna, ale groza niemniejsza

18 lipca, 2026
Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

Finału mundialu nie będzie? Krytyczne doniesienia prosto z USA!

18 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

Polacy o przebranżowieniu się. Wyróżnia się jedna grupa – Biznes Wprost

18 lipca, 2026
Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

Kolejne ostrzeżenia o pumie w Polsce. Ekspert ostro je skrytykował

18 lipca, 2026
Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

Nowy regulamin prokuratur. Waldemar Żurek: nie brałem udziału w jego opracowaniu

18 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.