Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Nowe stowarzyszenie parlamentarzystów PiS. Na czele Jacek Sasin

Nowe stowarzyszenie parlamentarzystów PiS. Na czele Jacek Sasin

9 czerwca, 2026
Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

9 czerwca, 2026
Ziobro uderza w Żurka. Były minister mówi o „publicznej kompromitacji” i naciskach na sądy – Wprost

Ziobro uderza w Żurka. Były minister mówi o „publicznej kompromitacji” i naciskach na sądy – Wprost

9 czerwca, 2026
Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu – Biznes Wprost

Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu – Biznes Wprost

9 czerwca, 2026
Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde

Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde

9 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Nowe stowarzyszenie parlamentarzystów PiS. Na czele Jacek Sasin
  • Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków
  • Ziobro uderza w Żurka. Były minister mówi o „publicznej kompromitacji” i naciskach na sądy – Wprost
  • Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu – Biznes Wprost
  • Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde
  • Mistrzostwa Świata w USA. Nieoficjalne porozumienie Trumpa i FIFA ws. migrantów
  • Wybór sędziego TK. Komisja sejmowa zdecydowała
  • „Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Tanie apartamenty kuszą Polaków na Cyprze Północnym. Czy warto ryzykować?
Tanie apartamenty kuszą Polaków na Cyprze Północnym. Czy warto ryzykować?
Aktualności

Tanie apartamenty kuszą Polaków na Cyprze Północnym. Czy warto ryzykować?

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 czerwca, 2026

Coraz więcej Polaków decyduje się na zakup nieruchomości na Cyprze Północnym. Apartament nad morzem w samozwańczej republice można kupić za równowartość kawalerki w Warszawie. Tyle że taka inwestycja wiąże się z ogromnym ryzykiem.

W maju byłem w Nikozji i postanowiłem sprawdzić, jak wygląda ten proceder w praktyce. Kupowanie domu czy apartamentu w İskele na północno-wschodnim wybrzeżu wyspy niedaleko słynnej Famagusty zasadniczo różni się od inwestowania w Hiszpanii czy Portugalii. Cypr Północny nie jest bowiem uznawany przez Polskę. Polski MSZ poproszony przeze mnie o oficjalne stanowisko w tej sprawie ostrzega: „Zakup nieruchomości w tzw. Tureckiej Republice Cypru Północnego jest obarczony bardzo dużym ryzykiem prawnym, w tym ryzykiem odpowiedzialności karnej.”

Szara strefa, ale tanio

Wielu Polaków nie ma świadomości, że w 2004 roku do Unii Europejskiej wszedł cały Cypr, wraz z terytorium zajmowanym/okupowanym przez Turcję. Prawo europejskie — przynajmniej do czasu zjednoczenia — obowiązuje jednak tylko w Republice Cypru. Mówiąc oględnie, rynek nieruchomości w tureckim Cyprze to „szara strefa”, gdzie nie obowiązuje prawo UE, podatki są dużo niższe niż w Polsce, regulacje korzystne dla inwestorów, zaś dyskrecja (przy zakupie za gotówkę) zapewniona.

Zuzanna Krzyżanowska, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich, nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości. „Brak uznania międzynarodowego TRCP sprzyja sytuacji, w której obszar ten pełni funkcję >>szarej strefy<<. Na jego terytorium rozkwitają branże nielegalne lub ściśle regulowane w Turcji, takie jak hazard, prostytucja czy surogacja. TRCP to także miejsce chętnie wykorzystywane do prania pieniędzy oraz punkt przerzutowy w handlu narkotykami i handlu ludźmi. Grupy czerpiące dochody z tych aktywności przeciwstawiają się reunifikacji wyspy.” — pisze w analizie z 2025 roku.

Cypr jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wśród Polaków.W 2025 roku Republikę Cypru odwiedziło 373 tys. rodaków. Część z nich wybiera się także na wycieczki na turecką Północ, gdzie od kilku lat na wybrzeżu trwa intensywny boom budowlany. To właśnie turyści przyczynili się do rozpropagowania w Polsce informacji o apartamentach na Cyprze Północnym, co wyraźnie zwiększyło zainteresowanie tym rynkiem.

Z informacji, które zebrałem, wynika, że prywatni inwestorzy z Polski dostrzegli specyfikę tego rynku nieruchomości 2–3 lata temu. Wielu z nich nie zna jednak skomplikowanej historii wyspy, a podejmując decyzję o zakupie, nie bierze pod uwagę związanych z tym ryzyk. Szymon Darznik, doradca i inwestor na rynku nieruchomości z One Vision Partners oraz portalu inwestycjenacyprze.pl, przyznaje, że Polaków przyciągają przede wszystkim ceny, a także perspektywa ulokowania kapitału w — jak się wydaje — bezpiecznym kraju poza UE, ale wciąż stosunkowo blisko Europy.

Apartamenty nad morzem są tu średnio o połowę tańsze niż w greckiej części Cypru. Lokal o powierzchni 40–60 m kw., z widokiem na morze i balkonem, w stosunkowo nowym apartamentowcu z basenem i siłownią, położonym kilkaset metrów od plaży, można kupić już za równowartość 500–600 tys. zł.

Darznik odkrył rynek nieruchomości na Cyprze Północnym w 2022 roku. Twierdzi, że to dobra alternatywa wobec apartamentów i drugich domów Hiszpanii, Włoszech, Chorwacji czy Bułgarii. — Działam na tym rynku od ponad trzech lat, inwestuję tu też swoje pieniądze. Nie wiem, jak wielu Polaków kupiło nieruchomości w TRCP. Takimi danymi dysponuje być może tylko turecka administracja. Mogę zapewnić, że inwestorami są nie tylko Polacy czy Rosjanie. Mniej więcej od 2012 zaczęli tu inwestować Francuzi i obywatele państw skandynawskich, którzy dziś mają tu całe „wioski”. Amerykański potentat hotelarski Wyndham Hotels & Resorts prowadzi tu swoje hotele i kasyna. Kapitał zagraniczny już tu jest — mówi.

Kiedy pytam go, co stanie się z nieruchomościami kupionymi przez Polaków w razie zjednoczenia wyspy — a wraz z nim możliwego powrotu wysiedlonych po 1974 roku Greków i odzyskania przez nich choćby części dawnych gruntów na północy — przekonuje, że „nie ma już powrotu do zjednoczenia Cypru”. — Jedyną możliwością jest ewentualne utworzenie dwóch odrębnych państw i poddanie tego po głosowanie w referendum. Nie da się wrócić do sytuacji sprzed ponad pół wieku. Co nie znaczy, że Cypr Północny nie jest atrakcyjnym miejscem dla inwestorów — mówi.

Podzielona wyspa

Cypr jest podzielony od 52 lat. Zielona linia dzieli Nikozję na dwie części — grecką i turecką — od 1964 r. Cypryjczycy z greckiej części nie nazywają jej granicą, tylko strefą buforową, gdyż formalnie nie uznają podziału kraju. Według władz w Nikozji zajmująca 36 proc. powierzchni wyspy północna część Cypru pozostaje od ponad pół wieku pod turecką okupacją.

Cypr żyje z turystyki, ale greccy Cypryjczycy nie lubią, gdy turyści przekraczają „granicę” na „przejściu granicznym” na ulicy Ledra między grecką Nikozją (Lefkozją jak mawiają Cypryjczycy) a Lefkoşą czyli Nikozją turecką. Uważają, że w ten sposób zagraniczni goście de facto uznają samozwańcze państwo — przechodząc kontrolę graniczną, podają paszport straży granicznej Tureckiej Republiki Cypru Północnego, a jej funkcjonariusze skanują go i odnotowują to w swych rejestrach wjazdowych.

Turecka Republika Cypru Północnego powstała w 1983 r., 9 lat po gwałtownym podziale Republiki Cypru. Poza „matką” Turcją nie uznaje jej żadne państwo na świecie. Z zewnątrz przypomina normalne państwo — ma własny rząd, budżet, wybory, partie polityczne i parlament — ale pozostaje politycznie, gospodarczo i finansowo uzależniona od Ankary. „Sprawa Cypru jest fundamentalna dla tożsamości politycznej Republiki Tureckiej” — pisze w jednej z analiz dla OSW Adam Michalski, zajmujący się wyspą ekspert Ośrodka. „Obrona Turków i tureckiego dziedzictwa wpisuje się w mit założycielski Republiki, na który składa się m.in. osadzone w historii przekonanie o stałym zagrożeniu dla podmiotowości i integralności państwa ze strony Zachodu, ze szczególnym uwzględnieniem >>rewizjonizmu’ greckiego<< — czytamy.

Turcja nie tylko broni status quo, ale wspiera swą republikę cypryjską hojnymi dotacjami (450 mln dolarów w 2025 r.) i atrakcyjnymi kredytami, idącymi w dziesiątki milionów dolarów rocznie. Bez finansowej kroplówki parapaństwo popadłoby w poważne tarapaty, bo turystyka jest de facto jedyną gałęzią jego gospodarki.

Na Cyprze Północnym płaci się w lirach tureckich, prawo wzorowane jest na tureckim. Na rejestracjach samochodów nie ma nazwy państwa. Z kontynentu pochodzi większość towarów przemysłowych a nawet woda pitna. 75 milionów metrów sześciennych wody dostarczanych jest co roku liczącym prawie 100 km długości podwodnym rurociągiem z rzeki Dragon w tureckiej prowincji Mersin do Geçitköy na Cyprze Północnym. Turcy zbudowali ten rurociąg kosztem 550 dolarów a cały projekt nazwali symbolicznie „Woda pokoju”. Tureckości tej części Wyspy Afrodyty pilnuje 40 żołnierzy tureckich, których bazy rozsiane są na całym terytorium Cypru Północnego. Uzbrojone po zęby patrole wojskowe jeżdżą też po ulicach Lefkoşy.

Turcja dba o to, by jej przyczółek na Cyprze się nie wyludniał. Szacuje się, że od 1974 r. na północną część wyspy wyemigrowało od 50 do 100 tys. Turków z kontynentu. Wśród nich był Mehmet, sześćdziesięcioparoletni właściciel kawiarenki w hali targowej znajdującej się niedaleko monumentalnego meczetu Selima w Lefkoşy. Przyjechał tu 35 lat temu, jego dzieci robią karierę w Rotterdamie, a on sam nie ma złudzeń co do przyszłości wyspy.

— Pewnie, że chciałbym aby Cypr się zjednoczył, ale przestałem w to wierzyć. Grecy nie są wcale zainteresowani zjednoczeniem, chcieliby zabrać nam wszystko — mówi, odwołując się do pamiętnego referendum z 2004 r. dotyczącego zjednoczenia wyspy po wejściu Cypru do Unii Europejskiej.

Uprawnionych do głosowania było wówczas 623 801 mieszkańców wyspy — 480 165 Greków z Południa i 143 636 Turków z Północy. Plan zjednoczeniowy zakładający zakładał utworzenie luźnej federacji dwóch współpracujących ze sobą państw członkowskich wynegocjował ONZ pod przywództwem sekretarza generalnego Kofiego Annana. Choć był sprawiedliwy i korzystny dla obu stron, 75 proc. Greków powiedziało „ochi” czyli nie. W oddzielnym referendum za przyjęciem planu Ananna opowiedziało się 65 proc. cypryjskich Turków. W 2004 r. do Unii Europejskiej wszedł cały Cypr, wraz z terytorium zajmowanym przez Turcję, tyle że prawo europejskie obowiązuje tylko w Republice Cypru. Kolejne negocjacje zjednoczeniowe, prowadzone pod egidą ONZ, zakończyły się fiaskiem w 2017 r. Od tego czasu Cypr bywa nazywany „cmentarzyskiem dyplomatów”.

Zielona Linia

Podział Cypru jest niemal namacalny w stolicy. Na terenie strefy buforowej w Nikozji —formalnie kontrolowanej przez UNIFICYP czyli najdłuższą w historii misję rozjemczą ONZ — znajdują się tzw. „obszary użytku cywilnego”.

W tej części miasta toczy się z pozoru normalne życie. W nieremontowanych od dawna domach mieszkają ludzie, głównie imigranci zarobkowi z Azji. W zaniedbanych uliczkach działają nieliczne sklepy, hotele i restauracje. Kafejki dla turystów urządzono przy zaułkach zamkniętych ulicznymi barykadami z wypełnionych piaskiem beczek. Zwiedzający Nikozję lubią wypić kawę z widokiem na zwoje drutu kolczastego albo zrobić selfie z zasiekami i budkami strażniczymi w tle (po tureckiej stronie za takie zdjęcie można pójść do aresztu).

Kiedy chodziłem po uliczkach strefy buforowej, miałem wrażenie, że okupacja stała się tu jedną z atrakcji turystycznych. Jedna z restauracji w pobliżu Zielonej Linii otoczona jest wysokim płotem z wojskowym drutem kolczastym. Nocą ostre jak żyletki zwoje podświetlane są niczym ozdoby świąteczne.

Część Nikozji przylegająca do Zielonej Linii wygląda jak miasto-widmo. Wiele lokalnych biznesów zamknięto na cztery spusty, bo nie były w stanie się utrzymać. Samochodów jest tu niewiele, to głównie stare, często zdezelowane modele. Po opustoszałych ulicach chodzą stada bezpańskich kotów. W kafejkach dla miejscowych przesiadują tylko ludzie starsi. Wiele domów z czasów kolonialnych (od 1878 do 1960 r. Cypr był najpierw protektoratem, a potem kolonią brytyjską) wystawionych jest na sprzedaż.

Zabytkowe domy mają zabite deskami okna i drzwi, a wiele kamienic wymaga gruntownego remontu. Starsi mieszkańcy stopniowo odchodzą, młodsi wyprowadzili się na południe, gdzie widzą większe szanse na rozwój. Mimo atrakcyjnych cen nieruchomości ta część miasta nie przyciąga ani lokalnych inwestorów, ani — tym bardziej — zagranicznego kapitału.

Costas, którego spotykam przy jednej z kamienic z żółtego piaskowca, tłumaczy, że przyczyną wyludniania się strefy buforowej Nikozji jest brak wiary w ponowne zjednoczenie wyspy. — Nie wiadomo, co się stanie i jak długo potrwa jeszcze ten stan zawieszenia — mówi. — Kto chciałby mieszkać w takim ponurym miejscu?

W tureckiej części Nikozji też są domy i lokale użytkowe na sprzedaż, ale infrastruktura turystyczna jest nieco lepiej rozwinięta niż po greckiej stronie. Kawa jest tu tańsza niż w Lefkozji, kawiarenki bardziej kolorowe, więcej jest galerii ze sztuką użytkową i sklepików z antykami. Z placyku koło jednego z meczetów odjeżdżają lokalne busiki (dolmuş) do miasta-widma Famagusty. Kurs kosztuje 180–220 lir tureckich, czyli równowartość 3–5 euro. Dużo bardziej komfortowe prywatne taksówki z klimatyzacją są kilkanaście razy droższe, korzystają z nich głównie bogatsi turyści z Wielkiej Brytanii, dawnego dawnego właściciela Cypru.

Cypryjskie Saint-Tropez

Przed podziałem Cypru Famagusta (tur. Gazimağusa) uchodziła za najbogatsze i najpiękniejsze miasto wyspy. Nazywano ją „cypryjskim Saint-Tropez”. W latach 60. i 70. XX wieku miasto tętniło życiem niemal przez cały rok. W Warosi (gr. Warosia, tur. Maraş) — nadmorskiej, kurortowej dzielnicy Famagusty — wakacje spędzały elity z Europy i USA, w tym gwiazdy filmowe, takie jak Elizabeth Taylor czy Brigitte Bardot.

Po nieudanym puczu z inspiracji ateńskiej junty czarnych pułkowników, która rządziła wówczas Grecją, tureccy komandosi wylądowali na północnym Cyprze i otoczyli m.in. Famagustę. Grecy z Warosi, obawiając się rzezi, w popłochu opuścili miasto, zostawiając większość swojego dobytku. Warosia stała się symbolem fiaska idei zjednoczenia wyspy.

O tym przełomowym momencie w historii miasta pisze zajmująca się Grecją i Turcją blogerka Anna Paczkowska. „Famagusta została zdobyta, a Varosha otoczona płotem i zasiekami, zamknięta dla świata. Przez ponad 40 lat nikt nie mógł tam wejść. Miasto zamarło w czasie. Samochody zarosły chwastami, budynki zaczęły się rozpadać, a natura powoli odzyskiwała to, co ludzie jej odebrali. Dziś powiedzielibyśmy, że to idealny plan dla filmu o apokalipsie i końcu ludzkości. Była to też symboliczna rana nie tylko dla Greków Cypryjczyków, którzy utracili domy, ale i dla całej wyspy. Varosha stała się ikoną straconej nadziei, niekończącego się konfliktu i politycznej bezsilności.” — czytamy na blogu biura turystycznego Grecos.

Warosię przez lata można było oglądać wyłącznie od strony morza. Po jej częściowym otwarciu dla ruchu turystycznego stała się jedną z największych atrakcji Tureckiej Republiki Cypru Północnego. W ciągu ostatnich czterech lat miasto‑widmo odwiedziło 1,8 mln turystów.

Tuż obok Warosi-widma rozwija się Gazimağusa. W tureckiej Famaguście działa blisko 150 hoteli i kompleksów wypoczynkowych z apartamentami do wynajęcie. W tej okolicy realizowane są też nowe inwestycje, które reklamowane są w polskim internecie i na facebookowej grupie Polacy na Cyprze Północnym, która liczy 1,8 tys. obserwujących. Za jej pomocą skontaktowałem się z Julią i Swietłaną, Ukrainkami które wyszły za mąż za Cypryjczyków i zajmują się pośrednictwem w wynajmie wakacyjnym i sprzedaży nieruchomości

Na milion procent to bezpieczne

Swietłana i Julia aktywnie reklamują się na facebookowej grupie. Przekonują mnie, że w inwestycjach w tej części wyspy nie ma żadnego ryzyka. — Nieruchomości, które sprzedajemy, są bezpieczną inwestycją, deweloperzy mają legalne akty własności ziemi. Jeśli cokolwiek się stanie, to deweloperzy będą mieli problem, a nie właściciele apartamentów — mówi łamaną polszczyzną Swietłana. — Ludzie szukają bezpiecznego miejsca do inwestycji w nieruchomości poza UE, ale w miarę blisko Polski. W naszej ofercie są nieruchomości pod każdego klienta — także mniej zamożnego — przekonuje.

Kiedy pytam o potencjalne komplikacje w razie zjednoczenia wyspy, pośredniczka zapewnia bez wahania: — Na milion procent mogę powiedzieć, że nie będzie żadnych problemów. Wszystko jest zgodne z prawem Cypru Północnego.

Na pytanie o skalę zainteresowania odpowiada: — Rośnie od dwóch lat, ale nie mamy danych na temat tego ilu Polaków zainwestowało tu swoje pieniądze. Jeśli chodzi o nas, 60 proc. klientów to Polacy. Pracuję na Cyprze Północnym 4 lata, Polaków jest coraz więcej. Wszędzie gdzie nie pójdziesz słychać język polski. Nawet właściciele sklepów mówią kilka słów po polsku. O proszę, koło mnie odpoczywa panie z Polski. Jest ostatni dzień, jutro wyjeżdżają.

Ze spisu ludności sprzed kilku lat wynika, że na całej wyspie mieszka co najmniej 2,4 tys. Polaków, choć dane podatkowe sugerują, że może ich być kilka razy więcej — nawet do 8 tys. Polacy należą do pierwszej piątki narodowości kupujących najwięcej nieruchomości na Cyprze — obok Brytyjczyków, Greków, Rumunów i Niemców.

Z kolei według oficjalnych danych cypryjskiego MSW, w okresie od września 2024 do września 2025 roku Polacy kupili 89 nieruchomości w Pafos, 36 w Larnace, po 23 w Nikozji i Famaguście. Dane te są jednak fragmentaryczne.

Na rynku nieruchomości Tureckiej Republiki Cypru Północnego zawiera się rocznie 25–27 tys. różnych transakcji, z czego 14–16 tys. dotyczą apartamentów. Niezależny portal GIYNIK informuje, że w 2025 r. na sprzedaż wystawiono 26 830 mieszkań i apartamentów, a do 2028 r. oferta ma się powiększyć o kolejne 13 tys. lokali — w realizacji jest bowiem 44 dużych projektów deweloperskich.

W TRCP ceny za metr kwadratowy są tu 2-3 razy niższe niż w Republice Cypru. Średnia cena to 1500 euro za metr kwadratowy. Ceny podawane są jednak nie w euro czy dolarach, ale funtach brytyjskich. Kurs tureckiej liry nie jest stabilny a funt — to waluta dawnej potęgi kolonialnej. Plusy? — Podobnie jak w Egipcie czy w Dubaju tu sezon nigdy się nie kończy. W Bułgarii czy Turcji zimą robi się chłodno, ale tu jest ciepło przez cały rok, choć nie ma jakiś ekstremalnych upałów — mówi Julia.

Moje rozmówczynie próbują namówić mnie, abym kupił apartament. — Mamy świetną ofertę, bardzo okazyjny projekt. 600 metrów od morza, blisko centrum, w pobliżu są różne sklepy. 45-metrową kawalerkę z dużym balkonem w apartamentowcu z basenami i siłownią mogę zaoferować za 125 tys. funtów. Sama kupiłam tu w celach inwestycyjnych dwie nieruchomości. Mam najlepsze ceny na Cyprze — zachwalają.

Z moich rozmów na Cyprze wynika, że prywatnych inwestorów przyciągają nie tylko ceny, ale i rozwiązania prawne. Przy ubieganiu się o prawo do pobytu w TRCP nie obowiązuje wymóg minimalnej inwestycji (w Turcji trzeba zainwestować co najmniej 200 tys. euro). Procedury są proste a po pięciu latach można aplikować o stały pobyt. Podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) wynosi od 10 proc., ale w przypadku niektórych spółek międzynarodowych może być śmiesznie niski — 1 proc. Podatek dochodowy od osób fizycznych wynosi od 10 do 37 proc. w zależności od dochodu.

Przez kilka dni po naszej pierwszej rozmowie Julia i Swietłana zarzucają mnie ofertami kupna apartamentów w İskele — dostaję na WhatsAppie cenniki, plany lokali, prospekty deweloperskie, filmiki przedstawiające baseny, plażę itd. W końcu Swietlana zaprasza mnie na rekonesans. „Chciałabym zaproponować Panu indywidualny, 3-dniowy tour nieruchomości na Cyprze Północnym. Nasza firma pokrywa 3-dniowy pobyt w apartamencie oraz transfer z lotniska w Larnace na Cypr Północny. Wybór nieruchomości na odległość jest bardzo trudny — zdjęcia i filmy nie oddają w pełni widoku, lokalizacji, atmosfery miejsca ani samego kompleksu. Warto zobaczyć wszystko na żywo: wejść do apartamentów, porównać lokalizacje, poznać deweloperów oraz zobaczyć, jak wygląda codzienne życie na wyspie, klimat i bezpieczeństwo. Przy okazji będzie Pan miał możliwość lepiej poznać sam Cypr i różne regiony wyspy. Serdecznie zapraszamy w dogodnym dla Pana terminie. Warto wcześniej sprawdzić bilety lotnicze — im bliżej sierpnia, tym trudniej znaleźć dobre ceny. Być może teraz jest jeszcze dobry moment, aby kupić je z wyprzedzeniem.” — pisze.

Radzi, bym ze sobą dozwoloną sumę gotówki na zaliczkę (zgodnie z prawem unijnym kwoty poniżej 10 tys. euro nie trzeba zgłaszać, wywożenie większych sum to przemyt). — Może pan zabrać ze sobą kolegę, który też weźmie gotówkę. Jak przyjedziecie, porozmawiamy, dogadamy szczegóły dotyczące rat. Szykuję trzydniowy tour dla państwa — mówi.

Somalilandu też nikt nie uznaje

Szymon Darznik, doradca i inwestor na rynku nieruchomości na Cyprze Północnym, przestrzega przed ofertami z Facebooka: „Polacy często bezkrytycznie wierzą w ogłoszenia na Facebooku, tymczasem inwestowanie na Cyprze Północnym to nie jest hop siup. Jesteśmy od tego, by sprowadzić na ziemię i wytłumaczyć jak funkcjonuje ten rynek. Nie jestem pośrednikiem, tylko doradcą. Tłumaczę, jakie są przepisy, jak wyglądają możliwości inwestycyjne i ryzyka. Mam dobre rozeznanie w tutejszym rynku, mieszkam na Cyprze, znam Cypryjczyków. Nikomu nie wciskam apartamentów, współpracuję z cypryjskimi deweloperami, ale ich nie reklamuję.”

Darznik tłumaczy, że podstawą jest ustawa o nabywaniu nieruchomości dla obcokrajowców: „Możemy kupić każdy budynek, ale to czy nabędziemy pełne prawo własności do gruntu zależeć będzie od tego w jakiej odległości znajduje się on od baz wojskowych czy innych punktów newralgicznych dla obronności Cypru Północnego”.

Przypominam, że żadne państwo poza Turcją nie uznało TRCP, ale Darznik to bagatelizuje mówiąc, że w podobnej sytuacji jest Somaliland i Tajwan, co nie przeszkadza zagranicznym firmom w inwestowaniu tam swych pieniędzy. Problem w tym, że Polacy nie kupują apartamentów w Somalilandzie podczas gdy na Cyprze Północnym sprzedażą nieruchomości zajmują się tysiące pośredników.

Zapytany o ciemną stronę TRCP, która uchodzi za jedno z europejskich centrów prania brudnych pieniędzy i przerzutu narkotyków, Darznik odpowiada, że „Hiszpania też jest głównym punktem przerzutu narkotyków, a przez porty w Rotterdam i Antwerpia dociera do Europy kokaina.” — Skupiam się na doradzaniu Polakom i Polonii z USA i innych krajów. To ludzie, którzy chcą zainwestować pieniądze blisko UE, ale systemowo i podatkowo poza Europą. Dla jednego to szara strefa, dla drugiego — okazja. Ci, którzy kupują nieruchomości w TRCP wiedzą, że bez względu na to czy dojdzie do zjednoczenia czy nie, dla turystów Cypr będzie jedną wyspą. Słońce świeci wszędzie tak samo, po obu stronach są kurorty, odpoczywać można w jednej części a zwiedzać obie — dodaje.

Polacy w areszcie?

Będąc w Nikozji, usłyszałem od dwóch obywatelach Polski, którzy w greckiej części Cypru trafili do aresztu za pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości w TRCP. Poprosiłem o komentarz w tej sprawie polski MSZ, ale biuro prasowe resortu nabrało wody w usta: „Z uwagi na interes prawny osób zainteresowanych, MSZ nie komentuje indywidualnych spraw dot. aresztowanych obywateli polskich.”

Nieoficjalnie udało mi się potwierdzić, że chodzi o dwie kobiety, z których jedna miała również obywatelstwo niemieckie. Darznik zarzeka się, że nie słyszał o aresztowanych Polkach. — Przepis stosowany na Cyprze Południowym, jest przepisem wewnętrznym, który godzi też w prawa człowieka. Nie można ograniczać swobody zakupowej i własnościowej poprzez wprowadzenie ustaw. Z tego co wiem zatrzymane i to dosłownie na 24 godziny zostały tylko dwie osoby — Węgierka i Niemka. Przewoziły niedozwoloną kwotę gotówki. Mieszkają u siebie, ale przyjeżdżają na Cypr i prowadzą tu interesy — komentuje.

Wykładnia MSZ w tej sprawie jest jednak bardzo jasna: „Zakup nieruchomości w tzw. Tureckiej Republice Cypru Północnego jest obarczony bardzo dużym ryzykiem prawnym, w tym ryzykiem odpowiedzialności karnej. Własność licznych nieruchomości na terenach okupowanych jest kwestionowana, a władze Republiki Cypryjskiej stoją na stanowisku, że prawowitymi właścicielami pozostają osoby wysiedlone w wyniku konfliktu w 1974 r. Zgodnie z kodeksem karnym Republiki Cypryjskiej zakup, sprzedaż lub inne rozporządzanie nieruchomościami bez zgody prawowitego właściciela jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 7. Uregulowanie kwestii własności nieruchomości w tzw. TRCP jest również przedmiotem toczących się od lat negocjacji w sprawie tzw. problemu cypryjskiego. Potencjalni nabywcy nieruchomości muszą liczyć się z ryzykiem uregulowania tych kwestii w sposób dla nich niekorzystny. W przypadku szczegółowych pytań dot. statusu danej nieruchomości sugerujemy bezpośredni kontakt z właściwą placówką dyplomatyczną Cypru. Dla osób zamieszkałych w Polsce będzie to Ambasada Republiki Cypryjskiej w Warszawie.”

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wie, ilu obywateli Polski kupiło drugie domy czy apartamenty na Cyprze Tureckim: „Ambasada RP nie dysponuje statystykami dot. zakupu nieruchomości w tzw.Tureckiej Republice Cypru Północnego (TRCP) przez obywateli polskich, ponieważ miejscowa administracja nie publikuje takich informacji. Nie jest również możliwe oficjalne wystąpienie w tej sprawie, ponieważ Polska nie uznaje tzw. TRCP i nie utrzymuje z nią stosunków dyplomatycznych.”

Co ambasada RP i MSZ robią, by Polacy nie podejmowali tego typu ryzyka? „Placówka i MSZ ostrzegają przed zakupem nieruchomości w tzw. TRCP w Informacjach dla podróżujących: https://www.gov.pl/web/cypr/informacje-dla-podrozujacych. Ponadto, pracownicy Ambasady przestrzegają potencjalnych polskich inwestorów przed angażowaniem się w ww. transakcje.”

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

„Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

„Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

Kto naprawdę płaci za tłumy turystów? Mieszkańcy mają dość

Kto naprawdę płaci za tłumy turystów? Mieszkańcy mają dość

Agnieszka zakochała się w K-dramach. „Już 200 obejrzałam”

Agnieszka zakochała się w K-dramach. „Już 200 obejrzałam”

Kaczyński liczy się z jej zdaniem.  Co naprawdę łączy Martę Kaczyńską z PiS?

Kaczyński liczy się z jej zdaniem. Co naprawdę łączy Martę Kaczyńską z PiS?

Co uruchamia w nas stary lęk? Czasem wystarczy drobny bodziec

Co uruchamia w nas stary lęk? Czasem wystarczy drobny bodziec

„Mam 32 lata i nie jestem za mądry”. Jacek wie, że jego sposób jazdy na hulajnodze zagraża innym

„Mam 32 lata i nie jestem za mądry”. Jacek wie, że jego sposób jazdy na hulajnodze zagraża innym

Domy za 1 euro? „To zazwyczaj ruiny. Remont zająłby nam lata!”

Domy za 1 euro? „To zazwyczaj ruiny. Remont zająłby nam lata!”

Bezdomność po amerykańsku. Celeste pracowała na dwa etaty, a i tak została bez dachu nad głową

Bezdomność po amerykańsku. Celeste pracowała na dwa etaty, a i tak została bez dachu nad głową

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

Doktor z TikToka: wiele razy zostałem oszukany przez polityków

9 czerwca, 2026
Ziobro uderza w Żurka. Były minister mówi o „publicznej kompromitacji” i naciskach na sądy – Wprost

Ziobro uderza w Żurka. Były minister mówi o „publicznej kompromitacji” i naciskach na sądy – Wprost

9 czerwca, 2026
Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu – Biznes Wprost

Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu – Biznes Wprost

9 czerwca, 2026
Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde

Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde

9 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Mistrzostwa Świata w USA. Nieoficjalne porozumienie Trumpa i FIFA ws. migrantów

Mistrzostwa Świata w USA. Nieoficjalne porozumienie Trumpa i FIFA ws. migrantów

9 czerwca, 2026
Wybór sędziego TK. Komisja sejmowa zdecydowała

Wybór sędziego TK. Komisja sejmowa zdecydowała

9 czerwca, 2026
„Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

„Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

9 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.