Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie

Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie

15 marca, 2026
Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

15 marca, 2026
Marwice. Tragiczny wypadek na DW119, dwie osoby nie żyją

Marwice. Tragiczny wypadek na DW119, dwie osoby nie żyją

15 marca, 2026
Iran. Ali Chamenei nie chciał, by syn został przywódcą. Ustalenia wywiadu USA

Iran. Ali Chamenei nie chciał, by syn został przywódcą. Ustalenia wywiadu USA

15 marca, 2026
Polska ma za mało fasoli. A jest zdrowsza niż mięso

Polska ma za mało fasoli. A jest zdrowsza niż mięso

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Banany już raz zniknęły. Cały świat opiera się na jednej odmianie
  • Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach
  • Marwice. Tragiczny wypadek na DW119, dwie osoby nie żyją
  • Iran. Ali Chamenei nie chciał, by syn został przywódcą. Ustalenia wywiadu USA
  • Polska ma za mało fasoli. A jest zdrowsza niż mięso
  • Media w Iranie ogłosiły, że Netanjahu nie żyje. Jest odpowiedź Izraela
  • „Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu
  • Znów trzeba ratować płazy. Polacy ruszyli na pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”
Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”
Aktualności

Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości18 marca, 2025

Rosja zgodzi się zawrzeć „pokój” z Ukrainą pod jednym warunkiem: terytoria okupowane przez Moskwę staną się częścią Federacji Rosyjskiej.

Poniekąd takie warunki zakończenia trwającej już trzy lata wojny między Moskwą a Kijowem proponuje także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. O fakcie tym wiemy z medialnych przecieków. Jeśli wierzyć szczątkowym informacjom prasowym, prezydent USA – który sam namaścił się mediatorem w konflikcie rosyjsko-ukraińskim – proponuje, by Krym przeszedł na stałe pod rosyjskie panowanie. W Waszyngtonie ma być rozważane wezwanie ONZ do uznania półwyspu za część Rosji.

— Nie ma zgody na oddanie Moskwie okupowanych terytoriów – odpowiada Trumpowi Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. Wydawałoby się, że tak odmienne postawy Putina i Zełenskiego uniemożliwiają nie tylko zawarcie rozejmu, ale jakiekolwiek rozmowy. Faktem jest jednak, że Trump wyartykułował to, o czym półgębkiem od dawna mówiono na politycznych salonach Europy i USA: otóż bez cesji terytorialnych dokonanych na rzecz Rosji pokój nad Dnieprem jest niemożliwy. Nieokrzesany prezydent Ameryki nie pierwszy raz czyni to, czego nie wypada uczynić „cywilizowanym” politykom na Zachodzie. Mówi, jak sprawy się mają.

Więcej!

Sytuacja jest jednak absurdalna. Trump kreśli bowiem warunki pokoju w Ukrainie, jakby nie wypowiadał się na temat obcej ziemi, ale mówił o swoim własnym kraju.

Już wcześniej dawało się słyszeć – czy to z ust zagranicznych analityków, czy polityków – że Krym de facto nie jest „do końca ukraiński”. Zwolennicy tej tezy powoływali się na gest, który wykonał Nikita Chruszczow. Chruszczow, jako pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a przede wszystkim rodowity Ukrainiec, przekazał Półwysep Ukrainie. Datę wybrał symboliczną: 19 luty 1954 r. (rocznica Ugody Perejasławskiej, na mocy której ukraińskie ziemie zostały oddane pod władzę cara).

Chruszczowowi nawet nie śniło się, że Związek Radziecki upadnie i „Krym oderwie się od macierzy”, czyli naprawdę stanie się ukraiński. Ale tak się stało. W 1991 r. Ukraina uzyskała niepodległość, w jej granicach znajdowały się wówczas Krym, Zagłębie Donieckie, ziemia ługańska. Ukraińscy politycy (na czele z Leonidem Krawczukiem, pierwszym prezydentem niepodległej Ukrainy) chcieli dla swojego kraju jednej rzeczy: nienaruszalności granic. Nieczęsto wspomina się, że kraj nad Dnieprem posiadał wówczas trzeci co do wielkości arsenał nuklearny na świecie i zgodził się go oddać w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. W 2014 r. owe gwarancje złamała Rosja.

Dziś o pokoju pomiędzy Ukrainą i Rosją mówi się coraz częściej, ponieważ sytuacja na froncie wydaje się patowa. I Kijów i Moskwa są wycieńczone wojną. Pozbawiona wsparcia USA Ukraina niedługo może zostać przyparta do muru. Rosji również kurczą się rezerwy pozwalające walczyć (naród wykrwawia się na froncie, na rynku pracy brakuje ludzi, społeczeństwo biednieje, sankcje paraliżują wiele gałęzi gospodarki).

Jednak prof. Władimir Inoziemcew, politolog i ekonomista przewiduje, że Moskwa jest w stanie jeszcze długo angażować się w konflikt. – To mogą być nawet trzy, cztery lata – mówi. Sankcje nałożone na rosyjską gospodarkę przez Europę i USA są nieszczelne, do ich omijania służą choćby kraje Azji Centralnej. Pieniądze oferowane rekrutom wciąż są pokuśne. Znajdują się ochotnicy gotowi zaciągnąć się na front. Pokaźne (choć już mniejsze niż kilkanaście miesięcy temu) sumy otrzymują rodziny w ramach rekompensaty za śmierć bliskich na polu walki. Ciężko wyobrazić sobie antywojenne manifestacje nad Wołgą. Putin uczynił z Rosji państwo na poły totalitarne. Zażegnania konfliktu chciałaby udręczona konfliktem Ukraina. W słowie „pokój” na początku tekstu jednak celowo użyłam cudzysłowu, ponieważ ciężko jest dać wiarę, że konflikt w Ukrainie – nawet po przyłączeniu Krymu do Rosji – wygaśnie. Moskwa się nie zaspokoi, będzie chciała więcej.

Krym nasz

Wojska rosyjskie wkroczyły na Krym zimą 2014 r. Półwysep zajęły bez jednego wystrzału. Zachodni specjaliści wojskowi uznali ten fakt za hańbę ukraińskiej armii: oddała ona własną ziemię bez walki. Mało tego, nie zadbała nawet o zniszczenie infrastruktury wojennej, choćby zatopienie okrętów stacjonujących na Morzu Czarnym. Pogrążona w korupcji i de facto nieposiadająca własnej armii oraz nowoczesnego uzbrojenia Ukraina nie była dziesięć lat temu gotowa do walki.

W Kijowie tłumaczono, że za wszelką cenę należy zdusić konflikt w zarodku. To się nie udało. Konflikt się rozlewał, zielone ludziki – czyli regularne wojska rosyjskie wspierane przez separatystów – pojawiły się na doniecczyźnie i ługańszczyźnie, później chersońszczyźnie. Zaczęła się regularna wojna.

Należy jednak podkreślić, że zaprowadzenie rosyjskiej okupacji na Krymie, we wschodniej i południowej Ukrainie nie udałoby się, gdyby Moskwa nie przygotowywała się do tego posunięcia przez szereg lat. Ideą przyświecającą Putinowi było zamienienie terytoriów wschodniej Ukrainy w rosyjską ziemię. W tym celu rosyjskie państwo używało nie tylko brutalnej siły, ale i soft power.

To smutna konstatacja, ale po upadku Związku Radzieckiego Ukraina zrobiła niewiele, by Donbas czuł, że do niej należy, natomiast Rosja mocno się starała, by uważał się za część ruskiego miru. Moskwa zakładała kanapowe prorosyjskie partie, które czekału w uśpieniu, by wyjść z cienia. Powstawały młodzieżowe stowarzyszenia maszerujące pod flagami z dwugłowym orłem i otwarcie głoszące prorosyjskie hasła. Wspierano język rosyjski, a posługiwanie się ukraińskim nazywano „siłową ukrainizacją”, „przejawem ukraińskiego separatyzmu”. Separatyzm (ale rosyjski) podgrzewany był na każdym kroku.

W 2014 r. to właśnie separatyści wspierani przez rosyjskie wojska rozpoczęli krwawą rozprawę z proukraińskimi aktywistami. Na ich celowniku znaleźli się politycy wyznający „opcję ukraińską”, działacze społeczni, trzeci sektor, a nawet pisarze tworzący w rodzimym języku. Z doniecczyzny i ługańszczyzny zaczął się masowy exodus ukraińskich obywateli sprzeciwiających się rosyjskiej okupacji. Uciekali w obawie o własne życie. Ci, którzy nie zdążyli (bądź nie chcieli) uciekać byli przez rosyjskie wojska torturowani, znaleźli się w obozach filtracyjnych.

Na okupowanych terytoriach rozpanoszyli się separatyści, sytuacja ta trwa do dziś. W rosyjskich mediach publikowane są reportaże na temat czekających na zasiedlenie wschodnio-ukraińskich ziem. I choć Moskwie nie udało się ich podbić, stara się stworzyć wrażenie, że nie tylko w pełni kontroluje sytuację, ale także prowadzi tam szczodrą politykę socjalną.

Mur

Części Ukraińców trudno wyobrazić sobie oddanie jakichkolwiek ziem Rosji, nawet Krymu. Walkę o ich utrzymanie okupiono morzem krwi. Inni cesje terytorialne traktowaliby jako zdradę. Gotowi są bić się do ostatniego tchnienia Trudno im nawet wspominać o pokoju pomiędzy Moskwą i Kijowem po rzezi dokonanej przez rosyjskie wojska w Buczy, Mariupolu, Irpieniu.

Serhij Żadan, wybitny ukraiński pisarz powiedział mi kiedyś: — Chciałbym, aby od Rosji oddzielał nas gruby betonowy mur. Abyśmy nie byli zmuszeni nawet w tamtą stronę spoglądać. Część ukraińskiego społeczeństwa reprezentuje jednak zgoła inne myślenie.

Już wiele lat przed rosyjską inwazją ukraińscy intelektualiści mówili, by „oddać Donbas Rosji”. Ich słowa były prowokacją, ale uzasadniając je, powoływali się na fakty. Twierdzili, że bliżej im do Rosji niż do Ukrainy; że Donbas przynosi krajowi nad Dnieprem mierne korzyści. I w Rosji większość społeczeństwa nie dopuszcza do siebie myśli o oddaniu okupowanych ziem. Uważają je za swoje — ich przyłączenie zapisane zostało przecież w konstytucji. Co gorsza nawet duża część rosyjskiej opozycji uważa, że Krym jest po prostu „nasz”. Po aneksji półwyspu dane było mi obserwować „krymnaszyzm” w Moskwie, Petersburgu i w prowincjonalnych miastach.

W tym oddolnym wybuchu euforii wynikającej z powodu przyłączenia cudzych ziem było coś niezwykle groźnego. Dopiero wówczas udało mi się poczuć, czym jest opisywany na kartach literatury rosyjski imperializm i pragnienie poszerzania swojego kraju nawet za cenę skrajnej biedy czy śmierci najbliższych na froncie.

Trump, flirtując z Putinem i jego urzędnikami, wie, że musi uderzyć właśnie w imperialne struny. Hasło „Krym wasz” jest tym, co w Moskwie chcą usłyszeć. Faktem jest jednak, że oddanie Rosji choć części ukraińskich ziem będzie zaproszeniem do podtrzymywania wojny. Zawsze będzie można przecież powołać się na „uciskaną rosyjskojęzyczną ludność, której należy bronić”. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się konflikt zamrożony, który tlić się będzie latami, póki na scenie politycznej w Rosji nie nastąpi przesilenie.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Była wybitną rzeźbiarką, ale jej życie znaczyły tragedie. Talent doceniono wiele lat po śmierci

Była wybitną rzeźbiarką, ale jej życie znaczyły tragedie. Talent doceniono wiele lat po śmierci

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Cztery scenariusze wojny z Iranem. Tylko jeden z nich zakłada pełne zwycięstwo USA

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Autorzy „Jolki” chcieli uszlachetnić disco polo. „Okazało się, że Podlasie ma to gdzieś”

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Śmierć Elżbiety Pendereckiej zmieniła wszystko. Wielki festiwal znalazł się na zakręcie

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Wojna z Iranem to oznaka upadku potęgi USA? „Ameryka zaczęła wojnę nieprzygotowana”

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Była symbolem sukcesów II RP. Ale jej budowa budziła zaciekły opór

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Sierakowski: Putin agentem USA? Przejrzyjmy tylko jego dokonania

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

Francja. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen o krok od celu w wyborach

15 marca, 2026
Marwice. Tragiczny wypadek na DW119, dwie osoby nie żyją

Marwice. Tragiczny wypadek na DW119, dwie osoby nie żyją

15 marca, 2026
Iran. Ali Chamenei nie chciał, by syn został przywódcą. Ustalenia wywiadu USA

Iran. Ali Chamenei nie chciał, by syn został przywódcą. Ustalenia wywiadu USA

15 marca, 2026
Polska ma za mało fasoli. A jest zdrowsza niż mięso

Polska ma za mało fasoli. A jest zdrowsza niż mięso

15 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Media w Iranie ogłosiły, że Netanjahu nie żyje. Jest odpowiedź Izraela

Media w Iranie ogłosiły, że Netanjahu nie żyje. Jest odpowiedź Izraela

15 marca, 2026
„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

15 marca, 2026
Znów trzeba ratować płazy. Polacy ruszyli na pomoc

Znów trzeba ratować płazy. Polacy ruszyli na pomoc

15 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.