Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
L4 z datą wsteczną utrudnia pracę firm. Pracodawcy nie kryją złości – Biznes Wprost

L4 z datą wsteczną utrudnia pracę firm. Pracodawcy nie kryją złości – Biznes Wprost

17 lutego, 2026
Skąd rośliny wiedzą, że zima się skończyła? Mają niezwykły dar

Skąd rośliny wiedzą, że zima się skończyła? Mają niezwykły dar

17 lutego, 2026
Rozmowy USA z Iranem. Donald Trump zwiększa presję militarną

Rozmowy USA z Iranem. Donald Trump zwiększa presję militarną

17 lutego, 2026
Granica polsko-białoruska. Wojsko informuje o nocnej akcji. Wykryto balony

Granica polsko-białoruska. Wojsko informuje o nocnej akcji. Wykryto balony

17 lutego, 2026
„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

17 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • L4 z datą wsteczną utrudnia pracę firm. Pracodawcy nie kryją złości – Biznes Wprost
  • Skąd rośliny wiedzą, że zima się skończyła? Mają niezwykły dar
  • Rozmowy USA z Iranem. Donald Trump zwiększa presję militarną
  • Granica polsko-białoruska. Wojsko informuje o nocnej akcji. Wykryto balony
  • „Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera
  • Maciej Maciusiak postawił na swoim. Trener skoczków wytrzymał ogromną presję
  • Wydatki nielimitowane w uldze rehabilitacyjnej. 3 mln seniorów ma do niej pełne prawo – Biznes Wprost
  • Wojna na Ukrainie. Nocny atak na rosyjską rafinerię. Zakład w płomieniach
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”
Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”
Aktualności

Czy Ukraina powinna oddać Krym? „Trump powiedział głośno to, czego mówić nie wypada”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości18 marca, 2025

Rosja zgodzi się zawrzeć „pokój” z Ukrainą pod jednym warunkiem: terytoria okupowane przez Moskwę staną się częścią Federacji Rosyjskiej.

Poniekąd takie warunki zakończenia trwającej już trzy lata wojny między Moskwą a Kijowem proponuje także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. O fakcie tym wiemy z medialnych przecieków. Jeśli wierzyć szczątkowym informacjom prasowym, prezydent USA – który sam namaścił się mediatorem w konflikcie rosyjsko-ukraińskim – proponuje, by Krym przeszedł na stałe pod rosyjskie panowanie. W Waszyngtonie ma być rozważane wezwanie ONZ do uznania półwyspu za część Rosji.

— Nie ma zgody na oddanie Moskwie okupowanych terytoriów – odpowiada Trumpowi Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. Wydawałoby się, że tak odmienne postawy Putina i Zełenskiego uniemożliwiają nie tylko zawarcie rozejmu, ale jakiekolwiek rozmowy. Faktem jest jednak, że Trump wyartykułował to, o czym półgębkiem od dawna mówiono na politycznych salonach Europy i USA: otóż bez cesji terytorialnych dokonanych na rzecz Rosji pokój nad Dnieprem jest niemożliwy. Nieokrzesany prezydent Ameryki nie pierwszy raz czyni to, czego nie wypada uczynić „cywilizowanym” politykom na Zachodzie. Mówi, jak sprawy się mają.

Więcej!

Sytuacja jest jednak absurdalna. Trump kreśli bowiem warunki pokoju w Ukrainie, jakby nie wypowiadał się na temat obcej ziemi, ale mówił o swoim własnym kraju.

Już wcześniej dawało się słyszeć – czy to z ust zagranicznych analityków, czy polityków – że Krym de facto nie jest „do końca ukraiński”. Zwolennicy tej tezy powoływali się na gest, który wykonał Nikita Chruszczow. Chruszczow, jako pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a przede wszystkim rodowity Ukrainiec, przekazał Półwysep Ukrainie. Datę wybrał symboliczną: 19 luty 1954 r. (rocznica Ugody Perejasławskiej, na mocy której ukraińskie ziemie zostały oddane pod władzę cara).

Chruszczowowi nawet nie śniło się, że Związek Radziecki upadnie i „Krym oderwie się od macierzy”, czyli naprawdę stanie się ukraiński. Ale tak się stało. W 1991 r. Ukraina uzyskała niepodległość, w jej granicach znajdowały się wówczas Krym, Zagłębie Donieckie, ziemia ługańska. Ukraińscy politycy (na czele z Leonidem Krawczukiem, pierwszym prezydentem niepodległej Ukrainy) chcieli dla swojego kraju jednej rzeczy: nienaruszalności granic. Nieczęsto wspomina się, że kraj nad Dnieprem posiadał wówczas trzeci co do wielkości arsenał nuklearny na świecie i zgodził się go oddać w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. W 2014 r. owe gwarancje złamała Rosja.

Dziś o pokoju pomiędzy Ukrainą i Rosją mówi się coraz częściej, ponieważ sytuacja na froncie wydaje się patowa. I Kijów i Moskwa są wycieńczone wojną. Pozbawiona wsparcia USA Ukraina niedługo może zostać przyparta do muru. Rosji również kurczą się rezerwy pozwalające walczyć (naród wykrwawia się na froncie, na rynku pracy brakuje ludzi, społeczeństwo biednieje, sankcje paraliżują wiele gałęzi gospodarki).

Jednak prof. Władimir Inoziemcew, politolog i ekonomista przewiduje, że Moskwa jest w stanie jeszcze długo angażować się w konflikt. – To mogą być nawet trzy, cztery lata – mówi. Sankcje nałożone na rosyjską gospodarkę przez Europę i USA są nieszczelne, do ich omijania służą choćby kraje Azji Centralnej. Pieniądze oferowane rekrutom wciąż są pokuśne. Znajdują się ochotnicy gotowi zaciągnąć się na front. Pokaźne (choć już mniejsze niż kilkanaście miesięcy temu) sumy otrzymują rodziny w ramach rekompensaty za śmierć bliskich na polu walki. Ciężko wyobrazić sobie antywojenne manifestacje nad Wołgą. Putin uczynił z Rosji państwo na poły totalitarne. Zażegnania konfliktu chciałaby udręczona konfliktem Ukraina. W słowie „pokój” na początku tekstu jednak celowo użyłam cudzysłowu, ponieważ ciężko jest dać wiarę, że konflikt w Ukrainie – nawet po przyłączeniu Krymu do Rosji – wygaśnie. Moskwa się nie zaspokoi, będzie chciała więcej.

Krym nasz

Wojska rosyjskie wkroczyły na Krym zimą 2014 r. Półwysep zajęły bez jednego wystrzału. Zachodni specjaliści wojskowi uznali ten fakt za hańbę ukraińskiej armii: oddała ona własną ziemię bez walki. Mało tego, nie zadbała nawet o zniszczenie infrastruktury wojennej, choćby zatopienie okrętów stacjonujących na Morzu Czarnym. Pogrążona w korupcji i de facto nieposiadająca własnej armii oraz nowoczesnego uzbrojenia Ukraina nie była dziesięć lat temu gotowa do walki.

W Kijowie tłumaczono, że za wszelką cenę należy zdusić konflikt w zarodku. To się nie udało. Konflikt się rozlewał, zielone ludziki – czyli regularne wojska rosyjskie wspierane przez separatystów – pojawiły się na doniecczyźnie i ługańszczyźnie, później chersońszczyźnie. Zaczęła się regularna wojna.

Należy jednak podkreślić, że zaprowadzenie rosyjskiej okupacji na Krymie, we wschodniej i południowej Ukrainie nie udałoby się, gdyby Moskwa nie przygotowywała się do tego posunięcia przez szereg lat. Ideą przyświecającą Putinowi było zamienienie terytoriów wschodniej Ukrainy w rosyjską ziemię. W tym celu rosyjskie państwo używało nie tylko brutalnej siły, ale i soft power.

To smutna konstatacja, ale po upadku Związku Radzieckiego Ukraina zrobiła niewiele, by Donbas czuł, że do niej należy, natomiast Rosja mocno się starała, by uważał się za część ruskiego miru. Moskwa zakładała kanapowe prorosyjskie partie, które czekału w uśpieniu, by wyjść z cienia. Powstawały młodzieżowe stowarzyszenia maszerujące pod flagami z dwugłowym orłem i otwarcie głoszące prorosyjskie hasła. Wspierano język rosyjski, a posługiwanie się ukraińskim nazywano „siłową ukrainizacją”, „przejawem ukraińskiego separatyzmu”. Separatyzm (ale rosyjski) podgrzewany był na każdym kroku.

W 2014 r. to właśnie separatyści wspierani przez rosyjskie wojska rozpoczęli krwawą rozprawę z proukraińskimi aktywistami. Na ich celowniku znaleźli się politycy wyznający „opcję ukraińską”, działacze społeczni, trzeci sektor, a nawet pisarze tworzący w rodzimym języku. Z doniecczyzny i ługańszczyzny zaczął się masowy exodus ukraińskich obywateli sprzeciwiających się rosyjskiej okupacji. Uciekali w obawie o własne życie. Ci, którzy nie zdążyli (bądź nie chcieli) uciekać byli przez rosyjskie wojska torturowani, znaleźli się w obozach filtracyjnych.

Na okupowanych terytoriach rozpanoszyli się separatyści, sytuacja ta trwa do dziś. W rosyjskich mediach publikowane są reportaże na temat czekających na zasiedlenie wschodnio-ukraińskich ziem. I choć Moskwie nie udało się ich podbić, stara się stworzyć wrażenie, że nie tylko w pełni kontroluje sytuację, ale także prowadzi tam szczodrą politykę socjalną.

Mur

Części Ukraińców trudno wyobrazić sobie oddanie jakichkolwiek ziem Rosji, nawet Krymu. Walkę o ich utrzymanie okupiono morzem krwi. Inni cesje terytorialne traktowaliby jako zdradę. Gotowi są bić się do ostatniego tchnienia Trudno im nawet wspominać o pokoju pomiędzy Moskwą i Kijowem po rzezi dokonanej przez rosyjskie wojska w Buczy, Mariupolu, Irpieniu.

Serhij Żadan, wybitny ukraiński pisarz powiedział mi kiedyś: — Chciałbym, aby od Rosji oddzielał nas gruby betonowy mur. Abyśmy nie byli zmuszeni nawet w tamtą stronę spoglądać. Część ukraińskiego społeczeństwa reprezentuje jednak zgoła inne myślenie.

Już wiele lat przed rosyjską inwazją ukraińscy intelektualiści mówili, by „oddać Donbas Rosji”. Ich słowa były prowokacją, ale uzasadniając je, powoływali się na fakty. Twierdzili, że bliżej im do Rosji niż do Ukrainy; że Donbas przynosi krajowi nad Dnieprem mierne korzyści. I w Rosji większość społeczeństwa nie dopuszcza do siebie myśli o oddaniu okupowanych ziem. Uważają je za swoje — ich przyłączenie zapisane zostało przecież w konstytucji. Co gorsza nawet duża część rosyjskiej opozycji uważa, że Krym jest po prostu „nasz”. Po aneksji półwyspu dane było mi obserwować „krymnaszyzm” w Moskwie, Petersburgu i w prowincjonalnych miastach.

W tym oddolnym wybuchu euforii wynikającej z powodu przyłączenia cudzych ziem było coś niezwykle groźnego. Dopiero wówczas udało mi się poczuć, czym jest opisywany na kartach literatury rosyjski imperializm i pragnienie poszerzania swojego kraju nawet za cenę skrajnej biedy czy śmierci najbliższych na froncie.

Trump, flirtując z Putinem i jego urzędnikami, wie, że musi uderzyć właśnie w imperialne struny. Hasło „Krym wasz” jest tym, co w Moskwie chcą usłyszeć. Faktem jest jednak, że oddanie Rosji choć części ukraińskich ziem będzie zaproszeniem do podtrzymywania wojny. Zawsze będzie można przecież powołać się na „uciskaną rosyjskojęzyczną ludność, której należy bronić”. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się konflikt zamrożony, który tlić się będzie latami, póki na scenie politycznej w Rosji nie nastąpi przesilenie.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

Pokolenie przegrywów. „Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi tylko, jeśli odniesiemy sukces”

Pokolenie przegrywów. „Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi tylko, jeśli odniesiemy sukces”

Polityczne szczęście PiS się wyczerpało? „Sławomir Mentzen wszedł do mateczników”

Polityczne szczęście PiS się wyczerpało? „Sławomir Mentzen wszedł do mateczników”

Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”

Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”

Majmurek: to pokazało, jak słabnie pozycja Jarosława Kaczyńskiego na prawicy [OPINIA]

Majmurek: to pokazało, jak słabnie pozycja Jarosława Kaczyńskiego na prawicy [OPINIA]

Jeszcze w ubiegłym tygodniu Pełczyńska-Nałęcz miała szansę. Teraz Tusk już tylko spokojnie się przygląda

Jeszcze w ubiegłym tygodniu Pełczyńska-Nałęcz miała szansę. Teraz Tusk już tylko spokojnie się przygląda

Fotopułapki. Tych modeli możecie użyć jako niezawodny, domowy monitoring

Fotopułapki. Tych modeli możecie użyć jako niezawodny, domowy monitoring

Zarobki absolwentów szkół wyższych w Polsce

Zarobki absolwentów szkół wyższych w Polsce

Kiedy była w ciąży, ktoś zagroził, że kopnie ją w brzuch. Chłopięcy rasizm przybiera na sile

Kiedy była w ciąży, ktoś zagroził, że kopnie ją w brzuch. Chłopięcy rasizm przybiera na sile

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Skąd rośliny wiedzą, że zima się skończyła? Mają niezwykły dar

Skąd rośliny wiedzą, że zima się skończyła? Mają niezwykły dar

17 lutego, 2026
Rozmowy USA z Iranem. Donald Trump zwiększa presję militarną

Rozmowy USA z Iranem. Donald Trump zwiększa presję militarną

17 lutego, 2026
Granica polsko-białoruska. Wojsko informuje o nocnej akcji. Wykryto balony

Granica polsko-białoruska. Wojsko informuje o nocnej akcji. Wykryto balony

17 lutego, 2026
„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

„Najpierw zderzak, a potem świeżak”. W PiS krążą teorie o kandydacie na nowego premiera

17 lutego, 2026

Najnowsze Wiadomości

Maciej Maciusiak postawił na swoim. Trener skoczków wytrzymał ogromną presję

Maciej Maciusiak postawił na swoim. Trener skoczków wytrzymał ogromną presję

17 lutego, 2026
Wydatki nielimitowane w uldze rehabilitacyjnej. 3 mln seniorów ma do niej pełne prawo – Biznes Wprost

Wydatki nielimitowane w uldze rehabilitacyjnej. 3 mln seniorów ma do niej pełne prawo – Biznes Wprost

17 lutego, 2026
Wojna na Ukrainie. Nocny atak na rosyjską rafinerię. Zakład w płomieniach

Wojna na Ukrainie. Nocny atak na rosyjską rafinerię. Zakład w płomieniach

17 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.