Dominika Długosz i Kamil Dziubka omawiają w „Stanie Wyjątkowym” niedawny spór wewnątrz Konfederacji. Zgadzają się, że partii nie grozi rozłam. — Ja uważam, że Krzysztof Bosak jest niezwykle racjonalnym politykiem. i dlatego między innymi ten układ się nie rozpadnie, ponieważ Krzysztof Bosak ma traumy z dzieciństwa. Traumą z dzieciństwa Krzysztofa Bosaka jest to, co Jarosław Kaczyński zrobił z Ligą Polskich Rodzin – uważa Długosz.
Wystąpienia Sławomira Mentzena dotyczące generała Wiesława Kukuły — szefa Sztabu Generalnego — wywołały polityczną burzę, także wewnątrz Konfederacji. — Ten człowiek jest nienormalny. On nie ma kompetencji, żeby być kapralem. On nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził — mówił o gen. Kukule lider Konfederacji.
Oskarżał generała o brak rozumienia realiów współczesnej wojny i gospodarowania zasobami. — Ten człowiek wprost mówi, że on by strzelał rakietami za 100 milionów złotych do tych dronów ze sklejki wysyłanych tutaj zza wschodniej granicy. (…) To jest niepoważne. Ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o ekonomii wojny, nie ma zielonego pojęcia o ograniczoności zasobów — wyliczał Mentzen. Dopytywany później, czy nie żałuje swoich słów, odpowiedział wprost, że żałuje jedynie, że nie wypowiedział się „ostrzej i wcześniej”.
Mentzen doczekał się szybkiej odpowiedzi od swojego partyjnego kolegi Krzysztofa Bosaka, który bronił gen. Kukuły we wpisie na X.
x.com
— Bosak się odciął ewidentnie od tej wypowiedzi. Wszyscy mówią, że to jest taki spór personalny pomiędzy Menzenem a Bosakiem. Zresztą to jest tajemnica Poliszynela, że tam między nimi chemii nie ma — stwierdza Dziubka. Zaraz jednak dodaje, że jego zdaniem „spór jest głębszy” i „mamy tu do czynienia ze zderzeniem dwóch wizji państwa.
Według Dziubki Menzen „podszedł do tematu jak biznesmen”, skupiając się na kosztach i stratach. Podejście Bosaka było zupełnie inne — w swoim wpisie chwalił gen. Kukułę za „wyrażenie troski o życie każdego obywatela”.
Czy takie różnice światopoglądowe mogą doprowadzić do rozłamu w Konfederacji? Zdaniem prowadzących „Stan Wyjątkowy”, na razie się na to nie zanosi. — Oni wiedzą, że ten sojusz jest dobry dla wszystkich — podkreśla Dziubka. — I chroni ich przed Kaczyńskim — dopowiada Dominika Długosz.
— Oni dzięki temu mają koło 15 proc.. Specjalnie nie rosną, ale też specjalnie nie tracą i poparcie dla nich jest dość stałe — mówi Dziubka. Dodaje jednak, że „te dwie połówki pomarańczy tak nie do końca przystają są do siebie”. — Tam jest bardzo dużo sprzeczności wewnętrznych, ale jakoś to się po prostu wyborczo dodaje — ocenia.
— Mentzen to kiedyś bardzo precyzyjnie wyliczył, że tam, gdzie jemu brakuje w okręgach wyborczych, tam Ruch Narodowy nadrabia i oni się idealnie uzupełniają — przyznaje Długosz.
Mentzen nie rozumie polityki?
— Mentzen zachowuje się czasami, jakby kompletnie nie rozumiał polityki, jakby kompletnie nie rozumiał, że naprawdę na ścianie wschodniej każdemu wyborcy jest serdecznie obojętne, ile kosztuje rakieta, którą zestrzelono drona, który mu nie spadł na dom. Każdy wyborca powie, że to nie ma dla niego znaczenia, jeśli ta rakieta poprawiła jego bezpieczeństwo. Mentzen tego w ogóle nie wziął pod uwagę, wyliczając to wyłącznie przy pomocy szkiełka i oka. A Bosak to rozumie znacznie lepiej — zauważa Długosz.
— Ja bym tu jeszcze zwrócił uwagę na jedną rzecz. Tutaj mamy do czynienia z precedensem, dlatego że Mentzen jako lider partii, która jest obecna w Sejmie, zaatakował tak bardzo personalnie pierwszego wojskowego — dorzuca Dziubka. Wskazuje, że „o ile politycy między sobą mogą się kłócić, jak polityka obronna ma wyglądać, ile mamy wydawać na to pieniędzy, jakie mamy robić zakupy”, to „atakowanie konkretnego żołnierza to jest przekroczenie pewnej granicy”.
— Dlatego też właśnie Karol Nawrocki wrzucił na IG zdjęcie z generałem Kukułą, podpisując je „pierwszy Żołnierz RP”. Oczywiście mógł napisać troszkę bardziej zdecydowanie, ale też Nawrocki nie jest w superkomfortowej sytuacji, bo długo się wydawało, że on z Mentzenem trzyma jakiś sojusz. Z tego, co słyszę, te relacje nie są takie super — zdradza.
Trauma Bosaka
Długosz podsuwa kolejny argument za tym, że Konfederacja raczej nie rozpadnie się przez sprawę gen. Kukuły: — Ja uważam, że Krzysztof Bosak jest niezwykle racjonalnym politykiem. i dlatego między innymi ten układ się nie rozpadnie, ponieważ Krzysztof Bosak ma traumy z dzieciństwa. Traumą z dzieciństwa Krzysztofa Bosaka jest to, co Jarosław Kaczyński zrobił z Ligą Polskich Rodzin.
— On doskonale pamięta, co się wydarzyło z Ligą Polskich Rodzin. On doskonale pamięta, jak Jarosław Kaczyński ich najpierw rozebrał, potem pożarł. I on nie pozwoli, żeby to się wydarzyło po raz drugi, bo on doskonale wie, jak to się kończy — ciągnie.
—Bosak to pamięta, wie, jak się kończą układy z Kaczyńskim. Wie, że jest silniejszy idąc z Mentzenem i że będą mogli realnie stawiać warunki Kaczyńskiemu. Bo koalicja [z PiS] po prostu zostanie wymuszona w pewnym momencie przez układ sił w następnym parlamencie. I on wie, że jak się rozstanie z Mentzenem, to już się skazuje na pożarcie. I dlatego oni pójdą razem. Chociaż tam chemii nie ma — podsumowuje dziennikarka.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie oraz znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.
Poniżej lista wszystkich dotychczasowych odcinków podcastu: