— Myślę, że sprawa zmierza ku końcowi — powiedział Władimir Putin, odpowiadając dziennikarzom na pytanie o trwającą już ponad cztery lata wojnę w Ukrainie. To zaskakująca deklaracja ze strony prezydenta Rosji, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że padła krótko po wyraźnie skromniejszych niż w poprzednich latach obchodach Dnia Zwycięstwa.
Słowa te padły w momencie, w którym wynegocjowane przez USA tymczasowe zawieszenie broni zbliżało się do wygaśnięcia, a Moskwa i Kijów wzajemnie oskarżały się o łamanie zasad 72-godzinnej przerwy w walkach. Obydwie strony konfliktu pozostają jednak daleko od porozumienia w kwestii suwerenności Donbasu oraz trwałego układu gwarantującego bezpieczeństwo Ukrainy w przyszłości. Putin musi obecnie kalkulować, co ma szansę przetrwać, a co powinien wymusić lub sprzedać.
Pytanie więc brzmi: jak dalej potoczy się wojna w Ukrainie? Oto pięć możliwych scenariuszy.
1. Rozejm bez pokoju
Najbardziej prawdopodobnym „pokojem” byłby rozejm. Takie porozumienie odroczyłoby trudne pytania — o terytorium, sankcje, gwarancje bezpieczeństwa i odbudowę — ponieważ obecne działania dyplomatyczne zamiast zbliżyć cele dwóch stron, wyraźniej niż kiedykolwiek ujawniły ich sprzeczność. Precedens koreański z 1953 r. ustanowił linię demarkacyjną i czterokilometrową strefę zdemilitaryzowaną, pozostawiając półwysep podzielonym. Podobny układ mógłby powstać też w Ukrainie.
Diabeł tkwi w szczegółach. Jak ostrzega think tank Institute for the Study of War (ISW), „zawieszenia broni bez wyraźnych mechanizmów egzekwowania, wiarygodnego monitoringu i określonych procedur rozwiązywania sporów najpewniej nie przetrwają”.
Ten scenariusz na pierwszym miejscu stawiałby ratowanie życia, a dopiero potem rozstrzygałby kwestię suwerenności. Dlatego może być on zarówno najbardziej humanitarną opcją krótkoterminową, jak i najtrwalszą formą niestabilności, na co wskazuje ostatni spór o zawieszenie broni. Taka sytuacja nie rozwiązałaby jednak podstawowego problemu, niosąc poważne ryzyko odnowienia konfliktu w przyszłości.
2. Wieczna wojna
Możliwe jest również, że wojna będzie toczyć się dalej, jako niekończąca się, wyczerpująca rozgrywka. Nawet dotychczasowe zawieszenia broni od początku wojny nie powstrzymywały trwających walk. To scenariusz nie tyle zamrożenia, co dynamicznych zmian — walki nie ustaną, choć ich natężenie będzie się zmieniać.
Do prowadzenia wiecznej wojny niezbędne byłoby, przynajmniej w najbliższym czasie, ciągłe wsparcie zewnętrzne dla obu stron. USA i Europa wspierają Ukrainę, a Chiny, Korea Północna i Iran Rosję.
Ukraina prowadziłaby walkę z wykorzystaniem dronów, lokalnych kontrataków, śmiałych operacji specjalnych i głębokich uderzeń, a Kijów coraz częściej stosowałby własnej produkcji drony dalekiego zasięgu i pociski do ataków na cele w Rosji, rozwijając swój potencjał. Odpowiedzią Rosji byłoby brutalne wyniszczenie, intensywne bombardowania miast z powietrza, presja na infrastrukturę oraz założenie, że polityka Zachodu wyczerpie się szybciej niż rosyjska mobilizacja (od 2024 roku USA nie przyjęły żadnej nowej ustawy o pomocy dla Ukrainy).
W tym scenariuszu każde tymczasowe zawieszenie staje się elementem negocjacji, a każdy pakiet wsparcia przedmiotem politycznej walki.
3. Zwycięstwo Rosji
Rosja nie musi zdobyć Kijowa, by osiągnąć zwycięstwo — wystarczy, że postawi Ukrainę przed odpowiednim wyborem. Kreml kontroluje dziś niemal jedną piątą terytorium Ukrainy i pokazuje gotowość do dalszych walk, mimo ogromnych kosztów ludzkich i finansowych.
W rosyjskim rozumieniu sukces oznaczałby rozejm na warunkach Moskwy: ograniczenie przyszłych zdolności militarnych Ukrainy, odsunięte w czasie i niekonkretne gwarancje bezpieczeństwa oraz milczącą akceptację Zachodu — nie tylko w Waszyngtonie, lecz także w Brukseli — dla utraty okupowanych terytoriów. Trwałość tej pozycji wzmacniają sojusznicy Rosji: Chiny dostarczają komponenty podwójnego zastosowania, podtrzymując rosyjski przemysł zbrojeniowy, a Korea Północna zaopatruje Moskwę w amunicję, sprzęt i żołnierzy.
Rosyjska słabość jest dla Kremla realnym problemem. Dochody ze sprzedaży ropy i gazu spadły w wyniku zaostrzonych sankcji i słabszego popytu, choć ostatnio zostały częściowo podreperowane przez wojnę z Iranem. Jednak nawet jeśli wymuszone zwycięstwo Putina byłoby brudne, kosztowne i strategicznie wątpliwe, prezydent Rosji może próbować sprzedać je jako sukces — zwłaszcza w momencie, gdy upływ czasu, zmiany polityczne i wewnętrzne priorytety coraz wyraźniej osłabiają zachodnie wsparcie dla Ukrainy.
Putin wciąż może zdołać wywalczyć to ponure i kosztowne zwycięstwo, choć jest to dalekie od tego, co wyobrażał sobie w 2022 r.
4. Ukraińskie odrodzenie strategiczne
Najlepszym scenariuszem dla Ukrainy jest strategiczne odrodzenie: zamiast efektownego marszu na Krym, wojna, której Rosja nie zdoła wygrać dzięki nieprzełamywalnej obronie.
Kijów z pewnością poprawił swoje możliwości bojowe po trudnej zimie, a do kraju docierają kolejne dostawy kluczowego wsparcia. Jak poinformował ukraiński minister obrony, Niemcy pomogły dostarczyć „bezprecedensowy pakiet” rakiet obrony powietrznej i rozpoczęły finansowanie ukraińskich dronów uderzeniowych średniego i dalekiego zasięgu.
Ponadto, według ukraińskiego resortu obrony, w kwietniu udało się przeprowadzić głębokie uderzenia na co najmniej 14 rosyjskich rafinerii i terminali oraz na cele wojskowo-przemysłowe i obiekty marynarki wojennej. Jak wskazuje think tank Carnegie, asymetryczna strategia Ukrainy na morzu sprawiła, że rosyjska Flota Czarnomorska jest praktycznie bezużyteczna do kluczowych zadań.
Kluczowa pozostaje kwestia liczby żołnierzy, a ukraińskie ministerstwo obrony zapowiedziało reformy dotyczące czasu służby i zmiany w systemie wynagrodzeń, po to by zwiększyć nabór i morale. Utrzymanie Rosji w stanie impasu samo w sobie oznaczałoby zwycięstwo Ukrainy i byłoby dowodem słuszności dążenia do coraz większej samowystarczalności w kluczowych obszarach obronności, takich jak technologia dronów czy produkcja pocisków dalekiego zasięgu.
Ten scenariusz daje Ukraińcom przewagę. Nawet jeśli Rosja nie przyzna tego otwarcie, może być to jeden z najważniejszych czynników skłaniających Kreml do zakończenia wojny poprzez negocjacje i zawarcie rzeczywistego kompromisu, który położy jej kres raz na zawsze.
5. Eskalacja na linii Rosja-NATO
Najgroźniejszym scenariuszem jest eskalacja w „szarej strefie” — Rosja uderza w sojuszników Ukrainy, a konflikt przekształca się w kryzys całego NATO.
NATO definiuje zagrożenia hybrydowe jako połączenie narzędzi wojskowych i niemilitarnych, takich jak dezinformacja, cyberataki, presja ekonomiczna, nieregularne grupy i wojsko. Unia Europejska zdążyła już zarzucić Rosji wieloletnie kampanie hybrydowe obejmujące cyberataki, sabotaż, zakłócanie infrastruktury krytycznej, fizyczne ataki i manipulację informacjami. Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego informuje o rosnącym profesjonalizmie rosyjskich siatek dywersyjnych, a od początku inwazji zachodni urzędnicy powiązali ponad 150 incydentów z Moskwą. To dlatego obecnie dyplomacja i taktyka odstraszania się przenikają. Jak stwierdził prezydent Finlandii Alexander Stubb, „czas zacząć rozmawiać z Rosją”.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas odpowiedziała jednak, że Europa musi najpierw ustalić, o czym chce rozmawiać.
Pociski, drony, komórki sabotażowe czy cyberataki mogą stać się punktem przejścia od utajonego konfliktu w cieniu do otwartej konfrontacji, a NATO podkreśla, że tempo, skala i intensywność zagrożeń hybrydowych wzrosły. Co gorsza, Putin może sprawdzić determinację NATO poprzez bezpośredni atak na sojusznika — taki, któremu Kreml mógłby wiarygodnie zaprzeczyć, wykorzystując siły pośrednie lub uzasadnić jako formę odwetu. Odpowiedź słaba lub taka, która nie zostałaby poparta przez Donalda Trumpa podważyłaby NATO i postawiła sens istnienia sojuszu pod znakiem zapytania. Byłoby to również ryzykowne dla samego Putina, ponieważ Rosja nie dorównuje sojuszowi pod względem siły militarnej czy możliwości.
Początek końca?
Słowa Putina o „zbliżaniu się końca” należy traktować jako wstęp do negocjacji o definicję zakończenia. Prezydent Rosji połączył je bowiem z deklaracją walki o osiągnięcie rosyjskich celów wojennych.
Waszyngton i Europa powinny oceniać kolejne etapy poprzez pryzmat egzekwowania ustaleń, przewagi negocjacyjnej i kontroli nad eskalacją, ponieważ — jak podkreśla ISW — pauza bez wiarygodnych mechanizmów może stać się kolejnym polem bitwy. Rozejm może okazać się aktem miłosierdzia, zamrożona wojna czymś śmiertelnie niebezpiecznym, ukraińskie odrodzenie realnym scenariuszem, a kryzys NATO pojawić się znienacka. Największy sprawdzian dotyczy tego, czy Zachód zdoła stworzyć warunki, w których ponowna rosyjska presja będzie dla Moskwy droższa niż powstrzymywanie się od niej.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.





