MŚP śmielej inwestują, lecz nadal uważnie kontrolują koszty codziennego prowadzenia biznesu. Od banków oczekują dziś nie tylko dostępu do finansowania, ale również przejrzystych warunków i prostych usług, które nie wymagają comiesięcznego pilnowania opłat.
- W 2025 roku wartość nowych kredytów dla MŚP wzrosła o 17,2 proc. Szczególnie szybko rosło finansowanie inwestycyjne, którego sprzedaż zwiększyła się o 34,4 proc.
- Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8 proc. wszystkich firm w Polsce. W wielu z nich właściciel sam zarządza finansami, dlatego coraz większego znaczenia nabierają przewidywalne koszty i proste warunki usług bankowych.
- Odpowiedzią na te oczekiwania są konta firmowe, które nie uzależniają podstawowej darmowości od miesięcznych wpływów czy aktywności kartą.
- BIZnest Konto można otworzyć całkowicie online, a oferta jest dostępna dla JDG, spółek i fundacji. Klienci mogą również bezpłatnie wpłacać i wypłacać gotówkę BLIKIEM oraz korzystać z darmowych wypłat kartą w bankomatach Euronet.
Mikrofirmy nadają ton rynkowi
Skala sektora MŚP dobrze tłumaczy, dlaczego jego oczekiwania mają tak duży wpływ na kierunek rozwoju usług finansowych. Według raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w 2024 roku działało w Polsce 2,37 mln aktywnych przedsiębiorstw niefinansowych. Było ich o 2,9 proc. więcej niż rok wcześniej i o 28,9 proc. więcej niż dekadę temu.
Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8 proc. wszystkich firm, a zdecydowaną większość tworzą mikroprzedsiębiorstwa. Wiele z nich to działalności jednoosobowe, w których właściciel sam podejmuje decyzje dotyczące finansów, bankowości i bieżących wydatków. To właśnie w tej grupie prostota usług oraz przewidywalność kosztów mają szczególne znaczenie.
Duża skala sektora nie oznacza przy tym stabilności każdego biznesu. Spośród firm, które rozpoczęły działalność w 2024 roku, pierwszy rok przetrwało 68,4 proc. Kontrola płynności i kosztów stałych pozostaje więc jednym z podstawowych warunków bezpieczeństwa, zwłaszcza na początku działalności.
MŚP wracają po pieniądze na rozwój
Ostrożność kosztowa nie oznacza, że przedsiębiorcy wycofali się z inwestycji. Według danych Biura Informacji Kredytowej wartość nowych kredytów udzielonych firmom w 2025 roku wyniosła 238,5 mld zł, czyli o 8,4 proc. więcej niż rok wcześniej. W segmencie MŚP wzrost był jeszcze szybszy: finansowanie zwiększyło się o 17,2 proc. i osiągnęło 64,7 mld zł.
Najmocniej rosła sprzedaż kredytów inwestycyjnych dla MŚP. Ich wartość sięgnęła 28,9 mld zł, co oznacza wzrost o 34,4 proc. rok do roku. Otrzymujemy więc rynkowy sygnał, który mówi, że przedsiębiorcy częściej decydowali się na modernizację, rozbudowę działalności lub zakup nowych środków trwałych.
W przypadku mikrofirm wzrost finansowania był bardziej umiarkowany, a większą rolę nadal odgrywały kredyty przeznaczone na bieżącą działalność. Ich wartość wyniosła 33 mld zł, wobec 17 mld zł kredytów inwestycyjnych. Dla najmniejszych przedsiębiorstw finansowanie bankowe często służy więc przede wszystkim utrzymaniu płynności, co tłumaczy ich rosnącą wrażliwość także na koszty podstawowych usług finansowych.
Foto: iStock
Rozwój i oszczędność nie są sprzecznością
Rosnąca wartość kredytów nie oznacza powrotu do swobodnego podejścia do wydatków. Przeciwnie, przedsiębiorstwa mogą zwiększać inwestycje i równocześnie dokładniej analizować koszty stałe.
To szczególnie widoczne w sektorze usług, w którym według PARP działa 58,5 proc. polskich MŚP. W wielu takich firmach trudniej osiągnąć przewagę skalą. Rentowność zależy od liczby zleceń, wykorzystania czasu pracy i utrzymania kosztów na poziomie odpowiadającym aktualnym przychodom.
Dlatego przedsiębiorcy coraz częściej oceniają usługę nie tylko przez wysokość pojedynczej opłaty. Liczą również czas potrzebny na jej obsługę oraz ryzyko pojawienia się kosztu, którego nie uwzględnili w budżecie.
W bankowości firmowej dotyczy to choćby ofert reklamowanych jako darmowe. Hasło „0 zł” może oznaczać brak opłaty bez dodatkowych wymagań, ale może też zależeć od miesięcznych wpływów albo określonej aktywności kartą. Różnica staje się istotna szczególnie dla działalności o nieregularnych przychodach. Freelancer lub niewielka firma usługowa nie zawsze osiąga identyczne obroty w każdym miesiącu, choć jej model biznesowy pozostaje zdrowy.
Konto firmowe także przechodzi test kosztów
Rachunek bankowy jest jednym z podstawowych narzędzi przedsiębiorcy. Przez konto przechodzą płatności od klientów oraz przelewy do kontrahentów. Za jego pośrednictwem firma reguluje też zobowiązania wobec ZUS i urzędu skarbowego. Przy wyborze konta warto zatem sprawdzić nie tylko miesięczną opłatę za jego prowadzenie. Znaczenie ma koszt karty, przelewów oraz operacji gotówkowych. Równie ważne są warunki zwalniające z opłat.
Jednym z produktów wpisujących się w kierunek upraszczania podstawowej obsługi jest BIZnest Konto oferowane przez Nest Bank. Klient nie musi spełniać żadnych warunków, a bank i tak nie nalicza opłaty za prowadzenie pierwszego konta, pierwszą kartę debetową, za wszystkie przelewy internetowe w kraju (Elixir), również do ZUS i US, a także europejskie przelewy SEPA. Nest Bank nie pobiera opłaty za wypłatę gotówki kartą w bankomatach Euronet oraz wpłatę w Euronet i Planet Cash oraz za wypłatę gotówki BLIKIEM we wszystkich bankomatach z tą funkcją.
Oferta banku obejmuje również narzędzia przydatne firmom działającym w różnych modelach, między innymi konto walutowe i kantor online, a także integrację konta bankowego z KSeF-em dzięki czemu opłacanie faktur szybkie i wygodne.
Foto: iStock
Cyfrowa obsługa staje się standardem
Koszt nie jest jedynym kryterium oceny banku. Dla przedsiębiorcy równie ważne jest to, czy podstawowe sprawy da się załatwić bez wizyty w placówce i przerywania pracy.
BIZnest Konto można otworzyć całkowicie online. Taka możliwość jest dostępna dla jednoosobowych działalności, a także dla spółek zarówno z jednoosobową jak i wieloosobową reprezentacją i fundacji. Sposób potwierdzenia danych zależy od formy prawnej podmiotu oraz sposobu jego reprezentacji. Klienci mogą skorzystać z wideorozmowy, a w wybranych przypadkach także z aplikacji mObywatel i przelewu z innego banku.
Znaczenie cyfrowej bankowości wykracza jednak poza sam proces otwierania rachunku. Konto firmowe staje się punktem dostępu do usług związanych z płatnościami i obsługą sprzedaży. W zależności od potrzeb przedsiębiorca może korzystać z terminala płatniczego, rozwiązania Nest POS, bramki płatniczej lub portalu obsługi faktur.
Nie każda mała firma potrzebuje wszystkich tych narzędzi od pierwszego dnia. Ważniejsza jest możliwość uruchamiania ich w momencie, gdy zmienia się skala albo sposób działania biznesu. Freelancer może początkowo potrzebować jedynie rachunku do rozliczeń, podczas gdy rozwijająca się firma handlowa będzie oczekiwać obsługi płatności i operacji walutowych.
Bank ma obsługiwać codzienność i umożliwiać rozwój
Dane BIK pokazują, że wraz ze wzrostem skali firmy rośnie również znaczenie finansowania bankowego. Relacja banku z przedsiębiorcą nie zaczyna się jednak dopiero w momencie złożenia wniosku kredytowego. Buduje się wcześniej, podczas codziennej obsługi płatności, rozliczeń i środków na rachunku.
Dla właściciela niewielkiej firmy podstawowe oczekiwania są dość klarowne. Konto powinno działać sprawnie, a jego koszty pozostawać przewidywalne. Gdy pojawia się potrzeba inwestycji lub zabezpieczenia płynności, bank powinien natomiast oferować finansowanie dopasowane do sytuacji przedsiębiorstwa.
W 2026 roku firmy nie oczekują więc od banków wyłącznie kolejnych funkcji. Coraz większe znaczenie ma przejrzystość warunków i możliwość korzystania z podstawowych usług bez comiesięcznego pilnowania opłat. Taka oferta nie rozwiąże wszystkich problemów biznesu, ale przynajmniej nie tworzy następnego.
Foto: iStock




