Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Warszawa. Trzej Rosjanie zatrzymani. Akcja ABW i policji na Woli

Warszawa. Trzej Rosjanie zatrzymani. Akcja ABW i policji na Woli

27 sierpnia, 2026
Prognoza pogody na czwartek. Po całym dniu spokoju nastąpi załamanie

Prognoza pogody na czwartek. Po całym dniu spokoju nastąpi załamanie

27 sierpnia, 2026
40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

27 sierpnia, 2026
800 plus dla dzieci z Ukrainy. Rodzice mają czas do 31 sierpnia – Biznes Wprost

800 plus dla dzieci z Ukrainy. Rodzice mają czas do 31 sierpnia – Biznes Wprost

27 sierpnia, 2026
Grecja. Samolot z turystami nie mógł wystartować. Pilot obstawał przy swoim

Grecja. Samolot z turystami nie mógł wystartować. Pilot obstawał przy swoim

27 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Warszawa. Trzej Rosjanie zatrzymani. Akcja ABW i policji na Woli
  • Prognoza pogody na czwartek. Po całym dniu spokoju nastąpi załamanie
  • 40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI
  • 800 plus dla dzieci z Ukrainy. Rodzice mają czas do 31 sierpnia – Biznes Wprost
  • Grecja. Samolot z turystami nie mógł wystartować. Pilot obstawał przy swoim
  • Maciej Berek w Trybunale Konstytucyjnym? Polacy zabrali głos, nowy sondaż
  • Młodzi boją się załatwiać sprawy. „Wypełnienie formularza to test dorosłości”
  • Rok szkolny 2026/27. W tej sieci zapłacisz najmniej za wyprawkę – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Turecko-izraelski problem Trumpa. Konsekwencje mogą być poważniejsze niż skutki wielomiesięcznej wojny z Iranem
Turecko-izraelski problem Trumpa. Konsekwencje mogą być poważniejsze niż skutki wielomiesięcznej wojny z Iranem
Aktualności

Turecko-izraelski problem Trumpa. Konsekwencje mogą być poważniejsze niż skutki wielomiesięcznej wojny z Iranem

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości27 sierpnia, 2026

„Dyktator” i „szaleniec” — strona izraelska nie przebiera w słowach, gdy okresla prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Bo i relacje między krajami są niezwykle napięte. — Nie chciałbym dawać fałszywego poczucia bezpieczeństwa — mówi „Newsweekowi” Ismail Numan Telci z Uniwersytetu Ibn Halduna w Stambule pytany o możliwy scenariusz militarny między dwoma sojusznikami USA.

Na marginesie trwającej od pół roku wojny Izraela i USA z Iranem rozgrywa się inny konflikt, który może okazać się dla Stanów Zjednoczonych jeszcze trudniejszy.

W zeszłym tygodniu spór między Izraelem a Turcją wszedł w nową fazę — izraelskie wojsko przeprowadziło atak na syryjską bazę lotniczą, którą zaledwie kilka godzin wcześniej odwiedziła turecka delegacja wojskowa. Tel Awiw oskarżył Damaszek o łamanie porozumień bezpieczeństwa poprzez zaproszenie Ankary do obecności wojskowej. Z kolei turecki rząd potępił izraelski atak jako naruszenie suwerenności Syrii. Wezwał do aresztowania izraelskiego premiera pod zarzutem ludobójstwa i innych zbrodni.

Trumpa twardy orzech do zgryzienia

Wraz z eskalacją wojny na słowa w piątek biuro Benjamina Netanjahu określiło prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana mianem „antysemickiego dyktatora” stojącego za „żałosną próbą zastraszenia przywódców i żołnierzy Izraela”. Biuro prasowe Erdogana szybko odpowiedziało, krytykując „małostkowe sztuczki polityczne” Netanjahu i jego próby „ukazania Turcji jako nowego zagrożenia”.

Napięcia nie wykazują oznak wygasania. W Izraelu zbliżają się gorące dla dla Netanjahu październikowe wybory. Na billboardzie pod Tel Awiwem twarz Erdogana widnieje obok wizerunków najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Modżtaby Chameneiego, burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego i sekretarza generalnego Hezbollahu szejka Naima Kassima z hasłem „Chcą, by Netanjahu przegrał. Nie pozwól im wygrać”.

Zdaniem niektórych analityków nie da się wykluczyć, że dojdzie do bezpośredniego starcia. Ismail Numan Telci, dyrektor Centrum Studiów nad Zatoką Perską i Polityką Globalną Uniwersytetu Ibn Halduna w Stambule, uważa, że bezpośrednia konfrontacja militarna między tymi dwoma sojusznikami USA nie jest na tym etapie „oczekiwanym scenariuszem”, choć „całkowite wykluczenie takiej możliwości byłoby przedwczesne”.

— Nie chciałbym dawać fałszywego poczucia bezpieczeństwa w tej kwestii — mówi Telci „Newsweekowi”. — Sytuacja w Syrii jest wyjątkowo trudna, brakuje marginesu na błędy, a wydarzenia są coraz bardziej determinowane przez kalendarze polityczne poszczególnych państw, co dodatkowo zwiększa nieprzewidywalność w już i tak niestabilnym otoczeniu. Ograniczone zaostrzenie sytuacji nie jest całkowicie wykluczone, zwłaszcza jeśli Izrael ponownie zdecyduje się przetestować determinację Turcji w okolicach bazy lotniczej.

Izrael kontra Turcja, czyli historia konfliktu

Relacje między oboma krajami nie zawsze były tak napięte. Turcja jako pierwszy kraj muzułmański uznała nowo powstałe państwo Izrael w marcu 1949 r., zaledwie kilka tygodni po zakończeniu pierwszej wojny arabsko-izraelskiej.

W okresie zimnej wojny stosunki ulegały wahaniom, ponieważ Ankara związała się z Zachodem, przystępując do NATO w 1952 r., ale jednocześnie deklarowała poparcie dla palestyńskich dążeń niepodległościowych. Gdy Erdogan doszedł do władzy w 2002 r., początkowo dążył do pozytywnych relacji z Izraelem. Jednak już w 2009 r. — po pierwszej dużej wojnie w Gazie, napiętej wymianie zdań między Erdoganem a ówczesnym prezydentem Izraela Szimonem Peresem w Davos i powrocie Netanjahu do władzy kilka miesięcy później — relacje zaczęły się zdecydowanie pogarszać.

Podejmowano liczne próby pojednania i normalizacji, ale wzajemne oskarżenia Erdogana i Netanjahu zdominowały dwustronne relacje. Najostrzejsza retoryka pojawiła się od początku obecnego kryzysu na Bliskim Wschodzie wywołanego atakiem Hamasu na Izrael w październiku 2023 r. i następującą po nim wojną w Gazie. Wielu izraelskich urzędników, jak konsul generalny w Nowym Jorku Ofir Akunis, obwinia Erdogana za przyjęcie wrogiego stanowiska. W niedawnym wywiadzie dla „Newsweeka” Akunis nazwał Erdogana „ekstremistą” i „szaleńcem”, odnosząc się do jego poparcia dla flotylli aktywistów próbujących przełamać blokadę Gazy i oskarżając go o wspieranie wrogów Izraela.

— Może pewnego dnia, w niedalekiej przyszłości wydarzy się coś także w Turcji — mówił wówczas Akunis. — I może wtedy my znajdziemy się w znacznie lepszej sytuacji, takiej jaka obowiązywała, zanim ten szaleniec zmienił nastawienie wobec Izraela i zaczął zachęcać do ataków terrorystycznych.

Przedstawiciele tureccy ostro krytykują kierunek, w którym podąża Izrael pod rządami Netanjahu. Dyrekcja ds. komunikacji prezydenta Turcji niedawno określiła oskarżenia izraelskiego premiera i jego współpracowników jako „kolejny dowód bezradności rządu, który usiłuje uniknąć odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości”.

Syria stanowi w tym sporze szczególnie wybuchowy punkt zapalny. Erdogan i Netanjahu byli przeciwnikami wieloletniego przywództwa pod rządami Baszara al-Asada, jednak człowiek, który obalił go w grudniu 2024 r. — były lider islamskich bojowników, a obecnie pragmatyczny prezydent Ahmad al-Sharaa — ściśle współpracuje z Turcją, jednocześnie doprowadzając do bezpośrednich interwencji Izraela. Co jeśli Tel Awiw będzie nadal atakował tureckie interesy w Syrii? — Turcja ma szerokie możliwości działania — od pogłębiania swojej obecności przy Damaszku po wzmocnienie własnej obrony przeciwlotniczej przy granicy syryjskiej — podkreśla Telci.

— Ankara dotychczas wybierała stanowczą retorykę zamiast odwetu na ziemi, co świadczy o powściągliwości, a nie słabości — tłumaczy ekspert. — To rozróżnienie często ginie w izraelskich komentarzach na ten temat.

Assaf Orion — były szef Dywizji Strategicznej Planowania Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela, a obecnie analityk w Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym — uznał obalenie Asada za „pozytywny rozwój sytuacji dla Izraela”, ponieważ odcięło ono kluczowy szlak łączący irańską koalicję Osi Oporu z liniami frontu w Izraelu.

— Jednak próżnię powstałą w Syrii coraz częściej wypełniają sunniccy aktorzy mający korzenie w ruchach dżihadystycznych. Są oni wspierani przez Turcję, której polityka wobec Izraela staje się coraz bardziej wroga — zauważa Orion. — W tym kontekście w ostatnich latach w Izraelu narodziło się przekonanie, że Syria wspierana przez Turcję może stanowić poważne wyzwanie dla izraelskiego bezpieczeństwa narodowego, a pod pewnymi względami nawet większe niż to, które stwarza Iran. Turcja to członek NATO, dysponuje dużą armią, znaczną gospodarką i przemysłem obronnym, ma głębokie powiązania z Zachodem i wyraźne ambicje rozszerzenia swojej obecności i wpływów w Syrii oraz Lewancie.

Turcja, Izrael i rola Trumpa

Erdogan nie jest jedynym światowym przywódcą, który poparł dojście do władzy al-Sharaa i jego zapowiedzi nowej przyszłości Syrii. Trump wielokrotnie przypisywał swojemu tureckiemu odpowiednikowi zasługi za przygotowanie gruntu pod reset stosunków między Waszyngtonem a Damaszkiem, który coraz wyraźniej staje się nowym partnerem USA w regionie.

Trump spotkał się z nowym prezydentem Syrii już trzykrotnie, ostatnio podczas szczytu NATO w Ankarze, który odbył się w lipcu. Ocieplenie relacji doprowadziło do pogłębienia współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa oraz zniesienia amerykańskich sankcji, czego najnowszym przejawem była decyzja Departamentu Stanu o usunięciu Syrii z listy państw sponsorujących terroryzm po raz pierwszy od utworzenia listy w 1979 r.

Jednak otwarcie wyrażany podziw Trumpa dla Erdogana i syryjskiego prezydenta wywołał frustrację Netanjahu, który próbował przedstawiać Syrię jako cel wrogiej i ekspansjonistycznej polityki tureckiej. Biorąc pod uwagę stopień zaangażowania Ankary w rozszerzanie swojej obecności w Syrii, Orion stwierdził, że „wsparcie prezydenta Trumpa dla Erdogana i prezydenta al-Sharaa faktycznie budzi w Izraelu niepokój”.

Napięcia w relacjach na linii Trump—Netanjahu są coraz częściej zauważalne po sześciu miesiącach wspólnej wojny przeciw Iranowi. Trump ma też na koncie krytykę Izraela za ataki w Syrii, zwłaszcza podczas zeszłorocznych działań Netanjahu na rzecz wsparcia milicji Druzów (mniejszości etniczno-religijnej w Syrii) walczących z syryjskimi siłami bezpieczeństwa i lokalnymi plemionami. Ostatni atak spotkał się również z krytyką ze strony innych amerykańskich urzędników, a konkretnie ze strony Toma Barracka, ambasadora USA w Turcji i specjalnego wysłannika do Syrii. Potępił on „niepotrzebną eskalację” ze strony Izraela i stwierdził, że Izrael — wbrew wypowiedziom izraelskiego ministra obrony Israela Katza — nie poinformował wcześniej o ataku.

Wypowiedzi Barracka na temat Syrii wzbudziły ogromne kontrowersje. W udzielonym w ostatni piątek wywiadzie stwierdził, że Izrael nadal okupuje Wzgórza Golan od czasu ich zajęcia w 1967 r. Jednak w poniedziałek przyznał, że decyzja Trumpa z 2019 r. uznała ten sporny obszar za izraelski. Mimo to Telci określa Barracka jako kluczową postać w stosunkach amerykańsko-tureckich i uznaje jego wstępne wypowiedzi na temat Syrii za „jasny przykład” zmiany tradycyjnego amerykańskiego wsparcia dla Izraela. Tymczasem Orion dostrzega powody do niepokoju, jeśli obecny kierunek relacji zostanie utrzymany.

— Problemem nie jest samo istnienie rozbieżności między Tel Awiwem a Waszyngtonem, co nie jest nowością. Problemem jest tu możliwość pojawienia się głębszego strategicznego rozjazdu — administracja Trumpa postrzega Erdogana i al-Sharaa jako potencjalnych partnerów w kształtowaniu i stabilizacji nowego ładu regionalnego, natomiast Izrael widzi zarówno Turcję, jak i rodzącą się Syrię jako źródła zagrożeń, które należy powstrzymać — argumentuje.

Izrael i samospełniająca się przepowiednia

Nowy porządek regionalny nie ogranicza się jedynie do osi Ankara—Damaszek. W tym miesiącu Turcja podpisała pakt o wzajemnej obronie z Arabią Saudyjską i Pakistanem — posunięcie, które Trump uznał za dowód na to, „że Bliski Wschód się jednoczy i że kraje te wreszcie będą mogły bronić się w bardziej znaczący sposób”.

Reakcja Izraela była znacznie bardziej powściągliwa. Wkrótce po ogłoszeniu porozumienia Netanjahu odbył rozmowę telefoniczną z premierem Indii Narendrą Modim. Oba kraje współpracują bezpośrednio z ZEA i USA w ramach czterostronnego mechanizmu I2U2.

Izrael zacieśnił także współpracę z Grecją i Cyprem w ramach nazywanego tak przez Netanjahu „sześciokąta sojuszy”. Oba państwa mają własne spory z Turcją we wschodniej części Morza Śródziemnego — odnosząc się do ogłoszonych niedawno przez Turcję dwóch „morskich parków” na północnym Morzu Egejskim, minister spraw zagranicznych Grecji Giorgos Gerapetritis, ostrzegł: — Każda próba naruszenia naszych suwerennych praw spotka się z dosadną odpowiedzią.

Kiedy Netanjahu realizuje własną wizję „nowego Bliskiego Wschodu”, Orion dostrzega w tzw. porozumieniu mekkańskim Turcji, Arabii Saudyjskiej i Pakistanu „potencjalne powstanie architektury regionalnej konkurującej z izraelską wizją opartą na porozumieniach abrahamowych, normalizacji stosunków z Arabią Saudyjską oraz sieci partnerstw z umiarkowanymi państwami arabskimi”.

Nawet jeżeli pakt ten nie był wymierzony bezpośrednio w Izrael i może mieć na celu odstraszanie Iranu, który atakował już Arabię Saudyjską i innych amerykańskich partnerów w regionie, Orion uważa, że koalicja „łączy trzy ważne sunnickie potęgi — w tym państwo posiadające broń jądrową — w nowej strukturze bezpieczeństwa”.

— Jeśli Turcji uda się uplasować w centrum bloku sunnickiego — obejmującego Arabię Saudyjską, Pakistan, a w przyszłości być może również kolejne państwa — wpływ Izraela na kształtowanie nowego regionalnego ładu według własnych interesów może ulec ograniczeniu — dodaje.

Jednocześnie ostrzega przed możliwością powstania „samospełniającej się przepowiedni”, jeśli Izrael będzie nadal stosować rozwiązania siłowe.

— Izrael działa, by zapobiec temu, by Turcja i Syria stały się zagrożeniem, ale jego działania mogą w rzeczywistości wzmocnić postrzeganie Izraela jako wspólnego wroga i zachęcić do większej współpracy przeciwko niemu — uważa.

Czy da się uniknąć konfliktu?

Jeśli napięcia będą się utrzymywać, konsekwencje nawet ograniczonego starcia mogą okazać się dla Waszyngtonu poważniejsze niż już i tak destabilizujące skutki wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi.

Rich Outzen — były doradca cywilny i wojskowy Departamentu Stanu USA, a później pracownik biura specjalnego przedstawiciela ds. Syrii w pierwszej administracji Trumpa — ostrzega, że „prawdopodobieństwo konfliktu jest dość wysokie, biorąc pod uwagę agresywną postawę Izraela od 2023 r. polegającą nie tylko na odstraszaniu, ale i prewencyjnych uderzeniach wobec domniemanych zagrożeń na szeroką skalę geograficzną Bliskiego Wschodu”.

— Gdy taka strategia obejmuje nie tylko wspieranych przez Iran pośredników faktycznie atakujących Izrael, ale także sojuszników USA mających potencjał do zagrożenia Izraelowi albo ograniczania izraelskich operacji wojskowych nad cudzym terytorium i przestrzenią powietrzną, taki model odstraszania to przepis na niekończącą się wojnę, która łatwo może wymknąć się spod kontroli — mówi Outzen „Newsweekowi”. — To także bezpośrednio koliduje z podejściem Ankary, która dąży do stabilizacji i rozwoju gospodarczego w takich krajach jak Syria, Liban czy Irak, czyli tam, gdzie tureckie firmy i doradcy wojskowi chcieliby budować instytucje i wzmacniać struktury państwowe.

Pytany o to, jak Biały Dom mógłby uniknąć katastrofalnego scenariusza, Outzen wskazuje możliwość mediacji, w tym utworzenia specjalnego kanału dekonfliktowego, wcześniej zaproponowanego przez Barracka. Jego zdaniem przy zaangażowaniu USA w rozwiązywanie konfliktu z Iranem zażegnanie kryzysu izraelsko-tureckiego wymagałoby także intensyfikacji działań dyplomatycznych na rzecz deeskalacji i wzmocnienia współpracy gospodarczej. Zauważa jednak, że klimat polityczny w USA zmierza w innym kierunku.

— Nastroje w USA po obu stronach sceny politycznej są coraz bardziej niechętne bezpośredniemu angażowaniu się w sprawy Bliskiego Wschodu. Chcemy, by sojusznicy przejmowali inicjatywę i poprawiali warunki gospodarcze i bezpieczeństwo — zwraca uwagę. — Silni sojusznicy są korzystni, ale jeżeli dwóch mocnych sojuszników organizuje się regionalnie i ze sobą nie rozmawia, możemy sami przyczyniać się do powstawania antagonistycznych bloków.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

Młodzi boją się załatwiać sprawy. „Wypełnienie formularza to test dorosłości”

Młodzi boją się załatwiać sprawy. „Wypełnienie formularza to test dorosłości”

Narracja Putina się rozpada. Jego słowa zdradzają, co tak naprawdę dzieje się w Ukrainie [ANALIZA]

Narracja Putina się rozpada. Jego słowa zdradzają, co tak naprawdę dzieje się w Ukrainie [ANALIZA]

Mazowsze odkrywane na nowo

Mazowsze odkrywane na nowo

Tajemniczy lot szefa CIA do Moskwy. USA straciły kontrolę nad narracją

Tajemniczy lot szefa CIA do Moskwy. USA straciły kontrolę nad narracją

Klasa średnia żyje w lęku. „Są dni, kiedy wszystko mnie przytłacza”

Klasa średnia żyje w lęku. „Są dni, kiedy wszystko mnie przytłacza”

Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

Wylecieli z klasy średniej. „Powrót bywa trudny i nie chodzi tylko o pieniądze”

Wylecieli z klasy średniej. „Powrót bywa trudny i nie chodzi tylko o pieniądze”

Kiedy życie nie zwalnia, trzeba znaleźć miejsce, które pozwala się zatrzymać. Columna Medica łączy rehabilitację, zdrowie i dobrostan

Kiedy życie nie zwalnia, trzeba znaleźć miejsce, które pozwala się zatrzymać. Columna Medica łączy rehabilitację, zdrowie i dobrostan

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Prognoza pogody na czwartek. Po całym dniu spokoju nastąpi załamanie

Prognoza pogody na czwartek. Po całym dniu spokoju nastąpi załamanie

27 sierpnia, 2026
40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

40 lat temu nauczyciele protestowali przeciw kalkulatorom. Teraz strach wraca z powodu AI

27 sierpnia, 2026
800 plus dla dzieci z Ukrainy. Rodzice mają czas do 31 sierpnia – Biznes Wprost

800 plus dla dzieci z Ukrainy. Rodzice mają czas do 31 sierpnia – Biznes Wprost

27 sierpnia, 2026
Grecja. Samolot z turystami nie mógł wystartować. Pilot obstawał przy swoim

Grecja. Samolot z turystami nie mógł wystartować. Pilot obstawał przy swoim

27 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Maciej Berek w Trybunale Konstytucyjnym? Polacy zabrali głos, nowy sondaż

Maciej Berek w Trybunale Konstytucyjnym? Polacy zabrali głos, nowy sondaż

27 sierpnia, 2026
Młodzi boją się załatwiać sprawy. „Wypełnienie formularza to test dorosłości”

Młodzi boją się załatwiać sprawy. „Wypełnienie formularza to test dorosłości”

27 sierpnia, 2026
Rok szkolny 2026/27. W tej sieci zapłacisz najmniej za wyprawkę – Biznes Wprost

Rok szkolny 2026/27. W tej sieci zapłacisz najmniej za wyprawkę – Biznes Wprost

27 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.