Po tym jak prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek imię bohaterów UPA, w Polsce zawrzało. Czy Wołodymyr Zełenski popełnił błąd? Tak. Czy reakcja Polaków była przesadzona? Również tak, zwłaszcza atomowy gest prezydenta Nawrockiego, który na wniosek jednego z posłów Konfederacji zapragnął odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego.
Od tej chwili zaczęły się wyścigi, kto bardziej oburzy się na Ukraińców i uniesie się polskim honorem. Wszystko to w trakcie brutalnej wojny Ukrainy z Rosją i kilka tygodni przed organizowaną w Gdańsku konferencją na temat odbudowy Ukrainy po wojnie. Historia jeszcze raz przyćmiła nam osąd teraźniejszości i wizję przyszłości.
Zgrzyt między rządami i prezydentami pewnie da się jakoś załagodzić. Antyukraińskiego hejtu cofnąć się nie da, zwłaszcza że podsycają go wciąż politycy dla uciułania marnych punktów w sondażach. Od wykluczających wypowiedzi stygmatyzujących ukraińską narodowość internet aż kipi. Do tej pory w ustach osób publicznych takie słowa były raczej wyjątkiem i powodem do wstydu. Ale i tę granicę przekroczyliśmy.





